-
Posts
475 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agata A.
-
na szczycie Turbacza w Wielkanocna Niedzielę:-) po obfitym śniadaniu trzeba było spalić energię [IMG]http://i58.tinypic.com/23m7us9.jpg[/IMG]
-
Tak bardzo brakuje nam zimy:-), hunter korzysta z każdej możliwości odpoczynku w śniegu:-) [IMG]http://i61.tinypic.com/2ezu260.jpg[/IMG]
-
[quote name='Aysel']Najgorzej, że on nawet, gdy trzymam ją na rękach próbuje ją podgryzać. :( Myślę, że po prostu traktuje ją trochę jak zabawkę. Oczywiście karcę go za takie zachowanie każdorazowo. Będziemy próbować do skutku, może z czasem stanie się jednak troszkę delikatniejszy, oby, bo mimo, że widzą się najczęściej raz na miesiąc to jednak rozdzielanie ich jest bardzo uciążliwe nawet przez te parę dni... Dzięki za rady, mam nadzieję, że wszystko się szybko unormuje :)[/QUOTE] Próbuj do skutku i raczej nie zabraniaj mu kontaktu z nią jak już są przez te pare dni razem, ale zawsze musisz nadzorowac spotkanie dopóki nie przestanie traktować jej jak zabawki... wydaje mi się że z czasem będzie delikatny ale musisz sie do tego przyłożyć:-)
-
[quote name='Bagira']Ale Wasz pies jest piekny !!! Powiem szczerze, podziwiam za odwagę bo ja bym zabrała Niki szybciej wiem ze potrafiłaby malucha skrzywdzić nawet uderzając łapa.[/QUOTE] Dzięki :-) Też się obawiałam, że może zrobic krzywdę bo nie przepadał nigdy za obcymi małymi psami a co dopiero na swoim terytorium. Jak widać nic się nie wydarzyło, dałam mu ja powąchac na poczatku trzymając ja na rękach. Nie zawsze było kolorowo, bo jak zaczynała uciekać i piszczeć przy tym to mylił ją ze swoja zabawką:-) ale szybko nauczył się je odróżniać:-) na szczęście do dziś dogaduja się wspaniale.
-
[quote name='Aysel']Oczywiście, że początkowo pozwalałam mu na zabawę z nią. Ale on nie potrafi się z nią bawić - za pierwszym razem walnął ją łapą i chyba ją to zabolało (chi wazy 2 kg on już 15 kg...) no i zwiała od niego, zapamiętała to sobie i teraz nawet nie chce wyłazić na podwórko jak go widzi. Ona jest bardzo nieśmiała, bawi się tylko z tymi psami które zna, tylko czasem jak jej coś odbije to merda ogonem i się łasi do pitbulla na uczelni ;) resztę traktuje neutralnie o ile ktoś jej własnie nie stuknie czy nie będzie namolnie wąchał - wtedy ucieka. Z dużymi psami problemu nie ma, wychowała się z 80 kg dogiem, nigdy nie mieliśmy jakichś złych sytuacji, wręcz duże psy zawsze broniły malizn przed ewentualnymi 'intruzami' ;) Za każdym razem jak puszczałam tą dwójkę 'do zapoznania się' Akit gonił ją jak królika, stawał nad nią, łapał za kark albo tyłek zębami. Musiałam go wtedy oddzielać od Desi. Wiem, że to nie typowa agresja z jego strony tylko chęć specyficznej dla akit (:)) zabawy, ale boję się dopuszczać do takich sytuacji, że on ją gryzie, no bo to chwila moment i będzie po niej, choćby i niechcący miał coś jej zrobić... Nie mam już pomysłów jak go przekonać, że Desi nie trzeba gonić, że to nie zabawka, bo on chyba traktuje ją jako taką uciekającą zabawkę którą można pogryźć a nie psa. To może mu przejść z wiekiem? Bo ja się boję, że to się może nasilić, czy niesłusznie?[/QUOTE] Czytając Twoj opis widze w nim zachowanie Huntera jak był szczeniakiem.... z wiekiem zrobił się delikatniejszy... Możesz spróbować wziąć w ręce Desi i dac spokojnie powąchac akicie, bo np Hunter tez gonił małe pieski bo jak wiadomo mały pies będzie uciekał przed dużym z obawy o swoje zagrożenie... ale jak wzięałam sunie na ręce i dałam ja obwąchć całą Hunterowi to przestał to robić, ona jest po prostu ciekawa co to za małe zwierzątko a jeszcze jak Desi piszczy przy tym wszystkim to wzmaga to zainteresowanie do zabawy tym małym czymś.... S próbuj zrobić w ten sposób... i oczywiście wszelkie próby podgryzania od razu zabraniaj... stanowczo mów, że nie wolno.
-
[quote name='Aysel']Jak przyzwyczaić małą akitę do dorosłej chihuahua i na odwrót? Akita (pies) nie ma problemu z innymi psami (w zasadzie po prostu wie jak je sobie ustawić mały gnojek, jak to akita ;)), za to chihuahuę traktuje jak pluszaka, mam wrażenie, że w ogóle nie widzi w niej psa. Nie mają ze sobą kontaktu na co dzień, raz na miesiąc raczej, ale nie chcę mieć problemów w przyszłości. W jaki sposób przekonać akitę, że mały pies nie równa się zabawka którą można pomiętosić i popodgryzać? :) Akita to 2,5 mies szczeniak a chihuahua to 5,5 letnia suczka baaardzo spokojna, nieszczekająca, niedominująca mieszkała już wcześniej z dogiem niemieckim. Macie w tej kwestii jakieś doświadczenia i podzielicie się jak rozwiązać ten problem? Nigdy takiej sytuacji nie miałam, moje psy jakoś zawsze tolerowały mniejsze psy, a przynajmniej je olewały.[/QUOTE] na tym filmie jest pierwsze spotkanie mojego psa akita( 18mc) i mała sunia kundel ( 10 tygodni) nie widziały sie wcześniej... Hunter był na swoim terytorium, natomiast małą przyprowadziła teściowa pare dni wcześniej [video=youtube;wEO4hKh7hk0]http://www.youtube.com/watch?v=wEO4hKh7hk0[/video] Wiem, że akita nie jest tu juz małym szczeniakiem, ale w tym wieku nie tolerował żadnych obcych psów czy suk, od razu podporzadkowywał je sobie. O dziwo spotkanie poszło dobrze jak widac na filmie i bawią się do tej pory. Natomiast szkoda, bo nie mam filmu jak Hunter był szczeniakiem i został wprowadzony do domu gdzie był juz dorosły ale mały pies i fakt Hunter mimo iż był szczeniakiem był dominujący od początku, potrafił tak dogryźć dorosłemu psu, że tamten starał pokazywać mu że nalezy mu sie pewny szacunek. NIgdy nie były zostawione same sobie bo wiadomo dwa samce i staralismy sie kontrolowac zabawę, żeby nie przechodziła w agresje lub walkę... na nasze szczeście dorosły mały pies szybko zrozumiał, że nie ma co się wychylać i poddał się młodej akicie. Co nie znaczy że jak mu się nie podobało pewne zachowanie w zabawie(np zbyt mocne podgryzanie albo uderzanie łapami co Hunter ma odkąd pamiętam taki sposób zabawy) to starszy pies pokazywał zęby i kończył zabawe olewając go i odchodząc. W domu nie było problemów mniejszy pies zawsze ustępował większemu. Aysel... młoda akita będzie chciała się bawić z małą chihuahua, na co trzeba im pozwolić ale musisz kontrolowac zabawę żeby "mała" akita nie zrobiła krzywdy niechcący nawet chihuahua... Myslę że nie będzie problemu jesli będziesz mieć na wszystko oko :-)
-
[quote name='Bagira']Czytałam o bagażniku i o hotelu i nie bylo mocy zeby nie pokazac jak jeżdziliśmy do Polski.. Nasze poprzednie auto, a na dole pokoik hoetelowy... Jak sie chce to mozna z 2 doroslych i 2 dzieci... Żeby nie bylo za torba jest sporo miejsca, Niki spokojnie mogla sie polozyc. Byly postoje co 1- do max 3 godzin. Jechalismy okolo 18h. [IMG]http://i59.tinypic.com/140atlk.jpg[/IMG][/QUOTE] Hahaha nasz yaris wygląda tak samo jak jeździmy dalej... co prawda póki co mamy dwie dorosłe osoby plus pies i bagaże ale wygląda tak samo... Yaris wtedy jest mini wanem z dwoma siedzeniami
-
[quote name='akicka']Świetne ! Pozycja z łapką bezcenna :) jakbym widziała swoją Welmę :)[/QUOTE] Hunter lubi specyficzny rodzaj zabawy w zapasy, takie które nie wymagają zbytniego biegania:-) Czasem jestem przerażona jak widzę gdy uderza łapą małą a ona bezradnie próbuje mu sie odgryźć dwoma łapkami na raz:-) widok bezcenny Dodaj nowe zdjęcia Welmy
-
a tutaj cała sesja zabawowa :-) [IMG]http://i61.tinypic.com/59vwpc.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i61.tinypic.com/kf369f.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i57.tinypic.com/28a81lv.jpg[/IMG]
-
prawy sierpowy :-) [IMG]http://i61.tinypic.com/2ujmvro.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i62.tinypic.com/15nlkdc.jpg[/IMG]
-
hunter z ferajną [IMG]http://i58.tinypic.com/2mhik93.jpg[/IMG]
-
[quote name='Dzastin']Co do beskidów, to np. bardzo restrykcyjnie pilnują na Babiej Górze (ja bokiem obszedłem swego czasu bramkę) ale kumpel innym razem zapłacił na szlaku pod szczytem. Gdzieś jeszcze problem robili, ale nie pamiętam rejonu, więc nie całe beskidy są ok. Ale faktem jest że słowację najlepiej wspominam. Mimo że oficjalnie w regulaminach parków narodowych też mają zakaz wstępu z psami. Ale za granicami generalnie na psy jakoś normalnie reagują w porównaniu z polską. Nasza mentalność jest dość problematyczna zazwyczaj ;)[/QUOTE] Zgadza się, od strony Polskiej na Babią Góre nie wejdziesz bo pinują, ale od strony Słowackiej owszem można, a i szlak jest ładniejszy:-) Ja na Babiej w zeszłym roku byłam około 6 razy, więc potwierdzone informacje i nigdy nas ze szczytu strażnicy nie przegonili. Pozdrawiam
-
[quote name='Bagira']No i znowu się musze zgodzić. Akita nie jest psem do szkoleń obronnych bo tylko wzmaga to w niej to, co juz jest i powoduje , ze staje się bardziej czujna i niespokojna. Znam szkołę rosyjską układania i obronna, uczyłam się tego w Moskwie kilka ładnych lat. Jest wybitnie skrupulatna i konkretna, niestety Rosjanie po czesci narzucają szkolenia obronne dla psów. Tak czy siak, nie popieram w żadnym wypadku PO dla Akit.[/QUOTE] Nie chciałam tutaj wywołać złych intencji, chciał tylko pokazac że nawet akite mozna nauczyc pewnych rzeczy :-) Co do rosyjskich szkół to wiem że po dzien dzisiejszy preferuja oni szkolenie akity do polowań na niedźwiedzia...jeśli można to tak nazwać... potrafia zniewolaić niedźwiedzia na łańcuchu przewiązanym od jednego drzewa do drugiego i puścic na to biedne zwierzę dwie akity w parach, którę zaganiaja zwierzę i podgryzają gdy jest nieposłuszne.... Ja również nie popieram szkolenia PO dla akit, to tak jakby wyrzucic granat bez zabezpieczenia... chciałam tylko pokazac że można ja również ( aczkolwiek na pewno nie wszystkich przedstawicieli rasy) nauczyc pewnych komend
-
[quote name='Bagira']Niestety u nas nie dopilnujesz czyj jest kot, dopiero jak dopadnie i będzie ranny lub martwy po chipie sprawdzą. Mam co prawde osiedle domkow zamknięte ale po drogiej stronie plotu juz jest ina sytuacja. Prawo jest niestety zawsze po stronie poszkodowanego zwierzaka... Co do hoteli, nie mam zaufania do nikogo, więc Niki jeździ z nami wszedzie. wW zeszłym roku mielismy jechac do PL i na wakacje nad morze, dowiedziałam się ze plaże są zamkniete dla psów więc mowie to odpada, w koncu nigdzie nie pojechaliśmy bo raz , że czy góry czy morze nie dla psa... to i tak nie wypalilo. Byliśmy na weselu 2 dni to serce krwawiło co tam z dziećmi i spem, bo mowie niestety taka juz jestem, że nikomu nie powierzę dzieci czy psa bo po prostu nie ufam ludziom...[/QUOTE] No to nie ma rady na te koty... Co do wakacji to nad morzem mozna z psem ale tylko te miejscowości małoo turystyczne... polecam zachodniopomorskie... a Góry... hmm poza tatrami( z wyłączeniem doliny lejowej i doliny chochołowskiej) ale dla mnie to nie góry, no i oczywiście bieszczad ( poza okrąglikiem) z psem można wszędzie. Bylismy, wiezdziliśmy i nie nażekaliśmy:-) polecam Karpacz i Śnieżke!! tam psy są milie widziane wszędzie nawet w restauracjach!.... beskidy no cóż mieszkam i wiem że wszędzie z psem można isć,,,,, Sowacja natomiast nie ma zakazu nigdzie tak jak mówi Dzastin.... piekne góry, mało uczęszczane i dostęne dla wszystkich.. :) Ja tez nie oddałabym do hotelu psa, ale tylko dlatego że nie mam takiego przymusu
-
[quote name='Kaaasia'][URL]http://i59.tinypic.com/11mapg3.jpg[/URL] Bardzo fajne chłopak[/QUOTE] Dzięki Kaaaasia:-)
-
[quote name='basia']Pozwólcie, że jeszcze będę pytała jak mi się coś przypomni ;) A co powie akita jak by zdarzyła się sytuacja, że musiałaby zostać np. w hoteliku? Jak zachowują się u weta kiedy np. trzeba obejrzeć uszy, opatrzyć bolące miejsce?[/QUOTE] W hoteliku nigdy nie zostawiliśmy psa, więc nie mam z tym doświadczenia, natomiast jesli chodzi o weterynarza, to problemów nie ma, uwielbia weterynarza bo kojarzy mu się ze smakołykami i głaskaniem, w poczekalni zawsze leży wpatrzony w drzwi tak jakby nie mógł się doczekąć kiedy będzie jego kolej. Przy badaniu jest spokojny i nie ma problemu przy sprawdzaniu oczu, uszu, zębów zazwyczaj sam weterynarz to robi bez naszej pomocy.. tak samo jest ze szczepieniem. Wiem tez że akita znajomych zachowuje się tak samo, do tego stopnia że weterynarz może wyjść z ich psem na krótki spacer bez obecności właściciela i pies jest szczesliwy:-) Pozdrawiam
-
[quote name='Emiko']Naprawdę nie widzisz różnicy między kimś, kto kupił Akitę w zeszłym roku od kogoś kto zajmuje się tą rasą od kilkunastu lat? tzn. nie osobą, tylko wagą wypowiedzi? Przecież nikt Ci nie odbiera prawa wypowiedzi! ;) Natomiast niestety to forum nie służy do dzielenia się wiedzą o Akitach. Nie służy, bo tak jak ja, znasz wielu hodowców i jak widać nie są oni zainteresowani dzieleniem się wiedzą na forum, ale w sumie to ich wiedza i ich sprawa. OK, zakończmy OT.;)[/QUOTE] [quote name='Emiko'] Własnie dlatego piszę, że opinia kilku osób, generalnie krótko opiekujących się Akitami, a w zasadzie jednym przedstawicielem rasy, nie może być podstawą do ogólnej opinii o Akitach, bo obraz bedzie zafałszowany. [/QUOTE] Choćby dlatego wydaje mi się że głos został mój lekko przydeptany... To do czego służy to forum, bo ja wiedziałam od początku że nie jest to miejsce gdzie każdy hodowca będzie odpisywał na takie posty.. zazwyczaj pytania są kierowane do właścicieli akit a nie hodowców :-) Tak zakończmy to :-)
-
klasa otwarta psy [IMG]http://i61.tinypic.com/2wc4cat.jpg[/IMG]
-
klasa pośrednia psów [IMG]http://i57.tinypic.com/263fv35.jpg[/IMG]
-
[quote name='Emiko']Czytasz czasem to co sama piszesz? Własnie dlatego piszę, że opinia kilku osób, generalnie krótko opiekujących się Akitami, a w zasadzie jednym przedstawicielem rasy, nie może być podstawą do ogólnej opinii o Akitach, bo obraz bedzie zafałszowany. Ponieważ wydawało mi się, że jesteś jedną z osób, które powinny mieć jakąś wiedzę n/t Akit, więc z Tobą rozmawiam, ale jeśli odbierasz to jako atak na siebie to trudno, jakoś będę musiał z tym żyć ;) Po prostu wydaje mi się, że głaskanie się i poklepywanie po plecach w trudnych sprawach, niezależnie od dziedziny, nie wychodzi na dobre. Na tym forum znajdziesz kilka wątków, które mogą być przykładami torpedowania prób podjęcia trudniejszych tematów, torpedowanych przez tych, którzy właśnie poklepują się po plecach.[/QUOTE] czytam często to co sama piszę:-) tak więc skoro posiadam tylko jednego psa, a Wy aż 3..y obecnia 2 to nie powinnam sie wypowiadać bo posiadam za mało akit? Mnie się wydawało, że forum o akitach służy do dzielenia się wiedzą właścicieli akit, znów się mylę, ale tez jakoś będę z tym żyć :-) Ja zauważyłam, że trudne sprawy są tu zazwyczaj usuwane, niestety nie zauważyła poklepywania po plecach... Mam nadzieję że przestaniemy odbiegać od tematu i zakończymy "to coś" co nikomu kto tu wejdzie z obcyh osób nie przyniesie żadnej konstruktywnej wiedzy.
-
[quote name='Angi']boskie zdjęcia![/QUOTE] Dziękuję:-)