-
Posts
475 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agata A.
-
[quote name='akicka']Moje pytanie było do Dżastina. A zresztą,ludzie,jeśli macie po kilka psów(w tym akitę) to przyznajcie szczerze,nigdy u was nie doszło do psiej bójki ?????? Czy akita nie zdominowała stada? (czy też tego drugiego psa) Jeśli odpowiecie,że nie,to po prostu wam nie uwierzę i stwierdzę,że dzielenie się opiniami i informacjami nt. akit na tym forum to jedna wielka LIPA.[/QUOTE] Masz racje co do dominacji.... owszem zdominował stado i na tym sie skończyło , żadnej agresji czy pogryzień jedna krótka akcja bez przemocy aby pokazać kto rządzi i nie było później kolejnych prób. Ale nie nazwałabym tego bójką. Hunter pokazał zęby i warknął i na tym się skończyły próby dominacji innych psów w domu. Teraz wszystkie bawią się zgodnie jedną kością :-) oczywiście są pewne zasady których muszą przestrzegać jak np nie zbliżanie się do kojca gdy on jest w środku albo do miski jak je, ale np jak juz skończy jeść to każdy pies z domu może swobodnie podejść do miski i z niej zjeść a on to po prostu olewa. Nie wiem każdy pies może zachowuje się inaczej mój zachowuje się właśnie w ten sposób.
-
tyle było wtedy śniegu:-) [IMG]http://i44.tinypic.com/315iu6p.jpg[/IMG]
-
a tutaj tez Babia ale 1.12.2013 śnieżynek szczęśliwy:-) [IMG]http://i39.tinypic.com/vi2v7d.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i42.tinypic.com/zl2quu.jpg[/IMG]
-
Cieszę się, że widoki się podobaja to może jeszcze troszke widoków to z wyprawy na Babia 6.01.2014 pod szczytem od strony Słowacji:-) pilnuje chatki w której kiedyś spaliśmy [IMG]http://i43.tinypic.com/2unttg5.jpg[/IMG]
-
[quote name='Paulina94']Piękny pies i piękne zdjęcia :p[/QUOTE] Bardzo dziękuję:-)
-
W naszym domu jest akita i dwa kundle( suczka i piesek) i wszystkie sie tolerują oczywiscie nie ma mowy o karmieniu z jednej miski, ale np przy wspolnym nagradzaniu nie ma rywalizacji ani agresji. Ja bym nie demonizowala akity, ze w dorosłym wieku sterroryzuje drugiego psa pod jednym dachem bardzo duzo zalezy od podejscia właściciela. Znam tez wielu właścicieli akit którzy maja pod jednym dachem kilka psów i żyją w zgodzie, więc wszystko zależy od ułożenia sobie stada:-)
-
a to zdjęcie najbardziej lubię, zrobił je mój mąż jak byliśmy na Babiej Górze :-) [IMG]http://i44.tinypic.com/20psxvd.jpg[/IMG]
-
a tak spędza większość wolnego czasu :-) [IMG]http://i41.tinypic.com/2s80b6a.jpg[/IMG]
-
Oj chyba przesadziłam z wielkością zdjęcia..... z góry przepraszam:-) a Tu cos z wakacji jak zdobyliśmy Babią Górę [IMG]http://i40.tinypic.com/2ldblet.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i42.tinypic.com/1630uq.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i44.tinypic.com/2qjbnyq.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://pl.tinypic.com/r/j7rui9/5[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/j7rui9.jpg[/IMG]
-
Dziękuję:-) za życzenia i witam Paulinę:-) a tu pare aktualnych zdjęć po dłuuugiej przerwie [IMG]http://pl.tinypic.com/r/j7rui9/5[/IMG]
-
[quote name='Bagira'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/166936-Hachi0913"] [/URL]Twój pies to jeszcze dzieciak, usiłuje Cię zaczepiać do zabawy a boli bo ma ma młode ząbki które są jak igiełki więc łatwo kaleczą. niech jak najwięcej bawi się z innymi szczeniakami, to jest wręcz konieczne. Musi się wyładować. Kup mu kośc do gryzienia dla szczeniaczków, mozesz tez kupić piłeczkę do której wklada się smakołyki. Akita to szalenie inteligentna rasa i potrzebuje wysilić nie tylko mięsnie ale i umysł. Jeszcze jedno, nie każ swojemu psu powtarzać tą samą komendę w kółko bo tego nie lubią, tzn nie rozumieją sensu wykonywania tego samego non stop. Co do ogólnego opisu naszych psów, to powiem tak. Są wielkimi, słodkimi misiami w swoim stadzie. Wielki kawał psiska a czasem szukasz gdzie ten pies jest, bo jest tak cichy, ze nawet nie wiesz gdzie sie polozył, a szuka czasem dziwnych miejsc ( mam dzieci więc idzie , gdzie ją nie znajdą ) Sytuacja się zmienia w ciągu sekundy jak ktoś podejdzie do drzwi, wtedy zaczyna poszczekiwać, o ile to obca osoba, jak znana to tylko merda ogonem. Super pies, nawet dzwonka nie trzeba mieć, zawsze da znac ze ktoś przyszedł obcy :D Co poza tym. Dzieci kocha ale nie obce, dlatego jak ktos przychodzi z dziećmi, Nikita idzie na ogród lub do góry bo nie chce mieć klopotów. Raz podszedl chlopczyk okolo 10 lat i zaczął ja głaskac, w pore usłyszałam jak warczy i powiedziałam zeby się cofnął. Notabene jak ktoś sie pyta czy gryzie bo chce poglaskać, zawsze mówię lepiej nie, bo nie wiem czy nie dziabie. Taka prawda, psy tej razy nie uprzedzają, mogą się odgryźć bez ujadania, jak inne rasy. Inne psy... Za mlodu tak ale nie na jej terenie, suczkę bulla z ktora sie Niki bawila od małego, na naszym ogrodzie zdominowała tak, ze ta nie mogła sie ruszyć. Pilnują swojego terenu bardzo. Co fajne, jak 3 male pieski sasiadów ujadały na ogrodzie to Nikita je olewała i chwala jej za to, bo jak slyszę wrzask innych psow, bo ktos idzie to mnie trafia. Podsumowując, to rasa bardzo pewna siebie i opanowana i takiego tez właściciela potrzebuje, bo sami sobie odpowiedzcie, jaki będzie finał jak człowiek mający nerwowy i lekliwy charakter, poradzi sobie z psem tak dobrze świadomym swojej wartości..[/QUOTE] Jakbym czytała o swoim psie.... jak najbardziej prawdziwe:-)
-
[quote name='RedHead']Kiedy rozglądałam się za hodowlami u mnie, bardzo często natrafiałam na takie, gdzie akita pełniła rolę psa rodzinnego wychowanego w domu, z dziećmi, często też z innymi zwierzętami. Jeśli chodzi o terytorialność to nie jest dla mnie większy problem, bo na razie nie chcemy więcej niż jednego psa. Chcemy dobrze poznać i rasę i ten konkretny przypadek, który do nas trafi :) Jeśli będzie tolerować inne psy- super. Jeśli nie- mam tylko nadzieję, że nauczy się je ignorować, niczego więcej nie chcę. Co do dzieci, my nie mamy i na razie nie planujemy, ale po tym co przeczytałam na polskich stronach i trochę też tu na forum, byłam lekko zszokowana tym, co zobaczyłam na zagranicznych filmikach/zdjęciach. Tak jak mówisz, pies bawi się z dziećmi, jest ich opiekunem. Z dorosłymi też się bawi, nie wykazując agresji. I to nie tak, że teraz wyrobiłam sobie obraz akity jako wielkiego potulnego misia, ale wydaje mi się, że w Polsce - nie wiem dlaczego- trochę demonizuje się tą rasę... W tej chwili dzięki Wam i temu do czego się dokopałam w sieci, nie mam najmniejszych wątpliwości, że to właśnie akita zamieszka pod naszym dachem. Zdaję sobie sprawę z cech charakteru - z tego, że to pies pierwotny, skłonny do dominacji i nieodpowiednio zsocjalizowany może stać się agresywny. Ale to nie jedyna rasa na świecie o takich cechach. A poza nimi ma przecież mnóstwo innych, bardzo pozytywnych... To pies niesamowicie inteligentny, oddany rodzinie, który nigdy nie pozwoli skrzywdzić swojego "stada" i tylko jemu podporządkowany. Wiem, że będziemy mogli poświęcić mu dużo czasu i uwagi, że nie pozostawimy go samego sobie. Chcemy psa, z którym będziemy mogli pracować a potem zbierać plony naszej i psa pracy nad wychowaniem. Może to też jest powód, dla którego zdecydowaliśmy się na akitę... Nie chcemy psa, którego można pozostawić bez jakiegoś większego wkładu pracy. My chcemy z nim pracować, uczyć go i siebie przy okazji. Chcemy poświęcać mu czas. I oboje zdajemy sobie sprawę z tego, że możemy napotkać wiele trudności, ale myślę, że i z tym damy sobie jakoś radę.[/QUOTE] Jak najbardziej akita jest dla Ciebie:-) nie zapominaj tylko, że nie jest to pies który ślepo będzie wykonywał Twoje polecania, bo Ty mu tak każesz, to nie jest owczarek i nie reaguje na komendy w ekspresowym tempie, no chyba że trafi Ci się wyjątkowy okaz:-) :-) :-) :-) Ja marzyłam o akicie odkąd pamiętam i gdy w końcu nadszedł czas na kupno szczeniaka też momentami byłam przerażona, bo naczytałam sie na różnych forach jaka to agresywna i dominująca rasa. Do tego stopnia obawiałam się, że jadąc do hodowli szykowałam sie na rozmowę jak do jakiegoś egzaminu, bo podobno hodowcy nie sprzedaja byle komu szczeniaków:-) no ale było zupełnie inaczej to ja wypytywałam o wszystko:-) i dziś jestem szczęśliwą posiadaczką rozleniwionego w miare ułożonego niedźwiedzia:-) Fakt w naszym kraju demonizujemy akitę, ale nie tylko u nas w USA również tak jest. Jak byłam na pierwszej wizycie u weterynarza to powiedział mi, że kupiliśmy niebezpieczną rasę co mnie zdziwiło i powtarzał, żebyśmy byli ostrożni w wychowywaniu. Dzisiaj mój pies jest ulubionym pacjentem tego weterynarza i wice wersa:-) Na wizycie nie używamy ani kagańca ani siły żeby nie wiem utrzymać psa. Hunter jak mija próg lecznicy to nie może doczekać się wizyty warjuje na widok lekarza i odtwarza swój "taniec radości" :-) tak bardzo są to agresywne psy:-) raz poznana osobę bardzo dobrze pamiętają. Dla mnie jest to najwspanialsza rasa na świecie, ale to moje odczucoe:-) pewnie każdy właściciel mówi tak o swoim psie. Życzę udanego wyboru szczeniaka:-) i służymy pomocą:-)
-
[quote name='marzikopter']Mój piesek to suczka Labradora Kora ,a kolegi pies rasy Akita Amerykańska Rico ♥ :) [ATTACH=CONFIG]11300[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]11301[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]11302[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]11303[/ATTACH] I co sądzicie o pieskach ?? P.S : Jak zrobić żeby dodać większe zdjęcia ??[/QUOTE] Przystojniachy:-)
-
[quote name='akicka']Jestem prawie załamana,bo już nie wiem,o jakiej rasie wy opowiadacie....akita nie reaguje na obcych w domu, przesypia ich wizyty albo wręcz "obtańcowywuje" ich, obce dzieci liże po twarzach .......................miałam kiedyś takiego psa,ale był to malamut.[/QUOTE] hmmm chciałoby się powiedzieć, że może nie masz akity:-) no ale wtedy i mój nie byłby akitą:-) jednak dużo daje wychowanie u hodowcy:-)
-
[quote name='Tifoon']Hej, Zgadzam się z powyższym znam psa Agatki i to wcielony "anioł" a do tego bardzo ładny anioł. Nie sądzę żeby jako jedyny znaczący był wpływ wychowania na pozniejsze zachowanie,owszem ma znaczenie i to ogromne jednak priorytetowa sprawa to geny,nie bez powodu niektóre rasy mają testy psychiczne.Nie wierzyłam w to do czasu kiedy w miocie dogów pojawił się szczeniak który można by rzec Od kołyski był urodzonym dominantem i agresorem.W wieku trzech tygodni nie dopuszczał żadnego ze szczenią do sutka,gryzł przy tym nie miłosiernie do krwi i nas i szczeniaki.W wieku 7 tygodni po bez owocnej socjalizacji i wizycie u psiego behawiorysty zgodnie z jego zaleceniem został uśpiony a reszta szczeniąt była pod stałą kontrolą i nigdy nie została wykorzystana w hodowli. Dzisiaj został nam jeden starszy dog który z naszymi akitami żyje bez większych zgrzytów,jednak był on starannie wybierany jako szczenię nie tylko pod względem eksterieru ale i właśnie predyspozycji psychofizycznych.Myślę że przemyślana linia hodowlana daje podstawy do wykluczenia z hodowli osobników zbyt agresywnych i w gruncie rzeczy nie do ułożenia(taka chodząca bomba ) i nie dotyczy to tylko absolutnie akit,myślę że w wielu rasach jest ten problem tylko jest przemilczany niestety. Moje dwie akity potrafią chodzić bez smyczy i nie oddalą się bez mojej zgody dalej niż na 20 metrów,stają również w miejscu na komendę i wracają na zawołanie.Początki były baaaaardzo trudne ,szczególnie z przywołaniem,wracały po kilkunastu minutach(albo wcale) i do z baaardzo dużym ociąganiem:p Jedak zainspirowało mnie to że na wystawie psy pomimo tylu psów na tak małym terenie zachowują się zupełnie inaczej niż gdziekolwiek indziej .A przecież to właśnie na wystawach przy tak wielkiej mieszaninie ras i ilości psów "ich "przestrzeń jest notorycznie naruszana a jednak nie wszystkie wykazują agresję.Trochę popracowałam nad tym schematem i dzisiaj na swoje szczęście mam efekty i to takie że gdy ostatnio "młoda"(18m-cy) która uwielbia tropić , biegając luzem jakimś cudem chwyciła młodą kuropatwę, pierwszą rzeczą jaką zrobiła gdy ją złapała to zaczęła szukać mnie wzrokiem i jakby czytając z moich oczu natychmiast ją puściła ,co jak czytałam w przypadku akity jest niezmierną rzadkością(raczej dokańczają "dzieła"). Z drugiej strony jest bardzo opiekuńcza i pilnuje domu jak mój żaden pies ,wyraznie manifestując swoje niezadowolenie w przypadku niespodziewanych gości jednak z polem rezerwy i natychmiast "odpuszcza" na mój znak. Także myślę że dobre geny,opanowanie +wychowanie(w przypadku akity przez całe jej życie,akita musi właściciela szanować jak guru) to dobra droga do sukcesu. Pozdrawiam p.s To oczywiście tylko moje przemyślenia i macie się prawo z nimi jak najbardziej nie zgadzać.[/QUOTE] Dziękuje:-) i wzajemnie Tajfun robi wrażenie na żywo:-) Właśnie co do wystaw to jest to zaskakujące, przecież na takim skupisku psów i ludzi akita powinna przejawiać tak niewyobrażalną agresje, a tu proszę taki spokój i opanowanie w nich drzemie:-) No ale może dlatego, że są na obcym terytorium, choć Hunter jak juz raz gdzieś był przez chwile to uważa że to jest jego miejsce:-) Jakby nie było takie wystawy bardzo dużo daja w socjalizacji, bo gdzie indziej pies będzie miał kontakt z taka masa różnych psów nie do końca dobrze wychowanych, bo zdarzaja się takie co potrafia skoczyc akicie na głowę ze stolika ( tu mam na myśli jedną wystawę na której chow chow zeskoczył wprost na grzbiet Huntera, był tak zaskoczony, że do końca wystawy upatrzył sobie tego psa i aż go roznosiło w klatce) tak potrafia być niektórzy nieodpowiedzialni, ale to inna kwestia ... no i oczywiście ciągłe dotykanie przez obcych, czy to sędzia czy widzowie. Nachodzi mi jeszcze jedna myśl, często na forum niektórzy wypowiadają się, że akita nie toleruje innych psów na swoim terytorium pewnie chodzi o te całkiem obce, bo przeciez w niektórych hodowlach jest kilka psów które żyja razem w zgodzie. :-)
-
[quote name='akicka']Ależ,ona się na nikogo nie rzuca ! Ale bardzo "pilnuje" obcych w domu,nie odstępuje o krok i łypie złym okiem :D niektórzy tak się stresują,że muszę ją wyprowadzać z pokoju.I co ciekawe,ma różny stosunek do różnych gości,i zanim przyjdą,potrafię przewidzieć jej reakcję,którym da się pogłaskać a na których warknie,i absolutnie nie zależy to od moich sympatii! To tembr głosu,odruchy,sposób poruszania się,i podobne detale.Nie cierpi,gdy ktoś nachalnie chce ją potarmosić.[/QUOTE] Hmm o ile dobrze pamiętam to siostra Huntera prawda:-) Tu dużo do życzenia miało wychowanie u hodowcy, mój pies do dziś jak widzi że otwieram drzwi od pokoju gdzie jest odkurzacz to spieprza na swoje miejsce i obserwuje go bacznie jakby miał go zamordować, a na początku jak był szczeniakiem to potrafił stanąć w miejscu trząś sie i sikac pod siebie tak sie obawiał odkurzacza, ale tylko odkurzacza, wiertarka udarowa, kosiarka inne hałasujące urządzenia nie wzruszaja go. Na szczęście na dzien dzisiejszy odkurzacz kojarzy jedynie z ustapieniem mu miejsca, ale początki były koszmarne. Nie wiem co mu zrobili w hodowli bo przypuszczam, że wyniósł to z hodowli. Co do obcych w domu to juz pisałam na ten temat jesli my jesteśmy w domu to nie interesje go kto przychodzi bo przecież skoro ja pozwalam na to, żeby ktoś wszedł to chyba jest ok, inna sprawa gdy przyjdzie ktoś bez naszej wiedzy do domu bo tak też się zdarza, listonosz sam wchodzi do domu i listy zostawia i często musi zmierzyć się z rykiem niedźwiedzia bo inaczej nie da sie określić dziwięków jakie wydaje wtedy Hunter:-) ale nigdy się nie rzucił z zębami raczej stanie i wygląda groźnie, i czeka na reakcje. Jesli ktoś wejdzie na ogród, który jest nieogrodzony to owszem szczeka ale nie podbiega tylko rozgląda się gdzie my jestesmy i wystarczy, że powiem żeby się łądnie przywitał z gościem to nastawienie do obcego zmienia momentalnie. No ale to mój pies. Początki zawsze były trudne, ale dziś mam psa z którym moge zrobic wszystko, pewnie mnie jeszcze nie raz w życiu zaskoczy. z ciekawostek moge dodać, że jestem pod wrażeniem, że Hunter odróżnia swoje zwierzęta gospodarcze od sąsiada i na nasze kury, kaczki koty nie zwraca uwagi, ale wystarczy że przyjda obce ptaki to są przeganiane, nie robi im krzywdy, ale przegania:-) Rozpisałam się:-) tyle można pisac o akicie:-)
-
[quote name='RedHead']Ja wiem, boje się tylko, że na wybitnie trudny charakterek nie będzie mocnych :) Z tego co się tu naczytałam, właściwie nigdy nie wiadomo na co się trafi :P Widziałam jak mój mąż potrafił ułożyć sukę husky, ucząc ją od szczeniaka co jej wolno a czego nie. I mimo, że panna ma charakterek, w tej chwili, dzięki wychowaniu, jest dorosłym psem łatwym do opanowania. Mimo, że kompletnie nie toleruje innych psów, księży i staruszek -.- a spuszczona ze smyczy na otwartym terenie pewnie by pognała w świat. Nie raz już upolowała kurę, kreta czy złapała gołębia w locie. Nie boję się, że z akitą nie poradzę sobie tak w ogóle, tylko obawiam się niektórych zachowań psa w dorosłości. A to duży pies, nad którym w niektórych sytuacjach może być ciężko zapanować, np właśnie jak podbiegnie do nas jakieś małe ujadające coś... Co z tego, że mój pies będzie ułożony i sam nie zaczepi, jak nawet ja bym się zdenerwowała na obszczekującego mnie narwańca, który spuszczony ze smyczy sam do mnie przybiegł :P wtedy trzeba poradzić sobie z dwoma psami, a mój zapewne mi tego nie ułatwi. Kocham akity za ich charakter, tak jak pokochałam tą wredotę husky. Nie boję się przyjąć jej pod swój dach. Wiem, że razem z mężem damy radę nad nią zapanować. Tutaj, na forum chciałabym jedynie dowiedzieć się na ile można te psy zsocjalizować i czego się spodziewać po dorosłym, nawet ułożonym osobniku ;) Nasza akita będzie psem typowo domowym i rodzinnym. Chciałabym móc wsiąść z nią/nim do autobusu, wyjść do parku, gdzie przecież są ludzie i inne psy, nauczyć podstawowych zasad posłuszeństwa- chodzenia na luźnej smyczy, ignorowania psów i ludzi na ilicy itp. Do tej pory doświadczenia mam tylko z huskim i to nie swoje. Ta rasa też ma niełatwy charakter, a widziałam jak spokojnym i konsekwentnym postępowaniem można ją ułożyć. Ciekawa jestem do jakiego stopnia można ułożyć akitę, bez względu na charakter psa - bo ten przecież ciężko przewidzieć.[/QUOTE] Jeśli wybierzeż dobra hodowlę, to hodowca powinien potrafić dobrać szczeniaka odpowiedniego dla Ciebie. Przeważnie w miocie są jakieś spokojne osobniki. Co do socjalizacji to jest najważniejsza w całym okresie życia a im wcześniej tym lepiej. Ja ze swoim psem od małego chodziłam i jeździłam wszędzie, miasto, górskie szlaki, zatłoczone ulice, bary, restauracje, dosłownie wszędzie, bo chciałam mieć psa który mi towarzyszy na co dzień. Teraz nie ma problemu, żeby wejść z nim do restauracji i zjeść spokojnie obiad w zatłoczonym miejscu. Jeśli chodzi o agresję to owszem do 1,5 roku były problemy ale tylko w stosunku do psów, ale tylko tych które go zaczepiały, sam nigdy nie prowokował, jeśli pies przeszedł koło niego i nie zaczepił go było ok. Jako szczeniak miałą kilku "kumpli" których pamięta do dzis i jak ich spotka to sie pobawi. Obce nowo poznane psy, no cóż zależy, jaki ma nastrój, ale nigdy nie zdarzyło się żeby pogryzł psa. Zazwyczaj kończy się przyduszeniem do ziemi i jest spokój. Nawet jeśli pies jego ugryzie, nie zdarzyło się żeby zatopił szczęki w drugim psie. Samą masą ma przewagę. Tak więc moim zdaniem socjalizacja najważniejsza, pies nie może zajmować sie sam sobą, ale to pewnei wiesz:-) Mówią też, że nie powinno sie "ufać" akicie spuszczonej ze smyczy, że nigdy nie masz pewności czy wróci. hmmm na swoim przykładzie moge obalić ten mit... mieszkam w górach nie mam wielu sąsiadów i pies chodzi luzem razem ze mną jeśli zauważy "zwierza" to nie wdaje się w pogoń natychmiast, zatrzymuje się i wpatruje i szybka reakcja z komendom stój działa. Pies jest zapinany na smycz. Nie ukrywam, że jesli nie zareaguje szybko to pies pewnie pobiegłby za zwierzem, bo raz tak zrobił, pobiegł 100m i się zmęczył:-) No ale wszystko zależy od indywidualnego charakteru akity. Na wystawach psów, ku mojemu zdziwieniu Hunter jest spokojny nie zwraca uwagi na inne psy chyba, że juz po nim deptaja albo dobieraja mu sie do klatki. Nawet na ostatniej wystawie zdziwiłam sie bardzo jak pan z suczką akity przypioł ją parasolki słonecznej rozłożonej na ziemi i tak ja zostawił. Pełno psów przechodziło koło niej a ona jakby była ślepa:-) mój pies jakby został sam z jakąś moja rzeczą to pilnowałby jak oka w głowie, a ona spokojnie leżała nie zwracając uwagi na nic. Jak widać wszystko zależy od psa:-) Dodam jeszcze, że często chodzimy wspólnie w góry ze znajomymi którzy maja drugiego samca akity am w tym samym wieku, nie mówie że sie uwielbiaja ale potrafia razem przebywać i spać nawet w jednym pomieszczeniu, więc tak można ułożyc akitę Życzę dobrych decyzji w wyborze psa i hodowli
-
[quote name='akicka']Zadam głupie pytanie : z psami ??? Zagryzą sie na amen.[/QUOTE] jasne, że z psami. nie sądzę żeby się zagryzły jeśli nie będą spuszczane ze smyczy:-)
-
[quote name='thekingisback']Witam, przeczytałem cały watek, ale mowa byla o wprowadzeniu szczeniaka akity do doroslego stada, a co w sytuacji gdy dwa szczeniaki wychowuja sie razem od malego? bedzie to akita suczka i owczarek szwajcarski ktory jest przyjacielski, nie jest to agresywna rasa , raczej nie bedzie dominowal w przyszlosci w porownaniu do akity. Czy akita juz jako dorosly pies nie bedzie walczyl o terytorium i w pelni zaakceptuje drugiego psa? Lepiej jak beda to dwie suczki czy lepiej drugi pies o odmiennej plci? czekam na odp i pozdrawiam[/QUOTE] Mogę podzielić się moim doświadczeniem. gdy wprowadzałam mojego psa akita am do domu teście mieli mieszańca owczarka i musze przyznać że nie pajały do siebie sympatią. Mój pies mieszkał z nami w domu a owczarek na podwórku, wyglądało to tak gdy owczarek był uwiązany mój pies mógł przejść koło niego nie zwracając na niego uwagi mimo iz tamten ujadał zawzięcie, sytuacja się odmieniałą gdy owczarek biegał po podwórku a mój był w kojcu, ale tak jak mówie jak owczarek był uwiązony mój pies nie zwracał na niego uwagi tak jakby nie istniał. Niestety owczarka juz nie ma z nami. Natomiast od roku jest mały upierdliwy szczekający kundelek suczka którą bardzo szybko zaakceptował i teraz bawią się razem na całego, więc jesli chodzi o moje doświadczenie to jeśli psy wychowują sie od małego razem jest na pewno łatwiej niż wprowadzać dorosłe psy. Wiec jeśli chcesz wprowadzić dwa szczeniaki jednocześnie to nei widze problemu wręcz przeciwnie. To tylko moje spostrzeżenie i mój pies i jego zachowanie być może inne psy zachowują się inaczej. Pamiętaj, że to Ty masz być autorytetem dla swojego stada i to Ty "rządzisz" nie one.
-
włączam się w dyskusje...to ja chyba tez mam mieszańca akity, bo mój jak jesteśmy w domu i przyjdzie ktoś obcy to olewa na całej lini do póki go nie zaczepią, wtedy jest nieufny ale odrazu okazuje, że nie chce mieć nic do czynienia z obcym. inna sprawa gdy przyjdzie ktoś kogo znamy to jest wylewny w uczuciach. Dzieci lubi i to wszystkie nawet obce ale szybko się nimi nudzi i potrafi warknąć jak ma dość zabawy. Psów nie toleruje tylko na swoim terytorium i to nie zależnie czy jest to suczka czy pies, ale tez jest wyjątek od reguły, bo psy sąsiadów już mu sa obojętne dopóki nie wkroczą na jego teren. Poza domem w obcym miejscu zwraca uwage tylko na psy które zwracaja uwagę na niego. Zawsze byłam przekonana, że mam w domu morderce obcych psów, a tu ku mojemu zdziwieniu potrafi zaprzyjaźnić sie z obcym psem i bawić, więc to też różnie bywa. Jestem tego samego zdania co Ukas wychowanie to podstawa. mogę zabrać wszędzie moją akite i zawsze zachowa się jeśli nie wzorowo to bardzo dobrze. Czy to na wycieczce w górach czy w zatłoczonym mieście albo nawet i w restauracji. Nie musze sie obawiać że ktoś będzie chciał go pogłaskać a on odwzajemni to ugryzieniem, wręcz przeciwnie grzecznie sie przywita jak mu powiem a potem oleje całą sprawę.
-
Przyłączam się na tak.... ja co prawda hodowli nie posiadam jeszcze:-) ale reproduktora już mam i nie wyobrażam sobie nie dbać o jego zdrowie choćby dla swojego świętego spokoju nie mówiąc już o przyszłym potomstwie jesli takie będzie. WIęc jak najbardziej na tak: badanie stawów i oczu obowiązkowo. Pozdrawiam