-
Posts
259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zoltir
-
jestem i ja :)
-
Zapisuje :D
-
TAK JEST! MIKRUS [B]JEST W DOMU![/B]!!!!!! :D Tak się ucieszył jak po niego przyszłam. Taka radosc. Panstwo sa w nim zakochani. Dostał nowe szelki i obróżke. Troche suchej karmy Royala by sprawdzic czy bedzie mu smakowac. W domu czekał już na niego ugotowany kurczak z ryżem i marchewką. Będzie dostawać śniadanie w postaci suchej karmy i obiad coś specjalnie ugotowanego. Dostanie nawet "prezent mikołajkowy" w postaci zabawki. :) Będzie dzis kapany - miał zakupione nowe miekkie ręczniki a wczesniej wyprane by pachniały bardziej domem... Ma przyzwolenie na spanie w łóżkach :) w maju jedzie na wakacje nad morze :) Za tydzien pójdzie na wizyte do weterynarza. Taką kontrolną. Trafił mu się naprawdę świetny dom. Będzie teraz nazywać się Kajtek. Tylko dlatego że w klatce już mieszka jeden Mikrus i nie chcą by ich mylili ;) Pani przyśle mi zdjęcia za niedługo jak się zaklimatyzował. Bardzo chętnie zapraszają na wizyte poadopcyjną.
-
Poniewaz we wtorek kupowala mu cala wyprawke i nie wiedziala czy uda jej sie kupic wszystko a nie chciala by Mikrusikowi czegokolwiek zabraklo na 'dzien dobry' dzis jej maz pracowal do pozna i nie miala jak przyjechac wiec najblizszy mozliwy termin to jutro :) Bardzo jej zalezy by Mikrus mial wszystko co najlepsze. Karme ktora bedzie mu smakowac, zabawki legowisko nowe miski itd. Bardzo chciala przyjechac wczesniej ale niestety nie dala rady.
-
Umówiona jestem na piątek na adopcje. Pani jest zakochana w nim. Już mu pokupowała całą wyprawkę nawet zabawke na mikołaja. Mam dobre przeczucie co do niej. Już mi 'marudzi' że nie może doczekać się piątku by go wziąć do domu by biedak nie marzł w schronisku. :) Trzymajcie kciuki!! :)
-
jestem i ja :)
-
Koleżanka jest bardzo chętna na niego więc mam nadzieje ze adopcja dojdzie do skutku w tym tygodniu :)
-
Widocznie nad Mikrusikiem ktoś czuwa. Kolejna chętna osoba do adopcji. Mam nadzieje że tym razem okaże się szczęśliwa. Jak mówią do trzech razy sztuka
-
Tymek - kudłaty MIKRO pisiak już W SWOIM DOMKU!
zoltir replied to kimiji's topic in Już w nowym domu
Tymek słodziak :D -
Widocznie Mikrus na nich nie zasługiwał. Należy mu sie naprawde wspaniała rodzinka! A jak nie to przekonuje rodziców na kolejnego psa ^^ ;D
-
zapisuje sie :)
-
Adopcja Mikrusa nie doszła do skutku. Ludzie z Bytomia nie przyjechali... a byli tacy przekonani... po telefonie do panstwa pani powiedziała mi "oferta nieaktualna"... bez obrazy ludzie to debile. Pies to nie przedmiot.... Mikrus dziś slicznie szalał za zabawką :) ogólnie był bardzo radosny i szczęśliwy. Na spacerze hasał. Jest mi go tak szkoda że musi siedzieć w schronisku... Poszukiwań domu ciąg dalszy.
-
zapisuje sie u Drago :)
-
[quote name='Eden']Mam pytanie czy dziewczynka w wieku 11 lat dawała by sobie radę z Mikrusem na spacerze i czy nie będzie jej próbował zdominować, decyzje podjeła jej mama ale chce aby jej córka miała fajnego przyjaciela.[/QUOTE] Spokojnie dała by sobie rade. Mikrus nie ciągnie na smyczy. wręcz przeciwnie trzyma się blisko nogi jest bardzo posłuszny. Reaguje na komende "zostań" i "do mnie" Będzie przecudownym towarzyszem. Jedyna jego wada jest taka że nie jest psem zabawowym. Nie interesują go zabawki i zabawy. Woli się przytuleć i leżeć. Dlatego dziewczynka musiała by być tego świadoma. Nie będzie sie bawić piłką ani ganiać za patykiem.
-
zapisuje sie :)
-
A więc Mikrus poki co dalej jest w schronisku. Ta kobieta nie do konca była przekonana.. Obawia się, że Mikrus wcale nie jest taki spokojny na jakiego wygląda. Co prawda podkreśla że nigdy psa nie miała i stąd te obawy. Natomiast Pan Łukasz wychowywał się z psami całe życie i on jest przekonany do adopcji. Jednak to żona musi się jeszcze w 100% przekonać. Rozmowa się skończyla na tym że państwo wzieli ode mnie numer telefonu w razie jak by się zdecydowali, z czym pan Łukasz żartował że "chyba to on będzie musiał podjąć męską decyzje" Mam nadzieję że jak się z tym 'prześpią' to wrócą po Mikrusia. A jeżeli nie to dalej ma szanse gdyż w czwartek przyjedzie odwiedzić go małżeństwo z Bytomia.
-
tak dokładnie Bytom :P zadzwonili że będą mogli przyjechać do schroniska jednak i obejrzeć Mikrusia :)
-
Lena piękna bokserkowata sunia już z nową rodziną !!!
zoltir replied to KaroXen's topic in Już w nowym domu
piekna ona jest :) szybko znajdzie dom :) -
haha ;D bedziemy normalnie pokazy robić ;D Z dobrych wieści mają przyjechać po Mikrusa w czwartek :) :)
-
z tym swoim wzrokiem i łapkami w gorze robi furore! :) Mam nadzieje że szybko znajdzie dom. Wszystko na dobrej drodze ale nie chce zapeszac poki co :)
-
Grafiii słodziaku :)
-
Dzięki za allegro :) według mnie wszystko jest oki :)
-
Opowiem wam pewną historie, pewnego psa... Dzień jak każdy inny. Przychodze do schroniska - czekam aż pani Ania przydzieli mi stałego psa. Podchodzi do klatki mówi "tego weźmiesz..." Tak zaczęła się moja przygoda z Mikrusem. Patrza na mnie głębokim przenikliwym wzrokiem czarne smutne ślepia. Otwieram klatke... Kiedy tylko drzwi sie otworzyły Mikrus zaczął się panicznie trząść. Stał jak sparaliżowany... Wzięłam, przytuliłam i wyciągnełam to biedne zwierze z boksu. Nie uciekało, nie szczekało, nie ciągneło na smyczy. Wyszliśmy na dwór. Pierwsza reakcja Mikrusa - ciekawość połączona ze strachem. Po paru minutach zachowywal sie jak by spełniał sie wspaniały sen. Z wyjątkową delikatnością brał parówki z ręki. Nie łapczywie. Spokojnie. Po mału. Kiedy już przyzwyczailiśmy się do swojego towarzystwa Mikrus bardzo się pilnował. Nie ciągnał na smyczy, obserwował mnie czy jestem blisko. Jak by bał się że uciekne. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-I41yOxY100Y/Tq8veIjurTI/AAAAAAABPZU/63QQu0yWgbE/s512/DSC01019.JPG[/IMG] Spokojnie mogłabym go puścić. Co chwila sprawdzał czy jestem koło niego. Widać było że spacer sprawia mu ogromną przyjemność. Wróciliśmy spowrotem do schroniska. Na szkolenie z DogMasters. Mój kochany Mikrusek zrobił się nagle bardzo osowiały. Jak by przeczuwał że za chwile skonczy się wolontariat i to koniec jego wolności.. Nie za bardzo chciał się szkolić. Położył się przy nodze i obserwował co robią inne psy. Pod koniec wstąpiło w niego więcej życia i zaczął coś ćwiczyć. Jest bardzo pojetnym psem. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-di7HRc6OS3s/Tq8ves6TCII/AAAAAAABPZc/COio_3KmPeA/s640/DSC01020.JPG[/IMG] Ten jego smutny przenikliwy wzrok sprawiał że nie miałam serca oddać go z powrotem do klatki... Siedzieliśmy sobie razem do końca wolontariatu. Poszłam po szczotkę, by spróbować ogarnąć jakoś jego zmierzwione we wszystkie strony futerko. Czesanie sprawiło mu taką przyjemność, że zasnął. Mikrus łapie za serce najbardziej kiedy prosi... Genialnie wykonuje tę komende. Zapewne ktoś zanim się go pozbył nauczył go tego. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ntmoaYTSTtQ/Tq8vfyo_qeI/AAAAAAABPZo/oq-ghTrAKV4/s512/DSC01021.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-n0jLE27psFo/Tq8vfWRiSFI/AAAAAAABPZk/rofeJJNHzlQ/s512/DSC01022.JPG[/IMG] Jak można nie ulec temu wzrokowi. On chce kochać i być kochanym! Mikrus chyba wyczuł kiedy nadszedł koniec tej wolności... Osowiały wszedł do budynku. Nie odwracał się, nie reagował na inne psy. Szedł jak więzień na skazanie. Kiedy już niechętnie wsadziłam go do boksu odszedł kawałek i odwrócił się. Jak by mówił " Niech to nie będzie ostatni raz... Wróć po mnie... " Pewnie leży teraz na zimnej podłodze wspominajac dzień w którym zażył odrobine wolności mając nadzieje że to nie było po raz ostatni. Historia Mikrusa jest wyjątkowa jak każdego innego psa w schronisku. Być może kiedyś mikrus miał ciepły kąt i kochającą rodzinę której kiedyś się znudził i go oddali. Człowieku okaż serce. On Cię pokocha na zawsze. On czeka na dom.. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-UtKxFpH6lW8/Tn8IB4NYlvI/AAAAAAABIvk/IihpLeas2WA/s640/DSC_3487.jpg[/IMG] Mikrus to 6 letni psiak w typie terriera. Ma zaledwie 30 cm i waży 6kg. Jest spokojnym psem. Nie ciągnie na smyczy. Uwielbia pieszczoty - całym sercem pokocha własciciela. Nie wykazuje agresji. jest spokojny i uległy - nie szczeka. Idealnie nadaje sie dla rodzin z dziećmi jak i starszych. W schronisku jest od 31.08.2011r Pamiętaj on czeka na Ciebie.... [SIZE=5][COLOR=red][B]Kontakt w sprawie adopcji.[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4]tel. 519824441 mail: [EMAIL="zoltir@wp.pl"]zoltir@wp.pl[/EMAIL][/SIZE]