-
Posts
17196 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by inka33
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
inka33 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
A co Lerka na to...? ;) -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
inka33 replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Zagladam, bo... ...bo lubię tu zaglądać. :) No to żeś jej powiedziała... :wacko: -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
inka33 replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Kojarzę ten nick z jakiegoś swojego bazarku i wtedy nie było problemu. Może coś się wydarzyło...? A może jednak Czarna Lista... -
Na szczęście nic złego się nie dzieje, póki co. Ale i tak wczoraj dokropliłam ją Fiprexem dodatkowo... No to ja miałam podobnie wczoraj po powrocie z Otwocka... Siedzę sobie przy kompie, już naszykowana do spania, więc z gołymi gicami, a tu nagle mnie zaswędziała noga. Podrapałam się i po chwili widzę na dłoni łażącego kleszcza... :( Spanikowałam, strzepnęłam z obrzydzeniem, a dopiero po chwili poszukałam na podłodze. Przygniotłam przez papierek, a ten drań jeszcze się ruszał! No to jeszcze raz! Schowałam do pudełeczka i okleiłam je taśmą. Chyba mnie dziabnął, ale się nie napił... Lekkie zaczerwienienie ok. 0,5cm... Do teraz wszystko mnie swędzi na myśl o tym paskudztwie. :angry: Podasz jakiś namiar? To chociaż poczytam... :/
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
inka33 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Pozdrawiam całe towarzystwo! :) -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Mają tego psiaka i powoli żegnającą się z życiem suczkę husky... Jak dobrze zapamiętałam, to od Murki jakoś za Zamościem w stronę podlaskiego(?). Dom z ogrodem w spokojnej okolicy. Piesek do domu i ogrodu. Dwóch synów: 10 i 12 lat... -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
A może ten poniedziałkowy chłopczyk to syn dzisiejszego pana...? ;) -
Bomba wróciła! :wub: Pojechałam po nią wczoraj wieczorem. Weszliśmy z TŻem do mieszkania. Bomba najpierw przywitała TŻta(!) - zwyczajnie, nie jakoś przesadnie wylewnie (nie było go z godzinę). Potem zauważyła mnie. Obwąchała początkowo jak obcą, dotarło do niej kto zacz ja (pomimo zapachu Kuleczki i weta - środek dezynfekujący na ranę). I oszalała! Zaczęła mnie obskakiwać, (usiadłam na podłodze), oblizywać, obwąchiwać po całości, wywalała brzuchol na przemian z wstawaniem i doskakiwaniem do mnie. :roll: Potem dość mocno mnie pilnowała, ale nie jakoś maniakalnie nawet. :) Wróciłyśmy do Warszawy też wczoraj. Po wyjściu z dworca spotkała nas... niespodzianka w postaci fajerwerków (co to była za okazja, to nie mam pojęcia...), więc musiałam pieseczkę na rączki, bo tak spanikowała, że myślałam, że mi się wyrwie... :( Na szczęście autobus był szybko. Oblazłyśmy kawałek osiedla i poszłyśmy do domu, gdzie Bomba ponownie oszalała! ;) *** Po dwunastu dniach "urlopu" u TŻta Bombusia waży... więcej o 0.4kg... :wacko:
-
Rozliczenie Kulci u mnie: (30.04.2015 - 12.05.2015) Wydatki: -78,00zł - RC Gastro Intestinal 2kg (SGGW) - 30.04 -40,00zł - wizyta u weta - higiena rany na boku, opatrunek, Attapectin 9 tabl. - 04.05 -30,00zł - ubranko pooperacyjne (na zmianę) - 04.05 -53,00zł - apteka (Octenisept 250ml, gaza 1m² x 4) - 04.05 -13,00zł - apteka (Nifuroxazyd zawiesina) - 05.05 -25,00zł - wizyta u weta - Metacam zastrzyk - 09.05 -15,94zł - apteka (krople ze świetlikiem, gaza, gaziki) - 12.05 -13,90zł - apteka (Osłonik Max 20kaps.) - 12.05 ----------- RAZEM -268,84zł Skan paragonów: https://py26sw-ch3302.files.1drv.com/y2pumgBgnepRpe0eWC3gmn56nreIi51WDITg-3m52OT1IvFj11BZh2njfHtlDT1n8VR1QM-uvIjgnzcIwyiSOGesm9aXj3LBZ77bLDoI-xg9JP8cG2eRdBbZCJb3nudQe3gbj_AcWvgTksQvTVMqWXyydfpzR2WyldnU-omAyhu5d8/KULKA%20-%20paragony%20%28268%2C84z%C5%82%29%20-%20adt%20inka33.jpg?psid=1 Przelewy Auraa do mnie: 150zł - 04.05 100zł - 11.05 20zł - 19.05 ----------- RAZEM 270zł Różnica (zaokrąglenie): +1,16zł Gratisowe wizyty u weta dr Gugały - dziękujemy! :wub: Kontrole i higiena rany na boku, kontrole rany pooperacyjnej na brzuszku, zalecenia dot. pielęgnacji ran, usunięcie dwóch (ukrytych) szwów zewnętrznych, kontrole opuchlizny po iniekcjach, konsultacje i zalecenia dot. problemów żołądkowych, diety, szczepień, zabezpiecznie p/kleszczowego, ciachnięcie pazurka wilczego, kontrola uszu i oczek itd. W sumie [ileś] wizyt... Mnóstwo serca dla "naszej" dzielnej pokancerowanej psinki! :D ...i dużo wyrozumiałości dla opiekunki. :] Gratisy od p. Agnieszki (techniczki z SGGW) - dziękujemy!: :wub: - opieka nad Kulką w klinice i domowe tymczasowanie - wielka poducha - Kuleczki ukochane posłanie - wielki puchaty żółty koc - równie lubiany - transport Kulki do ADT u inki33 - wsparcie telefoniczne :] Gratisy od p. Krysi (od Auraa) - dziękujemy!: :wub: - gotowany kurczaczek i wieczorne spacerki w czasie pobytu Kulki w klinice Gratis od 3 x - dziękujemy!: :wub: - koktajl Carnello (sproszkowana suszona wołowina) - 2 x 250g :] Gratisy od inki33: - obróżka materiałowa + zawieszka - Trilac (11kaps.), Taninal, Rivanol - Gammolen na sierść (~30 kaps.) - porcja szamponu p/łupieżowego - 5 garsteczek karm jako próbki - xero wypisu z kliniki SGGW - panikowanie i ból kolan ;] - Bomba → urlop +0.4kg :/ ----------- Aktualizacja 22/23.05.2015
-
Mazowszanko, jak już mówiłam przez telefon, tak jeszcze i tu napiszę - Kulcia była odrobaczana - 30.04, 01.05, 02.05 Panacur. Na szczęście opieka nad Kulką nie rzuciła mi się na kręgosłup, ale za to... rzuciła się (mnie) na kolana. :wacko: Oprócz kucania i klękania do Kulkowych zabiegów, to jeszcze wiele razy w stresie bez sensu dreptałam po mieszkaniu bez celu. ;] A jak Kuleczka odnajduje się u Ciebie - nie miejsko, tylko w ogóle? Zaakceptowała Cię już na tyle, że pozwala sobie wszędzie oglądać i gmerać, karmić lekami itp. bez protestów? Zdradzę tu za Ciebie, że Dyzio się do Kulki zaleca :D, a Luka jej unika - jak sądzę, pewnie dlatego, że Kulka śmierdzi wetem. :wacko:
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Murko, odpoczywam już troszkę od wymagającej chwilowej podopiecznej i wreszcie dziś puściłam przelew za Kajtuna. :/ -
Mattilu, masz adres mojego TZta do Paypala - możesz tam, tylko mi potem napisz na PW, że poszło, to go ścignę. ;) Auraa, jutro postaram się ogarnąć rozliczonko - dziś wydałam jeszcze na Kulcię: -13,90zł - Osłonik Max (odpowiednik NutriplantPlus) - 20kaps. -15,94zł - Frazja krople do oczu ze świetlikiem + gaza i gaziki -gratis - 5 garsteczek karm jako próbki :] Mazowszanko, te karmy do popróbowania (po 2-3 chrupki) to: - Royal Canin Mini Exigent (smakowało :] ) → opis - Royal Canin Mini Sensible → opis - Acana z jagnięciną (nie jestem pewna, która to z tych 2 - dopytam...) → opis lub opis - Purizon Adult jagnięcina z łososiem → opis - Purina ProPlan (nie jestem pewna, która to - zobacz kształt...) → opis lub opis lub opis lub opis (- Eukanuba Daily Care Sensitive Digestion - nie udało mi się zdobyć... → opis ) Poprawiona fotka: https://py26sw-ch3302.files.1drv.com/y2p7rGr55TWX5PnIu2g5hWcaz5Xba86NhCwOPgPRD5CQA8ohqEygeNmJOod9GP4vnPrnE4YLj2hz_2RtRavbQJnI4zbrsDK0SOdwADc0EqHDAOHa3Bv1nMqZABVf_TX5yKbmWD6XCxmud8ZSixG34Ib4LGyAWq4N6zbC6sp_fBeVRw/3b358fbfe4a26eb5gen-g.jpg?psid=1 Podmień, proszę... :wacko: Zalecenia na teraz: - 3 x dziennie 2,5ml Nifuroxazyd (do poprawy kupek lub do końca butelki lub pytać weta na bieżąco) - 3-5 x dziennie psiukanie rany na boku Octaniseptem (+ zmiana gazy w fartuszku w razie potrzeby) - zaczekać do obeschnięcia - 3-5 x dziennie okład z sody na stan zapalny przy galimatiasie szwów na brzuszku (zapytać o rivanol) - osuszyć - 1 x dziennie (rano) Osłonik Max (zamiast Trilacu) wsypany do Nifuroxazydu (potem do wody) - 10 dni - 3 x dziennie po kropelce świetlikowej do oczek (później zmniejszyć do 2 x, do 1 x i do wcale) - karma tylko sucha RC GI, mokrej zero → dopytać weta, kiedy można zacząć "wychodzić" z niej, czy spróbować gotowania czy suchą - pilnować nie wylizywania golonych łapkek - ew. w razie czego p/świądowo maść Elosone (na receptę wet ok. 13zł za 15g) - zabezpieczenie p/kleszczowe (już można) - zakaz chodzenia po schodach (szycie na brzuszku), krótkie spacerki (łapka) - pozwalać tylko na krótką kulkowa (własną) higienę cipuli (żeby nie rozlizała zagojonego szwu) - można dopytać weta, czy podawać dodatkowo siemieniowego gluta (mi zabrakło cierpliwości do tego...) Do pokazania wetowi / pilnowania: - rana na boku (kiedy zakończy Octanisept i ew. kiedy zamienić na natłuszczanie) - obok rany zgrubienie (?zbliznowacenie tkanki? po opuchliźnie po iniekcjach) - brzuszek → opuchlizna przy sutku czy maleje, opuchlizna cipuli czy nadal maleje, stan zapalny po 2 nitkach szwów zewn. lub uczulenie na nici wewn. safil, sprawdzać czy nie pojawiają się nowe guzki - jasna grudka ok. 2mm na krawędzi górnej powieki prawego oczka (czy się nie zmienia) - ?grudeczki na górnej powiece lewego oczka schowane w sierści (czy to tylko brwi/wibrysy) - grudeczka w uchu ?lewym (kaszak?) - łupież (uczulenie od leków? osłabienie odporności po antybiotykach? brak skł. odżywczych? kiedy wprowadzić supl. na skórę, np. Gammolen) - zdiagnozowanie łapki (09.05 trudności z całkowitym rozprostowaniem i postawieniem jej - 1 x Metacam pomógł), dr Traczyk? zapytać czy do RTG konieczna jest narkoza i ew. kiedy można po poprzednich (1. operacja 18.03 - przepuklina + sterylka, 2. operacja 20.04 - poprawka przepukliny + usunięcie guza mastocytomy - częściowa mastektomia) - wilcze pazurki (teraz są w OK, najdłuższy przycięty) - czy i od kiedy natłuszczać przesuszony brzuszek (np. Linomagiem) - czy ew. p/świądowo maść Elosone, gdy zacznie bardziej odrastać sierść na brzuszku Zalecenia na trochę później: - po całkowitym zasklepieniu rany na boku można nawilżać/natłuszczać skórę (Ozonella lub Linomag lub Solcoseryl maść ) - szczepienie p/wściekliźnie - ok. m-c po zdjęciu szwów (koniec maja) - szczepienie p/wirusówkom - po szczepieniu p/wściekłości (- pewnie o czymś jeszcze zapomniałam...? )
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
inka33 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Czyli w Holadndii zużywa się więcej chemii na pakowanie kup - więcej plastiku i aromaty. Po cholerę...? Lerka, przepraszam... :[ -
Kiedy mam Ci zrobić wizytę p/a...? Na rączkach... tak... u pańci... tak... :wacko: Wiecie, jak ja się czuję łażąc po osiedlu z pieseczkiem w różowej sukieneczce na rączkach...?!?!?! http://i.iplsc.com/-/000261MFKEDLXYY0-C317-F3.jpg http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/muz2339309.jpg http://coolspotters.com/files/photos/1003/paris-hilton-and-chihuahua-gallery.jpg Mazowszanka, przygotuj się psychicznie...! :p E, ona tak tylko gada... ona woli latrelki od cziłków... :[ ;] Dr Traczyk pewnie by "odgadł". Koszty, koszty, koszty... :( To i tak chyba do decyzji Auryy...? Feli z fundacji...?
-
Może http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/eukanuba/special_care/47814 ...? Kosztuje ok.11zł/kg, a ma nienajgorszy skład. Nie zawiera barwników, aromatów i sztuczbych konserwantów. Ja swoją grubaśnicę odchudzałam i m.in. na tej karmie dobrze nam szło (może np. przez brak kukurydzy...?). Tylko zapytaj weta, czy 22% białka jest wartością do przyjęcia dla nerkowca. Życzę zdrówka! :) PS. Jak patrzysz na cenę, to przeliczaj na dzienne zapotrzebowanie, bo wyjdzie Ci drożej, jak tańsza karma na krócej starczy. ;]
- 50 replies
-
- sterylizacja
- narki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
inka33 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
A właśnie, że są zmiany - naocznie widziałam! - Prodziak mężnieje...! :D -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
inka33 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Semiczku, ściskam dzielne psidło kochane! :) -
Jak mi wytłumaczył mój wet, to taka reakcja na zastrzyki (opuchlizna) zdarza się poprostu... Kulka miała Rivanol na początku, ale i tak trzeba było zdjąć strupiszcze i wtedy był już Octenisept. Tak, rana na szczęście ładnie się goi. :] Jutro zobaczymy, czy wet będzie ściągał strupeczki na krawędziach czy nie. - 08.05.2015 - https://py26sw-ch3302.files.1drv.com/y2pPjT-jbAIZfEvlHN5jYERGJEAbeT6WhFJaQlTcd8SrkQriIj1WgkoRVqmteK4Nri8H1tPwsu6V0uRvNi8zKcTp7Vjd_c_6QYMcPwmusOcWqWRO_b0bcXVZilpqBluyTIRMtVZY0R1NJnIv6e5N3Ounc9bUfREwV1m9gdNU4w6TwI/KULCIA-adt-inka33-2015-05-08-02%28rana%29.JPG?psid=1 - 10.05.2015 - https://py26sw-ch3302.files.1drv.com/y2pueuj7rCQPvhlRwEXRGktjHSONC7skJwlqnHxLsIm7nNPPBGsGi9ztAhT4xKNR0pH7SmPPodpDKF3YKLX13OC-bptn-OB2EseI8N7K3hQLdUYjGVQ6pJeW8qrFaATsuVqJoFv52PmozeZgTLlv4RUv6oo5YgPXCD-ZDjdIZHJnRg/KULCIA-adt-inka33-2015-05-10-01%28rana%29.JPG?psid=1 Już tu pisałam, wg mojego weta, na opadanie dupki ma wpływ i kulejąca łapka (kolanko), i za mało skóry (ciągnięcie), i osłabienie... Dziś rano Kulcia nie miała już takich problemów z rozprostowaniem łapki, jak wczoraj, tylko takie "zwykłe", jak co dzień, jak przy każdym wstawaniu po dłuższym leżeniu, czyli po kilkunastu krokach łapce przechodzi zdrętwienie i jako tako współpracuje z Kulką - jak widziałaś. Moim zdaniem wynika z tego, że mój wniosek był dobry: Kulka przedwczoraj łapkę przemęczyła przez "zbyt" dobry humorek. W związku z tym, nie byłyśmy dziś u weta - pójdziemy jutro, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Auraa, przecież wcześniej mi mówiłyście (Ty albo może p. Krysia), że Kulka kulała jeszcze na wsi! :blink: Wydaje mi się, że Kulcia będzie mogła już przejść na 3-spacerowy tryb. U mnie już chodzi właściwie na trzy. Tylko czasem jest tak, że nie do końca zrobi koo za jednym razem, bo kucanie jest trudne i wtedy prosi o dodatkowy po ok. 2 godz. *** Dziś troszkę Kulcię pomęczyłam - poprzycinałam trochę futerko na łapkach. :ph34r: Teraz przynajmniej będzie jej łatwiej czyścić sobie stópki z wrednych lepkich "łusek" drzewnych. :) Jeszcze mam w planach na dziś wyszorowanie uszysk... :ph34r: Natomiast jednym za długim pazurkiem wilczym może "uszczęśliwię" jutro weta... :rolleyes: *** Kupol wczorajszo-nocny w dwóch ratach: na 5- i 4, a dzisiejszy poranny na 4. :] Dziś na porannym spacerze Kulcia na widok dwóch psiaków (yorczek i średni niby-pudel) aż zaczęła popiskiwać z chęci przywitania. ;] Łaskawie jej pozwoliłam, bo złowrogo nie wyglądały, wszystko odbyło się sympatycznie i spokojnie, a Kulcia po zapoznaniu jeszcze przez chwilę z emocji popiskiwała i prawie tchu złapać nie mogła przez moment... Aż gardziołko pogłaskałam na uspokojenie. ;] *** Kulencja dostała wczoraj od 3 x :wub: dwa opakowania Carnello (suszona wołowinka w proszku). Wieczorem spróbowałam Kulcię uszczęśliwić dosypką wołowinki do mokrego RC GI, na co się od francuskiego pieseczka dowiedziałam, że chyba oszalałam i mam natychmiast zabierać To Coś sprzed jej pychola - zaczęła wykonywać takie ruchy główką, jakby chciała przy użyciu nochala czymś przykryć miseczkę. (Mój kundliszcze z dzieciństwa pracowicie przykrywał w taki sposób szmatą do podłogi miskę, a której było coś, na co nie miał akurat ochoty, aż do ostatniego koniuszka, tak że nic nie wystawało poza miskę... :] ) Dziś rano spróbowałam raz jeszcze i kręcąc nochalem i wybrzydzając w końcu łaskawie zjadła metodą z ręki ok. 1/4 naszykowanej porcji. :] *** Kuleczka (przedwczorajsza) pozdrawia swoje Fanki czarującymi oczyskami!
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
inka33 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Próbowała Was zaalarmować przed niebezpieczeństwem mandatu... ;) -
Konfirmie, nie nadążam za Tobą... :wacko: Szacun! :wub:
-
Roza od d**y strony skojarzyła mi się z psem Prokuratora... ;)
-
Dzień pełen wrażeń... :wacko: Rano Kulciowa łapka (ta z chorym kolankiem - lewa tylna) zrobiła nam "zonk'a" i odmówiła współpracy... :( Pomimo kilku prób na zmianę z moimi nieudolnymi masażami Kulka nie była w stanie rozprostować tej łapki. Ok. 10ej jednak wyszłyśmy, jak tylko łapka zbliżyła się bardziej do podłoża. Postawiona na trawniku zrobiła ze trzy kroczki, wysiusiała się i koniec chodzenia. Zaniosłam ją do weta, który orzekł, że na ten moment (kiedy nie ma diagnozy) może najwyżej zaaplikować środek przeciwbólowy i dał jej Metacam (25zł). Wróciłyśmy (Kulka na rączkach) do domu. Ok. 12ej spróbowałam ją wywabić z posłanka i słabiutko (jak zwykle po spaniu → drętwienie?), ale dała radę wstać i chodzić. Cała była radością ze zbliżającego się spacerku, no bo grubsza potrzeba była wcześniej nie załatwiona (nie miałaby jak kucnąć...). Poszła na rączkach (oszczędzanie), na trawniku zrobiła co trzeba w dwóch ratach (na 4+ i na 3) i chciała spacerować dalej, ale pozwoliłam jej tylko troszkę, więc było jeszcze sioo i do domu na rączkach. Potem zawołałam ją na spacer ok. 18:30. Uradowana wstała i takie kręciołki ogonem robiła, jak zakładałam buty, że szok! Zniesiona ze schodków doklatkowych i postawiona też była cała uradowana, zrobiła tylko sioo i chyba by całe osiedle obeszła, gdybym jej pozwoliła i może jeszcze psie ganianki uskuteczniła, bo się za wszystkimi piesami oglądała, a do jednego, który do niej popiskiwał, to nawet mnie ciągnęła nieźle! Zrobiłyśmy jednak tylko traskę wokół bloku, węszyła jak szalona, szukała "skarbów" (tak, trzeba jej pychola okropnie pilnować, bo na karmę to się wybrzydza, ale stara kiełbacha jest the best!), ale koo nie było wcale. Zaraz idziemy na ostatni "obchod" i zobaczymy. Co do łapki, to jutro rano pewnie się okaże, czy ta dzisiejsza niemoc, to było wczorajsze przeforsowanie (humor dopisywał, na spacerach z 20%-25% więcej chodziła i sporo łaziła po mieszkaniu), czy coś niepokojącego się zaczęło dziać w tym kolanku (jakieś zapalenie...?). Wtedy trzeba będzie zdecydować, co dalej - przyspieszyć diagnozę...? - bo na dłuższą metę Metacam nie jest rozwiązaniem, a może być przyczyną kolejnych kłopotów (m.in. przewód pokarmowy, nerki)... Apetyt OK, tak jak przez ostatnie dni, rana się ładnie goi. Nie wiem, co z tymi strupeczkami wokoł, czy je zostawić, czy gmerać? Spróbuję jeszcze zrobić dziś zdjęcie, to jutro wstawię kolejne 2 czy 3 z gojenia. Gdyby tak mi się udało sfocić jej pychol, gdy jest radosny... PS. Co Kulencja właśnie wyprawia przez sen, to głowa mała! Aż żal ją budzić, więc zaczekam... ;]