-
Posts
33 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jolakoz
-
[quote name='bric-a-brac']Ząbalku :( Oby nie cierpiał... :-([/QUOTE] Nie będzie cierpiał. Czarodziejka na to nie pozwoli. Zaśnie sobie spokojnie. Czarodziejko, kibicuję Ząbalkowi i innym Twoim podopiecznym "po cichu" od wiosny i jestem pełna podziwu. Mam psy od zawsze a od Ciebie bardzo dużo się nauczyłam. Bardzo, bardzo dziękuję za te nauki, które przekazujesz w swoich opisać. Myślę ciepło o Ząbalku:-(
-
Balto, skrzywdzony husky - pojechał do domku :)
jolakoz replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
wpłaciłam dziś "jakieś grosiki" dla Balto i trzymam kciuki za znalezienie domku. Niech Święta spędzi u swoich ludzi:-D -
Wiem. Czytam wątek; i to co jest i to, czego już nie ma. Dlatego to napisałam, ale dość już roztrząsania tego tematu. Nic to nie zmieni. Pozdrawiam:-(
-
Czytam i mam mieszane uczucia. Tłumaczy się Kofeina a gdzie są osoby, które były odpowiedzialne za psa, które powinny posłużyć swoim doświadczeniem, pomóc w trudnej sytuacji? Przykre,że nie ma tu ich wpisów.:-(
-
Nie podziwiaj. My się razem zestarzeliśmy. On był u mnie 13 lat
-
Pozdrawiam Cię LILU. MNie nie chodziło o piernaty, tylko o doświadczenie:-( Wyciuchraj ode mnie Torusia za uchem
-
Aniu. Ja miałam 15 letniego owczarka belgijskiego, który dwa lata wcześniej miał lekki wylew. Doprowadziłam do tego,że pies chodził jako tako, bo miał słabe nogi, jakoś egzystował, ale też załatwiał się często pod siebie i mając ciepłe pomieszczenie w piwnicy zostawiłam psa razem z nami w pokoju,żeby nie był sam.Zdarzało się np, że pił wodę i jednocześnie zaczynał sikać, ale co było robić? Wiem ile czasu trzeba poświęcić takiemu psu, ile jest roboty i sprzątania, dlatego daleka jestem od krytykowania Kofeiny, a ze względu na to,że gubił kupy lepiej by mu było w takim pół ocieplanym pomieszczeniu, gdzie nie sprawiałby tyle kłopotu a nie w mieszkaniu.
-
Dokładnie to samo napisałam wczoraj. A dziś już nie piszę, bo ryczę. Nie tak to powinno być:(
-
[quote name='LILUtosi']A tu Retruś Jezu:-(:-(:-(:-(:-(
-
Kofeino, myślę,że absolutnie nie powinniście sobie niczego wyrzucać. On tak ma i chyba już lepiej nie będzie. Oby nie było za szybko gorzej! Tak już jest ze staruszkami. Nie mamy wpływu na przebieg chorób. Co zrobić? Pozdrawiam
-
Niektórzy pomyśleli i nawet na forum napisali,że "pies nie mebel". Niedobrze,że pokarm przez niego przelatuje. W poprzednim miejscu też schudł.
-
Ja też uważam,że zrobiłaś dla niego wszystko, co w tych warunkach było możliwe Już raz się okropnie naraziłam, ale jednak powtórzę. Nadal uważam, że te psiaki powinny zostać u Czarodziejki. Ktoś, przepraszam nie pamiętam już kto, napisał na forum,że Retro musi być na zewnątrz... No właśnie. Może nie byłby taki uciążliwy, a z kolei musi bywać w cieple, bo jak "urobiony" a potem umyty, to musi wyschnąć.
-
Witam. Retro był u Czarodziejki między 20 lipca a 31 sierpnia i Czarodziejka w swych postach dokładnie opisuje jego stan i zachowania. Oczywiście od końca sierpnia upłynęło dla niego dużo czasu, zmieniły się diametralnie warunki bytowe i "towarzyskie" i rzeczywiście to wszystko mogło wpłynąć na pogorszenie jego stanu. Oby to się udało komuś "zahamować". Sama miałam stareńkiego owczarka belgijskiego, który też niestety często załatwiał się "pod siebie". Gotowałam mu jedzenie i nie łykał żadnych leków, ale niestety - starość nie radość. Bardzo się martwię o Retrusia. Od początku wątku mu kibicuję i teraz życzę mu, aby ta przeprowadzka była z korzyścią dla pieska. Pozdrawiam bardzo Kofeinę
-
[quote name='Ironiaaa']Tez mi sie rzucilo w oczy to ze do weta trzeba bylo jechac az 360km... Jesli byly jakies przeslanki do wykonania badan to byly one na tyle pilne, ze trzeba bylo je robic na miejscu. Kazdy weterynarz pobierze krew pod kontem podstawowej morfologi i chemi, plus watrobowe. Ewentualnie wysyla sie probki gdzies dalej, ale nie trzeba targac psa, ktory ponoc w tak zlym stanie byl.Poza tym ze Slubic do Zielonej jest najkrotsza trasa jakies 90km. Nie ma zadnego potwierdzenia, ze pies gdziekolwiek byl. Czy TOZ byl poinformowany o tym co sie bedzie z psem dzialo? Tak jak pisze Kasia, gdzie sa wyniki, dane, w jaki sposob mamy szukac psiakowi domu i zbierac na niego pieniadze skoro na jego temat w chwili obecnej nic nie wiemy?![/QUOTE] Ja bym jeszcze proponowała poinformować "szefową TOZ-u" o konieczności konsultacji wydawania pieniędzy zebranych na pieska z darczyńcami, gdyż takie są zasady rozliczania społecznych darowizn. Pozdrawiam
-
[quote name='Ironiaaa']Bede pamietala! Mam nadzieje, ze nie bedzie do mnie trafialo mnostwo spraw z waszych okolic ;) ale jakby co to z gory dziekuje za pomoc :)[/QUOTE] Niestety nie wiem czy nie więcej niż gdzie indziej, gdyż jeszcze trzeba "doliczyć" pieski wyrzucone z samochodów przez turystów, albo ludzi,którzy tu przyjeżdżają i dowiadują się że z psem w góry nie można. Znalazłam gdzieś, chyba na stronce TTOZ, że ktoś otworzył hotelik, ale sądząc po cenach i czasookresach jest to raczej jest oferta skierowana do turystów:smile:
-
[quote name='Ironiaaa']Mam kapitalna wiadomosc! Wszystkie szczeniaczki trafily do swoich nowych domkow. Jeden dzieki araman pojedzie do Lodzi, dwa znalazly domki w okolicach Zakopanego! Watek mozna zamknac i cieszyc sie z szybkiego szczesliwego zakonczenia!!!![/QUOTE] A ja ponawiam swoją gotowość pomocy. Jeżeli tylko będę mogła w czymś pomóc, zwłaszcza tu, lokalnie bardzo proszę o info. Pozdrawiam
-
małe BIAŁE CUDO -- KLARA -- została góralką -- MA swoją RODZINĘ
jolakoz replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='makik']witam dopiero teraz przypadkiem zobaczyłem posta. chyba powiadomień nie miałem lub coś przeoczyłem. hmm w czarnym dunajcu raczej nie bywamy. bywałem na wiosnę jeżdżąc tamtędy do... bielska pojeździć i na egzamin na prawo jazdy. myślę z kim możemy mieć kontakt gdzieś bliżej czarnego i póki co nic mi do głowy nie przychodzi. dziś to już nie ma szans ale moze jutro spróbujemy tam podjechać jak nic innego nie wymyślę. tylko musze posprawdzać ile stacji benzynowych tam jest:)[/QUOTE] Witam. W Czarnym Dunajcu jest stacja benzynowa w rynku - pewnie o nią chodzi, a jest to rejon nowotarskiego TOZ-u -
[quote name='Liwia8']To prywatne pieski jakiegoś człowieka, z jego suki. Po co zdejmować mu z głowy ten "kłopot" nie żądając w zamian sterylki suki? Za chwilę będą kolejne szczeniaki, i kolejne i następne. To działanie na szkodę psów moim zdaniem. I smutne, że TOZ się para takim pośrednictwem.[/QUOTE] Liwio8. TOZ na swojej stronce ma zakładkę, gdzie każdy może umieścić swoje ogłoszenie o zwierzakach do oddania, znalezionych itp. Tam właśnie jest to ogłoszenie. I nie wydaje mi się,żeby ktokolwiek próbował zmusić faceta do sterylki suki. Prędzej szczeniaki "zginą" jak się ktoś będzie suką interesował
-
Dziękuję za info. Ja również myślę przede wszystkim o pieskach bo są stareńkie i nie wiem, czy ta przeprowadzka dobrze zrobi zwłaszcza Retro. Miejmy nadzieję,że tak. Piszesz "domów tymczasowych". Czy znaczy to,że pieski będą rozdzielone?Pozdrawiam i bardzo trzymam kciuki za pieski,żeby już były zawsze tylko spokojne iszczęśliwe
-
Super! Okropnie się cieszę,że pies znalazł dom! Jeżeli będę mogła jakoś pomóc, zawsze możecie na mnie liczyć, bo mam rozeznanie w naszym terenie i wiem do kogo "uderzyć",żeby uzyskać pomoc
- 229 replies
-
- owczarek niemiecki
- pilne!!!
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
I jeszcze. W Zakopanem działają trzy TOZ Tatrzański, Zakopiański i Krakowski. Jutro zadzwonię i napiszę
- 229 replies
-
- owczarek niemiecki
- pilne!!!
-
(and 1 more)
Tagged with: