Jump to content
Dogomania

mańka_

Members
  • Posts

    356
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mańka_

  1. [quote name='Izabela124.']No i weny nadal nie mam :( Może ktoś pomoże w wymyślaniu przydomka? Jedno słowo, polskie albo angielskie. Najlepiej uniwersalne jakieś, musi pasować przynajmniej do chińskich grzywaczy i owczarków szetlandzkich. Rozpaczam nad tym, że Awangarda zajęte :( Ciekawe czy Awangarda Kennel by przeszło?[/QUOTE] Obawiam się że nie, nadal jest bardzo podobne i podejrzewam że ta hodowla co ma "Awangardy" to na stronie ma napisane "Awangardy Kennel", więc... Może np. From Treasury (ze skarbca - tak mi się skojarzyło - chyba grzywacze w chinach były używane do pilnowania kosztowności?) - jakby było pisane po nazwie pieska, to chyba byłoby fajne połączenie :) Przynajmniej mi się podoba, gdy przydomek w jakiś sposób łączy się z imieniem. Ewentualnie jesli koniecznie chcesz 1 słowo, to samo Treasury, Treasure, coś w ten deseń. EDIT: od razu sprawdziłam -> samo "Treasure" jest już zajęte.
  2. [quote name='czi_czi'] Ja nie jestem w ogóle pewna czy nadawałabym się na właścicielkę psa, który bądź co bądź ma swoje zdanie, taki przynajmniej jest jack mojej koleżanki. Jak sobie cos wymyśli to nie ma zmiłuj, wykona polecenie ale najpierw musi zrobić to co chciał wcześniej :)[/QUOTE] Każdy pies ma swoje zdanie. Szczerze mówiąc jak bym chciała mieć psa, co nie ma własnego zdania, to bym sobie pluszaka kupiła ;-) Cały sęk w tym jak psa wychowacie - bo chodzi przeciez o to, żeby psa przekonać do Waszego zdania ;-) [quote name='czi_czi']Choćby samochód :D naszym rzęchem daleko nie zajedziemy niestety :D no i koszty utrzymania psa dużej rasy są tez wieksze :)[/QUOTE] A, jasne, rozumiem ;-) [quote name='czi_czi']Myślę jeszcze o westie, kolega ma i pies jest świetny, mimo że nie włożyli w niego jakiegoś wielkiego wysiłku. Z jakiejś hodowli z okolic Poznania.[/QUOTE] Westy też bywają charakterne no i potrzebują zajecia - jak się nudzą to robią się nieznośne... a jednak z tego co wiem westowi tego zajęcia potrzeba na pewno sporo. Jednak jeśli jestescie mu to w stanie zapewnić - no to super ;-) [quote name='czi_czi']A co sądzicie o cocker spanielu angielskim? [/QUOTE] Ja niestety mam niemiłe doświadczenia z psami tej rasy. Wszystkie które znałam były agresywne (również w stosunku do domowników). Aczkolwiek nie mówię, że taka cecha rasy - po prostu moze tak trafiałam. No i trzeba pamiętać że to również pies myśliwski jest...
  3. [quote name='czi_czi']Zdaję sobie sprawe z tego, że nawet pieska wybitnie stabilnego, z fajnym charakterem można popsuć. Problem w tym, że szybciej popsuje się np. amstaffa niż cavaliera, są po prostu psy o różnym poziomie pobudliwości i agresji. Na dobrą sprawę sierść psa ma mniejsze znaczenie- zawsze można go ostrzyc, rozważę więc jeszcze raz PONa. Myślałam też o sznaucerze średnim, Parson Russel Terrierze, boston terrierze, buldogu francuskim. I mopsie :D A już najbardziej chciałabym berneńczyka, ale warunków nie mam :D[/QUOTE] A tak z ciekawości - jakie warunki trzeba mieć na berneńczyka? :-D Co do PONa - zdajesz sobie sprawę, że to jest jednak pies z pewnym instynktem stróżującym? Na pewno nie takim, jak u jużaka, ale jednak. Poza tym z tego co widziałam, to są dość nieufne w stosunku do obcych, nie wiem czy Ci to nie przeszkadza. Parson wydaje mi się fajnym pomysłem - jak będziecie konsekwentni od małego (ale to tak jak z każdym psem ;-) ) to myslę, że możecie sobie fajnie z nim życ, w zgodzie i wszyscy będą zadowoleni ;-)
  4. Wiesz co, obawiam się, że możesz mieć problem ze znalezieniem rasy która spełni wszystkie oczekiwania w 100% ;-) Przede wszystkim: większość niewielkich psów jest szczekliwa. Pewnie, że można z tym walczyć, uczyć i korygować - ale różnie to bywa. Po drugie: każdego psa da się zepsuć - nawet o najlepszym charakterze. Jasne, nie można wybierac rasy, z którą od poczatku wiadomo, że nie damy rady (dlatego ja np. nie mam psów żadnej z ras pierwotnych, bo wiem, że byśmy się nie dogadali po wieloma względami), ale trzeba też zaufać fajnemu szkoleniowcowi i swoim chęciom uczenia siebie i psa. Do tego walory estetyczne - zdecydowanie pudel mi do Twoich opisów pasuje najbardziej, no ale wygląd nie pasuje... Nie połączysz tych wszystkich cech w jednego psa. I też nie sugeruj się tak na 100% opisami ras- jasne, pewne cechy są spotykane u większości przedstawicieli danej rasy, ale czesto da się z miotu wybrać szczeniaka np. wyjątkowo spokojnego i łagodnego - i ja bym i o tym pomyslałam ;-)
  5. [quote name='zmierzchnica']Tak od czapy trochę zaproponuję, ale może polski owczarek nizinny? Ważą ok 17 kg, więc jeszcze się mieszczą w waszych granicach wagowych, a że to puchate pieski, to raczej z nimi problemu nie ma (jest różnica czy jedziesz pociągiem z PONem czy z astem - niestety ...)[/QUOTE] Tylko że czi_czi pisała że wolałaby psa krótkowłosego lub średniowłosego, a jednak z PONem to roboty trochę jest, jeśli człowiek chce, żeby wygladał jak PON. Ja bym sie do tego sznaucera przychylała :-)
  6. Tak, rosyjska/petersburska ;-) Tą też widziałam właśnie, ale ciekawa jestem czy ktoś widział co jeszcze podobnego - nie mam zbyt dobrego doświadczenia z produktami "na wzór" :/ No chyba, że ktoś ma jakieś dojście do wersji oryginalnej :-D
  7. Jak w temacie: widział ktoś gdzieć jakąś sensowną pudlówkę tego typu? [attachment=1740:8743.attach] Nie musi być dokładnie identyczna, bo domyślam się, ze jej w PL nie dostanę ;-) Ale cos zbliżonego by się przydało... Pozdrawiam
  8. [quote name='ceris']Tak się składa, że autorka wątku i opiekująca się psami to ta sama osoba. Tak też się składa, że fizycznie jestem tu sama, bez pomocy. O ile pamiętam, proponowałam rozwiązanie z przesłaniem karmy, ale ponoć nie masz czasu na takie zabawy. Wybacz, ale nie mam w zwyczaju nikogo "olewać", a tym bardziej mocno. Psy karmię sama i pisałam też, że jestem w stanie robić to z własnej kieszeni, tak jak odrobaczanie i odpchlanie (nikogo o wsparcie w tym względzie nie prosiłam), więc nie oburzaj się tak, bo nie ma o co. Karmę ofiaruj proszę komu chcesz. Mam mnóstwo swoich zmartwień życiowych, z którymi zmagam się w pojedynkę. Mam tylko jedną parę rąk do malowania ścian, napraw domowych itp. Chodzę za psami po nocy i o świcie. Robię co mogę. Ale po co ja to wszystko piszę?[/QUOTE] Zdaję sobie sprawę, że to jedna i ta sama osoba. Może problem jest w tym, że ja trochę inaczej postępuję, jeśli mi na czymś mocno zależy. Choćby zwyczajnie napisać wiadomość na priva i coś ustalić. A nawet jesli nie ustalić, to po prostu - jako osoba chyba najmocniej w sprawę zaangażowana - napisać kilka słów. Takie też podejście ma chyba bardzo wiele osób, bo dotychczas za każdym razem, gdy w ten czy inny sposób pomagałam psiakom, to sprawa była załatwiona super. No i trochę wydaje mi się nie na miejscu, by wymagać od obcej osoby, która ma naprawdę sporo do ofiarowania (bo podejrzewam, że tą karmą obdzieliłabyś więcej psów, a jeśli nie, to na pewno te 2 przez dobrych pare miesięcy), by biegała na PKS i użerała się z kierowcami. Może jestem jakaś dziwna, ale nigdy nie udało mi się w ten sposób żadnej paczki przepchnąć - nawet niewielkiej. A to jest prawie 20kg karmy, więc objętość konkretna. Już widzę, jak kierowca kosztem ewentualnych bagaży innych pasażerów bierze za free 20kg karmy. Ale wydaje mi się, że ta dyskusja nie ma sensu. Ps. Gdybyś nikogo o pomoc nie prosiła, to byś tu wątku nie zakładała ;-) Ale proszenie o pomoc nie jest niczym złym przecież, więc nie wiem, po co się tak od tego odcinać.
  9. [quote name='Bogusik']Przykro mi ale dziewczyna się nie odezwała...Nie mam więcej pomysłów,a ponieważ bardzo zależy ci na czasie,wiec oczywiście zrób tak jak wyżej napisałaś:-([/QUOTE] Wiesz, aż tak strasznie mi się nie pali, ale czuję się mocno olana przez Autorkę wątku i jak widzę główną osobę opiekującą się psami. W każdym razie - karma leci do innych potrzebujących piesków.
  10. [quote name='Bogusik']Napisałam na pw do jednej dziewczyny w tej sprawie.Może akurat się zgodzi pomóc.:kciuki:[/QUOTE] W takim razie proszę o informację najszybciej jak to możliwe. Zależy mi na tym, żeby karma mi nie zalegała, a jest sporo osób na nią chętnych. Jesli nie uda się Wam zorganizować transportu (na zasadzie że ktoś wpadnie po wory do mnie po prostu, ostatecznie mogę je gdzieś na terenie Białegostoku podrzucić) to po prostu karma poleci do kogoś innego :-(
  11. [quote name='nowanienowa']kurcze ja wczesniej tez po calej nazwie sprawdzalam a jak po literce to wyskakuje mi Faclor[B]s[/B] wiec chyba musze cos do Falcora dopowiedziec, hmmm moze cos w stylu The legend of falcor? trochu dlugie prosze o podpowiedzi a moze dziedzictwo Falcora Magia Faclora ? powiedzcie mi czemu jak sprawdzam przy niektorych nazwach jest nawias ze skrotem (panstwa?) a przy niektorych nic nie ma ?[/QUOTE] No to sam Falcor obawiam się że nie przejdzie. Jesli nie chcesz po polsku to może być "Falcor's Heritage" - wg mnie ładnie brzmi :-) Co do ostatniego - nie mam pojęcia.
  12. [quote name='Izabela124.']Dzięki za odpowiedź :) Myślałam nad przydomkiem Awangarda, ale jest już podobny: AWANGARDA HUSKIES. Czy w takim przypadku mój zostałby uznany?[/QUOTE] Nie mam zielonego pojęcia - nie rozszyfrowałam, na ile przydomki mogą być podobne, mój nie był podobny do niczego to i problemu nie było :-D Ale jak mówiłam patrz na stronie FCI - teraz np. widzę, że jest przydomek Awangardy - więc przy tym to jestem praktycznie pewna, ze Awangarda nie przejdzie... (Aha - sprawdzaj nie wpisując nazwę przydomka, a po literkach -> czyli "A", a potem "AW" ;-) )
  13. [quote name='Izabela124.']Na jakiej stronie można spr czy dany przydomek już istnieje?[/QUOTE] Albo na stronie ZKwP, albo na FCI (lepiej od razu na FCI ;-) )
  14. [quote name='ceris']Karmę z Białegostoku można zabrać małym fortelem. Wystarczy poprosić kierowcę autobusu jadącego z Białegostoku do Suwałk o przywiezienie jej na stację docelową. Odbiorę w Suwałkach. Jeśli byłby to autobus Białystok - Sejny to wtedy pojedzie on przez moją miejscowość i odbiorę to spokojnie u siebie. Takim sposobem dostarczałam paczki wielokrotnie. Warunek jest jeden - kierowca musi zgodzić się na taki układ. Myślę, że nie będzie problemu. Wystarczy mi dać znak kiedy wyjeżdża autobus z Białegostoku, dalej dam radę.[/QUOTE] Powiem tak: niestety niezbyt mam czas na dyskusje z kierowcami i tego typu akcje :-( Przykro mi, ale mam mnóstwo swoich obowiązków i takie rozwiązanie jest dla mnie mocno problematyczne :-(
  15. [quote name='nowanienowa']Hej, Mam problem jak w tytule, pomozcie prosze wymyslic jakis fajny przydomek. Szukam cos fajnie brzmiacego, niezbyt trudnego kojazacego sie milo, moze byc cos zwiazanego z magia, marzeniami, fantazjami itp. Ja na razie wymylilam takie: 1 FALCOR (jak na razie moj faworyt) - imie latajacego psa z niekonczacej sie opowiesci 2 FROM NEVERLAND, ALBO FROM DREAMLAND lub cos w tym kierunku 3 Cos w stylu magiczny ogrod, czarodziejski ogrod z laciny 3 i nie wiem ktory najlepiej brzmi, rozni znajomi roznie mowia MIRUS HORTUS, MYSTIC HORTUS VENEFICUS HORTUS takze szukam cos co sie kojazy z nibylandia, niekonczaca sie opowiescia, marzeniami, snami cos co przywoluje jakies wspomnienie, Co do rasy nie zdradzam, bo nie ma byc z nia zwiazane choc rasa malo popularna tylko kilka hodowli,jestem po rozmowach z hodowca od ktorego mam sunie i wspolnie zastanawiamy sie nad miotem, mojej suni, nad tym z jakim psem mialaby miec szczenieta zeby wyciagnac to co najlepsze a moze wcale jej nie pokryje jesli nie bedzie az tak wartosciowy miot, na razie rozwazamy wszystkie za i przeciw, ale hodowca doradzil mi abym przydomek wyrobila juz za wczasu, wiec prosze o pomoc[/QUOTE] Podoba mi sie "From Neverland"; mogłoby być jeszcze (jeśli w tym kierunku) "Born in Neverland" (chyba fajnie by się komponowało z imieniem pisanym przed przydomkiem ;-) ) [quote name='Olson'][B]mańka[/B], widzę, że Ty na dogo też. :smile: mi się baardzo spodobała tu Twoja nazwa hodowli i kiedy zalogowałaś się na czernyszu, mówię - kurcze, gdzieś już to czytałam. dopiero potem skojarzyłam. wpada w ucho. ;-)[/QUOTE] Haha, dziękujemy bardzo :-) Świat jest mały ;-)
  16. Jak najbardziej, karmę chętnie oddam, szkoda, żeby się zmarnowała. Jeśli jesteście zainteresowani - to proszę o konkretne info: kto, kiedy zabierze karmę. Ostrzegam, że to pewnie koło 20kg będzie ważyć, więc moze być problem z wzięciem pociąiem....
  17. [quote name='Fauka']Myślę że to cecha osobnicza u psa ;) są rasy śliniące się np. bernardyny ale są też rasy u których się zdarzają osobniki śliniące się. Ja mam labradora który w ogóle się nie ślini, natomiast mojej koleżanki labrador ślini się za 2 bernardyny :)[/QUOTE] Zgadzam się ;-) Moje berneńczyki praktycznie się nie ślinią (no chyba, że smaczek za długo nie ląduje w pysiu), ale siostra starszego - masakra. Bez przerwy jest zaślimaczona - i wiszą sznurówki, i mokra klata.... :-D Cavisie nie mają tak dużych fafli, żeby to miało być nagminne - zapewne śliniące się osobniki istnieją, ale raczej to nie jest cecha rasy ;-)
  18. [quote name='sophie']Cavaliery przeszły mi przez myśl, ale się ślinią. Mi to nie przeszkadza, ale mieszkam z rodzicami i wiecie muszę się jednak dostosować do ich wymagań.[/QUOTE] Ślinią sie...? Znam kilka i jakoś nie przyuważyłam :cool3:
  19. [quote name='sophie']Często myślałam o pudlu tak więc także się nad nim zastanawiam. Co do grzywacza no niestety niezbyt lubiane przez domowników, a sheltie i beagle zawsze można zobaczyć. Dzięki. :D[/QUOTE] Domyślam sie, że nagie grzywacze są nielubiane w domu - a są też owłosione. To wg mnie naprawdę fajny wybór, miałam okazję poznać bliżej pewną grzywkę i jest czadowa :-) [quote name='dog193']To może jakiś terierek? :diabloti: Na nudę z nim narzekać nie można :diabloti:[/QUOTE] :cool3: ja o jack russelu pomyślałam :D
  20. Nie chcę pisać nowego tematu, może więc dołączę się do tego :-) Czy ja jakoś źle patrzę, czy na stronie Dansk Kennel Klubu są wymienione jedynie międzynarodówki? Bo na tej stronie widzę po kilka wystaw. O co chodzi? To faktycznie u nich jest tak niewiele wystaw, czy może ja źle szukam? :-D Do Danii by sie człowiek sentymentalnie wybrał, ale żeby jakiś konret był..... ;-)
  21. A u nas sędziuje na klubówce :-( No i chyba przez to odpuścimy, bo szkoda naszych nerwów z tego co czytam...
  22. [quote name='Sandra&ABC']Co do biznesu to różnie to bywa , ja przeważnie mam problem właśnie z tymi łatwymi nazwami i firm i hodowli bo mieszają mi się jedna z drugą... natomiast te ciężko wymawiane albo wyróżniające się zapadają mi w pamięć :)[/QUOTE] Ale to nie chodzi o to, ze nazwa ma być łatwa - moim zdaniem ma się kojarzyć z tym, co robisz choćby w małym stopniu ;-) Bardzo mi się podobają przydomki typu "Szalone Grzywki" (grzywacze chińskie), "Z Gangu długich" (ten pewnie kazdy zna - bassety) czy "Zwierz w dredach" (komondor + puli). Są chwytliwe, oryginalne, łatwo wpadają w oko i ucho i dość prosto kojarzą się z rasami w tych hodowlach hodowanymi. Twój - podoba mi się słowo, podoba mi się jego brzmienie, ale nijak nie pasuje mi do hodowli - totalnie z niczym się nie kojarzy :-( Bo to przecież nie chodzi o to, ze ktoś szczeniaka nie kupi, bo brzydki przydomek - raczej chyba o to, żeby być przez ludzi kojarzonym - właśnie jak gdzieś np. na wystawie spotkają szczeniaka z danym przydomkiem. A jak coś wywołuje emocje (niezaleznie jakie) to jest to znacznie łatwiej zapamiętać.
  23. Myśmy czekali na przydomek może 1,5 miesiąca? Chyba troche mniej ;-) Na szczęście został zaakceptowany dokładnie ten, który najbardziej chcieliśmy, pierwszy z listy. Panie z ZK spisały się tym razem na medal :multi:
  24. [quote name='Metheora']a laminujesz to później? czy oklejasz folią ?[/QUOTE] Ani tego, ani tego; kupuję taki papier, żeby był sam w sobie śliski i nie łapiący wody; no i mam troche "przemysłową" drukarkę, wiec nic się nie maże ;-)
×
×
  • Create New...