-
Posts
144 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Speedymania
-
Uczyłam go tego ale nie pomyślałam że zmęczonego mogę poczesać. Zawsze go czesałam jak wyspany i dużo miał energi dlatego tak szalał. Dzisiaj spróbuję go zmeczonego poczesać. Za to łobuz dzisiaj mi wstydu narobił przed tatą. Pojechaliśmy na pole żeby pobiegał. Na początku grzecznie koło nas nie oddalał się, a pod koniec jak już mieliśmy wracać do auta poszedł w długą i nie chciał wrócić. Na takim dużym polu jakieś 200 m odbiegł to się nie martwiłam ale jak zaczął bardziej się oddalać to sobie myślę nie no zaraz nam ucieknie. No i kazałam się tacie schować za drzewem i ruszyłam do akcji. Najpierw go wołałam i jak się odwracał to chowałam się za drzewo to było ok do 100 m wracał potem jak dalej go wołałam to się obracał i jeszcze szybciej uciekał. No to jak go za 3 razem krzyknęłam tak wściekła : Jak zaraz po Ciebie tam pójdę to nie będzie miło." Zatrzymał się popatrzył w moją stronę to zaczęlam uciekać w przeciwną. Nie wiem chyba się nastraszył bo zaczął z przerażeniem gonić mnie, a ja mu na złość i dalej biegłam w końcu jak mnie dogonił to go wygłaskałam za wszystkie czasy , ale zapięłam mu smycz w ostatniej chwili bo znowu zbierał się na ucieczkę. Tata potem w samochodzie nagadał się jak to nie mówiłam mu że już jest świetnie i właśnie mu pokazałam że nie umiem nawet durnego psa przywołać do siebie. Ja mu tłumaczę, że coś tam musiało być jakieś zwierzę, albo co że tam biegł, bo zawsze przybiegał do mnie. Nie wiem już jak ja mam Bruna nauczyć, że po mimo wszystko ma przybiec do mnie. W sobotę koło 14 poszłam na szybki spacer niedaleko na pole bo potem miał na 1h zostać sam w domu i musiałam go trochę zmęczyć. Puściła, go na polu to też. Ja do niego jak głupia wołam i cuduję z tym chowaniem się i uciekaniem, a on nic musi dotrzeć do swojego celu i koniec. Dlaczego nie może być tak że on przybiegnie do mnie i dopiero ja z nim tam pójdę żeby mógł powąchać tylko on się oddala na ok. 800 m ode mnie ( daleko bardzo prawie go z oczu tracę) żeby powąchać trawkę, a mnie ma głęboko gdzieś. Dopiero kiedy powącha nacieszy się zdobyczą to łaskawie rozejrzy się gdzie ta jego pani jest. Jeju jak ja zaczynam w takich sytuacjach tracić cierpliwość, ale i tak jak przybiegł do mnie to go wygłaskałam i jeszcze zafundowałam mu super przejście nową ścieżką gdzie jeszcze nigdy nie był. Ludzie trzymajcie mnie, bo zaraz wyjdę z siebie i stanę obok. Jutro wolne to całe popołudnie spędzam na polu z Brunem i długim sznurem i ćwiczymy przybieganie na komendę. Muszę tylko jeszcze jedno zadanie wymyśleć co by mu ( abo raczej mi ) nie znudziło się w kółko powtarzanie "chodź" albo " do mnie" . Ocena pracy Bruna na dziś : 3/ 10
-
Piękne masz te psiaki pozazdrościć. WYMIZIAJ ode mnie !
-
O jeju jaka mina. Dolar ma po prostu tak piękne kolorki że nie mogę się napatrzeć :)
-
[URL]https://lh6.googleusercontent.com/-QT5r7Vuuwz8/TqWrCTZPFHI/AAAAAAAAA-M/L_qdASdPHw4/s640/IMG_0117.JPG[/URL] jest co przytulać - wymiziaj go ode mnie [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-1Ib6JXhk_0c/TqWrDQH05zI/AAAAAAAAA-0/LmoFcMgJW_Y/s640/IMG_0136.JPG[/URL] jakie zęby straszne :)
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Speedymania replied to łamAga's topic in Foto Blogi
[URL]http://img40.imageshack.us/img40/4899/dsc00345kopia.jpg[/URL] jak się fajowo bawią ! Zdjęcia super wyraźnie, dużo pracy w photoshopie było ? -
[URL]http://img824.imageshack.us/img824/8503/ki3j.jpg[/URL] uśmiechnięty gangster ! Nie zanudzasz nas; super zdjęcia. Masz uśmiechniętego Oskarka :)
-
Dwa kabanosy, królik który myśli że też jest kabanosem i Niunia [']
Speedymania replied to taxelina's topic in Galeria
[URL]https://lh4.googleusercontent.com/-RsZLytwNsEA/TqWa6mF8HqI/AAAAAAAAHwI/YRpCrGtgcP8/s640/IMG_9108.jpg[/URL] jakie kolory ! pasuje bardzo do jesieni Pozdrawiamy ! Super teren do zabaw i miłego spacerku. -
6. [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/413/dsc0186ua.jpg[/IMG] 7. [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/315/dsc0179w.jpg[/IMG] 8. [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/8655/dsc0174u.jpg[/IMG] To tyko tyle jest. Reszta to nie Bruno :)
-
1.[IMG]http://img546.imageshack.us/img546/9342/dsc0373r.jpg[/IMG] Jesienny Bruno :cool3: 2. [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/7066/dsc0370id.jpg[/IMG] 3. " AAAAA ucieka mi ta woda ! " : [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/20/dsc0260uw.jpg[/IMG] 4. " Hej tu ktoś leżał !" [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/899/dsc0240e.jpg[/IMG] 5. Myślimy intensywnie : [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/6121/dsc0205gu.jpg[/IMG]
-
Próbowałam, nie zwraca na nie uwagi tak jak na spacerze :/ Nawet jedną ręką trzymałam go pod brodą, a drugą czesałam, ale to się tak nie da bo wtedy tylko wygładzam mu sierść z wierzchu a w środku nadal syf :)
-
Dzisiaj zadziwiające postępy ! Przechodziliśmy obok amstafa ( dobra przyznaję się mam lekkiego pietra jak przechodzę obok takich psów :P) i starałam się skupić całą uwagę na ścieżce przed nami. Udało się. Nie bałam się, a Bruno nawet nie zwrócił na niego uwagi ( ostatnio robi to co Cesar robił, strasznie pokochał wszystkie psy i chce się z nimi bawić - czyżby przechodził lata szczenięce ?) Jestem z niego dumna. Staram się go nauczyć grzecznego leżenia przy czesaniu bo strasznie chce się ze mną bawić, jak go zaczynam czesać. Pewnie nie wiecie jak to zrobić, ale i tak się zapytam. Jak mam wyczesać Brunowi szyję kiedy on mi przykleja brodę do niej? NA siłę nie chcę mu głowy podnosić, bo raz sprobowałam to jeszcze mocnej naciskał na na szyję ;) Pozdrowionka i buziaczki od Bruna który właśnie próbuje ułożyć się do spanka :)
-
trzymam za was kciuki Kawalier żeby wszystko wróciło do normy. i dziękuję za życzenia sukcesów. przyda mi się :) Dzisiaj szłam po raz pierwszy z parasolką na spacerze z Brunem; i o dziwo się jej nie bał ! a przynajmniej nie zmokłam. Zdjęć nie ma bo się karta ścięła. muszę poczekać aż komputer wyczyści jakiś wirus z niej :/
-
[quote name='dianusia921']Halter to świetny pomysł o ile się nie podczepia do niego smyczy. Pies nie musi nosić wielkiego zabudowanego kagańca, a tylko cienki pasek, który w niczym mu nie przeszkadza. Pies może otworzyć pysk na taką szerokość jaką sobie cche, nic go nie uciska. To super sprawa. Moja Bahia w miejscach publicznych chodzi w halterze na pysku, ja nie podczepiam do niego smyczy, bo nie podoba mi się jakie to ma zastosowanie z podczepieniem smyczy, bez podczepiania halter tylko sobie wisi na pysku. Dodam, że dla Bahii kupiłam taki rozmiar haltera żeby był za duży i mogła cały pysk otworzyć bez problemu.[/QUOTE] No to ja chyba takie też kupie. Ale smyczy za nic nie podepnę do haltera bo bym Bruna zabiła. Jakby się tak szarpnął, to gwarantowane wykręcenie karku. Nie mam na nic czasu. Chociaż w niedzielę byłam z rodzicami i Brunem na spacerku w górach. Poznaliśmy 2 laski ( Bruno z jedną tak szalał, że nie mogłam go odciągnąć) golden retriverkę i chyba to była mieszanka labradorki. :) Jak pojechaliśmy o 12 i wróciliśmy koło 15 to jak się położył tak dzisiaj nadal jeszcze jest utleniony :) Za dużo górskiego powietrza. Ale jestem z niego dumna, bo pani stała z labką i się dał pogłaskać. A Labka ma roczek i tak skakała na niedźwiedzia tak się wyrywała. A jak Bruno się położył to ona na przeciwko i nie mogła opanować się. A mój grzeczny piesek leżał cierpliwie i czekał aż nowa koleżanka się uspokoi. A goldenke to przez płot niestety mógł tylko powąchać, ale też się polubili :)
-
[URL]http://www.fotofotki.pl/images/znembu4lqu4ovwo2vva.jpg[/URL] najładniejsze :)
-
[quote name='dianusia921']A uczyłaś Bruna w ogóle chodzić w kagańcu ?[/QUOTE] Nie umie i nie będę go uczyła. Postanowiliśmy wspólnie z tatą, że jak będzie taki nakaz to wtedy zaczniemy go uczyć. Myślę, że dla mnie to będzie łatwiej. Z resztą najpierw muszę się czegoś was poradzić. Czy są może takie opaski na mordę dla psa? Jak tak czy to można używać zamiast kagańca. Albo Understandme podpowiedziała że może kantarek zakładać, ale nie podpinać smyczy? [quote name='dianusia921']A co do tego amstafa u Ciebie w mieście, to to musi być niezły mutant, skoro waży więcej niż berneńczyk. :eviltong:[/QUOTE] No w sumie to nie jest mutantem tylko właściciele karmią go jak krowę :roll: [quote name='Kawalier'] Jak zobaczysz, że ten amstaff biega wolna, to zgłoś to na straż miejską.[/QUOTE] Tak już zgłoszone. Mój tato był ostatnio bo prawie zagryzł na śmierć takiego przyjaciela rynkowego. Taki mały kundelek biega po rynku i wszyscy go bardzo lubią. Ale mam dobrą wiadomość. Babce powiedzieli, żeby się odwaliła ( delikatnie mówiąc). [B]A tak naprawdę to nie będą ustanawiać tego, bo po prostu policji nie chce się tego pilnować[/B] :cool3:
-
[quote name='understandme']Moje zwierzaki są rozbestwione, co chwila pyskują i buntują się i wogóle nie są wychowane łącznie z psem! [/QUOTE] Nie prawda. Ile razy jestem u Ciebie to twoje koty chodzą jak szwjcarskie zegarki. No może czasem coś się zdarzy, ale Cesar to jest np jak zegarek robi tylko tik tak tik tak :P
-
A to normalne. Mój też zniszczył łóżeczko, ale od czasu kiedy ma dywan to tylko na nim je jakąś kość, albo coś, a tak to śpi w tym pokoju co ja jestem :) czyli na podłodze
-
[quote name='dianusia921']Chcesz to Ci oddam trochę wolnego czasu, ja mam go aż za dużo... ;)[/QUOTE] Z chęcią poproszę :) Chwila dosłownie 5 minut i muszę wracać do lekcji. Byłam dzisiaj na spacerze z Brunem i tatą. Pokazałam mu ile Bruno umie, ale też z czym nie możemy sobie poradzić i powiedział : " To poprostu tego nie rób, to nie bedzie problemu ;/ ." Tylko przepraszam bardzo jak nie mogę uczyć Bruna nie szarpać mnie i nie wyprzedać ? Wielka afera się zrobiła, że Bruno ( ponoć wielki i niebezpieczny pies) chodzi bez kagańca po mieście. Mój tata powiedział pani, że nie ma takiej ustawy, a po za tym nie jest groźnym psem. Pani postawiła jednak na swoim i teraz rada miasta rozmawia o tym. Mają ustalić, że duże psy i wpisane na światową listę niebezpiecznych psów mają nosić kaganiec. W sumie to mnie tam bez różnicy czy Bruno bedzie chodził w czy bez. Tylko ja się zastanawiam dlaczego mój berneńczyk ważący zaledwie 48 kilo, bojący się wszystkiego i chodzący na smyczy ma być w kagańcu, a jakiś amstaf który jest niebezpieczny pogryzł już 3 psy i waży 55 kilo chodzi bez kagańca i jego się nie czepiają. Jednemu facetowi ucieka codziennie amstaf i gryzie psy i jeszcze nie dostał ani jednego mandatu, a mojemu tacie grozili, że jeżeli wejdzie ustawa i Bruno nie bedzie w kagańcu to dostanie mandat. Ludzi gdzie tutaj jest sprawiedliwość. Nawet na głupie pole 10 m chodnikiem nie można przejść, bo Ci się czepi jakaś babka, że duży i ją zaraz ugryzie! :angryy: - ta minka najbardziej odzwierciedla moje poirytowanie
-
[quote name='understandme'] A ja byłam z malutkim Cesarem w zoologu kiedyś :)[/QUOTE] podkreślić trzeba że z malutkim, a z takim wielgaśnym to już nie wpuszczą; spodziewam się że nawet jakby był taki mały po za handlową galerią to i tak by nie wpuścili bo jest za wąską, mają wszystko na wszystkim postawione :) zdjęcia cały czas oglądam i nie mogę się napatrzeć jak fajnie się bawicie :)
-
Dwa kabanosy, królik który myśli że też jest kabanosem i Niunia [']
Speedymania replied to taxelina's topic in Galeria
Ja ma Nikona 18- 55 czy jakoś tak i akurat brakuje kilu milimetrów przy 55 :) ale dobry jest nawet go polubiłam :P W sumie to ciężko jest z tymi ubrankami; niby je szyją, ale tak jakby w ogóle nie sprawdzali czy to będzie coś pomagać -
[URL]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/tyryry027.jpg[/URL] tylko brakuje jeszcze nauczyć psa zbierać te gruszki hehe
-
nie trenowaliście ? no to wielkie :klacz: [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-a0VQsPjKBo8/Tp2E4fJU3-I/AAAAAAAAA4I/ZtLx6Edpt54/s640/IMG_0036.JPG[/URL] piękne kolory
-
[URL]http://img193.imageshack.us/img193/9598/61129522.jpg[/URL] patrzysz czasem w lustro :P kotki masz naprawdę jak kochane ! mieszkańcy twojego akwarium są pewnie jak zwykle superaśne czasem mam wrażenie, że twój dom jest zaczarowany; wszystkie zwierzaki są takie grzeczne (^^) i zdrowe i wychowane, ale jestem pewna na 100% że to zasługa tej pani co tak kocha te zwierzaki czyli understandme :)
-
[quote name='dianusia921']Twoje starania nie idą na marne. Bardzo dobrze, że starasz się naprawić te złe zachowania, zwalczyć problemy. ;) Moim zdaniem skoro nie masz możliwości pojechania do szkoleniowca albo szkoleniowiec nie może do Ciebie przyjechać to miej chociaż kontakt mailowy lub telefoniczny z dobrym szkoleniowcem, który Ci doradzi, wesprze, pomoże przez to przejść. Ja osobiście polecam Alinę Bendiuk, my do niej chodzimy i moim zdaniem ma świetne podejście do psów, a przede wszystkim potrafi nauczyć ludzi i im przemówić do rozumu jak są jakieś problemy. Także jakbyś chciała to zawsze możesz napisać do niej maila, wejdź na stronę [url]http://alpi.org.pl/alpi/[/url] , zadzwoń, porozmawiaj o problemach jakie masz z psem, czy mogłaby Ci coś doradzić, możesz jej wyjaśnić, że chciałabyś pomóc psu i pójść na szkolenie, ale masz taką sytuację i chciałabyś żeby chociaż w ten sposób Ci pomogła. Szkoła jest w Białymstoku, ale z tego co wiem pani Alina ma kontakt telefoniczny z osobami spoza Białegostoku i każdemu pomoże kto ma problem.[/QUOTE] Jak będę miała trochę czasu, żebym mogła tak na spokojnie porozmawiać , albo napisać to z pewnością zapytam się :) Dzisiaj nie dałam rady wyjść z Brunem nawet na spacer, ale wynagrodziłam mu 10 minutowym mizianki i teraz pozwoliłam mu spać na moim łóżku. Jest przeszczęśliwy. No a ja nie do końca bo kolejny dzień przepada. oj jak ja bym chciała tak przynajmniej z tydzień wolnego żebym mogła nadrobić tą naukę i w szkole i z Brunem.