-
Posts
180 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Iwor
-
Bydgoszcz- Schronisko dla Zwierząt/ Aktualizacja 22.08
Iwor replied to schronisko.bydgoszcz's topic in Już w nowym domu
Dziś o 19 idę do państwa zainteresowanych adopcją Żabki. Trzymajcie kciuki!!!!! -
Dasza- 7letnia sunia cocker spaniela z bydgoskiego schronu ma dom! :)
Iwor replied to Kłapoucha's topic in Już w nowym domu
Wszystko będzie dobrze. Musi być. Trzymam kciuki -
Śpij maleńki....
-
Bydgoszcz- Schronisko dla Zwierząt/ Aktualizacja 22.08
Iwor replied to schronisko.bydgoszcz's topic in Już w nowym domu
Nie ja mieszkam blok dalej :). Ludzi, którzy chcą zaadoptować psinkę znam z widzenia, mają dwa pieski i widać, że o nie dbają. Dziś będę dzwonić do dziewczyny zainteresowanej adopcją i wówczas się z nimi umówię -
Bydgoszcz- Schronisko dla Zwierząt/ Aktualizacja 22.08
Iwor replied to schronisko.bydgoszcz's topic in Już w nowym domu
Ja mieszkam na Chłodnej i w każdej chwili mogę tam podejść, bez względu na termin po godzinie 16 jestem do dyspozycji, a jaki adres na tej Chłodnej?? -
Paula, spokojnie, wszystkim chodzi tylko o dobro Saby i pewnie stąd te nerwy. Saba jest ogłaszana i na pewno znajdzie dobry dom......niedenerwuj się
-
Dobrze, że się odezwałaś Paulinko bo się już martwiłam....Daj znać kiedy dotrze niespodzianka. Napisz mi proszę ilu masz w tej chwili podopiecznych. Współpracuję z pewną hurtownią i oni mają rewelacyjne ceny na jedzonko dla psów i kotów, w prawdzie tylko Chappi, Whiskas i inne komercyjne karmy, ale to zawsze coś.....
-
Właścicielka Dżekiego twierdzi, że on ma nowotwór i dlatego jest taki chudy. Podobno całymi nocami wyje z bólu, na pytanie znajomej dlaczego nie poddadzą go eutanazji coś tam odburknęła. Mało tego, kiedy rozmawiała z tą kobietą widziała cały wór karmy dla psa. Nie wiem co o tym myśleć, wersja właścicielki niezbyt mnie przekonuje. Chyba żaden normalny weterynarz nie pozwoliłby na pozostawienie bez opieki psa z zaawansowanym rakiem to po pierwsze. Po drugie właściciel, którego obchodzi los zwierzęcia, wiedzący, że ma tak chorego pieska nie trzymał by go w zimnej szopie....Nie mam pojęcia co z tym fantem zrobić, a Wy?
-
Czy ktoś wie dlaczego tu jest taka upiorna cisza???
-
On jest ze Słonecznej w Bydgoszczy!!!!!Wiem bo go dokarmiam jak nie ma własciciela na horyzoncie, a facet jest strzaszny. Ja mieszkam niedaleko tego pieska i od jakiegoś czsu staram się mu pomagać. Kłopot w tym, że wątpię aby właściciel pozwolił nam cokolwiek zrobić (chyba, że Wam udało się faceta jakoś przekonać). Dżekiego trzeba zabrać z warunków w jakich mieszka, ja dorzucam 20 zł na ten moment i mogę mu kupić jedzonko. Niemniej nawet jeżeli damy to właścicielowi pies tego na oczy nie zobaczy. Dlatego należy go umieścić w jakimś DT
-
Paulionko w przyszłym tygodniu spodziewaj się niespodzianki.........
-
Ogłaszamy na całą Polskę w ten sposób zwiększamy jej szanse!!!!
-
Cudowne maleństwo, ona jest naprawdę przepiękna!!!!!!!
-
I jak labek? Prima mogłaby pomóc??
-
Podaj mi swój e-mail ja mam tam zdjęcia Saby do ogłoszeń, a tekst mogę Tobie przesłać nie ma problemu. Jeśłi dobrze pójdzie Saba będzie w następnym numerze PP, oby mi się tylko udało, staram się robić co się da mimo deficytu czasu
-
Ok, dzięki. Jeśłi jednak słyszałabyś o długosierściowcu daj znać na moją komórkę. Dziewczyna tego kolegi straciła kotkę o długiej sierści i dlatego to ważne, żeby kociak taką miał
-
Paulinko, ten śliczny rudy kociak to chłopak?? Mam kolegę, który poszukuje długowłosej kotki (nie rasowej), takiej, która już jest nauczona czym jest dom i lubi ludzi. Najlepiej jak najmłodszej........Takie kolorki jakie ma rudzielec mile widziane, ale może być też biała, szara, mieszana byle nie czarna. Wiem, że to wysokie wymagania, ale chłopak przyszedł najpierw do mnie bo myśli o jakimś kociaku potrzebującym pomocy
-
Ja już nie wiem jak Sabie pomóc, obdzwoniłam wszystkich, których mogłam, porozsyłałam zdjęcia, przepytałam wszelkich znajomych i cholera nadal cisza!!!!!!!Na Fioletowym ani słowa o Sabie,a mnie aż głupio pisać.........Dziewczyny nie dam teraz czasowo rady wysłać jej po psich gazetach, pomóżcie. Myślałam, że uda się bez "prasy", ale widzę, że nie. Poza tym im dalej suńka jest u Moniki tym trudniej będzie ją przyzwyczaić do nowego domu i ludzi. Róbmy coś!!!!!!!
-
Nic nie wiem, odzewu z ogłoszeń nie ma. Musimu się spiąć bo Monika w końcu się naprawdę wścieknie...........
-
Cisza straszna, ja też zaniedbałam temat. Drukuję małej ogłoszenia i rozwieszę po mieście, może to też coś da. Póki co mam problemy w pracy i to niestety pochłania cały mój czas i energię
-
Wrzućcie temat na : [URL="http://www.fundacjaprima.pl"]www.fundacjaprima.pl[/URL]. To jest organizacja zajmująca się pomocą labradorom