Jak czytam te pesymistyczne opowieści o Kai, to aż się wierzyć nie chce, że taką metamorfozę przeszła :) Kaja w domu nie sprawia praktycznie żadnych kłopotów, pies do kochania i miziania, pupilek wszystkich odwiedzających nas gości :) Heda widzę też duży progres, oby to się opłaciło i ktoś ją przygarnął. Może się okazać, że w domu przejdzie transformację, jak nasza Kaja :))