-
Posts
390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madzik34
-
Stary , chory Deruś znalazł ciepły kąt i miłość na resztę swoich dni .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka4u1']Smutne jest to, co piszesz...ale tak jest. Może Dero nie bedzie jeszcze musiał odchodzic za żadne TM...moze jeszcze poleży spokojnie i[B] bez dolegliwości[/B] na tych poduszkach..tylko skad je wziąć? I myslę, ze powinno to być w niezbyt wielkiej odległości od Obornik, dodatkowy stres, dodatkowy wysiłek dla dziadka, a przede wszystkim musimy wiedzieć, jaki charakter mają te zmiany.....[/QUOTE] Obiecuję, że jak tylko coś będę więcej wiedziała to dam znać -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Madzik34 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka4u1']Dziękujemy, kochana.:loveu:I domu, domu dla naszego dwupaku i naszego dziadeczka Dero. Wejdzcie, cioteczki do kolejnego obornickiego dziadeczka. Tam nie leje się krew, mozna wejść spokojnie -:shake:rawie:shake:- przed nocą..tam tylko bezdomny staruszek czeka na ciepły kąt i swojego człowieka.... [B]Wątek Dero[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/218952-Stary-chory-samotny-i-bez-nadziei-.-Dero[/URL][/QUOTE] Danka na ten moment mogę pomóc to pomagam...dziękuję za wsparcie u Derusia -
Stary , chory Deruś znalazł ciepły kąt i miłość na resztę swoich dni .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
Danka Dero przywieziony do schroniska został 30 listopada - poniżej informacje od Wolontariuszki, która ma ciut więcej w sprawie Dero: [COLOR=black][FONT="] Z tego, co wiem, to Dero ma guza na wątrobie i to w tej chwili jest jego największym problemem. Weterynarz w schronisku zrobił mu biochemię - nerki, wątroba i inne parametry w normie. Podwyższony był tylko wskaźnik stanu zapalnego, ale może on też wskazywać na toczący się proces nowotworowy, czyli być może wątrobę właśnie. Jedyne czego brakuje do diagnostyki to rtg, czy nie ma jakiś przerzutów. Najlepiej by było, żeby ktoś dał mu po prostu ciepły dom, bo niestety operacja wycięcia guza jest bardzo ryzykowna w tym wieku. Madzia, najczęściej u starych psów rozwijają się naczyniako mięsaki. Nie są bolesne, długo rosną, ale są skłonne do przerzutów. Dlatego najlepiej by było, żeby Deruś miał po prostu opiekę i miłość na ostatnie lata, czy miesiące. Wiesz sama, że czasami możemy dać im tylko kilka tygodni miłości, bo umierają. A najważniejsze jest, żeby szły do psiego nieba z puchatych poduszek, a nie z podłogi w Schronisku.[/FONT][/COLOR] -
Wklejam jeszcze jedno zdjęcie Borysa i opis z DT: [IMG]http://i43.tinypic.com/dxzbbq.jpg[/IMG] Psiak wytrzymuje sam w domu ponad 8 godzin. Borys bardzo stara się być grzecznym psem; widać, że zależy mu na zadowoleniu właściciela. Po spuszczeniu go ze smyczy biega około 5 minut w kółko, potem wraca do opiekuna. Uwielbia zabawy oraz gryzaki i przysmaki. Jest bardzo towarzyski. Lubi bardzo dzieci
-
Stary , chory Deruś znalazł ciepły kąt i miłość na resztę swoich dni .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
I jeszcze jedno to już z ostatniej soboty: [IMG]http://i43.tinypic.com/2cr0c9y.jpg[/IMG] -
Stary , chory Deruś znalazł ciepły kąt i miłość na resztę swoich dni .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
Oto jeszcze jedno zdjęcie Dero -z dnia kiedy został przywieziony do schroniska Azorek przez Straż Gminną z Suchego Lasu [IMG]http://i40.tinypic.com/sem1p1.jpg[/IMG] -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Madzik34 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witajcie, a w tym tygodniu też prześlę za grudzień pieniążki dla ślicznotek -
Stary , chory Deruś znalazł ciepły kąt i miłość na resztę swoich dni .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka4u1']Dzięki Madzik za wiadomości:loveu:. To pocieszające, ze Dero ma apetyt-:loveu: ma kto mu dostarczać paróweczki:loveu:- wiadomości o psiaku na FB trzeba by było dodać. Zaraz tam pobiegnę i zobaczę, co tam słychać. Pozwoliłam sobie skopiować wiadomość od Ciebie, Madzik i wkleić na FB. To zawsze jakieś już konkrety, a zaproszeni ludzie będą mieli lepszy obraz sytuacji. Zaprosiłam znowu parę osób. Proszę, wchodzcie na FB i zapraszajmy ludzi z Dogo. Przydałyby się jakieś zdjęcia Dero. I na Dogo i na FB.[/QUOTE] Danka dziękuję za działanie, ja niestety na FB nie działam - jakoś już mi czasu nie starcza, więc proszę jak możesz wrzucaj tam nasze informacje. Zdjęcia na razie za dużo tego nie mam - za chwilkę wkleję to co mam - a w sobotę oczywiście zrobię więcej, choć powiem szczerze, że Dero za zdjęciami nie przepada - a nie chcę go dodatkowo stresować...dla niego najważniejszy jest spokój, dlatego opieka nad nim nie będzie kłopotliwa, wystarczy dobrze dać zjeść, zapewnić suchy, ciepły kąt, posiedzieć obok i wtedy on w spokoju będzie mógł odpoczywać...w jego wieku i stanie garstka miłości i opieki mogą zdziałać cuda... -
Stary , chory Deruś znalazł ciepły kąt i miłość na resztę swoich dni .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA ZAANGAŻOWANIE I PRZEPRASZAM, ŻE NIE PISAŁAM, ALE BYŁAM NA WYJEZDZIE BEZ DOSTĘPU DO KOMPA - teraz na bieżąco postaram się przesyłać informacje. -
Stary , chory Deruś znalazł ciepły kąt i miłość na resztę swoich dni .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
Witajcie, niestety wczoraj nie miałam dostępu do kompa, a tu tyle się dzieje... Niestety Kierowniczka schroniska we wtorek i środę była na urlopie - jutro już będzie w pracy to od razu zaatakuję ją wszystkimi pytaniami od Was. Z tego co wiem to: - Dero miał robione badania po przywiezieniu do schroniska i wszystkie były w miarę dobre, oprócz jednego, który mógł sugerować raka wątroby, - dlatego zostało zrobione USG - one nie wykazało raka, jedynie jakieś nacieki, - konieczne jest zrobienie biopsji, żeby zbadać czy te nacieki są rakowe czy nie, Jutro dowiem się, czy tą biopsję przeprowadzą w schronisku, czy będzie trzeba jechać do zewnętrznego weterynarza... Wczoraj na chwilę byłam w schronisku - zawiozłam paróweczki dla Dero - wiecie jak z jedzeniem w schroniskach - i rozmawiałam z osobą, która z polecania Kierowniczki zajmuje się Dero - piesek ładnie je, sam się załatwia, nie robi już pod siebie, nabiera sił każdego dnia. On był mocno wygłodzony i wycieńczony, prawdopodobnie Straż miejska znalazła go kilka dni po wyrzuceniu z domu, a ponieważ on ma bardzo słaby wzrok, a może nawet nie widzi - poszukiwanie jedzenia na "własną rękę" nie było możliwe. Co do pośredniczenia w sprawie adopcji lub DT to jak najbardziej pomożemy - jeżeli będzie trzeba go gdzieś dostarczyć to zorganizujemy transport - możecie do mnie pisać: [EMAIL="magda.strozniak@greg-int.com"]magda.strozniak@greg-int.com[/EMAIL] -
[quote name='grzybkowa']a ona tak reaguje na wszystkich panów? jest jakas różnica teraz jak jest w schronie? i wiadomo jak poza tym w domu sie zachowuje? czy grzecznie sama zostaje? jak w kontaktach z obcymi i znajomymi psiakami? i w którym ona jest schronisku? a tak wogóle to fajną ma mordke :) jakąś taką labkową , czymi sie wydaje?[/QUOTE] Witaj, co do Panów to raczej na starszych źle reaguje - tzn. po 40 roku życia na pewno - w jednym domu, gdzie była bardzo źle reagowała na Dziadka w Rodzinie - może on ją skrzywdził i dlatego miała takie zachowanie...niestety prawdy się nie dowiemy, do reszty rodziny była kochana. W kolejnym domku do chłopca 12 letniego i jego mamy była fajna, do 20-to paroletniego chłopaka też, ale już do jego ojca - ok. 50 roku życia była dość agresywna, rodzina szybko się poddała, więc trudno powiedzieć, czy po jakimś czasie by jej nie przeszło:-( Niestety w schronisku nie mamy takich Panów - trudno więc wybadać sprawę. Również nie mamy do końca informacji jak się zachwouje jak zostaje sama w domku, w jednym z nich były małe dzieci i ciągle ktoś był w domu, a w drugim wróciła po 1 dniu w weekend, tam był wydaje mi się problem wyboru psa - ludzie ze zdjęcia myśleli, że jest mniejsza i ich poprzednia suczka była Kaja - syna po nią do schroniska wysłali, a jak przyjechała do domu to okazało się, że wyobrażali sobie ją, że będzie mniejsza:-( Ma jeszcze nawyki szczeniaka - jest pełna energii ciągle by się bawiła, zaczepia inne psiaki do zabawy, biega jak szalona. Kaja znajduje się w schronisku Azorek w Obornikach Wlkp. za chwilkę wkleję jeszcze kilka jej zdjęć.
-
Ozoneczek dostał w prezencie świątecznym nowy domeczek .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
[quote name='piesia']Ozonek będzie miał ogłoszenia na wykupionym bazarku . Podałam Wasze zdjęcia :) , to na drzewie i na kocyku :) .[/QUOTE] Trzymamy kciuki za Ozonka, słodki z niego psiak, a schronisko to nie miejsce dla niego. -
Stary , chory Deruś znalazł ciepły kąt i miłość na resztę swoich dni .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
Piesia obawiam się, że ogłoszenia i allegro to może być ciut za późno, choć może do końca nie znam sposobu ich działania i szybkości zakładania itd... Dero musi jak najszybciej opuścić schronisko - jego dni tam są policzone:-( -
Stary , chory Deruś znalazł ciepły kąt i miłość na resztę swoich dni .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka4u1']Jestem na zaproszenie Madzik. Biedactwo chore i stare....trzeba szybko pomocy. Jakie macie plany? Tutaj można zamówić banerki. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210920-Banerki-allegro-zrobię-!?p=18121533#post18121533[/URL][/QUOTE] Danka witaj, na Ciebie zawsze można liczyć... Plany to najlepiej jak można by poszukać DS dla Dero, u rodziny, która pomoże mu - otoczy opieką w ostatnich jego miesiącach, a może tygodniach życia... Oczywiście to byłoby najwspanialsze, ale DT lub DT też chętnie przyjmiemy - jak będzie taka szansa to postaramy się jakoś zebrać środki, u nas nawet z płatnym DT jest krucho - na jednym mamy już Gulka i Jogiego, a niestety innych takich miejsc nie mamy:-( Może coś podpowiecie? -
Stary , chory Deruś znalazł ciepły kąt i miłość na resztę swoich dni .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
[quote name='MariBar']Dzielna psiunia :([/QUOTE] [quote name='Olena84']Dziekuje za zaproszenie, moja Tusia byla z tego schroniska...[/QUOTE] Witajcie u Dero -
Tragedia-psy umierają powoli z niedozywienia !!!!!
Madzik34 replied to zadra's topic in Już w nowym domu
Kochani proszę nie poddawajcie się, wiem, że łatwo tak pisać z odległości...postaramy się z wolontariuszkami z Azorka jeszcze przed świętami wysłać jakąś karmę... -
Cioteczki mamy jeszcze jedną maludę - Funię - Kasimaga ma ją na DT - ZABRAŁA JĄ Z AZORKA, JAK BYŁY ZIMNE NOCE, jest naprawdę malutka, ok. 1 roku, wesoła, buziaki rozdaje jak Żabcia, dla dzieci idealna, oto jedna z fotek, reszta na stronie Azorka: [url]http://toz.obornikionline.pl/toz/s/adopcje[/url] [IMG]http://i44.tinypic.com/11r93k1.jpg[/IMG]
-
Czarna od szczeniaka w schronie, jest gotowa do pokochania!!!
Madzik34 replied to Wala2006's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wala2006']Czarna: -ma około 3 lat -ma szorstkowłosą sierść -Do schroniska trafiła jako szczeniak z bratem który jest już w Ds -Jest dość nie ufna do obcych ludzi, ale gdy kogoś pozna ma dla niego wielkie serce -Nie wchodzi w konflikty z innymi psami,bawi się z nimi.Uwielbia długie spacery po lesie. -Lubi tak że pieszczoty. -Czarna jest psem który szybko się uczy. -jest wysterylizowana. -Może mieszkać z dziećmi w wieku szkolnym -Raczej nie lubi kotów jak potrzebujecie jakieś jeszcze jakieś info piszcie. Piesia jakiego masz e-maila??[/QUOTE] Wala dzięki za opis, zdjęcia Czarnej, które mi jakiś czas temu przesłałaś dziś przesłałam dalej do Piesi. -
[quote name='Angel']przeprazam że teraz ciągle mnie nie ma ale w soboty mam szkołe ( matma ) akurat na 10:00 :( więc za tydzień mnie nie będzie ale jak bym mogła jakoś pomóc to dajcie znać. Za 2 tyg będę. Bazarek z torbami zrobię w czwartek bo na piątek nie mam nic do szkoły :)[/QUOTE] Angel, jak byś miała ochotę to w niedzielę od 10 do 12 też jesteśmy w schronisku, wtedy jest nawet w miarę spokój i często ludzie przyjeżdżają w sprawie adopcji - dobrze, jak zawsze któraś z wolontariuszek jest na miejscu, bo wtedy raczej z pustymi rękami do domu nie wrócą:-)
-
Stary , chory Deruś znalazł ciepły kąt i miłość na resztę swoich dni .
Madzik34 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
Piesia wielkie dzięki za wątek dla Dero, to naprawdę pies walczący o życie.... Wczoraj ładnie jadł, po najedzeniu się ładnie się załatwił, pochodził trochę Wg mnie Dero niezbyt dobrze widzi - o ile w ogóle widzi - jak go karmiłam z ręki to dopiero jak go dotknęłam to wiedział gdzie ma wyciągać pyszczek. Dzisiaj rozmawiałam z p. Iwoną - kierowniczką schroniska i dzisiaj też ładnie zjadł i się załatwił, więc jak widać Z CAŁYCH SIŁ WALCZY O ŻYCIE!