Jump to content
Dogomania

inka33

Members
  • Posts

    17196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inka33

  1. Hopencjo, melancholijnego morza zazdraszczam i lodów też - ale zazdraszczam z sympatią, a nie zawiścią. :) Zosi gratuluję wspaniałego znaleziska! :) Jak mnie pamięć nie zawiedzie i uda się jakoś z Wami spotkać /przekazać, to... chętnie podaruję do kolekcji skarbów kawałek "skorupy" wczesnośredniowiecznej z grodu na Bródnie. :)
  2. :( Psieplasiam, Guś... :wacko: Ovka, fajowsza jesteś niż na wszystkich zdjęciach, wiesz...? :wub: Dali Ci potem tego małego smakołyczka ode mnie? Nie zaszkodził? Brzuszek zdrów? (mentalnie - nieco mniej) daleka ciotka
  3. Pozdrowionka dla Miśka i Małego! Pani Aniu, serdeczne wyrazy współczucia...
  4. Mocno spóźnione, ale najszczerzej szczere, życzenia imieninowe dla wszystkich okołoMakowskich Kryś - dzielnych i dobrych kobiet! :wub: Podziwiam wszystkie Wasze akcje, z Twoimi, Konfirm, na czele! :wub: Doczytałam i... wprost słów mi brak z wrażenia...
  5. Lizuniu, trzymam kciuki za najlepsze rozwiązanie dla Ciebie - jakie by ono nie było...
  6. Auroo z koleżankami, jestem sercem całym wdzięczna za ulżenie w cierpieniu sunieczce! :wub: Nie przyszłoby mi do głowy, że przepuklina u tak maleńkiej psinki może być tak ogromna... :( Życzę jej, żeby szybciutko wróciła do zdrówka i mogła wykonać "misję udowadniającą". :)
  7. Nadrobiwszy tu zaległości - pozdrawiam Lerkę już bezadoratorową! :)
  8. Spoko. Tylko nie wiedziałam, czy utrzymujesz deklarację czy nie... O matulu ty moja...! Czyżby nowe kłopoty z Kajtuchem...?! :( :( :( Trochę widać. Aż pooglądałam trochę wcześniejszych zdjęć, ale niczego nie zauważyłam... A może zaproponować im Milkę w pakiecie z Kajtunem...? Nie nudziliby się razem. ;] Albo "adopcję na próbę" na np. 2 tygodnie...? Można by się zorientować... Może zadzwoń do nich Ty i jeszcze pogadaj...? Też mi to przyszło do głowy, że może to efekt walk psów, tfu! ;) , zabaw z Milką... Tak się pocieszam... :( To by było źle czy dobrze...? A wymacałaś w trakcie szaleństw (może nie zauważył w ferworze "walki"...?) czy na (jego) spokojnie...? Obserwuj i daj znać, proszę...
  9. No to... muszę odrobinę... tak jakby... sprostować... :wacko: Otóż już wiem, że cebuli nie można wpisać na listę tego, żego Bomba nie zje... ;) Aha!!! Wiem, że idzie wreszcie prawdziwa, najprawdziwsza wiosna, bo Owca zaczęła wracać do skubania trawki. :) Od kilku dni już się mocno przymierzała, ale jakoś tak... szukała bezskutecznie smakowitych trawo-kąsków. Natomiast wczoraj i dziś zaczęło jej się już udawać, chociaż "urobek" miała jeszcze marniutki... ;)
  10. Na wczorajszym popołudniowym psacerze... tadam... Bomba dała się namówić szitsowi Mufiemu na ganianki...!!! Śmiesznie podgryzała go w przednio-górne części przednich łapek. :) Rety, świeżo ostrzyżony Mufi jest w dotyku tak cudownie aksamitny, jak końskie chrapy... :wub: Natomiast na koniec dzisiejszego późno-rannego psaceru Bomba o mało co... :/ nie ganiała się z naszo-blokowym dorastającym ttb-owcem...!!! (Ares?) (co to nie ufam odpowiedzialności jego właściciela...) Byłyśmy już prawie pod naszym blokiem, kiedy ich zobaczyłam. Włączyłam czujność i ostrożność, a za moment dopatrzyłam się, że jego smycz z okrągłego sznurka nie ma rączki!!! Facet trzyma brykającego młodego asta za supeł tego sznura...! Zrobiło mi się słabawo, ale starałam się nie nakręcać, ale nie chciałam też w popłochu zwiewać do klatki, zwłaszcza, że Bomba jeszcze szukała miejsca na swój zwyczajowy przedpowrotny dosik. Przeszłam z nią tak, że znalazłyśmy się przy przytrawnikowym płotku, takim ok. 60cm wysokości i obserwowałam asta i niuchającą Bombę. Facet zbliżał się od strony trawnika, czyli od przeciwnej strony płotka. Ast zabawo-zachęcająco podbrykiwał w stronę Bomby, a gdy był już tuż za płotkiem, Bomba - której uporczywie powtarzałam "Dooobraaa Booombaaa..." tadam...!!! (i o rety!!!) bryknęła pro-zabawowo do asta! Zdrętwiałam, ale ona jakoś nie tego zauważyła, bo nie zareagowała nerwowo, tylko obwąchała się z astem przez metalowe szczebelki płotka i... chciała się z nim ganiać...! Nie pozwoliłam jak wyjść za koniec płotka, a facetowi wyjaśniłam, że ganiała już za piłką w parku, więc jest zmęczona i po chwili i tak by "krzyczała", że ma dość zabawy. Zresztą, Bomba rzeczywiście zaraz sama zrezygnowała z harców, wycofałyśmy się do drugiego trawnika i przepuściłyśmy faceta, żeby pierwszy wszedł do klatki - mieszka na 1. piętrze i wchodzi na piechotę, więc nie było obaw, co do pso-wspólnego czekania na windę... Ew. wczasy w nieznanie-dalekich planach... ale skoro się zgodziłaś, to się Bombo-linią nie wykręcisz! ;] Prawda...? :] Dziękujemy! :] Petarda to ona jest, jak się piłkę rzuci, a granat, jak innypies/suka zbyt nachalny/a. ;] Amerykańska... Padłam... Po staro-dogowemu, to bym tu wstawiła :mdleje: Nie wiedziałam, że tu napisałaś i zadzwoniłam niedługo potem. :]
  11. Tak, tak - to jest kula-smakula! :)
  12. A jak by było D to byś zrozumiała...? ;) I jak Isadora, co zdjęcia robi ogłoszeniowe. :D
  13. Uwaga! Uwaga! Komunikat specjalny!!! Bomba waży... tadam... 9,9 kg...! :D Jest coraz lepiej ze spokojnym witaniem innych psów (i suk), ale psio-zabawowo bez (kolejnych) zmian. Uznałam, że jednak to strata czasu... No, miejmy nadzieję. :)
  14. Ewa, jestem i ja, jak mówiłam, nawet jak mnie nie widać. :) Pozdrawiam całe cudne stadko i całą wspaniałą ekipę E+E+A+I. Mały piegusek ;) jest przeuroczy, choć chyba jeszcze ciutkę zagubiony.
  15. Jakoś tak wyszło, że dopiero teraz Wam mówię, że... Kilka dni temu Bomba tak może piąty raz przez ten rok zaczepiała troszkę (lekko znajomego) piesa do zabawy! :huh: Za to dzień później... poganiała się chwilę z haszczakiem!!! :huh: Trwałoby to może dłużej nawet, gdyby nie to, że wcześniej już zdążyła się wyganiać za piłką i siły jej wyszły... Jak miała już dość, to najpierw próbowała mu delikatnie dać to do zrozumienia, a jak nie pojmował i gaiał ją dalej, to narobiła takiego panicznego wrzasku, jakby ja conajmniej ze skóry obdzierano... :wacko: Poskutkowało. :) Mogła odpocząć, a haszczak poszedł dalej. Rudym wolno! ;) Mówię to ja - wyblakła ruda. :) Czarownica, to w godzinie duchów sie pojawia, a jakże! ;)
  16. Na Kajtunowe konto doszły wpłaty: 20zł - mmd (dekl.) - 27.02 10zł - pinczerka_i_Gizmo (dekl.) - 02.03 40zł - Usiata (dekl.) - 02.03 Dziękuję! :wub: Dziś (znaczy to będzie już wczoraj, czyli 04.03) puściłam przelew 300zł do Murki.
  17. To jest niesamowite, jak Nuraska gania i młynki kręci, nie zważając wcale na "trudną" gałązkę...! :huh:
  18. Lizka, cóż tu powiedzieć... :( Murka, chyba Tobie najlepiej to ocenić, czy Liza cierpi czy 'tylko' się męczy... Co do tej najtrudniejszej decyzji - to oczywiste, że tylko na 'wskazanie' weta... Lizkowe trzepanie głową i drapanie uszu skojarzyło mi się z ew. bólem po obejrzeniu tego filmu: http://video.anyfiles.pl/Psy+rasowe.+Ca%C5%82a+prawda+-+lektor+pl/Zwierz%C4%99ta/video/118881 Czas ok. 1:00, ok. 3:15, ok. 32:20.
  19. No tak, palca nie zauważyłam... :wacko: Nie podważam Ci niczego! :angry: Król Wujek Pierwszy! :D
  20. OK. Dzięki! :) Mignęła mi jeszcze jakaś wpłata, ale nie zapamiętałam... :( Zobaczę jutro/pojutrze, bo zaraz "zła" Murka będzie, to przelew będę puszczać. :)
  21. W zasadzie Owca drapie się już tylko jak zwykle pies czy człowiek - sporadycznie, zwyczajnie. Tylko jeszcze nadal częściej polizuje/podgryza przednie łapy (futro nienaruszone) i mi się przypomniało, że przed "atakiem" drapania też tak było. Muszę jeszcze poobserwować, ale wydaje mi sie, że robi to głównie przed i po spacerze, czego nie rozumiem - zwłaszcza przed, bo po, to se może czyścić czy co... A prz<ed, to jakoś tak w emocjach może czy cuś...? :wacko: A pójdzie, oczywiście, że pójdzie... :) Już ze 2-3 razy wcześniej mi się napataczał ten wątek i jakoć mi się nie chciało go tykać, ale chyba w końcu poczytam - z socjo-ciekawości... :/ No to mnie zabiłaś tą ciutką na śmierć... :huh: Moją własną bronią... :wacko: Dziękuję za wyratowanie! :wub:
  22. Chciałeś napisać "Mniej więcej tak to wyglądało", bo przecież ten tydzień właśnie się kończy... Więc - jakie wieści...? :wacko: A bo co...? :-o
  23. Wesoły psacerek, że hoho! Udko - oby jak na psie! Pozdrawiam Wigę. :)
×
×
  • Create New...