-
Posts
17196 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by inka33
-
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
inka33 replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Chomiczka tropiąca! ;) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
inka33 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Hopencjo, melancholijnego morza zazdraszczam i lodów też - ale zazdraszczam z sympatią, a nie zawiścią. :) Zosi gratuluję wspaniałego znaleziska! :) Jak mnie pamięć nie zawiedzie i uda się jakoś z Wami spotkać /przekazać, to... chętnie podaruję do kolekcji skarbów kawałek "skorupy" wczesnośredniowiecznej z grodu na Bródnie. :) -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
inka33 replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
:( Psieplasiam, Guś... :wacko: Ovka, fajowsza jesteś niż na wszystkich zdjęciach, wiesz...? :wub: Dali Ci potem tego małego smakołyczka ode mnie? Nie zaszkodził? Brzuszek zdrów? (mentalnie - nieco mniej) daleka ciotka -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
inka33 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Pozdrowionka dla Miśka i Małego! Pani Aniu, serdeczne wyrazy współczucia... -
Mocno spóźnione, ale najszczerzej szczere, życzenia imieninowe dla wszystkich okołoMakowskich Kryś - dzielnych i dobrych kobiet! :wub: Podziwiam wszystkie Wasze akcje, z Twoimi, Konfirm, na czele! :wub: Doczytałam i... wprost słów mi brak z wrażenia...
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
inka33 replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lizuniu, trzymam kciuki za najlepsze rozwiązanie dla Ciebie - jakie by ono nie było... -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
inka33 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Nadrobiwszy tu zaległości - pozdrawiam Lerkę już bezadoratorową! :) -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Spoko. Tylko nie wiedziałam, czy utrzymujesz deklarację czy nie... O matulu ty moja...! Czyżby nowe kłopoty z Kajtuchem...?! :( :( :( Trochę widać. Aż pooglądałam trochę wcześniejszych zdjęć, ale niczego nie zauważyłam... A może zaproponować im Milkę w pakiecie z Kajtunem...? Nie nudziliby się razem. ;] Albo "adopcję na próbę" na np. 2 tygodnie...? Można by się zorientować... Może zadzwoń do nich Ty i jeszcze pogadaj...? Też mi to przyszło do głowy, że może to efekt walk psów, tfu! ;) , zabaw z Milką... Tak się pocieszam... :( To by było źle czy dobrze...? A wymacałaś w trakcie szaleństw (może nie zauważył w ferworze "walki"...?) czy na (jego) spokojnie...? Obserwuj i daj znać, proszę... -
No to... muszę odrobinę... tak jakby... sprostować... :wacko: Otóż już wiem, że cebuli nie można wpisać na listę tego, żego Bomba nie zje... ;) Aha!!! Wiem, że idzie wreszcie prawdziwa, najprawdziwsza wiosna, bo Owca zaczęła wracać do skubania trawki. :) Od kilku dni już się mocno przymierzała, ale jakoś tak... szukała bezskutecznie smakowitych trawo-kąsków. Natomiast wczoraj i dziś zaczęło jej się już udawać, chociaż "urobek" miała jeszcze marniutki... ;)
-
Na wczorajszym popołudniowym psacerze... tadam... Bomba dała się namówić szitsowi Mufiemu na ganianki...!!! Śmiesznie podgryzała go w przednio-górne części przednich łapek. :) Rety, świeżo ostrzyżony Mufi jest w dotyku tak cudownie aksamitny, jak końskie chrapy... :wub: Natomiast na koniec dzisiejszego późno-rannego psaceru Bomba o mało co... :/ nie ganiała się z naszo-blokowym dorastającym ttb-owcem...!!! (Ares?) (co to nie ufam odpowiedzialności jego właściciela...) Byłyśmy już prawie pod naszym blokiem, kiedy ich zobaczyłam. Włączyłam czujność i ostrożność, a za moment dopatrzyłam się, że jego smycz z okrągłego sznurka nie ma rączki!!! Facet trzyma brykającego młodego asta za supeł tego sznura...! Zrobiło mi się słabawo, ale starałam się nie nakręcać, ale nie chciałam też w popłochu zwiewać do klatki, zwłaszcza, że Bomba jeszcze szukała miejsca na swój zwyczajowy przedpowrotny dosik. Przeszłam z nią tak, że znalazłyśmy się przy przytrawnikowym płotku, takim ok. 60cm wysokości i obserwowałam asta i niuchającą Bombę. Facet zbliżał się od strony trawnika, czyli od przeciwnej strony płotka. Ast zabawo-zachęcająco podbrykiwał w stronę Bomby, a gdy był już tuż za płotkiem, Bomba - której uporczywie powtarzałam "Dooobraaa Booombaaa..." tadam...!!! (i o rety!!!) bryknęła pro-zabawowo do asta! Zdrętwiałam, ale ona jakoś nie tego zauważyła, bo nie zareagowała nerwowo, tylko obwąchała się z astem przez metalowe szczebelki płotka i... chciała się z nim ganiać...! Nie pozwoliłam jak wyjść za koniec płotka, a facetowi wyjaśniłam, że ganiała już za piłką w parku, więc jest zmęczona i po chwili i tak by "krzyczała", że ma dość zabawy. Zresztą, Bomba rzeczywiście zaraz sama zrezygnowała z harców, wycofałyśmy się do drugiego trawnika i przepuściłyśmy faceta, żeby pierwszy wszedł do klatki - mieszka na 1. piętrze i wchodzi na piechotę, więc nie było obaw, co do pso-wspólnego czekania na windę... Ew. wczasy w nieznanie-dalekich planach... ale skoro się zgodziłaś, to się Bombo-linią nie wykręcisz! ;] Prawda...? :] Dziękujemy! :] Petarda to ona jest, jak się piłkę rzuci, a granat, jak innypies/suka zbyt nachalny/a. ;] Amerykańska... Padłam... Po staro-dogowemu, to bym tu wstawiła :mdleje: Nie wiedziałam, że tu napisałaś i zadzwoniłam niedługo potem. :]
-
Młoda, łagodna Randa zamieszkała w Warszawie u kochającej Rodziny
inka33 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Tak, tak - to jest kula-smakula! :) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
inka33 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A jak by było D to byś zrozumiała...? ;) I jak Isadora, co zdjęcia robi ogłoszeniowe. :D -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
inka33 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ewa, jestem i ja, jak mówiłam, nawet jak mnie nie widać. :) Pozdrawiam całe cudne stadko i całą wspaniałą ekipę E+E+A+I. Mały piegusek ;) jest przeuroczy, choć chyba jeszcze ciutkę zagubiony. -
Jakoś tak wyszło, że dopiero teraz Wam mówię, że... Kilka dni temu Bomba tak może piąty raz przez ten rok zaczepiała troszkę (lekko znajomego) piesa do zabawy! :huh: Za to dzień później... poganiała się chwilę z haszczakiem!!! :huh: Trwałoby to może dłużej nawet, gdyby nie to, że wcześniej już zdążyła się wyganiać za piłką i siły jej wyszły... Jak miała już dość, to najpierw próbowała mu delikatnie dać to do zrozumienia, a jak nie pojmował i gaiał ją dalej, to narobiła takiego panicznego wrzasku, jakby ja conajmniej ze skóry obdzierano... :wacko: Poskutkowało. :) Mogła odpocząć, a haszczak poszedł dalej. Rudym wolno! ;) Mówię to ja - wyblakła ruda. :) Czarownica, to w godzinie duchów sie pojawia, a jakże! ;)
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Na Kajtunowe konto doszły wpłaty: 20zł - mmd (dekl.) - 27.02 10zł - pinczerka_i_Gizmo (dekl.) - 02.03 40zł - Usiata (dekl.) - 02.03 Dziękuję! :wub: Dziś (znaczy to będzie już wczoraj, czyli 04.03) puściłam przelew 300zł do Murki. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
inka33 replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lizka, cóż tu powiedzieć... :( Murka, chyba Tobie najlepiej to ocenić, czy Liza cierpi czy 'tylko' się męczy... Co do tej najtrudniejszej decyzji - to oczywiste, że tylko na 'wskazanie' weta... Lizkowe trzepanie głową i drapanie uszu skojarzyło mi się z ew. bólem po obejrzeniu tego filmu: http://video.anyfiles.pl/Psy+rasowe.+Ca%C5%82a+prawda+-+lektor+pl/Zwierz%C4%99ta/video/118881 Czas ok. 1:00, ok. 3:15, ok. 32:20. -
No tak, palca nie zauważyłam... :wacko: Nie podważam Ci niczego! :angry: Król Wujek Pierwszy! :D
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
OK. Dzięki! :) Mignęła mi jeszcze jakaś wpłata, ale nie zapamiętałam... :( Zobaczę jutro/pojutrze, bo zaraz "zła" Murka będzie, to przelew będę puszczać. :) -
W zasadzie Owca drapie się już tylko jak zwykle pies czy człowiek - sporadycznie, zwyczajnie. Tylko jeszcze nadal częściej polizuje/podgryza przednie łapy (futro nienaruszone) i mi się przypomniało, że przed "atakiem" drapania też tak było. Muszę jeszcze poobserwować, ale wydaje mi sie, że robi to głównie przed i po spacerze, czego nie rozumiem - zwłaszcza przed, bo po, to se może czyścić czy co... A prz<ed, to jakoś tak w emocjach może czy cuś...? :wacko: A pójdzie, oczywiście, że pójdzie... :) Już ze 2-3 razy wcześniej mi się napataczał ten wątek i jakoć mi się nie chciało go tykać, ale chyba w końcu poczytam - z socjo-ciekawości... :/ No to mnie zabiłaś tą ciutką na śmierć... :huh: Moją własną bronią... :wacko: Dziękuję za wyratowanie! :wub:
-
Chciałeś napisać "Mniej więcej tak to wyglądało", bo przecież ten tydzień właśnie się kończy... Więc - jakie wieści...? :wacko: A bo co...? :-o
-
Wesoły psacerek, że hoho! Udko - oby jak na psie! Pozdrawiam Wigę. :)