Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. [quote name='WiosnaA']Super,że dobrze poszło i już macie za sobą.Dzielna Julisia! Zuch Babunia!:-) Fajnie,że już zjadła,teraz niech szybciutko dochodzi do siebie! A guzek niech się okaże zupełnie nieszkodliwy i Babunia w zdrówku dużo lat jeszcze żyje!!![/QUOTE] Dziękuję bardzo za piękne życzenia dla Julisi :smile: Ja jutro będę bardzo mocno zaciskać kciuki za Tinulka!Będzie dobrze Aniu!!!:smile::calus:
  2. [quote name='WiosnaA']Za Julisię kciuki ciągle trzymam:kciuki::kciuki:.Mam nadzieję,że wszystko u nich dobrze.Ciocia Bogusik pewnie sunieczką zajęta :kciuki:.[/QUOTE] Aniu,bardzo dziękuję za kciuki!Jesteś kochana!Julisia po zabiegu i guz bezproblemowo usunięty,ale okazało się,że zęby z jednej strony były w okropnym stanie :-( Pani doktor usunęła jej 3 trzonowe, resztę wyczyściła z kamienia.Teraz już był mały spacerek z sioo i mała kolacyjka z odrobiną kurczaka,ryżu i dużej ilości rosołku.Zjadła i teraz ułożyła się w koszyczku i śpi moja kochana kruszynka! :smile: Jutro kontrola i antybiotyk,a wynik badania guza,prawdopodobnie pod koniec przyszłego tygodnia...
  3. [quote name='andegawenka']Pieski bardzo szybko dochodzą do siebie, chociaż przez pierwsze trzy doby trzeba być czujnym no i mordka z daleka od rany;)[/QUOTE] To prawda,bo już był mały spacerek i sioo i mała kolacyjka,z odrobina kurczaka,ryżu i sporą ilością rosołku i zjedzone:multi:Do rany się nie dostanie,bo jest ona po za zasięgiem jej jęzorka,a dodatkowo zabezpieczona ubrankiem :smile: [quote name='edek']Przesyłam głaski dla dzielnej suni :).[/QUOTE] Dziękuję,głaski przekazane :smile:Julisia dzisiaj i tak wygłaskana i poprzytulana,przeze mnie, za wszystkie czasy :smile: Myślę,ze ciocia kakadu nie będzie mi miała za złe,że na wątku Tusi,piszę o mojej Julice ;) Chomiczek i jego wątek jest jednym z moich ulubionych :loveu: i dlatego właśnie tu napisałam,o Julisiowych problemach...:smile:
  4. Kochane,bardzo dziękuję za duchowe wsparcie :loveu:Teraz na własnej skórze poczułam,jak to jest miło i jak bardzo potrzebne!!!:smile: Julisia już po zabiegu i odebrałam ją o 12.Teraz już do siebie doszła i śpi,ale te dwie godziny,to były koszmarne, zanim narkoza nie przestała działać.Bardzo musiałam ją pilnować,bo ciągle się zrywała i chciała lecieć przed siebie...Na szczęście to już za nami.Vetka powiedziała,że usunięcie guza to było nic w porównaniu z zębami,jedna strona była w opłakanym stanie i musiała jej 3 zęby usunąć.Jutro jadę do kontroli i po antybiotyk.Mam nadzieję,że nie będzie żadnych powikłań...Wynik z badania guza powinien być pod koniec przyszłego tygodnia... Ciocie,jeszcze raz bardzo Wam dziękuję, w swoim i Julisi imieniu :loveu:
  5. [quote name='b-b']Bogusik masz jak w banku. Będę trzymać kciuki za powodzenie operacji![/QUOTE] [quote name='edek']Ja też, obie bądźcie dzielne :calus:.[/QUOTE] [quote name='ewa gonzales']Sciskamy mocno za oba serduszka :iloveyou: :iloveyou: :thumbs: kakaduniu ale przecudna rodzinka zwierzunkowa :iloveyou:[/QUOTE] Bardzo,bardzo obie z Julisią dziękujemy! :smile: Teraz wiemy,że nie będziemy same,a to już jej dzisiaj do uszka wyszeptałam i rano powtórzę...! :smile::loveu:
  6. Kochani,tym razem,to ja z prośbą o trzymanie kciuków,za moją Julikę.Jutro rano ma zabieg usunięcia,dość sporego guza na listwie mlecznej,oraz "porządek" z zębami.Martwię się,bo to już "sędziwa" dziewczynka i wiadomo,zabieg pod narkozą.Będzie nam miło,jak ktoś jutro o nas pomyśli...:smile:
  7. Piękne zdjęcia Docha!Aż się sama buzia śmieje,oglądając szczęśliwego Orlena i Dosię...:loveu:
  8. Uff...!Też bardzo się cieszę,że Figunia jest zdrowa!!!:smile:
  9. docha,ja również życzę,wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku 2014!!!:smile:
  10. [quote name='Martika@Aischa']zawiozłyśmy dziś Megunie do domku. Płakałam jak bóbr całą drogę do domu i ryczę teraz. Ja się po prostu nie nadaje nawet na 5 minutowe DT. Pokochałam tą maleńką od pierwszego wejrzenia i chyba z wzajemnością. Jestem w stałym kontakcie z Panią Uleńką malutka bardzo tęskni i zamiast cieszyc się spacerkiem ciągnie w stronę gdzie się rozstałyśmy :( Idę się wypłakac bo co mi innego zostało :( Mam jednak nadzieję że maleńka się przekona do domku Pani Uli bo to naprawdę wspaniały i ciepły domek.[/QUOTE] Martczko,bardzo,bardzo was obie przytulam :calus: To bardzo trudne,ale z każdym dniem,będzie tylko lepiej...:smile: Wierzę w to,że Pani Ula zrobi wszystko,aby Megunia zaufała i pokochała swoją nową rodzinę i nowe miejsce, jak najszybciej i już na zawsze!:kciuki::smile:
  11. [quote name='Zofija']Pilnie szukam osoby do wizyty pa w Bielsku!!![/QUOTE] Zofija,czy znalazłaś już kogoś do wizyty?
  12. [quote name='Bonsai']Dla jednych zapalenie ucha będzie rutynowym działaniem, a dla innych może być czynnikiem decydującym o adopcji. Opiekun powinien być poinformowany, nieważne, czy dla kogoś zapalenia ucha jest normalnie, czy nie. To w ogóle nie powinno podlegać dyskusji. Tak jak napisała kiyoshi, nie ma co tego roztrząsać, mam nadzieję, że DS nie zrezygnuje.[/QUOTE] Bonsai,masz 100% racji!Dla mnie to też jest sprawa bezdyskusyjna.Każdy dt powinien o wszystkim informować na bieżąco,prawnego opiekuna i to jemu pozostawić ocenę,czy to ważne,czy nie... Trzymam mocno kciuki za Oskarka i mam nadzieję,że nowy domek stanie na wysokości zadania,jeżeli otrzyma dodatkowo pomoc finansową na leczenie...:kciuki:
  13. [quote name='WiosnaA']I Tinulek w schronisku "niby był" wykastrowany :shake:. Bardzo bym chciała, żeby Tino był wykastrowany,żeby to mieć za sobą,ale....aj,jeszcze kilka dni mamy. Bogusik,trzymam kciuki za sunieczkę![/QUOTE] Aniu,będzie dobrze,tylko trochę potrzeba Twojej wiary w to,że choć zdarzają się nieszczęśliwe przypadki,to jednak tych szczęśliwych,jest całe multum więcej!!!:smile:Dziękuję za kciuki za Julisię na środę :smile: Ja za Tinulka trzymam również bardzo mocno kciuki i mocno przytulam :calus:
  14. [quote name='Dorothy']dopiero jak dostane umowe, przeczytam i podpisze bedziemy ustalac reszte. Czyli kto kiedy i co. Pani Kierownik wie ze jestem z daleka i ze psiak pojedzie z kim innym, dlatego wysyla mi umowe i nie oczekujje stawiennictwa osobistego. A jak to bedzie technicznie i kto to zalatwi - zobaczymy.[/QUOTE] Ok. Dorotko,to czekamy na Twoje dalsze relacje...Jak będą wszelkie formalności papierkowe dopięte "na ostatni guzik" to będziemy szukać transportu :smile:
  15. [quote name='Dorothy']nie sadze zeby bylo sie czym martwic :-) Po rozmowie z B mam wrazenie ze tam sa jjednak bardzo dobre warunki jak na schronisko, jak pomysle skad bralam Morgane i jjak wygladala, o stanie zdrowia nie wspomniawszy, to tam w Chojnicach jest po prostu raj..[/QUOTE] To tylko cieszyć się z tego,że to godziwe przytulisko!Ale nie zmienia to faktu,że choć dobre warunki,to zawsze pozostanie przytuliskiem i niestety,ale nie zastąpi zwierzaczkom prawdziwego i kochającego domku! A jak sprawy organizacyjne?Czy odebraniem z przytuliska Pudliszki zajmie się Beatka?Czy np.osobie,która ewentualnie miała by małą gdzieś dowieźć ją wydadzą?Podajcie jakieś konkrety i ustalenia z kier....
  16. [quote name='Dorothy']Jest oficjalna zgoda :-) Mają mi przesłać dokumenty adopcyjne, a transportu szukamy powoli...[/QUOTE] Dorothy,ale wspaniała wiadomość!:multi:To małe szkrabstwo,po prostu nie daje mi spać po nocach...Naprawdę bardzo się cieszę!:multi:
  17. [quote name='Doda_']Ok, polecam się na przyszłość :)[/QUOTE] Dzięki serdeczne,będziemy pamiętać!:smile:
  18. [quote name='Doda_']nadal potrzebny transport ? nie da rady ją przywiezc np do Lodzi ? ja dalej zawioze do BB . Jutro bede k. Lodzi . . . koszt bylb podzielony z Oskarkiem . .[/QUOTE] Dziękujemy Doda za propozycję transportu :smile: Jednak,dopóki nie będzie potwierdzenia,że malutka idzie do adopcji,to z transportem stoimy w miejscu...
  19. Ja zaciskam z całych sił...:kciuki::kciuki::kciuki:
  20. Aniu,ja uważam,że skoro vet nie widzi przeciwwskazań zdrowotnych,to jednak wykastrować.Wiek wiekiem,ale tu głównie chodzi o jego ogólny stan zdrowia,a on jest dobry.Najgorsze jest to,że jak wyczuje suczkę z cieczką,to nie ma zmiłuj się i dopiero mogą być problemy.Wiem,że masz przykre doświadczenia z Lakim,ale na szczęście,takie przypadki zdarzają się rzadko i w większości zabiegi przebiegają bez komplikacji.Odwlekanie zabiegu,nic nie da,a jedynie przybywa latek. Powiem Tobie,że ja przez 3 lata odwlekałam zabieg usunięcia guza u mojej suni.Myślałam,że może nie będzie rósł,ale niestety przez ten czas znacznie się powiększył.Teraz doszły jeszcze problemy z zębami...Ponieważ wetka nie widzi przeciwwskazań z wykonaniem obu zabiegów na raz przy jednej narkozie,więc już nie czekam.Też bardzo się boję,ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję,że wszytko będzie dobrze.Zabieg jest przesunięty na środę 8.01 Aniu,nie odwlekaj i skoro masz już umówiony termin na 10.01 to idź z Tinulkiem na ten zabieg.Tak właściwie,to jedną z zasad dogo jest nie wydawanie zwierzaków bez ster/kastr. do domów stałych... Wierzę,że wszystko będzie dobrze i Tinulek jeszcze przez parę ładnych lat,będzie cieszył się dobrym zdrowiem i biegał za swoimi piłeczkami!:smile::kciuki:
  21. [quote name='Dorothy']nie..nic nie wiem[/QUOTE] Dorothy,to może zadzwoń tam i się czegoś dowiesz...?Korespondencja drogą mailową ze schroniskami,niestety,ale tak wygląda...Więc można niejednokrotnie,czekać na odpowiedź w nieskończoność...
  22. Moja ręka i oko też na "pulsie" i w razie potrzeby też wspomogę "groszem" naszą całuśną Mileczkę :smile:
  23. [quote name='AgusiaP']Pięknie dziękujemy kochana:loveu::loveu::loveu: Dzwoniłam do Kasi, jutro idzie z Majeczką do weta, znowu ma biegunkę i dużo siusia w domu...:( Do psów już ok przy jedzeniu, na spacerkach też już dużo lepiej ;)[/QUOTE] Kurczę,to nie fajne wiadomości...Ale skąd ta biegunka i to nadmierne siusianie?Dobrze,że jutro wizyta u weta,bo to może jakieś...tfu,tfu...choróbsko?Miejmy nadzieję,że to tylko przejściowe i biegunka jest wynikiem nieprawidłowej diety żywieniowej...
×
×
  • Create New...