-
Posts
6285 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lobaria
-
Teren w hoteliku opanowany... A miałem nadzieję, że do domu jadę... [IMG]http://m.ak.fbcdn.net/a7.sphotos.ak/hphotos-ak-snc7/576681_305890839499426_1638191169_n.jpg[/IMG]
-
Przerwa w podróży na szamanko... [IMG]http://m.ak.fbcdn.net/a6.sphotos.ak/hphotos-ak-ash4/303610_453810854647710_1116428053_n.jpg[/IMG] ... i siusianko... [IMG]http://m.ak.fbcdn.net/a1.sphotos.ak/hphotos-ak-prn1/522634_305889269499583_1010456939_n.jpg[/IMG]
-
Ostatnie chwile w Pszczynie [IMG]http://m.ak.fbcdn.net/a8.sphotos.ak/hphotos-ak-ash3/179545_305886942833149_1264303024_n.jpg[/IMG]
-
Nr abonenta, do którego dzwonisz, jest niedostępny. Będę próbowała do skutku.
-
[quote name='asiuniab']a możecie mi poradzić jak nagradzać Masajka, bo On nic nie chce ani szynki, ani kiełbaski, szczególnie chodzi mi o spacery, żeby utrwalić jego załatwianie się na dworze?[/QUOTE] Naleśniki, skoro Mu smakowały...
-
[quote name='asiuniab']Masajek jest naprawdę uroczy, i bardzo ładny, choć na zdjęciach nie widać całej jego urody, a poza tym jest drobniutki, czego zdjęcia też nie oddają. Masajek zrobił dobre wrażenie na mojej ludzkiej rodzince, jest bardzo przytulaśny:) co do ogonów, to są stanowczo nie zadowolone, czym On się na razie tak bardzo nie przejmuje i wciąż próbuje się zaprzyjaźnić; jedyne nad czym musimy mocno popracować to obsikiwanie mieszkania, bo mimo iż Masaj obsikuje co drugi krzaczek na dworze, to przyjdzie do domu i musi obsikać ścianę, a dziś chciał obsikać Vinciego, mojego psa, tego mniej tolerancyjnego:( mam nadzieję, że to chwilowe, pozaznacza teren i mu przejdzie, może też kastracja mu w tym pomoże, oby. Bardzo żałuję, że nie miałam wczoraj aparatu jak byłam z Masajem u moich rodziców, tam to On był sam królewicz, a moja Mama dała mu do zabawy taką piszczącą zabawkę, bawił się tym z 1,5h, i robił to w taki sposób, że nie można było wzroku oderwać. U mnie ma sznur, taką zabawkę jak te moje bidy, ale ona już go tak nie kręci.[/QUOTE] Podsikiwanie minie z pewnością. Rok temu wziełam na 2 tyg psiaka z zaprzyjaźnionego schroniska, aby przygotować go do adopcji. Po 3 dnich przestał sikać w domu, choć na poczatku to listości nie miał... Potem poszedł do adopcji.
-
Mam tel do domku Mony, zadzwonię....
-
[quote name='Avilia']Super;) Ale Mozart młody tylko duchem:) Ma na pewno więcej niż 4 lata.Ok.6.[/QUOTE] 4 czy 6 to też młodość :), tylko ciut dojrzalsza...
-
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie otrzymałam wiadomość, że miejsce dla Ikarka w hoteliku jest :) Tam, gdzie jest Mozart :) Szybciutko dozbierajmy deklaracje i trzymajmy kciuki za wizytę i dom dla Smutka. -
[quote name='ocelot']Dziękuję conceited. Dochodzą różne pogloski, pomówienia i plotki. Ja jestem bardzo daleko. Poprosiłam kilkanaście osób o wizytę poadopcyjną. Nikt nie chce jej zrobić. To co ja mam zrobić? Prawdopodobnie pojedziemy tam z Anją same, nie mamy na to finansów co prawda, ale trudno. Mamy dwie różne opinie. Parvo Pakowi nie jest groźne, groźniejszy jest jego cukier. mam na podstawie plotek zabierać go do schroniska?! Toż to wyrok dla niego![/QUOTE] Jeden z naszych podpiecznych miał tam jechać / wczoraj odebrany z punktu przetrzymań /, ale zrezygnowaliśmy z tego dt po sygnałach, jakie otrzymaliśmy. Na wątku, do ktorego link Neris dała wyżej, to już nie plotki / którymi sama się brzydzę / - tam są fakty, skany, film... Trzeba koniecznie poszukać kogoś w Poznaniu do wizyty...
-
[B]ewu, bardzo dziękujemy za przewiezienie Majaiska - nie każdy odważyłby się obcego psiaka tak pociągiem, gdy kibice na Euro jechali... Jesteś wspaniała :)[/B]
-
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już prawie znalezione, tylko deklaracje. Nie zostawimy Ikarka. -
[quote name='asiuniab']Masajek, był dziś kąpany, w szoku jestem bo sierść nawet mu się świeci. Nie wiem tylko dlaczego On prawie nic nie chce jeść, dostał suchą karmę z brzuszkiem z łososia - nie zjadł, dostał chleb ze smalcem (skwarkami) - nie zjadł, dawałam mu ścinki, ale takie wypasione (szynkę, salceson i takie tam rarytasy), to wypluwał, (szynkę, salceson i takie tam rarytasy)??? Zjadł kilka naleśników.[/QUOTE] Tzw niejadkowość może wynikać ze stresu... Wiele psiaków z punktu tak miało, ma i mieć pewnie będzie...
-
[B]MOZART NA MIEJSCU[/B] :multi:, hotelik sprawił bardzo dobre wrażenie - czyściutkie, zadbane boksy, duży wybieg, zadbane psiaki. Chłopak w podrózy był bardzo grzeczny. Włascicielka hoteliku, Pani Agnieszka, króra jest mgr inz. zootechniki, oceniła Mozarta na najwyźej 4 lata. Zdjęcia z podrózy wieczorem. [B]Bardzo dziekujemy Bożence i Jej mężowi za dowiezienie Mozarta.[/B]