Jump to content
Dogomania

martuuch

Members
  • Posts

    56
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martuuch

  1. Byłyśmy dzisiaj na spacerze w piątkę,psiory latały bez smyczy razem i wszystko było ok dopóki Mila nie wytarzała się w czymś cuchnącym. A, że spieszyłyśmy się z Mamą do wyjścia, to musiałyśmy biszkopty zamknąć w pokoju w piwnicy. Efekt? Całe pomieszczenie zanieczyszczone :/ ech, nie wiem jak to będzie, jak w końcu skończy się dobrobyt i spanie w moim pokoju. Najbardziej cieszy mnie, że Kreska jest z dnia na dzień coraz bardziej przyjazna :) jak przychodzę do domu to czeka razem z Milą i się tuli i cieszy :D kupiłyśmy więcej niebieskich kocyków, bo te już musiały iść do prania :P
  2. Nie, nie są i starsza na pewno nie będzie, młodsza raczej też nie. Zresztą, nie jest to aż tak strasznie uciążliwe, bo są malutkie :) gdyby były wielkości Kai, to bym się bardziej denerwowała :D leżą sobie właśnie moje psiory trzy w pokoju, każda na swoim miejscu i jest spokój :D miło :)
  3. Jak wzięłyśmy Kaję, to też często się załatwiała :) więc może faktycznie przeziębienie albo nerwy. Wydaje mi się, że starsza jak chce wyjść, to się kręci po całym pokoju, natomiast u młodszej żadnych sygnałów nie zauważyłam. Z tym bieganiem do wyjścia,to nie taka prosta sprawa, bo trzeba pokonać schody i to razy dwa, a na dodatek dopóki nie wezmę smyczy do ręki, to nie ma szans żeby ze mną zeszły :) No nic, mam nadzieję, że z czasem ten problem się rozwiąże :) Mila,to jest taka, że tylko się ruszę i już za mną tup tup tup i nawet pod biurkiem kocyk musiałam dać, bo ona musi mnie pilnować cały czas :D natomiast Kreska, pomimo pogody, chętnie zwiedza ogródek... nie garnie się tak bardzo do człowieka, ale lubi być w pobliżu i przychodzi czasem na smyranie :razz:
  4. Karmy mamy dużo, niebieskie kocyki po 7 złotych z Ikei(polecam :D) i miseczki też niedrogie, więc biszkoptom nic nie trzeba ;) najlepiej więc wspomóc inne pieski :) ale jeśli znacie jakiś złoty środek na oduczenie ich załatwiania się w domu, to chętnie skorzystam :D albo żeby chociaż dawały znać, kiedy potrzebują spaceru. Niestety, ile bym ich nie wyprowadzała, zawsze na podłodze czeka jakaś "niespodzianka" :D dobrze, że są małe :D no i dzisiaj w nocy młodsza dała mi popalić. Zamknęliśmy je w pokoju obok, gdzie mają swoją kanapę, miseczki, ciepełko i pierwszą noc grzecznie tam spały. Ale Mila protestowała i próbowała wyważyć drzwi :D z pewnym skutkiem (zamek jest popsuty, od tego drapana i skakania drzwi się uchyliły) i tak o to o 3 w nocy ujrzałam jej radosną mordkę. No cóż. Nie miałam wyjścia, musiałam je wziąć do siebie żeby nie zostały śniadaniem Kai :D Rano mała kupa na środku pokoju- uroki rozdzicielstwa :D
  5. Nie chodzi o to, że Kaja warknęła, tylko, że babcia się nastroszyła i pokazała ząbki :D nie da sobie w kaszę dmuchać :D
  6. o, za szybko pochwaliłam Kaję-właśnie miały pierwsze starcie z babcią ;D
  7. Prawda jest taka,że gdyby nie wątek na dogo, to byśmy o biszkoptach nie usłyszały :) dlatego zachęcam wszystkich znajomych,którzy myślą o piesku żeby poszperali na tych wątkach schroniskowych:) baaaardzo pomocne! No i oczywiście dzięki Basi i Waszym ciepłym słowom decyzja stała się prostsza :) Śpią sobie teraz moje córeczki i tak słodko wyglądają na tym niebieskim kocyku :D Starsza jest bardziej wycofana, strachliwa, za to młodsza- wulkan energii :D jak widzi smycz, to dostaje szału radości i trzeba nieźle się nagimnastykować żeby jej podpiąć smycz do obroży :P a jaka skoczna! Muszę tylko ukrócić, to skakanie podczas spaceru, bo spodnie mam czarne od psich łapek :P nie chcę zapeszać, ale zachowanie Kai budzi nadzieję, że może psiory się dogadają...a przynajmniej będą tolerować:)
  8. W wyborze imion kierowałam się(jak zawsze) jakimś istniejącym imieniem- w bajce,filmie,piosence czy książce ;)) tak więc, z sentymentu do książek Małgorzaty Musierowicz, starsza to Kreska, a młodsza- Mila :)idziemy na spacer ! Miłego sobotniego popołudnia życzymy :*
  9. pogardziły kocykiem i rozłożyły się na kanapie:D na dniach kupimy im jakieś porządne posłanie ;)) na spacery chodzą chętnie, ale i tak znajdujemy co chwilę małe żółte plamy na podłodze ;P więc nie wiem, może kwestia kilku dni jak się przestawią na załatwianie potrzeb podczas wychodzenia ;) suchą karmę(rozmiękczoną) trochę poskubały, ale starsza pożarła wczoraj dwa Dentastix (swój i córy) :D Kaja przyłazi ciągle na górę i siedzi z nami, nie zwraca uwagi na biszkopty...chyba, że zejdą na dół ;P a jak wejdą do salonu ,to już w ogóle wielce oburzona :D biszkopty przywłaszczyły sobie fotel w moim pokoju, a wieczorem przysunęłam go do biurka i oglądaliśmy filmy w trójkę ,dzisiaj rano to nawet i w piąkę(+ Mama i Kaja) :D
  10. Biszkopciki są i mają się dobrze(taką mam nadzieję :D). Kaja raz je ignoruje, raz warknie, ale pilnujemy żeby nikomu nie stała się krzywda. Są słodkie, przytulaśne i cuchnące :D
  11. Zbieramy się na zakupy dla biszkoptów, po południu je odbieramy i może już wieczorem relacja z pierwszego dnia w domu :D jak tylko odkryję, jak się zamieszcza tu zdjęcia, to powrzucam foty :D
  12. Dom mamy duży i dużo rąk do głaskania, więc myślę, że jakoś to będzie. Kaja ma swoją miejscówkę na kanapie w salonie, przy Mamie, gdzie spędza większość czasu, więc o ile biszkopty nie upodobają sobie salonu jako miejsca, gdzie koniecznie muszą być, to mogą siedzieć ze mną na piętrze(jeśli jestem w domu,to głównie w swoim pokoju). Kaja łazi prawie po całym domu, ale biszkopy dostaną osobny pokój, gdzie będą jadły,spały i spędzały czas, kiedy nas w domu nie będzie. Wiem, że nie będzie lekko, ale skoro udało nam się przystosować Kaję do zasad panujących w domu, jak ją zabraliśmy ze schroniska, to może i uda nam się ją przystosować do nowych zasad, już z biszkoptami :) na pewno zrobimy wszystko co w naszej mocy żeby Kaja biszkopty zaakceptowała w pełni i żeby biszkopcikom było dobrze z nami :)
  13. Pewne ;) o ile jakaś burza piaskowa czy wichura nam nie przeszkodzi w dotarciu do schroniska :D
  14. Miły spacer i biszkopty jadą jutro do domu :))
  15. trzymajcie kciuki za czwartek i oficjalne zapoznanie dziewczyn:)
  16. Może w przyszłym tygodniu :) muszę się z Mamą dogadać, bo sama z Kają nie przyjadę :P Macie jakieś pomysły na imiona dla nich :D?
  17. Oby Kaja podzieliła się berłem władzy w domu:D kurczę, tak bym chciała żeby wszystko poszło dobrze, że nie mogę przestać o tym myśleć :P
  18. Na pewno ma to jakiś wpłwy, w końcu dzięki takiej metodzie mamy Kaję :D Powiedzieliśmy jakiego mniej więcej psa szukamy, Paweł pokazał nam kilka suczek, po czym nawychwalał się na temat Kai ,dał nam ją na spacer no i przepadłyśmy z Mamą :D
  19. To chyba przeznaczenie, że Skubi znalazł dziś dom :D same się z Mamą zastanawiałyśmy nad jego adopcją,ale skoro ktoś nas ubiegł, to biszkopty dostały szansę :))
  20. Opieka weterynaryjna-pierwsza klasa :) ! Znieczulenie zewnątrzoponowe i eleganckie zszycie, Kaja faktycznie jakby zapomniała o operacji i już wyleguje się na kanapie :) jestem bardzo optymistycznie nastawiona,co do przygarnięcia suczek, mam nadzieję,że wszystko pójdzie sprawnie i już niedługo uraczę Was zdjęciami z nowego domku :D
  21. [quote name='Gruba Berta']ale branie Kajuchy do schroniska to nie jest chyba najlepszy pomysl ? - to bedzie dla niej prawdziwa trauma ! - pomysli ze wraca do schronu - chyba psinki powinny spotkac sie poza schroniskiem ?[/QUOTE] Kaja była dzisiaj w schronisku na sterylizacji, trochę się denerwowała, ale generalnie nie było źle. Myślę, że jakoś damy radę zapoznać je w dogodnych warunkach :)
  22. Ach, my już chyba tak mamy z Mamą, że bierzemy ze schronu największe bidy, których nikt inny nie chce,tak jak było z Kają :P mam nadzieję, że się wszystko dobrze ułoży, oczywiście będę na bieżąco informować :)) teraz właściwie wszystko zależy od Kai ,bo my jesteśmy zdecydowane :))
  23. Tyle tu pesymistycznych wpisów na temat losu biszkopcików, że postanowiłam wnieść promyk nadziei :D Jak tylko Kaja wydobrzeje(póki co leży biedna, zawinięta w koc i się trzęsie), to na pewno damy znać!
  24. Coś będziemy kombinować żeby się dziewuchy dogadały :)
  25. Przejedziemy się do schroniska na jakiś wspólny spacer :) z Kają jest tak, że jak jesteśmy na spacerze, to czasami rzuca się do psów, ale jak już wpadnie ktoś w odwiedziny ze swoim psiakiem, to nie sprawia problemu. Więc ciężko powiedzieć. Poza tym, te kilka lat w schornisku przeżyła z innymi, więc może obejdzie się bez dramatów:)
×
×
  • Create New...