Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. To prawda :) Do tego jak Hania pisze,ma super przyjazny charakter :)
  2. Ja cały czas kciukam aby Zuleczka wyzdrowiała!
  3. Natknęłam się na taki artykuł i na to wygląda,że są psy do poszukiwań innych zwierzaków.Najważniejszy jest jednak czas od zaginięcia bo chodzi o świeże ślady... http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,18280491,Co_zrobic__jesli_zginie_ci_kot_lub_inny_zwierzak_.html?disableRedirects=true
  4. Likusię mam umieszczoną na pulpicie.Otwieram to zdjęcie, patrzę w jej oczęta i sercem krzyczę - DAJ SOBIE POMÓC I GDZIEKOLWIEK JESTEŚ, WRÓĆ !!!
  5. Przekazuję tylko te informacje jakie otrzymałam od anecik,czyli opinię weta po badaniu Czestera.Potwierdza to diagnozę,którą postawił chyba dr Sekuła...?
  6. Czekamy zatem do jutra na wiadomości.Ogłoszenia za katowicką drogą na pewno też by się przydały, bo nie wiemy czy Lika wraca pod blaszankę,czy pobiegła dalej... Z Anią rozmawiałam i jesteśmy umówione na sygnał co do kamery-łapki.
  7. Basiu kochana czy na tym przed ostatnim zdjęciu z rolką,w rogu to mogła by być według Ciebie sierść Liki?
  8. Ciężko coś napisać... Każdy z nas choć nie traci nadziei,to zdaje sobie sprawę z dramatycznej sytuacji w jakiej jest Lika.Mogła przestraszyć się tych petard i pognać przed siebie.Czy głód jednak znowu ją zmobilizuje do powrotu w okolice domostw? Oby tak tylko było i starczyło jej na to sił... W tak trudnym terenie jaki tam jest, to chyba jedynie dobry i szkolony pies tropiący mógłby naprowadzić na jej ślad.Tylko skąd go wziąć....Już wszytko mi przelatuje przez głowę co jeszcze,co jeszcze można by wymyślić...:(
  9. Napisałam obszernego maila o adresatce i przypomniałam także o rejestracji czipa w SAFE ANIMAL.Teraz dostałam zdjęcie, z wpisu do bazy i zapewnienie,że adresatka też jest.Zobaczymy na kolejnych zdjęciach bo jak inaczej sprawdzić....Wszystko zawsze mówię dwa razy w prowadzonych rozmowach i zapewnieniach,że tak będzie ale same wiecie jak z tym jest....
  10. Czesterek zniósł zabieg kastracji dobrze.Wet pobrał mu krew,wynik jutro lub pojutrze, a także pooglądał i jego zdaniem brak kości krzyżowej to wada wrodzona,a nie w wyniku urazu.Jest to trwałe i niestety nieodwracalne.Za jakiś czas zrobimy jeszcze chłopakowi RTG.Czesterek ma zapalenie spojówek i ma zapisane kropelki.Dzisiaj koo było też w miarę ok Zapytałam Anetkę jakie poniosła koszty więc fryzjer 70,00zł. u weta 287,00zł,kropelki 17,00zł tylko nie wiem czy są wliczone do kwoty 287,00zł czy nie...Jak Anety komp wróci do życia to napisze jeszcze dokładnie co i jak
  11. Mocno zaciskam kciuki za Zuleczkę i jestem Tolu myślami z Wami...
  12. Teraz rozmawiałam z Anetą i chyba Czester wyniuchał,że się martwimy, bo po południu wrąbał dobrze ponad pół puszki animondy :) Chodził za Anetką i pomyślała,że może głodny i doprasza się jedzenia?.Okazało się,że miała rację. A jeszcze lepsza wiadomość jest taka,że zgubił z pampersa koo i było wzorcowo zwięzłe :) Trzymamy kciuki za jutrzejszy dzień!
  13. Rokuś przespał noc trochę wędrując i zmieniając miejsca z legowiska na fotel lub kanapę.Z kicią nadal średnio i raczej oboje się siebie boją i traktują jak intruza ale nie jest źle.W końcu z czasem, jakoś się muszą dogadać.Kilka zdjęć z dzisiaj :) I śliczna kicia-Laki :)
  14. SERDECZNIE ZAPRASZAM NA BAZAREK ANULI. MOŻLIWA WSPÓLNA WYSYŁKA FANTÓW Z MOJEGO BAZARKU,KTÓRY ZAMIEŚCIŁAM POST WYŻEJ :) http://www.dogomania.com/forum/topic/340211-bazarek-z-ciuszkami-i-nie-tylko151017-221017/
  15. ZAPRASZAM SERDECZNIE NA BAZAREK Z CIUSZKAMI OD M DO XL. MOŻLIWA WSPÓLNA WYSYŁKA FANTÓW Z BAZARKIEM ANULI,KTÓRY WSTAWIAM W KOLEJNYM POŚCIE :) http://www.dogomania.com/forum/topic/340209-ciuszki-od-m-do-xl-serdecznie-zapraszam-do-201017/
  16. Dziewczynki mają naprawdę klub fanów bo nie sposób oprzeć się ich urokowi :) Cudo! :)
  17. Pani Ula wraz z Ronisiem pozdrawiają z weekendowego Szczyrku :) Zdobywali szczyt Skrzyczna :)
  18. Rozmawiałam z anecik i przekazuję wiadomości bo jej komp jest w naprawie.Czesterek jest jak najbardziej pieskiem domowym i to kanapowcem.Jest kochany i uwielbia pieszczoty.Wychodzi na dwór ale też sam wraca pod drzwi i domaga się wpuszczenia do domu.Nie gwałci inne psiaki, a i kot jest mu obojętny.Jedynie powarkuje i nie toleruje niewykastrowanych samców.Być może jego inne zachowanie u jaguski spowodowane było tym,ze siedział w kojcu i na wolności dał upust wszystkim skumulowanym uczuciom. Problemem jest nadal to,że nie chce jeść żadnej suchej i puszkowej karmy.Jeżeli już go chyba głód porządnie przyciśnie to zje ale bardzo mało.Dzisiaj Anetka miała ugotować mu kurczaka z ryżem i warzywami i jeżeli i na to się nie skusi to naprawdę nie wiemy co z tym zrobić...Z kupami jest tak jak to było napisane,że one samoistnie z niego wychodzą więc muszą być pampersy.Czester popuszcza mocz i to nie wtedy gdy się czymś podekscytuje ale też raczej bezwiednie.Nie są to duże ilości ale kropelki o bardzo intensywnym i nieprzyjemnym zapachu.Uzgodniłyśmy pobranie krwi i rozszerzone badanie i zobaczymy jakie jeszcze dodatkowe badania by zalecił.Jutro o 8 kastracja,wiec kciuki na pokład! Anetka o Czesterku bardzo ciepło się wyrażała i powiedziała na koniec,że jest cudownym z charakteru i urody psiakiem :)
  19. Pozachwycałam się oglądając zdjęcia dziewczynek i teraz trzymam mocno kciuki za najlepszy domek dla Mi :)
  20. Basiu, klatka będzie i tak jak piszesz na pewno przyda się i teraz i w razie potrzeby w późniejszym czasie do łapania innych zwierzaczków w obrębie terenu. Tak myślę o tym wymoszczonym dołku...Może spróbować położyć w pobliżu jakiegoś żwacza dla psów?Czy była by taka możliwość? Nie piszę celowo o jakimś gotowanym kurczaku bo to mogą równie dobrze rozdziobać ptaki, ale o czymś właśnie twardym.
  21. Kotek - Laki bardzo zgodnie żył z poprzednią sunią ale jest zazdrosny o Pańciostwo.Puki co to miski są umieszczone wyżej a dla Rokusia niżej
  22. Rozmawiałam z p.Wiolettą i podróż minęła bez problemów.Zapoznanie z kotkiem nie wypadło rewelacyjnie ale też bez rozlewu krwi.Rokuś wypił sporo wody,zjadł i na spacerku zrobił wszystko co trzeba.Teraz właśnie był sprawiedliwy podział czyli Rokuś na kolankach u Pańcia a kotecek u Pańci :) Wysłałam maila i będa zdjęcia.Jutro wieczorkiem dzwonię po kolejna ture wiadomości po przebytej nocy i drugim dniu pobytu Rokusia w swoim domku
×
×
  • Create New...