Jump to content
Dogomania

martuuch

Members
  • Posts

    56
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martuuch

  1. Kochane :) Jakiś czas temu wzięłyśmy udział z naszą gromadką w filmiku promującym adopcję ;) oto efekty(od 1:59 jesteśmy my :) ) : [url]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=WC3U44Ho1yE[/url]
  2. Myślę, że dobrze, gardło na pewno się poprawiło, no i energii też przybyło:) Krecha biega, skacze, kręci kółka, no i oczywiście bezczelnie pozwala sobie na włażenie na wszystkie kanapy, fotele i oczywiście moje łóżko-bez zaproszenia :D
  3. zimowe zabawy :) [IMG]https://picasaweb.google.com/110393517697514671961/15Stycznia2013#5835923766257101538[/IMG][IMG]https://picasaweb.google.com/110393517697514671961/15Stycznia2013#5835923766257101538[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-D3X3dOtGUAk/UP1dwhrc2GI/AAAAAAAAAOk/L2zesWmveK8/s720/IMG_6091.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-VGnlrTZjBrA/UP1dvtADquI/AAAAAAAAAOg/Q1RKU2pCryo/s720/IMG_6088.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-969ckX39rag/UP1dxN788wI/AAAAAAAAAOs/UgAcyGcP7_Y/s720/IMG_6095.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Cfj9HMXxM2s/UP1dzbWl02I/AAAAAAAAAPE/ozT7FMpeoIg/s720/IMG_6108.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-PMSFQq_mBs8/UP1d0SPo9eI/AAAAAAAAAPM/2Qbh51C_66I/s720/IMG_6109.JPGhttps://lh3.googleusercontent.com/-PMSFQq_mBs8/UP1d0SPo9eI/AAAAAAAAAPM/2Qbh51C_66I/s720/IMG_6109.JPG[/IMG][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-PMSFQq_mBs8/UP1d0SPo9eI/AAAAAAAAAPM/2Qbh51C_66I/s720/IMG_6109.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-BzCg6eoIzQw/UP1d1fXhurI/AAAAAAAAAPY/UptjC7ukH1Q/s720/IMG_6117.JPG[/IMG] mała zaraza [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-sEOH8LbkatE/UP1d7yyGdpI/AAAAAAAAAQQ/A8sNG0x21HQ/s720/IMG_6182.JPG[/IMG]
  4. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-aeu4IhMk6xA/UP1dsl9QlVI/AAAAAAAAAOE/rdlMdqtLkxU/s720/IMG_6031.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-RTSpOM93gSo/UP1d9eFCPAI/AAAAAAAAAQc/tFjVu6t_Fi8/s720/IMG_6217.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-GEnc0hB8_hc/UP1d39KLgXI/AAAAAAAAAPo/yfGcD_7WzYs/s720/IMG_6133.JPG[/IMG]
  5. Tak więc.... Kreska ma zapalenie krtani, jest pod opieką weta i już jej się bardzo poprawiło :) jak wyleczymy gardło, to kaszel i wymioty znikną. Mila dzisiaj znowu rzuciła się na Kreskę i gryzła ją za łapy, ale na szczęście Kreskę pobolało i przestało. Nie wiem, co się z Milą dzieje :/
  6. Bo Krecha ma swój własny system psich obowiązków i przywilejów :D zapomniałam wspomnieć, że jakiś czas temu nasze psiory brały udział w sesji promującej adopcje :) było fajnie, chociaż ciężko było ustawić je przodem do obiektywu, bo się wierciły i domagały miziania. Biszkopty się spodobały"ojej one są identyczne"(czyli standardowa reakcja ludzi, jak je widzą razem:D) i dostały dodatkowych kilka zdjęć. Niestety, dostaliśmy tylko dwa zdjęcia :(
  7. sprawiedliwość... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Z1eG38JvdxA/UOI7itaAiVI/AAAAAAAAALA/T1BxCV2Gqfw/s640/Zdj%C4%99cie0279.jpg[/IMG] ...według Kreski :D [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-DSRkTO0UN7s/UOI7nHip6pI/AAAAAAAAALI/qqiR8l7-IFA/s640/Zdj%C4%99cie0278.jpg[/IMG] Mila pełna życia :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-RAHkEGy2oTA/UOI8WJAoq1I/AAAAAAAAALk/4L10zzqFJS0/s700/IMG_2971.jpg[/IMG] Kreska woli spanie :P [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-PyffvcyHTy4/UOI79EsNDxI/AAAAAAAAALc/i6booFPym2Y/s640/Zdj%C4%99cie0438.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-bJs-yltRCb8/UOI9BWu2gMI/AAAAAAAAALs/l8kPQlr4hUE/s700/IMG_2950.jpg[/IMG]
  8. Ogólnie Krecha dobrze się trzyma-biega, skacze,apetyt dopisuje i tylko właściwie te wymioty czy kaszel przypominają nam o jej wieku. Poprzedni wet stwierdził też psią padaczkę, ale do tej diagnozy podchodzę z rezerwą. Ale i tak będzie pełen pakiet u weta, bo podejrzewamy nawet pchły :D z dobrych nowin: Mila nauczyła się bawić! Po prawie roku pobytu odkryła, że piłeczka i inne gumiaki są bardzo atrakcyjne :D nie wspominając, że sporadycznie i Kaję do zabawy zaczepi :) bardzo miło widzieć, jak wcześniej obce psy stają się sforą :) [COLOR=#b22222][/COLOR]świąteczne mizianie :) [IMG]https://picasaweb.google.com/110393517697514671961/22Listopada2012#5828285461998713778[/IMG][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-0XNradq-LbI/UOI6v4QBu7I/AAAAAAAAAKs/Qxp-Xy6Yaxk/s700/DSC_0110.jpg[/IMG] kobieto, daj nam jeść [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-hs7k65Ulvgg/UOI7crFlGrI/AAAAAAAAAK0/PISaMDcPe4U/s640/Zdj%C4%99cie0436.jpg[/IMG] Mały śpioch-Kreska [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-RgP2JcMrg6M/UOI7tbAcTrI/AAAAAAAAALQ/0JHPDMvnJ2c/s700/DSC_0077.jpg[/IMG]
  9. Hej, dziewczyny! Miło, że ktoś tu jeszcze zagląda i o nas pamięta :) Mamy się dobrze, pieski wypieszczone i szczęśliwe, chociaż dają nam czasami w kość :D mieliśmy wzloty i upadki, ale myślę, że najgorsze już minęło :) martwimy się trochę o Kreskę, Mila ostatnio kilka razy ją zaatakowała i teraz widzimy, że kuleje. I strasznie kaszle i często wymiotuje. Jako noworoczny "prezent" mamy dla niej wizytę u weterynarza :( Chociaż śmieszy mnie, jak Kreska przywłaszczyła sobie wszystkie kanapy i łóżka w domu, już nawet nie czeka na zaproszenie, wskakuje kiedy chce, mała bezczelna :lol: Obolała nóżka nie przeszkadza jej w skakaniu! Wrzuciłabym jakieś zdjęcia naszej sfory, ale niestety nie wiem jak :P pozdrawiam Was serdecznie!
  10. No właśnie, nie mamy nawet pomysłu, jak zacząć nad nimi pracować. Szczególnie, że często wracamy bardzo późno i byłoby wręcz wybornie gdyby psy nie budziły połowy osiedla :) I faktycznie, zauważyłam, że jak obniżam ton głosu i próbuję je uciszyć, nie przekrzykiwać, to jest troszkę lepiej. I to jest tak, że Kaja zaczyna szczekanie a Mila je kończy. I jeszcze tak potrafi przez kilka minut podszczekiwać. I nawet wyje. Ja kompletnie nie rozumiem o co Mili chodzi :D staramy się jak możemy podchodzić ze spokojem, nagradzać, dopieszczać, ale czasem bywa to bardzo trudne :( i uwierzycie, że Kaja jest już u nas praktycznie rok a biszkopty 7 miesięcy? Jak ten czas szybko leci :)
  11. Zaglądam tu raz na jakiś czas i proszę, co za wspaniałe nowiny! Mam nadzieję, że wszystko się ułoży, jak z Kają :)
  12. Hej, dziewczyny! U nas wszystko dobrze,jeżeli chodzi o czystość w domu-myślę, że jest lepiej. Nie ma codziennych "niespodzianek", chociaż zdarzają się mniejsze lub większe wpadki ;) Na spacerze się ładnie załatwiają, więc jest postęp. Teraz mamy nowy problem: zbiorowe szczekanie. Kaja w ogóle jest jakaś taka szczekliwa, każdy dźwięk wywołuje u niej reakcję. A za Kają szczeka Mila. Czasem i Kresce się zachce :D Problem tkwi w tym, że one nie rozróżniają, kiedy coś się dzieje innego a kiedy wchodzimy do domu. Nasza poprzednia suczka rozpoznawała dźwięk samochodu, kroki i przekręcanie klucza. Wiedziała, że to my, więc jej szczek był spokojniejszy, wesoły. A te rzucają się oszalałe do drzwi, drąc w niebo głosy. Nie można w spokoju wejść do domu, ktoś jak dzwoni to też są straszne "awantury", ogólnie jest głośno i męcząco. Mila, jak to Mila, szczeka najgłośniej i najdłużej i najczęściej. Już chyba sama nie wie dlaczego. Nie bardzo wiemy, jak się z tym uporać. Z jednego problemu w drugi ;) Mila została pod koniec sierpnia wysterylizowana. Znalazłyśmy cudownego weterynarza, u którego się już chyba zadomowimy. Jedyne co, to nieco nam przytyła, no ale co się dziwić, jak potrafi zwinąć ze stołu wielki kawał mięsa :D Najfajniejsza jest Kreska, taka radosna, taka wdzięczna. Jak się ją głaszcze, to się cieszy całym swoim psim ciałkiem :) rozczula mnie zupełnie :D no i biszkopty już nie śpią u mnie w pokoju. Odrobinę więcej mam dzięki temu ciszy ;) koczują co prawda pod drzwiami, ale rozkładam im kocyk i jest ok. Pozdrawiam Was :)
  13. Wróciłam w poniedziałek przed 5 rano z wyjazdu i do tej pory były tylko jedne małe siki. Jest nieźle :) Mila w końcu załatwia się na spacerach, ufff. Śpią ze mną dalej, no niech im będzie, nie chrapią ostatnio tak często :D Pracuję teraz nad szczekaniem i skakaniem Mili. No, zobaczymy, jak to będzie ;)
  14. Jesteśmy na jutro umówione z pieskami, zobaczymy co się "urodzi" :) dzisiaj biedna Kaja została przegoniona przez Milę, bo próbowała wejść na jej miejsce(pod łóżkiem). Oj, jak Kaja uciekała przed małym biszkoptem :D pocieszenie znalazła na kanapie w salonie :D spały ze mną dzisiaj, potworki małe, bo się burzy bały. Kreska na mojej głowie, Mila na barku. Kreska na moich plecach, Mila na poduszce. Mila pod moją głową, Kreska na mojej nodze. Kaja w szafie. Kreska obok mnie, Mila pod łóżkiem. Kaja pod łóżkiem. I tak do jakiejś 3 w nocy :D oj ciężko się spało dzisiaj, ciężko. Ale nie miałam serca ich wygonić z łóżka, tak się bały biedactwa. Przy pierwszym grzmocie- hyc do łóżka. Przy mamusi najbezpieczniej :))
  15. Jeśli chodzi o czystość, to problem był od początku. Z Kają, później z biszkoptami. Różnica tkwi w tym, że Kaja i Kreska już się nauczyły. Mila-nie. Nie wiem czy psy mogą być złośliwe czy nie, ale wydaje mi się, że mogą robić coś z premedytacją. Mój poprzedni pies, jak dostał niesłuszny "ochrzan" od mojego brata potrafił nasikać mu pod drzwiami. Mila żadnych problemów zdrowotnych nie ma. Raz, że właśnie wróciłyśmy od weta z biszkoptami i są okazami zdrowia, dwa- jeżeli jest w moim pokoju, to wytrzyma i do 8 rano bez sikania albo siedzi pół dnia ze mną i jest spokój. Jeżeli jest poza- leje po całym domu. Próbowałam nagradzać Milę smakołykami i pochwałami za załatwianie się na spacerze...ale... no cóż.... na spacerze się nie załatwia. Dzisiaj zrobiła pierwszy raz kupę na spacerze od jakiś...hm.. trzech miesięcy? Poza tym, to nie jest tak, że jestem Milą zmęczona więc ciągle na nią krzyczę, nie głaszcze jej czy coś w tym guście. Wszyscy próbujemy zachowywać się normalnie- narzekamy między sobą, ale nie wyżywamy się na psie. Oczywiście, jest reakcja jeśli nabroi, ale nie skazujemy jej ostracyzm. Poza tym, byłabym wdzięczna, gdyby mi nie sugerowano na co mam chęć a na co nie. Wzięłam psy i podjęłam się jakiegoś obowiązku. Natomiast nikt mnie nie uprzedził, że Mila sprawia takie kłopoty i mam prawo być niezadowolona i zmęczona całą sytuacją. Próbowałam już kilku sposobów, rozmawiałam nawet z Basią, niestety- nic nie skutkuje. Może pomyślimy nad behawiorystą . Dodatkowo, wpierw zaczęły się problemy z Milą, później irytacja domowników, nie odwrotnie. Więc ciężko powiedzieć co wywołuje jej zachowanie. PS. Z tego co mi wiadomo autorefleksja i ocena własnego zachowania u dzieci pojawia się ok 11 roku życia :D
  16. Z przykrością muszę stwierdzić, że wzięcie obu biszkoptów było błędem. Mila kompletnie nie nadaje się do życia ani w domu ani nawet na ogródku. Jest hałaśliwa, nieposłuszna a przede wszystkim-kompletnie nie zachowuje czystości. Gdzie stoi, tam nasika albo narobi. Wypuszczanie jej na ogródek kończy się kupą/sikami na balkonie albo podjeździe... nie chce jej się nawet iść na trawę. Może być na spacerze kilka godzin a i tak załatwi się w domu. Jestem już zmęczona jej szczekaniem i brudzeniem. Jak jest na dworze- zawsze się w czymś wytarza, przyłazi do domu uwalona po szyję. Brud, brud i jeszcze raz brud. Za to Kreska- pies idealny. Ciuchutka, grzeczna, załatwia się elegancko na spacerze. Potrafi sama przyjść pod drzwi i "powiedzieć", że jej się na dwór chce. Poza tym lubi przebywać na dworze, hasa sobie i wcale jej się do domu nie spieszy. Serce mi mięknie jak na nią patrzę, jest przeurocza i pocieszna, no i żadnego kłopotu z nią nie mam. Milą jestem najzwyczajniej w świecie zmęczona. Musi być też zamykana na noc w moim pokoju(a uwierzcie chrapie i sapie i cały czas mnie budzi), bo inaczej nabrudzi w domu. Przychodzą goście i trzeba psa zamknąć- zaraz kupa albo siki na podłodze. Przy misce Kreski też zawsze musi być nasikane. Psia złośliwość? Nie wiem już co mam z nią robić, do tego psa kompletnie nic nie dociera. Jest jak szczeniak. A nawet chyba bardziej uciążliwa. Gdybym była bogatsza o tę wiedzę wcześniej, zdecydowalibyśmy się tylko na Kreskę. Bo i Kaja, przy Mili, zrobiła się bardziej nieposłuszna- skacze, zdarza jej się załatwić w domu. Wcześniej tego nie było. Ech...
  17. nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zagląda, ale tak tylko chciałam dać znać, że żyjemy i mamy się dobrze :) biszkopty totalnie się zadomowiły, co prawda Mila i jej respektowanie czystości wciąż kuleje, ale generalnie jest dobrze. Natomiast nic tak nie cieszy, jak patrzenie na Kreskę, która odżyła, biega, skacze, szczeka i uśmiecha się do mnie tym swoim prawie bezzebnym pyskiem ;D codziennie moje córeczki odprowadzają mnie na przystanek, Mila nawet siada na ławeczce i czekają obie aż podjedzie autobus, po czym wracają grzecznie do domu (przystanek mamy bardzo blisko:) ). Najlepsze jest, że Kreska przywłaszczyła sobie wielkie posłanie Kai, wyleguje się na nim, a biedna Kaja musi spać na biszkoptowym posłaniu(które jest na wielkość JEDNEGO biszkopta) - wygląda to komicznie. Poza tym, z całą pewnością mogę stwierdzić, że jak żyję- nie spotkałam jeszcze psa, który by tak bardzo był za człowiekiem, jak Mila. Nie odstępuje mnie na krok, chodzi nawet za mną do łazienki i lezy na dywaniku, jak się kąpię :D a jak wracam do domu- co to się dzieje. Piski i wrzaski i kręcenie się w kółko przez jakieś 20-30 minut :D ach i odezwał się w niej instynkt macierzyński- próbuje wychowywać naszego królika. Oj biedny on jest, jak Mila siedzi pod klatką i piszczy i próbuje go wylizać :D tyle z biszkopcikowo-Kajowego domu :) Pozdrawiam :)
  18. Dziś biszkopty u weta: podejście pierwsze. Kto by pomyślał, że są takie waleczne :D Obcięcie pazurków Mili, to wyzwanie, z Kreską jest nieco lepiej. Jutro podejście drugie, z dodatkową parą rąk do pomocy :)
  19. Walczyły o moją rękę- dosłownie! Kaja przyszła do pokoju, to ją ręką przywołałam, wszystkie trzy podbiegły, Kaja kłapnęła na nie pyskiem, no i się zaczęło. Wstałam, wrzasnęłam, Kaja podbiegła w stronę drzwi, no a biszkopty za nią. I wielkie kotłowanie :D tak czy inaczej, więcej strachu narobiły nam, niż sobie wzajemnie, bo zaraz o starciu zapomniały :) zresztą, to były jednak bardziej przepychanki, bo Kaja mogła im naprawdę krzywdę zrobić, a nikt przecież nie ucierpiał :) dzisiaj już zgodnie siedziały w przejściu do kuchni i czekały na jakiś smakołyk :D najważniejsze, że biszkopty coraz lepiej radzą sobie z zachowywaniem czystości :) Basiu, właśnie nie bezstresowo, jak nabroją, to nie ma litości :) inaczej w ogóle by nam wlazły na głowę.
  20. Jest lepiej :) do sukcesu jeszcze trochę, ale zdarzają się piękne poranki, kiedy podłoga jest czysta :D Mila i Kaja wciąż mają alergię na ogródek, ale będą musiały się z niej wyleczyć. Szczególnie Mila, która nie zawsze załatwia sprawy na spacerze i niestety, trzeba ją czasem na ogródku przetrzymać. Z innych domowych spraw- nie izolujemy ich już od Kai,jak wychodzimy, nie pilnujemy, mają cały dom dla siebie, jeśli tylko chcą, no i Kaja chyba to jakoś przebolała,skoro nie zostały zjedzone :D Mila to już w ogole wszędzie się panoszy, starsza chyba nie ma siły tak po schodach biegać góra-dół, góra-dół. Ale jak przychodzę do domu, to jest tupot małych stóp i wszystkie trzy biegną żeby się przywitać :D śpią w osobnym pokoju, Mila z trudem się na to godzi i w ramach zemsty codziennie, punkt 7 drapie w drzwi żeby ją wpuścić :) w sumie, nie potrzebuję budzika :) no i włazi mi pod łóżko jak śpię i chrapie :D oj, strasznie chrapie :D Pozdrawiamy Was, dziewczyny !
  21. możemy spróbować z tabletkami i dopomóc staruszce ;)
  22. Kreska buszuje po całym ogródku i ciężko ją do domu zaciągnąć... trawe je, odkrywa nowe zakamarki i ogólnie chyba dobrze się bawi :D natomiast Mila z Kają sterczą pod drzwiami i czekają aż ktoś je wpuści do domu. Ostatnio zostawiłam biszkopty na ogródku same i nie wiem nawet czy zauważyły moją nieobecność (Kreska na pewno nie :) ). Więc myślę, że jak się ciepło zrobi, to dużo czasu będą tam spędzać i może jakoś Kaja się do tego przekona :)
  23. [url]http://www.dogomania.pl/threads/212368-koleżanki-z-boksu-Kaja(w-domku)!!-i-Heda-bojaźliwa-piękność-pomóżmy-jej-zaufać[/url]. <- wątek Kai i jej (byłej) koleżanki z boksu ;)
  24. Jasne, wiedziałyśmy, że nie będzie kolorowo, ale wydawało się, że największy problem będzie z Kają- tymczasem Kaja i biszkopty szybko się "rozmówiły" między sobą i jest spokój :) dzisiaj nawet Kaja i Mila, łapa w łapę stały w progu kuchni licząc na jakiś kąsek :D Mila wygląda tak słodko i niewinnie, że nikt nie chce wierzyć,że jest taka problematyczna :( mamy jedynie nadzieję, że to chwilowe trudności . Najgorsze są poranki, bo na ogół zdążą przez noc nabroić i sprzątanie zajmuje trochę czasu i trzeba się napracować żeby biszkopty w ogóle zeszły do drzwi i później te nieszczęsne spacery, gdzie każdemu się spieszy, tylko nie pieskom do załatwiania swoich potrzeb. Kreska w ogóle jest zafascynowana dużą ilością trawy wokół i ciężko ją do domu ściągnąć :) nie to co Mila, która byle jak najszybciej do domu, zupełnie jak Kaja :)
  25. jedno i drugie, tylko demolki nie było :( podejrzewam, że to głównie sprawka Mili, bo ona zachowuje się jak szczeniaczek- nieposłuszna, rozbrykana i nie wykorzystuje w pełni spacerów ;P
×
×
  • Create New...