Jump to content
Dogomania

mila-ada

Members
  • Posts

    2929
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mila-ada

  1. [quote name='magenka1']a można liczyć na nowe foteczki Kai , od tego podkradania jedzenie to ona musiała się już zaokrąglić ładnie :)[/QUOTE] Oczywiście, zrobimy naszej modelce sesję zdjęciową i wrzucimy. Urodziwa z niej panna, że hej! Ale nochala nie zadziera i zakolegowała sie już ze wszystkimi zwierzakami w naszej bramie. Pozdrawiam
  2. :lol:Taak... ulubioną ciotkę z pewnościa wykorzystamy.:lol:[quote name='czaczarka']Taaak, albo podrzucić Kaję do ulubionej ciotki w razie potrzeby :lol:[/QUOTE]
  3. Witam Tak, to od nas ale wysłane z konta męża. Pozdrawiamy[quote name='Bjuta']Mila-Ado - dostaliśmy 50 zł oz ZM z Wrocławia, to od Ciebie, prawda? Na razie tak księguję w poście rozliczeniowym. Wielkie dzięki!! Listopad był dla Griny b. przychylny - dwie wpłaty jednorazowe 370 zł od Bożeny z Zabrza i 50 od Milo-Ady i dzięki temu po opłaceniu 370 zł za hotelik - dziewczyna jest na plusie! (Zostało jej 210 zł) Uffffff.[/QUOTE]
  4. :cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3:
  5. No i minął kolejny tydzień.:multi: Kaja już jest całkiem nasza. Reaguje na przywołania w parku (biega bez smyczy). Nawet, jeżeli wystartuje do jakiegoś psa, to na komendę zawraca. Oczywiście za każdy posłuszny powrót jest wypieszczona i pochwalona. Mamy tylko jeden problem- sięganie po nasze jedzenie. Ostatnio wyjadła mięso z garnka,:shake: który stał na kuchence( fakt, ze to było mięso dla niej, ale nie na raz). Jeżeli jej tego nie oduczę, to kiedyś się poparzy:crazyeye: Od tamtego dnia, kiedy obszczekała gości na swoich ,,chrzcinach", nie zaszczekała już na nikogo. Jest aż za bardzo wylewna dla gości bo nie daje im posiedzieć, tylko domaga się pieszczot. W najbliższym czasie chcemy ją wypróbować na koty. Pojedziemy z nią do córek, które mają dwa koty( jeden strasznie płochliwy a drugi ślepy ale bardzo śmiały i otwarty na kontakty). Trochę się tego boję, bo nie znam reakcji psa ani kotów. Byłoby fajnie, gdyby potrafiły współistnieć ze sobą i można by było przyjąć do domu zwierzaki, jak trzeba by się nimi zaopiekować. Pozdrawiam
  6. [quote name='LILUtosi']Bazylek pojechał też do cudownego domku pod Bogatynie. Nie ma szans żeby to ten sam byl. ;-) Cieszę sie że Kaja zachowuje się w normie a kurczak to nie lada pokusa dla każdego zwierzaka a ona jak to kobieta ulega pokusom. :evil_lol:[/QUOTE] Nagadałam jej do słuchu, ale chyba nie przejęła tym za bardzo bo cały czas merdała ogonem. Żadnej skruchy. A tak w ogóle, to ma coraz większy apetyt i nie wiem, czy nie powinnam jej zwiększyć porcji chrupek. Zawsze dostaje polane wywarem z kości cielęcych bo suchych jakoś nie lubi. Pozdrawiam
  7. Chyba za bardzo Kaję chwaliłam:lol: bo dzisiaj zjadła kurczaka ze stołu:evil_lol:
  8. [B]Tak[/B], wybraliśmy ją na podstawie zdjęć od Lilu, bo wcześniej już siedzieliśmy w aucie, żeby wziąć Wolwerina(może przez v?), ale okazało się, że on nie może chodzić po schodach. Już na miejscu, Grina obchodziła na szerokim łukiem i Lilu mówiła, że ona nie bardzo sie jeszcze nadaje do adopcji, bo może nam zwiać. Mimo to byliśmy zdecydowani spróbować zmierzyć się z problemem i oswoić ją. Oglądalismy jeszcze inne psy do adopcji i... mąż zobaczył Kaję. To była miłość od pierwszego wejrzenia chociaż stale o Grinie myślimy.
  9. Chcemy wpłacić coś na Grinę. Prosimy o numer konta. My pojechaliśmy do Lilu po Grinę a wyjechaliśmy z Kają Pozdrawiam
  10. Dziś mijają 4 tygodnie. Nie chcę zapeszyć, ale ona jest taka grzeczna, że aż mnie rozczula. Uczy się nie ignorować zaczepki agresywnych psów( jeży sierść na karku, ale nie szczeka i nie naskakuje. Bawiła się już z dwoma dużymi psami w parku. Właścicielowi Haskiego wspomniałam, że miała przyjaciela owczarka niemieckiego o imieniu Bazyl i on powiedział, że widuje w naszym parku właśnie owczarka, :crazyeye:którego wołają Bazyl. Czy ktoś może ma informacje, o losach jej Bazyla? Może to ten? Kaja nie warczy juz na gości i w ogóle jest jedynym psem w naszej klatce, którego nie słychać.Czasem zaszczeka jak ktos do nas zadzwoni do drzwi, ale na inne dźwięki tylko strzyże uszami i stoi przy drzwiach. Wylicytowałam na bazarku frisbee. Mam nadzieje, że będzie się chciała nim bawić, a tak w ogóle, to ona w zabawie strasznie przypomina kota. Trąca piłkę łapą, nosem, biegnie za nią. Kończę, bo mąż mnie pogania:lol:. Pozdrawiam dogomaniaków
  11. To niesamowite, że tyle osób się odezwało :oops:. Wczoraj byliśmy z psicą w lasku osobowickim. Są tam zupełnie dzikie haszczowiska nad Odrą. Co ona tam wyprawiała, to trzeba było zobaczyć. Biegała ile Bozia dała w nogach(jak dziki koń na prerii). Miała z tego taka frajdę, ze szok. Jednak na każde zawołanie zaraz przybiegała do nas. Żałowałam, że nie mogę tego sfilmować. Pozdrawiam
  12. Jak to miło, że ktoś jeszcze zagląda na wątek Kaji;)
  13. Witam wszystkich dobroczyńców Kaji. Minęło właśnie 3 tygodnie od kiedy Kaja jest u nas. Wczoraj została zaczipowana. Lekarz określił jej wiek na ok. 2 lata a może mieć nawet 1,5 roku a nie 4 lata, jak ma w książeczce. Tak jak przewidziała LILU, Kaja po 3 tygodniach zaczyna bronic swojego terytorium. W piątek urządziłam tzw ,,chrzciny"Kaji( mamy taka tradycje w pracy, że jeżeli któraś z koleżanek ma nowego pieska, to się spotykamy i obdarowujemy pieska). Jakież było moje zdumienie,:crazyeye: kiedy Kaja na niektóre koleżanki zaczęła warczeć i szczekać. Towarzystwo się przestraszyło a ja musiałam Kaję zamknąć w sypialni.:shake:Po pewnym czasie wypuściłam ją i sytuacja się powtórzyła. Znowu ją zamknęłam. Kiedy po raz trzeci ją wypuściłam, to położyła się koło mnie i już była spokojna, ale koleżanki siedziały sztywno, bo nie wiedziały co się może nie spodobać psu. Dla nas, Kaja jest coraz fajniejsza. Ciągle chce się tulić, rozumie podstawowe komendy,Przestała podgryzać meble, nie znosi już wszystkiego na wersalkę, tylko moje kapcie. Potrafi być nawet namolna ze swoją czułością, ale jak powiemy,,odejdź", to zawsze posłucha. Pięknie aportuje piłkę(za paróweczkę oczywiście). Najlepszą jednak zabawka jest butelka po mineralce- czyste szaleństwo.:lol: Pozdrawiam
  14. Dzięki. Mam nadzieję, że Basia1244 odezwie się.
  15. Hej Wrocławianki! Na 10 km dystans to się nie odważę, ale bardzo bym chciała żeby moja KAJA zaprzyjaźniła się z jakimś psem i żeby mogły się wybiegać. Mieszkam na Lotniczej za ASTRĄ. Czy ktoś z Dogomaniaków mieszka w pobliżu i byłby chętny?
  16. [B]Kaja[/B] chyba czuje się już u siebie, bo zaczęła rozrabiać. Zaczęła ściągać różne rzeczy z blatu w kuchni albo stołu. Postanowiłam ją tego oduczyć i za radą weta kupiliśmy TABASCO. Kładłam na blacie różne smakołyki umoczone w tym specyfiku. Czekałam , kiedy się skusi i jaka będzie reakcja. Kiedy Kajka ściągała kawałek boczku z blatu, udawałam, ze nie widzę. Kaja natomiast zjadła to piekące mięso i nawet się nie skrzywiła. Popiła wodą i ok. Następnym razem mocniej umoczyłam, ale efekt był ten sam. Zdjęła sobie na podłogę, zaczęła lizać i zjadła. Wczoraj kupiliśmy w sklepie zoologicznym specjalny spray z gorzką substancją do spryskiwania rzeczy, które psy podgryzają. Dzisiaj położyłam na blacie wędlinę spryskaną ta goryczą. I co się stało? Dokładnie to samo. Kaja w ogóle nie zareagowała. [B]To jakiś kosmiczny pies...[/B]
  17. :lol:[quote name='brzośka']Ooo, Wrocław! ja wprawdzie z Oleśnicy, no ale to przecież rzut beretem ;) a wrocławianki znajdziesz m.in. tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192672-Wroclaw-psy-w-potrzebie.Watek-informacyjny[/URL].[/QUOTE] W kierunku Oleśnicy jeżdżę na grzyby.:lol:
  18. Ślicznie dziękujemy za piękne kwiaty.
  19. Witaj! Nie bardzo rozumiem, bo myśmy podpisali umowę adopcyjna w hoteliku i dostaliśmy jej książeczkę zdrowia.
  20. Cieszę się, że wszystkim Wam , tyle radości sprawiła adopcja Kaji. Jednocześnie jesteśmy ogromnie zdumieni wielkim powodzeniem Kaji. W momencie adopcji nie byliśmy w ogóle tego świadomi, a prawdę mówiąc celem naszej podróży była dużo mniejsza suczka Grina. Przez półtorej godziny oglądaliśmy różne psy w hoteliku, a Kaję przedstawiono nam dopiero na końcu. I prawdę mówiąc, w suczce zakochał się mój mąż(moim celem był piesek do kolan). Starania i popularność Kaji jest dla nas dużym zobowiązaniem, aby stworzyć jej szczęśliwy dom. Co do szampana, to my dołączymy się z lampka wina :evil_lol: choć Wrocław daleko od Bielska. (Mam pytanko: Kto z Dogomaniaków jest z Wrocka?) Pozdrawiam
  21. Sory za głupie pytanie. Jak wygląda sytuacja finansowa Bolusia? Moze jakis grosik dorzucę, tylko nie mam numeru konta.
  22. Dzięki za info. Kaja zostaje u nas ( jeżeli nas sąsiedzi nie wymeldują bo ona bawiąc się rzuca różnymi rzeczami do góry a one z hałasem spadają na podłogę). Można więc zdjąć banerek Kaji, choć byłabym wdzięczna za przesłanie mi go na pamiątkę na maila (mila-ada@gazeta.pl).
  23. Witam Wszystkich! Widzę, że można wspomóc różne zwierki biorąc udział w licytacjach BAZARKU, ale nie mogę się zorientować, jak to zrobić? Czy trzeba się gdzieś specjalnie zalogować? Gdzie można obejrzeć fanty? Czy można wystawić własne rzeczy na taką licytację? Będę wdzięczna za wskazówki.
  24. Witam! Takie słowa to miód na duszę.:)
  25. Jak czytam wasze wpisy, to mam wrażenie, że my nie mamy problemów z KAJĄ. Już załapała czego chcemy od niej na spacerach. Chodzi prawie idealnie na smyczy. Kiedy zostaje w domu sama, zbiera wszystkie leżące luzem rzeczy i układa na wersalce w pokoju. Ostatnio po powrocie zastałam poukładane kapcie, buty , swoja piżamę i jakąś bluzkę. Nie gryzie tych rzeczy, tylko je kładzie na wersalce. Pierwszego dnia specjalnie zostawiłam w przedpokoju stare buty, żeby zobaczyć czy ich nie pogryzie. Zgadnijcie gdzie je znalazłam po powrocie. Koleżanka się śmieje, że Kaja chce nas nauczyć porządku :lol:. Martwi mnie tylko jak nie chce jeść ale Pani z Hotelika dała nam świetna radę, żeby polać karmę olejem. To naprawdę działa. Dziś wprowadziliśmy jej karmę ,, Irlandia", ale tej tez nie chciała ruszyć dopóki nie została okraszona olejem z winogron. Chciałabym ja oduczyć wspinania się na nas . Może macie jakieś dobre sposoby?
×
×
  • Create New...