Jump to content
Dogomania

Speedymania

Members
  • Posts

    144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Speedymania

  1. Wyprowadzam go z samego rana ( jak nie jest gorąco) i daleko staram się iść zawsze idę jakieś 2 metry dalej - czyli nowy teren dla niego. A potem późno wieczorem. I w ciągu dnia wypuszczam go co jakiś czas na ogród, bo mieszka w domu. Ma długą sierść i bardzo jest towarzyski więc raczej nie wytrzymałby w kojcu. Wieczorem spróbuje. Jak chcę go prowadzić blisko - bo szarpie się do psów, a ich właściciele nie koniecznie mają ochotę stania i patrzenia jak ich pies z moim się obwąchuje czy coś takiego- to łapie go za obrożę. Jest to dobre rozwiązanie, ale tylko wtedy kiedy stoimy. Jak chcę iść to włazi we mnie a raczej nie ciągnę go w moją stronę. Nie chcę żebyście mi tłumaczyli jak go mam trzymać za obrożę. Chciałabym żebyście mi jakoś normalnie ( nie naukowo) wytłumaczyli jak psa nauczyć chodzić przy nodze. Postaram się wszystkie warianty wykorzystać. Nie denerwujcie się tylko, że czegoś nie umiem zrobić, bo ja dopiero pierwszy raz w życiu trenuję psa.
  2. [quote name='Karolina1992']A może ma jakąś ulubioną zabawkę? Jeśli tak możesz ją brać ze sobą na spacerki i za dobrze wykonane polecenie chwilkę się z nim pobawić[/QUOTE] Nie ma ulubionej zabawki. Ma piłkę, ale nie uważa jej za nagrodę. On lubi tylko jak się go głaszcze pod włos po pupie. :)
  3. Od razu mówię. Mój pies nie wie co znaczy głód. On je tylko w tedy kiedy daję mu do miski jedzenie i jest coś tam typu parówka czy mięsko z zupki. Dzisiaj byłam na spacerze i co mnie zaskoczyło usiadł, ale kiedy chciałam go nagrodzić popatrzył się na mnie jak na idiotkę wziął do ciastko, ale zaraz je wypluł. Tak naprawdę to co tydzień zmieniam mu smakołyki. W domu jak tylko słyszy wyciąganie ciasteczka z koszyka już jest przy mnie. Nie reaguje nawet na mięso. Nic, kompletnie. Usiadł, ale tylko w tedy jak powiedziałam głośniej. Jak mówię normalnie to nie słyszy. Tylko żeby nie było, że go zastraszam i że krzyczę na niego. Po prostu podniosłam głos, ale nadal mówiłam miło. Z atrakcyjnością też próbowałam, ale on uważa, że krzak jest ciekawszy niż zabawa, akurat teraz. Tak wygląda jakby bał się że nie zdąży wszystkiego wywąchać, a ja jestem najbliższa do zniszczenia jego trudnego do wykonania planu. Szłam z nim na pole, ale żeby tam dojść musiałam przejść koło budowy. Zobaczył faceta tnącego deski, podkulił ogon pod siebie i w długą. Całe szczęście że go utrzymałam. Nie mogłam dalej iść bo się cały trząsł ze strachu. Wróciłam i dopiero kiedy znaleźliśmy się na wysokości znajomego domu, gdzie zawsze dochodzi mój brat z Brunem i wraca ( dalej nie idzie - nie wiem czemu ), podniósł ogon i zaczął normalnie iść. Nawet jak mu powiedziałam ( żeby wyminąć pana ) noga, to szedł równo przy nodze. Nie wiem o co chodzi.
  4. [quote name='Kasiass']Możesz tez spróbować przyciągnąć jego uwagę ulubioną zabawkę, może będzie dla niego ciekawsza niż smakołyki. Jeśli to nic nie pomoże to po prostu stań z nim w miejscu i dopiero kiedy usiądzie pochwal go i kontynuuj spacer. [/QUOTE] Dzisiaj próbowałam, ale odwracał głowę i patrzył co się za mną dzieje. Stałam przed bramą na ogródku - usiadł na komendę i dostał smakołyka. Stanęłam za zamkniętą bramą na chodniku - usiadł na komędę i dostał smakołyka. I koniec grzeczności. Przeszłam przez ulicę i wsiąkłam. Przestałam istnieć dla Bruna.
  5. :lol: Interesujące.
  6. Bruno urodził się 24.12.2007 pod Poznaniem, a dokładnie w Dopiewie. Posiada rodowód, jest zaczipowany i był na jednej wystawie :) Bardzo kocham, chociaż jest największym łobuzem na świecie; chociaż boi się wszystkiego i czasem lubi zrobić mi na złość to i tak jest częścią mnie i mojej rodziny. Przez 3 lata i dokładnie 5 miesięcy zaniedbywaliśmy się - nie chodziliśmy na spacery i nie trenowaliśmy. Jednak przez prawie 4 miesiące nauczyłam go wspólnie z Understandme i dogomanią chodzenia przy nodze, nie szarpania smyczy i słuchania tego co pańcia mówi. Dokładnie nie chodzi przy nodze, nie na polecenie czy coś, ale kiedy go ustawię to idzie pięknie . Mamy czasem takie tam sobie zawiechy, ale jak na 4 miesięczną naukę i tak baaaardzo dużo umie. [IMG]http://i53.tinypic.com/2cmkh0i.jpg[/IMG] ale sie rozleniwiłem
  7. Świetnie. Tak mi się nudzi, że teraz będę oglądać zdjęcia twojego Cesara :P Koniecznie musimy się spotkać !
  8. Speedymania

    hormony

    Jak mam oduczyć psa wkładania nosa LUDZIOM (przepraszam za wyrażenie) w dupę ? Jeszcze jedno. Jak jest z innym [B][U]psem[/U][/B] nie sunią, to próbuje z nim kopulować. Zawsze kiedy koleżanka przychodzi ze swoim psem do mnie to musimy je trzymać na smyczy i się z nimi szarpać, bo mój pobudza hormony tamtemu i się nawzajem .... Trochę to brzydko wygląda. Nie wiem on nawet nie zwraca wtedy na mnie uwagi. Nic nie działa. ! Pomóżcie !
  9. Założyłam ten temat, bo nigdzie nie mogę znaleźć takiego. Mam problem mój 4- letni pies na spacerach nie reaguje na smakołyki. Chciałam go nauczyć polecenia siad po za ogródkiem ( na ogródku umie już wyśmienicie). Jednak kiedy wychodzimy po za bramę, jest głuchy na moje polecenia. Nie słyszy mnie gdyby nie smycz w ogóle nie zauważyłby, że idę obok niego. Próbowałam go zatrzymać i stałam i czekałam aż zareaguje, ale on nie patrzy nawet na mnie, a jak wyciągam smakołyk ( w domu już by stał obok i zrobił by wszystko żeby go dostać) odwraca głowę i czeka aż skończę swoją gadaninę i będzie mógł wreszcie podejść do tego, a może i tamtego słupa i drzewka. Tragedia z nim, nie wiem kompletnie co zrobić. Może mam kupić kliker i uczyć go na klikerze poleceń? Bardzo przydało by mi się polecenie siad np. kiedy czekamy, żeby przejść przez ulicę.
×
×
  • Create New...