Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. a kto to jest Kropka? jak się miewają Dusia i Tusia?
  2. dziękuje wszystkim za dobre słowa.... Zosia była z nami tylko ok. 4 miesiące a wpasowała się w nasze życie tak idealnie jakby była stalą/ niezmienną/niezastąpioną jego częścią... Wierzyłam, że przed nią jeszcze lata! Chciałam na święta przygotować dla Was laurkę z wizerunkiem Zosi...ale ona nie doczekała tej sesji:( pozostawiła po sobie wielką pustkę....Wciąż pamiętam pierwszy dzień jak ją zobaczyłam nad rzeką ponad 2 lata temu...przeczytałam stare posty na wątku- wróćiło tyle cudownych wspomnień! podarowaliśmy jej 2 dodatkowe lata życia i tą 'książkę'- jej watek- z tyloma pięknymi chwilami z jej życia.... Życzę Wam zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt! utulcie swoje czworonogi ode mnie.
  3. nie ma za co....zaglądam często do Misi.
  4. zachary- jesteś dobrym Aniołem Mingo. Zofija - czy rozmawiałaś już z Pauliną kiedy piesek mógłby jechać???
  5. kochane, wciąż nie mogę dojść do siebie po tym wszystkim...Zosia umarła w moich ramionach, byłam z nią do końca:( jeździliśmy z nią wszędzie, ale jak jeden wet chciał ratować wątroba to żoładek wysiadł, potem stawy i serce.... ten ostatni wet powiedział uczciwie, że ona jest bardzo stara i naprawde nic już się nie da zrobić. Po kroplówce i lekach rozkurczowych poczuła się fatalnie.... w ciągu jednego tygodnia wszystko waliło się jak domek z kart z godziny na godzinę:( mój Boże- to takie niesprawiedliwe:( dwa tygodnie temu biegała jak wariat po ogrodzie...teraz już jej nie ma:( :(
  6. [*] ZOSIA [*] Na Zawsze W Naszych Sercach ........................... :placz:
  7. ...nie mam komentarza......:( :(
  8. mój Boże ..co się porobiło na tym wątku... Maszeńko...tak mi przykro:( jednak życie nie może trwać wieki, na każdego przychodzi czas... Byłaś w ciepłym, bezpiecznym miejscu u kresu swej wędrówki- to jest najważniejsze
  9. udało mi się dziś zrobić kilka fotek Zosi...nadal jest słabiutka, ale jakby w lepszym nastroju:)
  10. dziewczyny wczoraj odnowiłam wyróżnienie Kłapcia na olx na kolejny miesiąc (nadal z funduszy betki)
  11. zaglądam do Maksia- szkoda, że taki z niego agresor:( nie czytałam całego watku, ale pierwszy post wystarczy... biedny piesek:( i jego tymczasowa rodzina:(
  12. Dzięki Myszko za porade;) Na razie wet kazał podawać Zosi dodatkowo Essentiale Forte- pól tabletki dziennie i od dziś zaczynam. Wczoraj Zosia miała ciężki dzień, była bardzo słaba, zjadła tylko ciutke ( na szczęście z tabletką) i spała prawie bez przerwy, ale już wieczorem jej się poprawiło :) zjadła kurczaka z ryżem i pobiegała chwilke w ogrodzie. Mam nadzieje, że dziś będzie jeszcze lepiej, bo wymiotów w nocy nie było, więc musi być dobrze:) Pozdrawiam Was i dziękuje za wsparcie...
  13. obiecałam zdjęcia i MUSZe wreszcie dotrzymać słowa...tylko- w tygodniu nie mam kiedy a co weekend pada;) ale postaram sie filmik nakręcić w tą niedziele:) BARDZO SIE POSTARAM ogólnie Zosia ma się dobrze, tylko jakby jej sił ubyło:( często tak chwiejnie chodzi, dalsze spacerki już całkiem odpadły, bo siły starczają tylko by przejść dystans 3-4 sąsiednich domów i z powrotem....za to po ogródku jeszcze lubi sobie biegać jak ma lepszy dzień ;) Wet dziś powiedział, że to co najbardziej Zosi szkodzi to jej PESEL:( a na to nie ma ratunku:( ale ja i tak wierze mocno, że ta wątroba szybko sie wyleczy a potem słoneczko zaświeci i z Zosią znów będe spacerować po parku:) ona jest taka kochaniutka, przychodzi się do mnie przytulać, lubi być głaskana pod bródką i za uszkami.....W nocy budzi mnie jej tuptanie, bo przenosi się ze 'swojego' pokoju do kuchni, po drodze wąchnie sobie pod drzwiami naszej sypialni:) to taki rytuał ;) W dzień śpi w 'swoim' pokoju, a jak jej tam wejdziemy, bo np. chcemy zabrać jakąś książkę, to od razu robi foch! najpierw patrzy z pod byka, potem ostentacyjnie wzdycha (głośno!) podnosi się i obrażona idzie do kuchni:D to jest mega zabawne:) oczywiście- nie chcemy złościć Zosi i zwykle po ksiązki chodzimy tylko jak Zosia nie śpi;) Musze trochę filmików Wam porobić.... :)
  14. Madziu... przykro mi, że znowu coś nie tak... :( już miałam nadzieje, czytając wcześniejszy post a tu znów ręce opadają:(
  15. cioteczki...Zosia dzisiaj była u Pana doktora... niestety te żółte wymioty wróciły a sunia osłabła i trzeba było zareagować. Okazało się, że Zosia ma zapalenie watroby- przyjęła 3 zastrzyki i przez tydzień ma brać też tabletki. Pan doktor mino to podziwiał, że taki wiekowy piesek a jest w ogólnie dobrej formie;) Dużo stresu Zosie kosztowało by wejść do gabinetu...ale dała rade- teraz spi:)
  16. piękne te zdjęcia:) dobrze, że sunia coraz lepiej sobie radzi w nowym otoczeniu:)
  17. podmienię zdjęcia w ogłoszeniu na olx na te nowe;)
  18. zaglądam do pieska i śle dużo dobrych myśli!!
  19. o matko:( :( co z nim???? gdzie jest teraz? oby wrócił... dziewczynki- trzymajcie się
×
×
  • Create New...