Się musiało zachcieć :) taki piesek to jak małe dziecko, jak trza w nocy wstać, to trza :) - to wypowiedź jego Pani.
Dziś pobudka była o 5 i Czesiu grzecznie zrobił siku i koopke na dworze, bardzo kulturalny chłopak ;)
Czesterek w dzień się wybiega, a wieczorem jest tak zmęczony, że śpi jak małe dziecko i głośno chrapie. Wybrał sobie miejsce na dywaniku zaraz przy wejściu i nie zamierza się z tamtąd ruszyć :p . Nic kompletnie mu nie przeszkadza, wszyscy chodzą łącznie z kotami, a on nawet głowy dobrze nie podniesie :lol:. Podnosi się tylko wtedy kiedy widzi smyczkę, wtedy wie, że też wychodzi :). Dziś była kolejna próba przeniesienia go na kocyk, leżał i owszem, ale tylko jak Pani leżała tam z nim, jak tylko odeszła, wrócił spowrotem na przejście.
Dziś rano miały miejsce wspaniałe oznaki radości, jak mama wstała, Czesiu nawykręcał kółeczka i ogólne psie tańce :lol:
Próbuje też bawić się z kurami, ale one są średnio zadowolone. Za to Rumcajs chętnie by się pobawił, ale jakoś Czester nie wie o co chodzi z tym kotem ;)
I upodobał sobie mojego brata, do niego najbardziej nadstawia mordkę do głaskania :)
Ogólnie mają tam z nim dużo radości i myślę, że On z nimi też.
Wygląda na zadowolonego i coraz bardziej się oswaja.
To taka streszczona relacja prawie na żywo , bo przez telefon :roll: