Oni oddawali te szczeniaki za co łaska na bazarku, przy namysłowskiej! Bardzo możliwe, że kuzynka ma od nich szczeniaka, ja sama ich tam poznałam, zaczepiłam i poprosiłam żeby dwuch ostatnich nie oddawali! NIestety się spóźniłam, bo suczki były są oddane :-(
Naprawdę, chyba lepiej jeśli ktoś ma taką sytuację, poprosić żeby psy zostały w domu a tutaj pomóc im znaleść domy (z podpisaniem umowy adopcyjnej-chodzi mi głównie o kastrację i sterylizację), oni szczeniaki trzymali prawie 2 miesiące dłużej, ponoć wcześniej też ktoś im pomagał szukać domów z dogo, ciekawe że wcześniej ich nie ciachnięto, mam nadzieję że nam się uda, choć idzie ciężko!
Journey dzięki że zajrzałaś, one rzeczywiście były oddawane w czerwcu,nawet nie pomyślałam, przecież niedługo kolejne cieczki!
Ile było szczeniaków-od jednej 5 od drugiej chyba 6, ale mogę się mylić, bo pani nam wyliczała ile z poprzedniej ciąży było!! Ale i tak, jeśli teraz było od jednej suki po 5 i poprzednio po 5, czyli mamy 20 psów więcej, które mam nadzieję kiedyś tutaj(nie żeby było im tu źle ;-), ale lepiej niech siedzą w swoich domach)
gdyby było autko...w niedzielę było by po wszystkim!!! A tak szukamy amochodu ... dziś może czegoś się dowiem!