Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Dziękujemy za wiadomości.Najważniejsze,że nie jest gorzej...:) Wierzę,że jesteś wykończona więc na miarę możliwości staraj się odpoczywać bo siły będą potrzebne....
  2. Asiu bardzo kochana dziękuję za Twoje zaangażowanie i niesamowitą pomoc dla maluszków! Przepraszam ,że czynię to dopiero teraz ale wiadomo, w obliczu takiej dramatycznej sytuacji człowiek najzwyczajniej traci głowę :( Wpłacę 100zł na szansę i dar życia-surowicę.Anula ma konto i zrobi przelew.
  3. Tak masz Poker rację, tylko nie każdy ma taką możliwość.Jeżeli chodzi o mokre szmaty do mycia podłogi,to trzeba gdzieś najpierw wysuszyć aby je ewentualnie jeszcze spalić.....Mieszkanie w bloku nie ma raczej takiej możliwości bo ani kominka /z resztą szmaty w nim palić.../Nie wiem jak jest z utylizacją odpadów w Polsce,ale pewnie płatna,jak w większości krajów.To jest i będzie zawsze walka z wiatrakami! Rozporządzenia,przepisy i nałożone opłaty za usługę mają globalny zasięg i nie zawsze adekwatne i wykonalne dla zwykłego człowieka.Obym się myliła i bardzo bym chciała!
  4. Jeżeli coś mogę doradzić to na pewno wyrzuć to co się da i z czym miały kontakt maluchy np. kocyki,ręczniki,którymi były wycierane,obróżki itd.Jeżeli coś nadaje się do prania w temp.90 stopni to namocz najpierw na chociaż godzinę w wodzie z środkiem dez. i później wrzuć do pralki.Mycie podłogi nie powinno się odbywać za pomocą jednej ścierki/mopa.Brudny zanurzasz w wiaderku i środek dez. będzie działał do 2-3 zanurzeń ale potem to tylko siedlisko bakterii,które lądują z powrotem na podłodze.Może masz jakieś stare prześcieradło,poszwę lub w zasięgu lumpex aby za grosze kupić, to podrzyj na mniejsze kawałki aby wytrzeć i wyrzucić i wziąć nowy.Rękoma też przenosisz bakterie biorąc psiaka więc albo rękawiczki jednorazowe albo staranna dezynfekcja rąk.To bardzo ciężki wirus i walka jest z nim okropnie trudna :( Przydały by się akcesoria szpitalne ale mieszkam za daleko aby zdobyć i wysłać, a to potrzebne na już! Acha jeszcze obuwie domowe,których używacie.Jeżeli wykonane jest z miękkiego materiału to do wyrzucenia.Natomiast jeżeli podbite gumą lub innym tworzywem to też trzeba dezynfekować często,a szczególnie po umytej podłodze aby powtórnie nie roznosić. Dużo sił życzę bo naprawdę robicie kawał ciężkiej roboty i mocno trzymam kciuki, aby ta walka zakończyła się zwycięstwem.Bardzo mi szkoda i Was i tych maluszków.....
  5. Zgłosiła się rodzina z Poznania chętna na Czestera.Pani jest w domu na emeryturze,mąż pracuje oboje są z zawodu lekarzami.Dorosłe dzieci już na swoim.W domu zawsze były psiaki ale większe,owczarkowate.Obecnie Państwo chcą mieć mniejszego ze względu na to,że jak by gdzieś wyjeżdżali to mogą psiaka zabrać ze sobą.Mieszkają w domku z niedużym ogrodem.Jeżeli wizyta wypadnie dobrze to Państwo pojadą do hoteliku. SZUKAMY KOGOŚ DO WIZYTY P/A POZNAŃ UL.WIERZEJOWSKIEGO / GRUNWALD OŚ.SIENKIEWICZOWSKIE/
  6. Dowiedziałam się,że w początkowej fazie choroby test na parwo nie zawsze może wyjść dodatni.Jeżeli jednak je mają to niestety ale bez surowicy nie przeżyją :( Marta mi napisała,że tam jej nie mają i jest nieosiągalna :( Próbuje coś u Jaaga i podałam nr tel do ewu
  7. Sytuacja naprawdę dramatyczna :( Teraz się tylko modlić o życie i zdrowie maluszków.W najgorszym stanie jest sunia z długimi uszkami i nie wiadomo czy przeżyje :( Walczcie malutkie bo tak niewiele zostało abyście mogły rozpocząć lepsze życie....
  8. Elu kochana bardzo dziękujemy za bazarek :) Nie znamy jeszcze kosztów,ponieważ nie wiemy gdzie zostanie ustalone przekazanie maluszków.Jeżeli DT-Karmelki uzgodni to z Szafirkiem to wtedy on będzie mógł obliczyć koszty.Samo podanie Wrocław nic nie daje.... Poker,na pewno maluszka będzie uwzględniona w bazarku bo to na tej samej trasie i do tego samego hoteliku :) Bardzo się cieszę,że dzięki Wam, kolejne psie dziecię będzie miało szansę na Ds :)
  9. Przyłączam się do podziękowań, za tak wielką pomoc :) Tak jak pisałam wcześniej wszystko odbyło się na prośbę wspaniałej Klary - młodej Pańci Aleksa :) Anulka przygotowała i wysłała do szkoły, takie bardziej oficjalne podziękowanie.Należy się bo mimo,że trwała zbiórka na rodzinę,która utraciła w pożarze niemal wszystko,szkoła zgodziła się dołączyć Czesterka :)
  10. Martuniu,jestem myślami z Wami bo nie macie teraz łatwo....
  11. Acha,zapomniałam też napisać,że wet ocenił Maję na nie więcej jak rok.
  12. Pan Mirek był wczoraj z dziewczynami u weta na przeglądzie.Obie dostały tabletki na robale i za tydzień Maja będzie doszczepiona na wirusówki.Według wagi w gabinecie Maja przybrała 0,5kg ale Sara schudła 30dkg.Bardzo trzeba pilnować je przy jedzeniu, ponieważ Maja pochłania swoje jak odkurzacz i pcha się do miski Sary.Podejrzewamy,że w schronie niestety ale nie miała dostępu do jedzenia i stąd to wychudzenie...:( Teraz będą dobrze pilnowane a Sara będzie dostawać dodatkowe porcje :) Zapomniałam napisać,że p.Mirek zostawił u Hani 100zł na potrzeby psiaków.Za te pieniążki Hania kupi smaczki i szarpaki bo tych ciągle brakuje.Psiaki lubią się nimi bawić i szarpak potrafi być błyskawicznie rozpracowany :)
  13. Wystraszyłam się,że to właśnie parwo ale na całe szczęście nie.
  14. Na razie trochę się im folguje aby nie zrazić ich na wstępie zakazami i nakazami.Z resztą są dosyć karne i reagują na przywołanie.W domu tapczan jest "rodzinny" więc Sary i Mai też :) Myślę,że suniom będzie tam dobrze bo czego jak czego ale miłości w nim nie zabraknie :) Będą im też dogadzać gotowanym a przede wszystkim Sarze bo p.Mirkowi serce pęka widząc ją taką chudziutką.Wczoraj mi powiedział,że nawet nie chce sobie wyobrażać jak wyglądała po przyjeździe do Hoteliku....
×
×
  • Create New...