Jump to content
Dogomania

qmu

Members
  • Posts

    1001
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by qmu

  1. u nas tez sie odwilz zaczela i jest masakra nogi same uciekaja, nawet sucz sobie momentami nie radzi i lapy sie rozjada jak biegnie, ale i tak najlepszy widok to wypacykowana lala w szpilach 10cm co popitala na tym sniegu malo sie nie zabije :lol!:, jedna juz widzialam jak dala nura w zaspe bo rownowagi nie dalo rady utrzymac :evil_lol:
  2. [quote name='Majkowska']Bawiłam się dziś aparatem coby porobić jakichś pięknych profesjonalnych fot... Chyba modela miałam złego, bo... nie wyszły :evil_lol:[/QUOTE] Jo jo model jest spoko, tylko fotograf sie nie popisal :diabloti:
  3. [quote name='Majkowska']Moja droga, jak się puszcza małego bezbronnego pointerka z wielką wściekłą moderczą amstaffką to się musi zdawać sprawę ze wszystkich skutków ubocznych...:evil_lol: Zresztą, to nie byłaby premedytacja tylko przysługa :diabloti:[/QUOTE] yyy :crazyeye:
  4. wysylka z zagranicy to masakra niestety, mi znajomy mial przyslac zabawki dla mlodego bo wykukalam na angielskie ebayu, ale przesylka byla drozsza niz te kilka zabawek i tez czekalam az do pl zjedzie zeby to odebrac bo masakra jakas normalnie.
  5. qmu

    Negra vel Kekła

    Opomiarowalam pieseczka i obecnie suczyca prezentuje sie tak... wiek ok. 11 m-cy waga - 27.6 kg wys. w klebie - 48 cm ob. glowy - 49 cm ob. karku - 45 cm ob. klatki - 70 cm ob. talii - 60 cm Troche sie utyta zrobila, ale ja ostatnio kiepsko sie czuje no i mniej sie ruszamy ;/, teraz Negra to wyglada ja by byla w ciazy prawie ze :oops:, trzeba sie bedzie zebrac i porzadnie z pieskiem pobiegac bo normalnie u mnie tez sie odkladac zaczyna juz powoli ...
  6. Dzień doberek z rana, dnia ostatniego styczniowego :)
  7. qmu

    Negra vel Kekła

    Jak narazie idzie niezle Jacek sie stosuje do wsakzowek, spiec nie ma i chyba tez mu sie zaczelo ciut latwiej z pieskiem porozumiewac. O relacje to ja sie nie boje bo to bedzie normal jesli sie pozremy tzn. dojdzie do wymiany slow wkoncu ktores walnie focha a nastepnego dnia jak by nigdy nic - standard :) No, a wczoraj z kumpela jechalam odebrac szczeniaczka (mama ponoc ON tata nieznany), gdy ta wsiadla z ta klucha do samochodu Negra zaczela warczec i chciala doskoczyc do tego szczyla, szczerze mowiac nie jestem pewna czy by mu malpa krzywdy nie zrobila. Juz kiedys tez mi oburczala tak innego szczeniora (wtedy 3 miesieczna pitka), ale po chwili sie uspokoila i sie razem bawily, tu byl szczyl swiezo co od matki zabrany takze no nie wiem nie wiem. Dla bezpieczenstwa z bagaja wyjelam naryjnik i sie odrazu uspokoila. :evil_lol:
  8. qmu

    Negra vel Kekła

    teraz jak już mróz zelżał to nie ubieram jej kurtałki, ale jak mieliśmy mrozy po -20 + wiatrzysko straszne no to latała w kurtce :D bo bez to nawet wtedy z klatki wyjsc nie chciala.
  9. wczoraj już głosowałam :biggrina:
  10. heheheheh ja też nad zakupem turkusowej rozmyślam :evil_lol: najładniejsza jest :D
  11. qmu

    Negra vel Kekła

    damy rade :cool3: [img]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/585/mvef.jpg[/img] [img]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/43/blzy.jpg[/img] [img]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/849/2vd9.jpg[/img] [img]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/62/rowt.jpg[/img] [img]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/15/u3qd.jpg[/img]
  12. qmu

    Negra vel Kekła

    [quote name='unikatowydiament']i co pewnie się zgodziłaś,co?[/QUOTE] no jasne, po co wydawac "siano" na behawioryste, a ja sobie chetnie poszkole i Diesela i Jacka :D
  13. ale macie fajno bialo, u nas lezy snieg ale drzewka juz w sumie sie z niego otrzepaly i takich ladnych widokow to my nie mamy niestety
  14. Ja generalnie zdjec nie obrabiam, zadko to robie (szkoda mi na to czasu), ale jesli juz to w photofiltre jest mega prosty, nawet 7 latek by sobie raczej poradzil z podstawwymi rzeczami typu wyostrzyc doswietlic przyciac pomniejszyc itd
  15. qmu

    Negra vel Kekła

    Wlasnie odebralam telefon od mojego braciszka :D sam zadzwonil i spytal czy mu pomoge popracowac nad Dieselem :crazyeye:.
  16. qmu

    Negra vel Kekła

    [B]Gops [/B]lazilam, tlumaczylam, prosilam ale po prostu nie dociera. Matka non toper odpowiada "przeciez on nie jest zly", ojciec z kolei "przestan wymyslac", brat z kolei "toc co ty chcesz zajmij sie swoim psem". Nie jestem w stanie do nich dotrzec po prostu bo wiecznie od dziecka mialam gowno do gadania, z reszta niebawem 30-a, a nadal mnie traktuja jak 14 letnia gowniare. Jacek mysli ze przy psie to sie chyba samo wszystko robi i pies jest tak inteligentny ze sam sie nauczy, a tu lipa :(. Fakt Diesel lazi za nim jak ciele, niby sie slucha (siad, chodz tu, i masz) no ale .... Jejq czemu moj brat musi byc takim idiotom i leniem w psiej kwesti?!
  17. my rowniez sie witamy :) I powiem wam szczerze, ze tak poczytalam o tych waszych osiedlowych agresorach i ja na swoim osiedlu nie mam takich akcji. U nas jest spokojnie, fakt lataja burki luzem ale sie nie zucaja, a jesli wypatrze oznaki napiecia u takiego co przybiegl i tym samaym sucz widze ze sie napina to normalnie wlaze pomiedzy nie zeby je soba odgrodzic przodem do przybysza, jak spusci wzrok klade mu reke na karku, pokleppie bo boku i jest spokoj, pieski sie pieknie wtedy przywitaja i kazde w swoja strone rusza :D W kagancu chodzi tylko jeden pies, taki kudlaty kundel odrosniety z 40cm od ziemi i tez tylko wtedy gdy jego wlasciciele maja w ryju wychlane ( taaa sasiedzi alkoholicy - ale nieklopotliwi), bo wtedy pies sie zuca na totalnie wszystkie psy i ludzi jesli podejda za blisko. Raz mialam akcje ze pani sasiadka, nabombana w 4 d...y, padla na schodach w klatce na parterze, ja wychodze z windy pedem do roboty bo zaraz sie spoznie, a tu bach futro bez kagana, pani zero mocy pytam czy moze pomoc jej wstac, ale jak tylko sie nad nia pochylilam kudlacz zaczal do mnie doskakiwac, a baba centralnie KO.
  18. dzien doberek :) witamy sie u Oskarka i jego panci :cool1: I co zaczal w koncu Oskarek ciamkac suche chrupki ?
  19. qmu

    Negra vel Kekła

    Dzien doberek :p Sypie u nas od rana sniegiem - i w sumie fajno bo nie jest jakos strasznie zimno, a warstewka swiezego puchu bardzo sie przyda na ta zmarzline :D Ale do sedna. Nim wyszlam z domu rano do pracy, zajrzalam tu na dogo do naszej galeryjki, przeczytalam wasze wpisy, no i wyszam z domciu. I jak to zwykle ide sobie, milion mysli w mojej glowie i nagle jest! :multi: "cudowne olsnienie" :multi:. Musze tylko mojego braciszka wyciagnac z Dieselem do psiego parku przy naszym schronie, co latwe raczej nie bedzie bo jakos od pol roku nie mozemy tam dojechac, choc teraz gdy zebralam w "kupe" fanow i wlascicieli TTB w naszym miescie ( taaa nudzilo mi sie i powstal funpage na facebooku), pojawialy sie glosy zeby moze na terenie psiego parku zorganizowac sobie takie spotkanko z pieskami, bo ogrodzony teren wieksza kontrola itd. Oczywiscie jest to tylko kwestia dogadania sie z osoba ktora , tam "rzadzi" co nie bedzie zadnym problem i sadze ze bez oporow sie zgodzi. I wlasnie czlowiek, ktory to prowadzi jest behawiorysta, zawsze jest tam na miejscu gdy plac jest urzytkowany, p. Marka bylo mi dane poznac osobiscie :), pracowalam z nim w schronie przez ponad pol roku (jako wolontariusz 8 g. dziennie od pon.do pt.) i to on mnie nauczyl jak sie zachowywac w grupie psow, jak reagowac na poszczegolne zachpwania itd, dal mi takie podstawy do dobrej komunikacji z psem. A wiadomo w schronie nie trudno wywolac jatke w kojcu, szczegolnie przy karmieniu, dzieki temu tez potrafie rozdzielac gryzace sie psy :) Pomagalam mu tez w kilku przypadkach np. mix pudla oddany przez wlasciciela, panicznie bojacy sie mezczyzn (jakis uraz) po kilku dniach pracy pies byl gotowy, aby isc do nowej rodziny (mama, tata + 2 nastoletnich synow). Mysle, ze jeden z najlepszych jak nie najlepszy w naszym miescie behawiorysta przemowi mu do rozumu, bo ja mu wyluszcze problem, a on z pewnoscia mojemu bratu nagada :D Ma tez doswiadczenie z rasami bojowymi, takze na bank on do mojego brachola dotrze, a jesli stwierdzi ze moj braciszek niezbyt sobie radzi to cos czuje ze dostanie zaproszenie na szkolenie :) A Dieselek jak mu sie dobrze pokarze o co kaman to ladnie chwyta, jedynie korekte trzeba zrobic w odpowiednim momencie w razie potrzeby. Ten pies ma naprawdeee mega potencjal osobiscie chciala bym zeby moja sucza tez taka troche byla. Negra jest mechaniczna jak jej pokarzesz tak wykona, gdy chce zeby sama pokombinowala np. stawiam krzeslo i smaczka trzymam nad nim, to ona nie bedzie probowala wlazic na krzeslo zeby siegnac tylko siadzie obok i bedzie czekac i wlepiec galy w smaczek, dopiero jak jej pokaze ze ma wejsc na krzeslo lapami zeby siegnela to ruszy zad, a Diesel to moment wykombinowal - u niego sprawdzil by sie klikier :) No a jezeli dojdzie do najgorszego czyli nic nie wypali, a moj brachol sie nie ogarnie to cos czuje ze max za pol roku bede miala dwa piesy, a wtedy wezme urlop i w dwa tygodnie go "naprostuje" :). Z reszta on inaczej podchodzi do mnie, inaczej do mojego tz-a i inaczej do Jacka. Bez kitu chciala bym zeby bylo takie ustrojstwo, ze podlaczasz swoj mozg do cudzego i przekazujesz mu wybrana partie wiedzy, nie bylo by problemu wtedy.
  20. qmu

    Negra vel Kekła

    Majkowska, no trochę się za niego wziął, ale czasem pod wpływem emocji Jacek wybucha (taki impulsywny typ). Jak rozmawiałam z mamą mówiła, że widać poprawę, że to nie jest zły pies itd., a ja wciąż tłumacze, że to nie chodzi o to że on nikomu nic nie zrobi tylko o to że na pewne zachowania nie powinni się godzić, bo Diesel czuje się ważny i może dojść do tego, że któregoś pięknego dnia np. postanowi ich nie wypuścić z domu. Wiesz ja już tak po prostu chucham na zimne troche na zaś. No ale co to za przyjemność jak skacze i pcha sie na ciebie 40 kg pies, w drzwiach normalnie cie przepchnie bo on pierwszy musi wejść. To jest masa drobnych rzeczy, ale jak się zbierają w całość dają nieciekawe połączenie, a Jacek niby coś robi ale on liczy na to, że powtórzy ćwiczenie raptem 2 czy 3 razy i już będą efekty, a wszyscy dobrze wiemy, że nie w taki sposób to działa. Z psem trzeba ćwiczyć cały czas,m powtarzać przypominać. Mojego braciszka to chyba zniechęca to, że właśnie efekt nie jest natychmiastowy, a ja jak osłu tłumacze, że wystarczy raptem 15 minut ćwiczeń dziennie no i zasady których należy przestrzegać cały czas. Fakt trzeba poświęcić na to czas, ale nawet przy opornym psie w ciągu roku (naciągajac), można zdziałać cuda. Z reszta ja mam podejście takie - poświece na szkolenie około pół roku, napracuję się przy tym fakt, ale przez kolejne 12 lat mam świetnego kompana który jest przystosowany do życia między ludźmi, a zaniedbując szkolenie cóż użeramy się z "niesfornym" psem aż po kres jego dni. U nich jest ten problem, że tam nikt sie nie ustawił w roli przywódcy i deko zdezorientowany Diesel próbuje sobie radzić na własną rękę bo uznaje chyba, że wszyscy w tym domu są równi, a ktoś rządzić w końcu musi. Za dwa miesiące będzie kastrowany :D więc pewnie z samego tego ostro spuści z tonu :).
  21. qmu

    Negra vel Kekła

    [quote name='agutka']z psychą wszystko ok tylko pies widzę grubo rozpieszczony przez brata :/ wiele psów tak się niestety zachowuje gdy niema wyznaczonych granic w domu[/QUOTE] Agutka Diesel jest deko "spaczony" niestety, no i totalnie nie skoordynowany. To jest pieseczek nie przejmujacy sie totalnie niczym bo w koncu jemu wszystko sie nalezy, a gdy chcesz na nim cos wymusic to sie szarpie miota lub zaczyna na ciebie warczec i tym samym szukac kontaktu wzrokowego, prawie nigdy sie nie wycofuje. Uleglosci nie jest nauczony wogle, a gdy zaczal powarkiwac i napierac na mnie, to niestety ale sie z nim deko przeszarpalam wtedy. Diesel to naprawde zajefajny psiak tylko wymaga ogromu pracy. Nie wiem mojemu bratu nie robia ciagle docinki znajomych dotyczace Diesela, w koncu ma pieseczka z ktorym mozna sie polansowac. Stwierdzenie " gadaj z dupa to cie osra" wrecz genialnie pasuje do mojego brachola. Dizi tak z mojej wlasnej obserwacji no niestety wymaga korekt, pierwsze smycz szarpie jak glupi do przodu ciagnie i stara sie wyznaczac kierunek marszu, drugie stawanie na tylnych lapach i podskakiwanie do mijajacych nas ludzi (nadmierna ciekawos?), trzy nie ustepuje przejscia np. do innego pokoju trzeba go normalnie przepchac bo sam sie nie przesunie i jeszcze kilka innych spraw. No ale moze ja jakas przwerazliwiona jestem, lub ze wzgledu na wiedze jaka posiadam i doswiadczenia z psami widze to czego inni nie dostrzegaja? No ale byl i sukces, pewnie nie na dlugo, szlam z psami na smyczach jakies 2km i diesel po kilku korektach (sama obroza), pokazal na co go stac i pieknie szedl nie ciagnac, zdazalo mu sie napinac smycz, no ale normalnie niebo a ziemia, tak przyjemnie jeszcze mi sie z nim nie spacerowalo :)
  22. qmu

    Negra vel Kekła

    Dokładnie tak z oczami już ok :) za to z psychą nie do końca halo.
  23. qmu

    Negra vel Kekła

    Bry wieczorek :) Dziś mamy Diesela na noc w domku (miał ściągane dziś szwy z oka), ale chyba zachwytu nie czuje bo poznaje reguły jakich u siebie w domu nie ma, jak np. nie ma leżenia na kanapie. Raz skurczybyk popatrzył mi prosto w oczy i zaczął na mnie burczeć, moment go z tego stanu wyprowadziłam :D i się uwalił na momencie spać :) Dla niego dramat normalnie bo normalnie prawie nic mu nie wolno. O co dziś odstawił poszedł do młodego jak już się troche rozbudził, a ja zaraz za nim bo on nie patrzy po czym depcze, i co ? ja wpadam do pokoju, a ten akurat śpiącemu młodemu na głowę dupskiem usiadł, oczywiście młody wybudzony szok na twarzy ale moment zasnął jak by nigdy nic. ========================================================================================================== "pacjent" i jego "piguła" [img]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/833/g0f2.jpg[/img] [img]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/812/nv09.jpg[/img] [img]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/28/2mng.jpg[/img]
  24. [quote name='agutka']żeś wypatrzyła skubana :) ja myślałam że to tylko foto przyrody ;)[/QUOTE] [img]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/202/8whj.jpg[/img]
  25. [quote name='Majkowska']Dzieńdobry cioteczki :D Ogarnęła mnie nowa fala chęci i ambicji wobec wlasnego psa, więc stwierdziłam że może tak bym go czegoś nowego nauczyła. Od rana kombinujemy na 200 różnych sposobów bawić się i uczyć. Kinia obserwuje wszystko z boku i szczerzy zęby do swojego pieska. Za to Warchl.... cóż... Staram się ze stoickim spokojem pokazywać mu co robić,a on chce szybko szybko,robi wszystko co potrafi, aż wkońcu zniechęcony tym że nie umie tego co ja chcę pada błagalnie na plecy i płaszczy się ile wlezie " mamusiu przepraszam, bo ja tego robić nie będę, bo ja jestem takiiiim małym pieskiem i ja nie mogę sobie dać rady...":roll: Widać każdy z nas ma jakieś inne plany:lol:[/QUOTE] Wszystko na spokojnie, jak Waldi jest rozemocjonowany to sie wiele zdziałać nie da, musi być spokojny/odprężony/ zrelaksowany, wtedy można ładnie pracować z pieseczkiem.
×
×
  • Create New...