Jump to content
Dogomania

inka33

Members
  • Posts

    17196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inka33

  1. Kryś, no wiesz, że wiem, ale co szkodziło... ;)
  2. Też mocno zaciskam za najwspanialszy dom dla pięknotek. :))
  3. Rokinsonie, dopiero teraz na spokojnie obejrzałam Twoje wyczyny - super! :))
  4. Pieseczki zawsze na zdjęciach wychodzą na grzeczne. ;) Międzykoszenie też mi się podoba. ;)
  5. I fotografów ma wspaniałych, bo zakochanych w modelce. :)
  6. Słodka... taaaak... jak... gorzka czekolada! ;)
  7. Dopisuję się więc... Buziaki, Ewa! :)
  8. Jak dla mnie, to jest ona skrzyżowaniem białego owczarka szwajcarskiego z wilczakiem czechosłowackim - czyli wychodzi biały wilko-pies. ;)
  9. Inkówna od (prawie) zawsze woli gorzką. :)
  10. U Gajki to lenistwo dopiero po robocie. :) Urocza fota! :)
  11. Pozdrawiam maliznę - szczególnie że rozumiem niechęć do sukienek. ;)
  12. Rozkoszny brzucholek postępowego Tuptusia, który pewnie chciał się w nocy przykryć. ;)
  13. Spóźnione życzenia urodzinowe dołączam do prezentu od Rokusia! ;) Buziaki, Ewciu! :))
  14. Dziuniek, bardzo to smutne wszystko, aż nie wiem, co napisać... :( Powiem więc tylko, że rozumiem, że masz dość. Może przekroczyłaś już granicę wytrzymałości... Pozdrawiam ciepło.
  15. Jeżeli by chciała starszego pieska, to będę mogła polecić 12-13-letniego słodziaka raczej zdrowego, który mnie zauroczył. :)
  16. Najstarszy pies, jakiego znałam osobiście (jakieś 30 lat temu, mało go pamiętam), to był mały polski owczarek nizinny mojej cioci, który przeżył 19 lat z hakiem. :)
  17. możesz zamieszczać też niewyględne. ;)
  18. U nas na osiedlu był pies coś jak mieszaniec bordera z wyżłem, z collie, taki większy raczej. W wieku ok. 16 lat Pani przeniosła go do swojego dziadka, gdzie może z parteru od razu na dwór wychodzić, bo sama mieszka na 3 czy 4 piętrze bez windy i biedaczek nie dawał już rady z powodu łapek (a Pani z noszeniem). Wyobraźcie sobie, że spotkałam właśnie dziś jego Panią i zapytałam tak cichutko i nieśmiało... Okazuje się, że on nadal żyje i ma już ponad 18 lat! Jestem tym ogromnie uradowana, bo to był pierwszy pies, do którego tu podeszła Owca (jeszcze zestresowana zmianą miejsca po przyjeździe do nas) i jeden z nielicznych, z którymi bez spięć zadawał się Kajtun. Taki pies psi terapeuta. Kochany, niesamowity Bodo, taki łagodny i cierpliwy. Tak się cieszę, że nawet mi mniej żal, że go już nie zobaczę tutaj. Pogratulowałam Pani serdecznie. :) A kilka dni temu spotkałam starszego Pana z małym czarnym pieskiem słabo już chodzącym, który tak trochę skakał jak zajączek, bo tylnymi łapkami trudno mu było przebierać z osobna. Jak piesek stał i nie widać było kłopotów z chodzeniem, to dałabym mu max. 9-10 lat. Mordka lekko tylko siwa, sierść miękka, lekko błyszcząca, ani nie wychudzony, ani nie zapasiony, w sam raz i zadbany. Okazało się, że piesio ma też 18 lat i nic poza łapkami mu nie dolega. :) Dlaczego to tu piszę? Tak w odpowiedzi na post dwbem - bo nigdy nie wiadomo, ile lat komu pisane. No i chciałam się z Wami tą radością podzielić. :)
  19. Tylko troszkę dopiero i jeszcze nie fociłam - zwłaszcza, że jakoś tak ją obrzympoliłam, bo mi maszynki przestają współpracować...
×
×
  • Create New...