akicka
Members-
Posts
75 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akicka
-
A ty miałeś kiedykolwiek dwa psy albo więcej jednocześnie ? W tym akitę?
-
Daj sobie spokój. Akita (a w szczególności suka) zneutralizuje twoją bigielkę,gdy tylko skończy kilka miesięcy.
-
Witajcie.Sorry,Dzastin....twoje zdjęcia z gór mnie załamały.
-
I przeczytałam jeszcze kilka postów wstecz. Na wystawie psów (jako widz) z moją Welmą też byłam ,i zachowywała się bardzo spokojnie i była wyjątkowo zrównoważona.Obcy teren i dużo nowych doznań.Naprawdę rzadko który pies bywa w takiej sytuacji agresywny.
-
I jeszcze dodam,do Dżastin,bo tego nie rozumiem,jak możesz pisac,że chodzisz ze swoją akitą praktycznie wszędzie bez smyczy ? To przecież duży pies ? Ja sobie tego nie wyobrażam,nikt ci nie zwracał uwagi ? chyba że chodzisz po bezdrożach i pustkowiach.
-
bo obok ściezki spacerowej biegnie ruchliwa szosa.Czasem chodzę z nią po syna do szkoły,ale wszystkie dzieci chcą ją głaskać ,a ona tego nie lubi.
-
No tak.U mnie sprawa wygląda tak : mieszkamy za miastem,mamy duży ogród i las,cały teren 1,5 ha ogrodzony.Pies ma dostep wszędzie. Biega ,gdzie jej się podoba.Mieszka i na dworze i w domu.Śpi z nami,na początku spała w naszej sypialni,ale jak zacząła traktować ją jako swoje terytorium i wręcz pilnowała granicy jak Cerber (mąż i dzieci mieli problem,żeby wejść),wyrzuciliśmy ją stamtąd.Skutecznie.Teraz ma swoje miejsce do spania w przedpokoju(legowisko + miski).Do sypialni zagląda,ale tylko nosem i jednym okiem.Zasadniczo,w ogóle nie ma potrzeby,żeby "wyprowadzać" ją na spacery.Ale to robię,żeby miała kontakt z otoczeniem.W życiu nie odważyłabym się spuścić jej ze smyc
-
Witajcie.Może ja demonizuję moją Welmę.W sumie nikogo nigdy nie pogryzła,ale często robi wrażenie jakby chciała. I na pewno nie jest psem-przytulakiem.Nie lubi obcych w domu,ale czy to wada ? Poza swoim terenem zachowuje się neutralnie.Jednak nie odważyłabym się spuścić ją ze smyczy gdzieś w parku,gdzie biegają inne psy,wy tak robicie ?
-
Ależ,ona się na nikogo nie rzuca ! Ale bardzo "pilnuje" obcych w domu,nie odstępuje o krok i łypie złym okiem :D niektórzy tak się stresują,że muszę ją wyprowadzać z pokoju.I co ciekawe,ma różny stosunek do różnych gości,i zanim przyjdą,potrafię przewidzieć jej reakcję,którym da się pogłaskać a na których warknie,i absolutnie nie zależy to od moich sympatii! To tembr głosu,odruchy,sposób poruszania się,i podobne detale.Nie cierpi,gdy ktoś nachalnie chce ją potarmosić.
-
Jestem prawie załamana,bo już nie wiem,o jakiej rasie wy opowiadacie....akita nie reaguje na obcych w domu, przesypia ich wizyty albo wręcz "obtańcowywuje" ich, obce dzieci liże po twarzach .......................miałam kiedyś takiego psa,ale był to malamut.
-
Nie zmniejszać ich tak w obróbce :) A piesio piękny
-
[quote name='bety']Dobrze wychowana akita nie będzie agresywnie reagować na ludzi przechodzących obok na ulicy, będzie ich ignorować. Zainteresowanie obcym człowiekiem może wykazać np: do ludzi po alkoholu, wykonujących niekontrolowane ruchy, zaczepiających psa czy właściciela i wtedy trzeba się liczyć z reakcją (nawet agresywną) akity. Jeśli chodzi o psy to niestety, akita nawet psiego przyjaciela zabaw z dzieciństwa może traktować w dorosłym życiu jak konkurencję i wroga. Może wybrać sobie tylko kilka psów, które będzie tolerować na swoim terenie reszta niestety będzie "pacyfikowana" (zwłaszcza psy szczekliwe, zaczepliwe itp.). Oczywiście wszystko też zależy od tego na jaką akitę traficie - na łagodną czy wybitnie dominującą. Co akita to inny charakterek. Miałam dwie akity i każda inaczej reagowała na ludzi i psy, nieżyjąca już Gabi - ludzi ignorowała i raczej nie lubiła dotyku obcych, choć nie warczała w razie pogłaskania (była niezadowolona), psy obserwowała a przy konfrontacji napastnika "wprasowywała" w ziemię (bez gryzienia), miała tylko jednego obcego psa na osiedlu którego uwielbiała (kaukaza). Inari kocha ludzi i uwielbia jak ją głaszczą, obce psy ją denerwują i też je przygniata do ziemi. Jednocześnie obie suki ze sobą żyły bezkonfliktowo. Pzdr[/QUOTE] Moja pierwsza akita(co prawda inu) zachowywała się jak twoja Gabi :) Nie lubiła obcych,ale nie była agresywna. Jeśli przyszli do domu goście,od dorosłych stroniła,a jeśli dzieci przychodziły ją pogłaskać,po prostu wstawała i odchodziła (dawała sygnał : dajcie mi spokój ).Teraz mam AA i wydaje mi się,że jest ona mniej zrównoważona.Nikogo nie ugryzła,ale potrafi szczekać(w tempie spowolnionym,jak to akita) na jednego osobnika przez kilka godzin.Obcych dzieci wyraźnie nie toleruje,nie lubi głaskania i reaguje na nie warczeniem albo kłapnięciem(bez gryzienia).Dodam,że jest wychowywana w rodzinie z dwójką dzieci( i od jakiegoś czasu jest dobrze,ale początki były trudne) ,mamy ją od 4 i pół miesiąca życia,czasem zastanawiam się,czy może miała jakieś wcześniejsze dramatyczne przeżycia,które sprawiły,że tak nie lubi dzieci ?
-
O przepraszam,dopiero teraz obejrzałam zdjęcia,rzeczywiście AA jak się patrzy. Co do reszty,nie rozumiem,trafił ci się wyjatkowo pokojowo nastawiony egzemplarz :). Moja akita,sunia,nigdy nie przespałaby wizyty obcej osoby.Jak nie zna,jest bardzo zdystansowana,najczęściej szczeka i powarkuje,i pilnuje.Pozytywnie reaguje tylko na gości,których zna.
-
[quote name='Bagira']W sierpniu planuję wypad do Pl na wakacje w góry, morze lub mazury, moze są chętne osoby na spotkanie i odpoczynek na tydzień czy nawet sam weekend. Zawsze fajnie jest spotkac innego akicirza. Osoby chętne, piszcie na mojego maila: [EMAIL="liann@o.pl"]liann@o.pl[/EMAIL] Pozdrawiam Beata[/QUOTE] Zadam głupie pytanie : z psami ??? Zagryzą sie na amen.
-
[quote name='ukas']Hm... Nie jestem pewna czy wszystkie te cechy dobrze charakteryzują akitę. Mogę pisać tylko w oparciu o niewielkie, bo dwuletnie doświadczenie w wychowywaniu samca AA :oops: Jedno co jest pewne to fakt, że [U]jak sobie pościelisz tak się wyśpisz! [/U] Owszem, pies ma pewne predyspozycje rasowe, ale [B]wychowanie to podstawa [/B]:razz:. Goku był w sumie pierwszym psem na którego zdecydowaliśmy się z pełną świadomością swoich czynów :diabloti: (psy które otaczały nas w dzieciństwie nie dały nam za dużo doświadczenia w układaniu psów). Jak na pierwszego psa, akita była sporym wyzwaniem. Hodowczyni uprzedziła nas o wszystkich "przyjemnych" przywarach akit więc teoretycznie byliśmy przygotowani ;) Ale po pół roku czekania na szczeniaka i kilkunastu książkach prawie zrezygnowaliśmy obciążeni "wiedzą o akitach". Na szczęście trafiłam na książkę w której autor pisał, że niezależnie od rasy można wychować przysłowiowego mordercę lub kochaną kluchę kanapową. Podjęliśmy więc ryzyko. I od tamtego czasu mamy ukochanego synka [B]:loveu: [/B]Owszem, mieliśmy jakieś problemy z wychowaniem, ale zdarza się najlepszym rodzicom ;) Teraz, kiedy Goku jest już trochę po drugich urodzinach mogę tylko powtórzyć [B]wychowanie to podstawa! [/B] - Jeździmy z nim do szkół na pokazy, otacza go stadko dzieci, które nie zawsze zachowują się wzorowo i najgorsze co się nam przydarzyło to to, że Goku polizał jedną dziewczynkę po policzku ;) - Nietolerancja obcych i pilnowanie domu... To też zależy od humoru, bo Gokusiowi zdarzyło się przespać wizytę serwisanta od internetu :eviltong: A wszyscy goście są od razu obtańcowywani - w końcu przyszły kolejne ręce do głaskania! Nie wiem więc czy można uznać że nadawałby się na stróża :cool3: - Problemem faktycznie są małe, ujadające bestie które gryzą po nogach, ale i nad tym da się zapanować przy odpowiednim treningu (my jesteśmy w trakcie :oops:). Nie wiem do końca jak zachowywałby się gdyby dzielił wszystko z innym psem, ale w domu (inni właściciele, wspólne podwórko) jest samiec ON i mieszaniec huskyego (suka) i to one zaczynają spory a nie Goku, a on, kiedy już przypomni kto tu rządzi odpuszcza i idzie w swoją stronę.[/QUOTE] Nie wiem Ukas,w jakim wieku jest twoja akita,ale powiem szczerze,do mnie przemawia ocena Bagiry. I nie pouczaj ,że "wychowanie to podstawa",bo my o tym dobrze wiemy i również wychowujemy swoje psy.Moja akita nie toleruje żadnych innych psów,od zawsze.Jest dobrze ułożona,czasem chodzę z nią po syna do szkoły i normalnie szlag mnie trafia,jak obok podjeżdża na rowerze jakaś babcia z luźno puszczonym kundelkiem i jest zbulwersowana,jak ją poproszę,żeby wzięła swojego psa na smycz.Podbiegającym dzieciakom tez mówię,żeby nie głaskały,bo to przecież dla nich obcy pies.Dzieci nie rozumieją,że pies może tego nie lubić.Czy twój Goku nie jest przypadkiem mieszańcem? Może to wpłynęło na zmianę charakteru?
-
Różnica między Akitą Japońską a Amerykańską w CHARAKTERZE
akicka replied to Helv.'s topic in Akita amerykańska
O jezu,teraz już wiem,bo miała i japońską i mam amerykańską teraz.JAPOŃSKĄ WYBIERZ!!!!!!!! -
Cześć.Nikt tego tematu nie porusza,mozna by rzec temat tabu.Ale! Moja akita miewa "momenty" ,warczy na męża i dzieci.Sytuacje są klasyczne : leży rozwalona w przejściu i ktos chce przejść.Ja mówię " idź" i usuwa się,co do reszty rodziny - ma problem.Inna sytuacja,lezy sobie i niby śpi,podchodzi mój synek(lat 8),głaszcze ją,a jej wykrzywiają się wargi :( . Naprawdę,staramy się wychowywać ją jak należy - nie wchodzi do sypialni,żarcie dostaje ostatnia,gdy my skończymy,do domu wchodzi za nami.Wiem,że ma problem z hierarchią.Jak jej jeszcze dać do zrozumienia,że jest OSTATNIA w rodzince? Wiem,że niektórzy to olewają.Jak pies leży rozwalony w przejściu,to przechodzą nad nim górą(żeby przypadkiem nie dotknąć!)Jak warczy,to obchodzą z daleka,żeby się nie denerwował.Ale to nienormalne.Czy macie podobne problemy?
-
Moja ponad roczna Welma,jeśli już kopie(a lubi!),to na środku trawnika,jeśli wyczuje kreta,nornicę albo coś tam innego.Natomiast raczej nie jest uciekinierką.Lubi pobiegać przy ogrodzeniu,szczególnie gdy coś sie dzieje na ulicy,a gdy wyjeżdżamy z domu,zawsze kładzie się przy bramie i czeka na nasz powrót.Nigdy dotąd nie zdarzyło się,żeby próbowała się wydostać na zewnątrz.Poprzednio miałam akitę japońską(też sunię),która pokonywała wszelkie ogrodzenia,albo skakała albo wdrapywała się i nie było na nią rady :( ale zawsze wracała(upaćkana w śmierdzącym bagnie).Była dużo zwinniejsza i lżejsza od amerykańskiej.Welma jest bardziej korpulentna,i chociaż to również szybki pies(w reakcjach),to akrobacje na płotach zupełnie jej nie pociągają(uffff).W relacjach z dziećmi(i nie tylko z dziećmi)-rasa,którą trzeba wychować i od początku pokazać,że jest ostatnia w stadzie czyli rodzinie.My mieliśmy z naszą małą jazdę,bo warczała na męża i na dzieci,a kilku gości kłapnęła zębami.Ale zaczęliśmy ją szkolić,a właściwie wychowywać i jest poprawa.Polecam proste sposoby : najpierw jemy MY,potem pies,(ostentacyjnie),a jeśli akurat nie jemy,to zanim miska do niej dotrze,każdy z nas "ciamka" na niby z jej michy (nie śmiejcie się ludzie),gdy otwieramy drzwi czy furtkę,zawsze MY przechodzimy pierwsi,ABSOLUTNIE NIE POZWALAMY SPAĆ W NASZEJ SYPIALNI!To strefa Alfa czyli vip :),i inne takie,w sumie drobiazgi,ale bardzo wyraźnie odbierane przez psa.Polecam książkę Jan Fennel "Zapomniany języ psów",wiele z niej skorzystaliśmy.
-
Różnica między Akitą Japońską a Amerykańską w CHARAKTERZE
akicka replied to Helv.'s topic in Akita amerykańska
bo żadna nie lubi obcych :) amerykańska ma takie gabaryty,że nikt nie będzie próbował wejść,japońska drobniejsza,ale spojrzenie zabójcze!obie mało szczekają(bo i po co?) ale zawsze czujne,co widać.Nie zapomnij tylko,że to pies kochający właścicieli i chociaż jest świetnym stróżem to lubi(i musi)przebywać też w domu z rodzinką :) -
sorki [url]http://tablica.pl/oferta/akita-amerykanska-krycie-reproduktor-IDpKCN.html[/url]
-
akurat byłam na allegro i nie mogłam się powstrzymać :-( :shake: co to???
-
moja też woli być na powietrzu,gdy jest chłodniej(latem wolała w domu na zimnych kaflach),a teraz w związku z cieczką siedzi w domu jak w więzieniu :( widać,że nieszczęśliwa z tego powodu,ale nie mogę jej na dłużej zostawiać poza domem,bo zaczęła wyraźnie wyglądać amantów.:crazyeye: co do linienia jest spoko,kilka razy w tygodniu czesanko wystarczy,poprzednio miałam akitę inu,ta to liniała!
-
moja Welma wlaśnie ma pierwszą cieczkę(7,5 mies.),kupiłam gatki,największy rozmiar,ale i tak są przyciasne :( .Zakładam jej tylko wtedy,gdy przychodzą goście,mhm...chyba dokupię kawałek gumy i pokombinuję,żeby pasowały.No i oczywiście nie lata już sama po ogrodzie,tylko pod nadzorem,żeby żaden szaleniec nie wlazł przez płot.Nieświeżego oddechu nie zauważyłam.
-
Cześć :) Co do kąpieli to sama nie wiem,kiedyś jedna sławna na całą Polskę hodowczyni malamutów(czyli też rasy pierwotnej i szpicowatej) powiedziała mi,że NIGDY nie należy kąpać psa,bo to szkodzi mu na skórę.Jedynie w jeziorze jak sam wlezie.No i problem z głowy,bo jak taką upartą krowę do wanny wciągnąć...o wyciąganiu nawet nie wspomnę.Naszego malamuta kąpaliśmy raz w roku,latem na dworze,wodą z węża i szamponem przeciwko pchłom,suszarka nawet do głowy mi nie przyszła :D .Z akitą nie było tak łatwo,bo lubiła się uszlajać,trzeba było kąpać częściej,ale schła zawsze na dworze(było ciepło).I wydaje mi się,że lepiej psa dokładnie wytrzeć niż męczyć suszarką! Ale pytanie mam o zęby!Jak dbacie o to?Czy duża kość do gryzienia(1 czy 2xna tydzień) wystarczy,żeby nie tworzył się kamień? Co do karmy też mam wątpliwości,moja była na Royal Canin czyli na takiej z wyższej półki,ale ciągle się drapała :( .Myślałam,że może złapała gdzieś pchły i podałam frontline,ale drapanie nie przeszło.No to odstawiłam karmę i od kilku dni gotuję,wydaje mi się,że jest lepiej,ale to też nie jest wyjście,mam jej pichcić do końca życia?Czy znacie jakąś karmę,która nie uczula?