No właśnie nie jest to tak do końca.Kaja przybiega do nas głównie wtedy, gdy widzi, że mamy piłke w ręku, ale nawet jak ją dogoni to często wypuszcza z pyszczka, bo cos innego ja zainteresowało. Wtedy w ogóle nie reaguje na swoje imię, ale na szczęście i nie ucieka, więc trzeba za nią szybko pójść. Może to nowe zapachy.Mam wrażenie, że to nie jest jej imię. Jak będę sama z nią w domu, to spróbuję wybadać na jaką głoskę najbardziej reaguje. Wczoraj w parku zobaczyła wiewiórkę(a w naszym parku na Lotniczej jest ich bardzo dużo) i tak mnie nagle pociągnęła, że chciało rękę wyrwać. Jak widzicie na filmiku, mamy taką ,, naszą" łączkę, gdzie praktycznie nie przychodzą inne psy, wiec jest w miarę bezpieczna i psina może się wybiegać. Pozdrawiam