Jump to content
Dogomania

shy

Members
  • Posts

    182
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shy

  1. Rudzielec to świetny , młody chłopak , uwielbiający zabawę , szaleństwa a także przytulanki i głaski . Baaardzo lubi być blisko ludzia . Fajnie było obserwować jego metamorfozę , po przyjeździe był dość spokojny , układał się na swoim posłanku i stamtąd obserwował wszystko i wszystkich . Gdy pierwszy raz posadziłam go sobie na kolanach patrzył zdziwiony i nie bardzo wiedział co się dzieje . Teraz sam dopomina się o pieszczoty a kładzie się jak najbliżej człowieka , albo przy samym fotelu czy kanapie albo na czyichś stopach . Sam wskoczy na kanapę na chwilę (dosłownie dwie , trzy minuty ) i wraca ponownie na podłogę . Zresztą tak szczerze, to nie bardzo ma czas , żeby sobie poleżeć – po prostu moja zwariowana Sami ciągle go zachęca do zabawy , a on jest z tego baaardzo zadowolony :) Dobrali się oboje jak w korcu maku . W dzień zamykam ich (ze względu na Juraska ) w pokoju i tam czekają , aż wrócę z pracy i będą mogły poszaleć na dworze . Fakt , że po moim powrocie pokój wygląda jak po przejściu mini tornada , ale …… i tak jest lepiej niż gdy Sami zostawała z Juraskiem . Irys jest naprawdę świetny , jedyny problem z nim to jedzenie . Ten małpiszon ma gdzieś wszelkie psie karmy , zarówno suche jak i mokre . Wczoraj ugotowałam mu ryżu z warzywami i mięskiem , po kilku podejściach udało mi się wcisnąć w niego trochę , tzn jak odkryłam , że panicz życzy sobie jeść z rączki . Jak już spróbował , to nawet zjadł trochę z miski , tyle , że musiałam ją trzymać w ręku i co chwilę zachęcać „niunia” . Dzisiaj już ryż był beee , niestety zjadł tylko troszeczkę . Raczył spożyć plasterek szyneczki i pół paróweczki , więcej mu nie przeszło . W akcie desperacji zadzwoniłam do Jostel5 na „naradę produkcyjną” . Doszłyśmy do wniosku , że Irys był karmiony „ludzkim” jedzeniem i chyba po prostu resztkami ze stołu dawanymi z ręki . Aha i na pewno wie co to jest lodówka , gdy tylko do niej podchodzę , skubaniec już jest i pięknie wykonuje siad pod tym meblem kuchennym :) . Wieczorem zrobiłam sobie kanapkę i tutaj pojawił się Irysek baaardzo chętny do wspólnego posiłku , włomotał półtorej bułki z masłem i szynką . No i chyba na razie będę go tak karmić , bo jest tak chudy , że wszystkie gnaty mu sterczą , jak go jeszcze zacznę karmić czymś , czego nie chce jeść , to …… nie chcę nawet myśleć jak będzie wyglądał . hm , wygląda na to , że czasami na łóżku może być fajnie ..... :) [IMG]http://i44.tinypic.com/qycwa9.jpg[/IMG] obserwacja otoczenia - gdzie oni mnie znowu przywieźli [IMG]http://i42.tinypic.com/wwm1e0.jpg[/IMG] a tu już szaleństwa z Sami :) [IMG]http://i42.tinypic.com/30t0zv9.jpg[/IMG]
  2. Ja też :loveu: od dawna podczytuję wątek Mela i muszę przyznać , że przesympatyczne , pełne ciepła i humoru wpisy Norel czytam z wyjątkową przyjemnością i czekam niecierpliwie na następne :)
  3. Oj warto to zobaczyć na własne oczy , miejsce piękne , pani przemiła a zwierzaki cudne :)
  4. W takim razie rzeczywiście niech lepiej go oddadzą , szkoda , że ludziom zależy na tym aby pies był "groźny" , a nie łagodny i przyjacielski . Tylko w takim razie po co "pozbywają" się takich właśnie psów , bo kogoś pogryzły ?
  5. Ależ piękny Cyprys , mam nadzieję , że takie cudo szybko znajdzie równie cudowny domek . A co do Earl Greya , hm , nie ma szans na to , żeby państwo zmienili zdanie ? Mój Jurasek zaszczekał po raz pierwszy po 10 dniach pobytu w domu
  6. Dolly i nowi przyjaciele [IMG]http://i39.tinypic.com/9pm2oo.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/63slrr.jpg[/IMG] i na koniec trochę poza tematem , przepraszam , ale nie mogłam się oprzeć :) nasz przesympatyczny kierowca i śniadanie w warunkach "polowych" ..... podobno mniejszych łyżek w sklepie nie było ..... :) [IMG]http://i42.tinypic.com/2ihy2b7.jpg[/IMG]
  7. Fela ze swoją Panią [IMG]http://i44.tinypic.com/1zg9dfs.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/20k5h1y.jpg[/IMG] zwiedzanie nowego domu [IMG]http://i42.tinypic.com/2e0ms7q.jpg[/IMG]
  8. Zapoznanie dziewczyn z nowymi przyjaciółmi [IMG]http://i42.tinypic.com/1zyf21i.jpg[/IMG] Chyba to miejsce kiedyś będzie Dolly :) [IMG]http://i39.tinypic.com/34ez4vc.jpg[/IMG] w końcu niunia zdecydowała napić się wody :) [IMG]http://i44.tinypic.com/x561sp.jpg[/IMG]
  9. Hm , Ania jak zwykle szybka :) Przepraszam , że tak późno , ale wstawię może relacje z podróży W piątek wieczorem pojechaliśmy odwieźć nasze dwie sunie do nowego domku [FONT=Wingdings]:)[/FONT] Z Białej wyjechaliśmy po 17 , niestety nie mam zdjęć z samej podróży bo zapomniałam ( znowu ta skleroza) aparatu . Podróż dziewczynki zniosły bardzo dobrze . Co prawda Felcia zapałała miłością od pierwszego wejrzenia do naszego Pana kierowcy , ale przeważnie jakoś udawało mi się utrzymać ją z dala od niego (nie licząc tych kilku całusów , które otrzymał , gdy nie dość szybko złapałam dziewczynę ) . Prawie całą drogę chodziła podekscytowana po samochodzie , tych chwil , które spędziła na leżąco było niestety niewiele . Po prostu Felcia musi wszystko zobaczyć , powąchać , nic i nikt nie miał prawa wysiąść z samochodu bez niej [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]:)[/FONT][/FONT] . Typowa starsza pani z … ADHD [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]:)[/FONT][/FONT] Natomiast Dolly jest zupełnie inna . Prawie całą drogę przeleżała przytulona do mnie , albo na moich kolanach , albo chociaż mordkę trzymała jak najbliżej nadstawiając się po głaski – jest sunią baaardzo ludziolubną i spragnioną kontaktu z człowiekiem .Bardzo spokojną , zrównoważoną i cichą . Kochana dziewczynka dopiero pod koniec podróży odeszła dalej , w miejsce bardziej spokojne , gdzie nikt po niej nie skakał (czytaj Felcia) usiłując wycałować kierowcę [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]:)[/FONT][/FONT] Na miejsce dojechaliśmy ok. 5 rano , ponieważ pora była mało ludzka jak na sobotni ranek , więc podrzemaliśmy w samochodzie do 6.30 (nawet Felcia w końcu przysnęła) i postanowiliśmy w końcu obudzić przyszłą Panią naszych dziewczynek [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]:)[/FONT][/FONT] Pani Magda okazała się osobą niesamowicie ciepłą i miłą , no i co najważniejsze totalnie zakręconą na punkcie zwierzaków [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]:) [/FONT][/FONT] Ma już swoje wcale nie małe stadko psów , do tego papugę i szynszyle . Jednym słowem domek wprost wymarzony dla spragnionych miłości i uwagi dziewczynek , które przez tyle lat nie miały swojego miejsca na ziemi . Felcia zaakceptowała swoją nową Panią już po kilku minutach , mało tego , zapałała takim uczuciem do Pani Magdy , że przestała nawet zwracać uwagę na swoją dotychczasową miłość , czyli naszego przesympatycznego kierowcę . Po kilku minutach od wejścia do domku , leżała już odwrócona brzuszkiem do góry i dopominała się mizianek . Natomiast Dolly skrupulatnie obwąchała cały domek , napiła się wody ( nareszcie ! bo przez cała drogę nie chciała) i po głębszym namyśle usiadła na przygotowanym posłanku . Pani Magda po kolei zapoznawała swoje stadko z nowymi domownikami . Dziewczyny bez większych zgrzytów (przynajmniej na początku) dogadały się ze swoimi nowymi współmieszkańcami . Mam tylko nadzieję , że będzie tak dalej chociaż Felcia ... chyba będzie usiłowała całą uwagę i miłość Pani Magdy skupić na sobie , ale trzymam kciuki i mam nadzieję , że z czasem wszystko się ułoży . I jeszcze kilka zdjęć dziewczynek z nowego domku . Przepraszam za jakość , ale są robione telefonem , więc …. nie wyszły najlepiej [FONT=Wingdings]:( [/FONT] [FONT=Wingdings][/FONT] [FONT=Wingdings]Dolly obserwuje przez balkon swój nowy teren [/FONT] [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings][IMG]http://i39.tinypic.com/11rq73p.jpg[/IMG][/FONT][/FONT]
  10. Łatek wygląda cudnie , ta śmiejąca się mordka ... ech widać , że jest mu po prostu dobrze :)
  11. [quote name='Norel']po rozładunku desek trzeba rozprostować plecy-oczywiscie samotnie się nie da.... siebie wymazałam nieco-na psy patrzec;) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/69/dscf0793pq.jpg/][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/8848/dscf0793pq.jpg[/IMG][/URL] [QUOTE] ależ cudny obrazek :) za wygodnie to chyba Norel nie ma , ale widać , że miłość kwitnie :)
  12. Ach , cudne wieści , :) nareszcie ten wspaniały psiak ma swój domek . Fakt , że długo na niego czekał , ale warto było :) Życzę Łatkowi i jego nowej Pańci mnóstwo szczęścia we wspólnym życiu :)
  13. Tak szczerze ..... to wcale się nie zmartwiłam Jolu , Ty dobrze wiesz , co mi "w duszy gra" ;) , chyba po prostu marny ze mnie dt :oops:
  14. Wczoraj odwiedziła nas nasza Pani wet . Jeżyk został odrobaczony , wysmarowany specyfikiem od pchełek i kleszczy i ma zrobiony manikiur :) . Podczas obcinania pazurków zachował jak zwykle stoicki spokój , za parę dni jeszcze się zaszczepimy i to już chyba będzie wszystko z takich podstawowych zabiegów . Nasza Pani wet stwierdziła , że chłopak jest przecudny i baaardzo grzeczny , pieszczoch co chwilę podchodził do niej , żeby się pomiziać :) . Chyba uznał , że trzeba wykorzystać każde pojawiające się w domu ręce do głaskania :)
  15. Jeżyk generalnie ma sierść ciemną ze srebrnymi znaczeniami ale pojawiają się w niej pasemka koloru czekoladowego , nie jest tego jednak dużo , najwięcej takiej sierści ma na ogonie w innych miejscach występuje sporadycznie i rzeczywiście wygląda to jak delikatny rzucik fryzjerski . Na zdjęciach , nie wiem czemu , występują przebarwienia . Psina waży 17 kg i ma 51 cm w kłębie a 64 z głową (mierzyłam centymetrem , więc pewnie niezbyt dokładnie ) . Jest więc takim „średniaczkiem” , bardzo łagodnym i kochanym . Kota ignoruje całkowicie , natomiast jeżeli chodzi o dzieci , to „przetestowałam” go tylko na takich trochę większych , bo mój syn ma 9 lat i do niego i jego kolegów i koleżanek jest ok. Zostali obwąchani i zaakceptowani bez żadnych problemów . Problemem są natomiast mężczyźni , jak pojawi się ktoś wysoki na horyzoncie Juras się po prostu boi , do mojego starszego syna nadal niestety podchodzi z dystansem i wygląda na to , że jeszcze długo będzie on musiał pracować na Jeżyka zaufanie .
  16. napiszę wieczorem , bo już 2 razy dzisiaj pisałam i dwa razy mi "uciekło" :( hm , może w ten "subtelny" sposób dogomania sugeruje , że w pracy to należy jednak pracować :oops:
  17. matko kochana , a co to jest w poście 14 ????? ja tego nie wstawiałam , co mam z tym zrobić???
  18. Cały zabieg upiększania zniosła psina wręcz wzorowo , ale chyba niezbyt mu się to podobało , bo wychodząc "zaznaczył" ścianę ..... a może właśnie mu się podobało i chciałby jeszcze :) a tak odpoczywał sobie po powrocie do domu :) [IMG]http://i52.tinypic.com/ibhnra.jpg[/IMG] i nasz przystojniak :) [IMG]http://i51.tinypic.com/1417ggy.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/snyx77.jpg[/IMG]
  19. tutaj Jeżyk odpoczywa sobie po spacerku (oczywiście najlepiej się to robi na rabatce :) ) [U][IMG]http://i54.tinypic.com/2gw9x6f.jpg[/IMG][/U] zabawa z Sami :) [IMG]http://i52.tinypic.com/2wn0cy0.jpg[/IMG] dzisiaj , przed wyjazdem do SPA :) [IMG]http://i55.tinypic.com/2wbw00h.jpg[/IMG] i Jeżuś podczas strzyżenia [URL="http://i52.tinypic.com/t4xvf5.jpg"][IMG]http://http://i52.tinypic.com/t4xvf5.jpg[/IMG][IMG]http://i52.tinypic.com/t4xvf5.jpg[/IMG] [/URL]
  20. Futerko ma mięciutkie i pachnące,ale -po wycinaniu dredów-dość specyficznie przycięte.... Czyżbyś się Jolu nabijała z moich "zdolności fryzjerskich" ?:eviltong: i słusznie niestety :oops: , Jeżyk jest dość ... hm, "specyficznie" przycięty , zwłaszcza doopinkę ma "ciekawie" wystrzyżoną :evil_lol: , ale mam nadzieję , że po dzisiejszym "spa dla psa" zrobi się z niego super przystojniak :lol:
  21. masz rację Dogo07 :) , ja też mam nadzieję , że znajdzie swój cudowny domek i kogoś kto go pokocha , bo psina jest cudna i naprawdę na to zasługuje :) Ha .... dzisiaj rano jak usłyszał , że wstałam , sam wszedł na górę na ranne mizianki :)))
  22. Żyjemy , Jostel , żyjemy i to coraz lepiej :), Jurasek pomalutku zaczyna się oswajać z nowym otoczeniem , wczoraj nawet odważył się wejść ze mną na piętro bez żadnego zapraszania i wabienia z mojej strony a to ogromny postęp jak na Jeżyka , bo schody go wręcz przerażały a dzisiaj …. wyobraź sobie , że gdy usłyszał , iż już wróciłam z pracy przyszedł do piwnicy , żeby się przywitać (pokonując po drodze znowu schody ) , nieśmiało machając tą swoją kitką :) .... ech cudowny widok :) Psina jest cudowna , ale obserwując go przez te kilka dni dochodzę do wniosku , że jeszcze sporo czasu musi minąć zanim zaufa nam naprawdę . Jest taki , jakby to określić , strasznie nieśmiały (może niezbyt trafne słowo , ale akurat tutaj pasuje doskonale ) , uwielbia jak się go mizia , głaszcze , przytula , ale sam z siebie nie ma odwagi , żeby podejść do człowieka . Czeka aż się go zawoła albo samemu do niego podejdzie , wtedy tak fajnie pomrukuje z radości i nadstawia łepek do głaskania :) Dzisiaj się przekonałam , że Jeżyk panicznie wręcz boi się mężczyzn . Przyjechał do nas mój kuzyn (taki kawał chłopa) i reakcja Juraska była straszna . Na sam dźwięk głosu Michała zaczynał drżeć . Po kilku godz było już ok , odważył się podejść nawet do Michała , żeby go pomiział , ale wciąż z obawą , czy aby nic złego mu ten wielki facet nie zrobi :( Nie chcę nawet myśleć o tym co ten biedak przeżył w swoim życiu …..
  23. a tu już Juras po kąpieli [IMG]http://i56.tinypic.com/2r7q9ol.jpg[/IMG] i Jeżyk na swoim ulubionym miejscu [IMG]http://i53.tinypic.com/2n85v6c.jpg[/IMG] i dzisiejszy spacer [IMG]http://i52.tinypic.com/fk671v.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/30hl9bq.jpg[/IMG]
  24. no i zaczynamy znaczyć wszystko co się da :) [IMG]http://i55.tinypic.com/23u7w1z.jpg[/IMG]
  25. Jeżyk zaczyna się pomalutku zadomawiać :) , odważył się wejść ze mną po schodach na górę , pozwiedzał wszystko , ale do poleżenia jak myślicie , gdzie się rozłożył ? oczywiście głowa u mnie w sypialni a doopina na korytarzu :) Psina jest przecudowna , milutka , przytulaśna i spokojna aż chyba za bardzo , jednym słowem pies cudowny . Zaliczyliśmy dzisiaj spacerek no i wreszcie dał się namówić na jedzonko , nawet się nie spodziewałam , że się skusi a tu miła niespodzianka , jedynym problemem pozostają "domowe" schody , nadal się ich boi , ale mam nadzieję , że pomału nauczy się po nich chodzić :) Spróbuję wstawić kilka zdjęć , mam nadzieję , że mi się uda :) [IMG]http://i52.tinypic.com/x9h8x.jpg[/IMG] powitanie Jeżyka przez naszą Sami , ta czarna plama to właśnie ona tańcząca "taniec radości" :)
×
×
  • Create New...