nicolaczek
Members-
Posts
527 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nicolaczek
-
WOW! Ale SUPER informacja! :) \o/\o/\o/
-
[quote name='tomtom666']Wyciąganie pojedynczych zwierząt jest niemożliwe przede wszystkim ze względów logistycznych - ani Viva! ani PdZ, ani tym bardziej żadna inna organizacja nie dysponują odpowiednim zapleczem, czyli 500 osobami które dysponują czasem i transportem. Wydawanie pojedynczych zwierzaków w schronisku, które leży na końcu świata, a psy nie są obfotografowane, mają pełno pasożytów i chorób to dobra taktyka, wiadomo że wiele nie zniknie, a co głupsi uwierzą, że "jest już dobrze". Ale jeśli zdecydowaliby się na taką akcję wyciągania zwierzaków w tajemnicy, przez podstawionych ludzi, w momencie gdy napisaliby tutaj o tym - zwierzaki nie byłyby już wydawane tym podstawionym osobom i tyle. Skąd wiesz, nicol, czy tego nie robimy, tylko po prostu nie piszemy o tym, bo patologia w Korabiewicach jest tak wielka, że po jednym naszym słowie takie adopcje się urwą? [/QUOTE] To robicie czy nie? Bo znów zauważam sprzeczność: najpierw piszesz, że "taka akcja jest niemożliwa ze względów logistycznych" a następnie "skąd wiesz, że tego nie robimy". Ale dobra KIJ Z TYM. Nie odpowiadaj. Jeśli robicie - chwała Wam za to. Mówię szczerze. I zdaję sobie sprawę, że nie ma co pisać o tym na tym wątku. Nie wiem tylko dlaczego koleżanki z ostatniej szansy mój pomysł wyśmiały. [quote name='tomtom666']Skąd wiesz, może gdybyś - zamiast kłapać dziobem na forum - zaoferowała nam swoją pomoc, to teraz byś tam właśnie jechała uratować jednego psiaka, dla którego znaleźlibyśmy dom?[/QUOTE] Skąd wiesz, że ja też nie pomagam? Otóż swoja pomoc w temacie K. zaoferowałam już dawno, ale w wątku POMOCOWYM, a nie tym w którym uwaga skupia się raczej na wzajemnych dissach. A więc pomagam mój drogi i dzięki tej a także innych pomocy kilkanaście psiaków znalazło się poza K., a kilka z nich ma już nawet DS. Oczywiście NIE piszę tego żeby się przechwalać, ale wyłącznie po to, żebyś nie wrzucał mnie do kategorii "kłapiących dziobem". Ironią losu jest to, że zaczęłam się wypowiadać na tym wątku tylko po to aby zwrócić uwagę osób, które ograniczały się tylko do umieszczania postów na forum na możliwość rzeczywistej pomocy, a na koniec sama zostałam zakwalifikowana do tej pierwszej kategorii :]. [quote name='tomtom666']Nigdy nie robiłem żadnej tajemnicy z mojej tożsamości, po prostu naprawdę nie widziałem żadnego powodu, dla którego miałbym pisać kim jestem [/QUOTE] No i świetnie. Miło poznać. [QUOTE]wydawało mi się, że w tym wątku piszemy o problemach zwierząt z Korabiewic, a nie snujemy spiskowe teorie i plujemy na siebie nawzajem, [/QUOTE]No mnie też, do momentu gdy wyskoczyłeś z tekstem o ludzkich zwłokach :]. [QUOTE]Jedyna naprawdę sensowna rzecz, jaką można zrobić w tej sytuacji, to dążenie do wejścia na teren ośrodka ludzi, którzy doprowadzą do uwolnienia wszystkich zwierząt.[/QUOTE]No i dążcie, czy ja mówię że to jest złe? A w sygnaturze wpiszę sobie chyba "NIE BRONIĘ I NIE JESTEM ZWOLENNICZKĄ MAGDY SZ. :/" Ktoś chciał dowody w postaci aktualnych zdjęć z K. Można je obejrzeć na wątku pomocowym. Co do fejsbuka się nie wypowiem, bo mam zablokowanego w pracy;/ ale jestem w stanie wyobrazić sobie, że Magda Sz. ma obsesję na punkcie niektórych osób i za nic na świecie psa im nie wyda.
-
[quote name='Agnes_Jot']bazarek dla Szarika idzie pełną parą!!!!! jest cioteńka kolejna co ma fanty na bazar dla łoneczka cudnego - może na czas zimy na jakiś hotelik uzbieramy chociaż. Agnes: a rzeczy, które zostały z mojego bazaru nie przydałyby się? Nie sprzedały się nr: 9, 14, 15, 16, link: http://www.dogomania.pl/threads/219792-BAZAREK-5-10-15-ciuchy-po-5-10-15-z%C5%82.-na-KORABIEWICKIE-biedaki-do-02.01.-g.-21.00
-
Nie mówię, żeby całe życie iść taką drogą. Mówię, żeby działać tak do czasu uzyskania możliwości legalnego i otwartego prowadzenia działań. Przecież to jest proste jak drut, wystarczą chęci: można skrzyknąć się w kilkanaście osób i pojechać do K. Każdy powie, że chce adoptować psa. Potem wszystkie te psy można oddać pod opiekę VIVIE czy innej organizacji, która tylko będzie chciała je wziąć.
-
malizna: ja szczerze powiedziawszy wierzę gagacie, bo podobne info odnośnie aktualnej sytuacji w K. pochodzi od tripti - osoby której ufam w 100%. Oczywiście potrafię zrozumieć, że Ty i inne osoby nie wierzycie i chcecie dowodów w postaci np. zdjęć i nie odbieram Wam tego prawa. Nie mam też zamiaru Was za to krytykować. Zofia.Sasza: od dalszych komentarzy dot. Twojej osoby się powstrzymam, w myśl zasady: "nie rozmawiaj z pewną kategorią ludzi, bo sprawdzą cię na swój poziom i przebiją doświadczeniem".
-
Ok to słuchaj go dalej i czekaj aż ci zaćwierka o tym, że "możesz już pomagać w kociarni". Mam nadzieję, że gdy ten dzień wreszcie nadejdzie, zostanie jeszcze jakiś kot do uratowania. Mój pomysł Cię rozbawił, a ja uważam, że jest przynajmniej konstruktywny i dałby wymierne efekty w postaci wyprowadzenia z K. choćby kilku psów. Jeśli ja bym była na miejscu VIVY tak bym właśnie postąpiła.
-
[QUOTE]Rozumiesz, ze gdyby pozwolono VIVIE na akcje adopcyjne, wyszloby kilkadziesiat zwierzat wiecej???[/QUOTE] A czy Ty rozumiesz, że dopóki VIVA nie może tam wejść konstruktywniejsze jest postępowanie gagaty, która pojechałka i zabrała jedno zwierzę od dziesiątków Twoich postów, w których nawołujesz "pozwólcie VIVIE wejść"? Czy rozumiesz, że dopóki VIVA nie znajdzie sposobu na wejście do K. (co JA TEZ MAM NADZIEJĘ, że wreszcie się stanie), trzeba postępować tak jak gagata i wyciągać choćby po jednym zwierzaku? Bo dla tego jednego to jest uratowanie życia. I to się liczy. I absolutnie nie powinno się takich działań deprecjonować, jak to próbuje robić tomtom pisząc do gagaty. Na koniec ponowię pytanie, które już zadałam, ale pozostało bez odpowiedzi: [QUOTE]Ja za to mam taki pomysł: [B]czy VIVA nie mogłaby wysyłać tam swoich ludzi (nie mówiąc o tym, że są z VIVY) i stopniowo zabierać psów? Tak ja gagata zabrała kota?[/B][/QUOTE]
-
No niezbyt konstruktywne Agnieszko, biorąc pod uwagę fakt, iż jest to (ze względów o których sama wspomniałaś) pomysł nie do zrealizowania. Ja za to mam taki pomysł: czy VIVA nie mogłaby wysyłać tam swoich ludzi (nie mówiąc o tym, że są z VIVY) i stopniowo zabierać psów? Tak ja gagata zabrała kota? Zofia.Sasza: a Ty skąd wiesz, że gagata został wprowadzona w błąd?
-
Spoko lajt - obiecałam to przesyłam ;) Z bazarku, który zrobiłam uzbierało się 167 zł. Ta kasa jest do podziału na Ilankę, Desę, Inkę, Bawarkę oraz Lolę i Fortunę czyli korabiewickie biedy- stosownie do potrzeb. Decyzja nalezy do Was dziewczyny. Reksa nie liczę, bo on póki co chyba dobra sytuację finansową ma, poza tym potrzebuje tylko na karmę.
-
[quote name='tomtom666']Szlag może człowieka trafić, wyciągnęliśmy stamtąd dziesiątki psów tylko w ostatnich miesiącach, doprowadzamy do tego, że w końcu są karmione - bo jakby nie my, to dalej by zdychały z głodu, w ciągu historii tego schronu wyciągnęliśmy i zapewniliśmy domy dla setek z nich, a potem przylezie taka baba i "A wy to tam tylko dziury w całym szukacie, dlatego was nie wpuszczają, a ja to jestem dobra i pomagam, bo jednego kota adoptowałam, a teraz sobie idę bo nawet nie warto z wami gadać, obiboki".[/QUOTE] Znaczy ja tu widzę drobną nieścisłość: jakim cudem WY (czyli, jak już zdążyłam zrozumieć jakaś organizacja prozwierzęca ew. PdZ) to wszystko uczyniliście w ciągu ostatnich kilku miesięcy, jeśli nie jesteście wpuszczani na teren K.? To raz. Po drugie: po co te tajemnice? Mógłbyś się w końcu przedstawić w sensie powiedzieć z kim sympatyzujesz/komu pomagasz. Inni jakoś nie mają oporów żeby mówić, że nie są związani z żadną organizacją, czy też są por. ostatnia szansa. [quote name='tomtom666']Tak się zastanawiam swoją drogą, czy jest jakaś możliwość wpłynięcia na organa odpowiedzialne za przywrócenie tam porządku - np wyegzekwowanie prokuratorskiego zakazu opieki który obowiązuje Szwarcową. Albo pociągnięcie do odpowiedzialności za znęcanie się nad zwierzakami, za wszystkie błędy i przewinienia na poziomie urzędniczym (różnica w ilości psów, olewanie sprawy przez wójta etc) już nie wspominając o skandalicznym umarzaniu wszelkich spraw przeciw panu G. Prokuratura i policja jest tu wyjątkowo opieszała, ale gdyby zrobić wokół tej sprawy spory szum, wypunktować wszystkie błędy i przewinienia władz a potem je odpowiednio nagłośnić - powinno coś się ruszyć. Bo w to, że sporo osób umoczonych w sprawę ma mocne "plecy" chyba nikt nie wątpi?[/QUOTE]Już to pisałam, ale się powtórzę: [B]trzeba było działać w 2005 r. jak sprawa była na tapecie (tj. postępowania było w toku).[/B] A nie teraz budzić się z ręką w nocniku jak wszystko jest poumarzane i zastanawiać się "jak tu rozliczyć i pociągnać do odpowiedzialności te wszystkie umoczone osoby", które (w co i ja nie wątpię i co też już pisałam) rzeczywiście nie są przeciętnymi szaraczkami. [QUOTE]TY tomtom wyciagnąleś i Ty doprowadzasz do tego, że w końcu są karmione? A co z Twoją alergią i 500 km odleglości? [/QUOTE]malizna dobre :D Gagato: bardzo się cieszę z twojego posta, w końcu jakieś wiarygodne info \o/ [quote name='tomtom666']Na koniec konstruktywnie - przypominam, że jeśli nie doprowadzimy w jakiś sposób do masowych adopcji, sprawa przyschnie, wszyscy zapomną, a Szwarcowa znowu zacznie gromadzić wokół siebie zwierzęta... Tego koszmaru mogło nie być, gdyby ludzie zareagowali kilka lat temu. Ale dali wiarę zapewnieniom, że jest OK. Nie pozwólmy, żeby historia się powtórzyła. Dociągnijmy tą sprawę do końca. I naprawdę warto działać szybko ... [/QUOTE]No właśnie, więc pytam: [B]jaki masz pomysł (tylko konkretnie) na "doprowadzenie w jakiś sposób do masowych adopcji"? Bo póki co jedna wycieczka gagaty (i adopcja przez nią kota), która starasz się zdeprecjonować i ośmieszyć zdziałała więcej KONSTRUKTYWNYCH rzeczy niż wszystkie Twoje posty w tym wątku razem wzięte. [/B]
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
nicolaczek replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Poszło 50 zeta na Spajkiego :) -
Okej wysłałam swoją deklarację - 50 zeta. Na Twoje konto malvaa :)
-
[QUOTE]Ciesze sie bardzo, ze podobno adopcje funkcjonuja (nie bylam, wiec z wlasnego doswiadczenia sie nie wypowiem), natomiast [B]w zadnym wypadku nie nalezy zostawiac takich spraw, zeby za 2-3 lata nie okazalo sie, ze mamy kolejne schronisko prowadzone przez Magde Sz, bo przeciez za wczesniejsze zadnych oskarzen nie bylo. [/B]/Agnieszka [/QUOTE]Ale czy ty naprawdę uważasz, że jeśli napiszesz na tym forum jeszcze 125 postów o tym, że Magda Sz. nie chciała wydawać psów do adopcji, doprowadziła schronisko do katastrofalnego stanu itd. itp. powstrzyma ją to przed założeniem za 2-3 lata kolejnego schroniska ? Że jedno ma na drugie jakiekolwiek przełożenie? [QUOTE]Czy pisze o tym, ze widzialam zabijane psy siekiera?[B] Zacytuj mi prosze gdzie - bardzo jestem ciekawa, bo nie lubie jak ktos mi wmawia cos czego nie napisalam/powiedzialam.[/B][/QUOTE]Ja o naginaniu faktów nie pisałam bezpośrednio do Ciebie. Nie jesteś jedyną osobą wypowiadającą się w tym wątku, więc nie wiem czemu wszystko bierzesz tak osobiście i się oburzasz. [QUOTE]I wlasnie przeszlosc nalezy rozliczyc tutaj bardzo dokladnie - a nie zamiesc slicznie pod dywan, bo TERAZ ludzie sa wpuszczani. Kilkanascie lat niewazne, tak? Niewazne cierpienie zwierzat, lepiej i tym nie mowic, pal diabli te umierajace koty, olac to.[/QUOTE]To wszystko jest ważne. Z tym, że (napiszę to po raz 500) takie "rozliczanie" na forum internetowym nic do sprawy nie wnosi. Jeśli chesz coś zrobić: idź na policję, napisz do nie wiem może wojewody/ministra. A nie wałkuj jedno i to samo przez 60 stron. Bo potem efekty są takie, że: psy jak były tak są w K. głodne i chłodne, mimo pokażnej liczby wirtualnnych "chętnych do pomocy", którzy zamiast rzeczywiście coś zrobić dopisują kolejne, coraz bardziej szokujące i nieprawdopodobne rozdziały tej historii (por. opowieści "z akt sądowych o zwłokach ludzkich na terenie K.). [QUOTE][B]Ech szkoda na to czasu, roztrząsać co było. Waźne jest co teraz i przyszłość oraz skuteczne działania. Ewa [/B][/QUOTE] No i dokładnie zgadzam się w 100%. Co do niewpuszczania członków niektórych organizacji: jestem w stanie w to uwierzyć. Podejrzewam, że Pani Magda (jako osoba starsza) może mieć okreslone rzeczy "wtłoczone do głowy" w sensie, że VIVA jest be, że ostatnia szansa jest be itp. Jeśli byłabym na waszym miejscu - olałabym to. W sensie nie przyznawałabym się ska jestem i robiła swoje. A baba niech gada co jej się żywnie podoba.
-
Rozumiem, że ty widziałaś jak zabija psy siekierą i zakopuje na terenie K. ludzkie zwłoki? O takie "fakty" mi chodzi. Poza tym tak jak już pisałam TERAZ ADOPCJE FUNKCJONUJĄ, LUDZIE SĄ WPUSZCZANI, więc po co ciągle wracać do tego kto kogo w przeszłości zbluzgał i nie wpuścił? Powinniśmy się skupić na pomocy psom i wyciąganiu ich stamtąd a nie na ciągłym rozliczaniu, które nic nie wnosi do sprawy.
-
[quote name='mysza 1']A nie wiem, Beka zajmuje się ich adopcją, ostatnio jak rozmawiałyśmy to żaden nie znalazł ale może się coś zmienilo. Oby :) Dzięki serdeczne :)[/QUOTE] Ja też czytalam post tripti na pomocowym, mam nadzieję, że to prawda. Swoją deklarację wyślę na dniach, kurde moje fundusze są niestety w bardo opłakanym stanie - byle do 10go ;)
-
[QUOTE]Napisał [B]gagata[/B] [URL="http://www.dogomania.../showthread.php?p=18302010#post18302010"][IMG]http://www.dogomania.../images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Czyli fikcyjne zgłaszanie odłowionych psów gminom nigdy nie miało miejsca? Nie bywało tak,że za jednego odlowionego psa specjalisci potrafili pobrac kasę z trzech gmin? I fikcja jest to (cyt.boz):"Sąd Rejonowy Sąd Rejonowy w Żyrardowie zgodził się na umorzenie śledztwa, podzielając stanowisko Prokuratury, że sprawa nie dotyczyła ochrony zwierząt lecz [B]prawidłowego funkcjonowania instyucji państwowych i autorytetu władzy publicznej.[/B]" ?[/QUOTE]Szczerze powiedziawszy ja jestem bliska zgodzenia się z gagata w tej kwestii. Też uważam, że najprawdopodopodobniej fałszowano statystyki, w celu wyciągnięcia kasy od państwa. Kto się to kasą podzielił - to jest pytanie. Nie chcę już snuć swoich przypuszczeń, ale biorąc pod uwag wieloletnie zamiatanie pod dywan sprawy K., przechodzenie do porządku dziennego nad gromadzeniem przez Magdę Sz. coraz większych ilości psów przy jednoczesnym braku możliwości zajęcia się nimi - sami sobie dopiszcie jaka kategoria ludzi może być tam umoczona. Nie wydaje mi się, żeby było możliwe ukrycie zwłok 4000 psów nawet na tak dużym terenie jakim są K. [B]Mam nadzieję, że ktoś oprócz UlaFeta zwrócił uwage na mój post o tym, że do K. można obecnie wejść normalnie i adpotopwać psa/pomogać.[/B] Chciałam to jeszcze raz podkreślić, bo uważam, że to najistotniejsze info z 5ciu ostatnich stron tego wątku. I podpisuję się pod powyższym postem gagaty. Nie bronię Magdy Sz., nawet nie znam tej kobity, ale jestem przeciwko naginaniu faktów.