-
Posts
16235 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by Bogusik
-
Isia-przesympatyczna sunia od 18.11.17 już w swoim DS.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
To prawda :) Do tego jak Hania pisze,ma super przyjazny charakter :) -
Ja cały czas kciukam aby Zuleczka wyzdrowiała!
-
Ciężko coś napisać... Każdy z nas choć nie traci nadziei,to zdaje sobie sprawę z dramatycznej sytuacji w jakiej jest Lika.Mogła przestraszyć się tych petard i pognać przed siebie.Czy głód jednak znowu ją zmobilizuje do powrotu w okolice domostw? Oby tak tylko było i starczyło jej na to sił... W tak trudnym terenie jaki tam jest, to chyba jedynie dobry i szkolony pies tropiący mógłby naprowadzić na jej ślad.Tylko skąd go wziąć....Już wszytko mi przelatuje przez głowę co jeszcze,co jeszcze można by wymyślić...:(
-
Napisałam obszernego maila o adresatce i przypomniałam także o rejestracji czipa w SAFE ANIMAL.Teraz dostałam zdjęcie, z wpisu do bazy i zapewnienie,że adresatka też jest.Zobaczymy na kolejnych zdjęciach bo jak inaczej sprawdzić....Wszystko zawsze mówię dwa razy w prowadzonych rozmowach i zapewnieniach,że tak będzie ale same wiecie jak z tym jest....
-
Czesterek zniósł zabieg kastracji dobrze.Wet pobrał mu krew,wynik jutro lub pojutrze, a także pooglądał i jego zdaniem brak kości krzyżowej to wada wrodzona,a nie w wyniku urazu.Jest to trwałe i niestety nieodwracalne.Za jakiś czas zrobimy jeszcze chłopakowi RTG.Czesterek ma zapalenie spojówek i ma zapisane kropelki.Dzisiaj koo było też w miarę ok Zapytałam Anetkę jakie poniosła koszty więc fryzjer 70,00zł. u weta 287,00zł,kropelki 17,00zł tylko nie wiem czy są wliczone do kwoty 287,00zł czy nie...Jak Anety komp wróci do życia to napisze jeszcze dokładnie co i jak
-
Mocno zaciskam kciuki za Zuleczkę i jestem Tolu myślami z Wami...
-
Teraz rozmawiałam z Anetą i chyba Czester wyniuchał,że się martwimy, bo po południu wrąbał dobrze ponad pół puszki animondy :) Chodził za Anetką i pomyślała,że może głodny i doprasza się jedzenia?.Okazało się,że miała rację. A jeszcze lepsza wiadomość jest taka,że zgubił z pampersa koo i było wzorcowo zwięzłe :) Trzymamy kciuki za jutrzejszy dzień!
-
SERDECZNIE ZAPRASZAM NA BAZAREK ANULI. MOŻLIWA WSPÓLNA WYSYŁKA FANTÓW Z MOJEGO BAZARKU,KTÓRY ZAMIEŚCIŁAM POST WYŻEJ :) http://www.dogomania.com/forum/topic/340211-bazarek-z-ciuszkami-i-nie-tylko151017-221017/
-
ZAPRASZAM SERDECZNIE NA BAZAREK Z CIUSZKAMI OD M DO XL. MOŻLIWA WSPÓLNA WYSYŁKA FANTÓW Z BAZARKIEM ANULI,KTÓRY WSTAWIAM W KOLEJNYM POŚCIE :) http://www.dogomania.com/forum/topic/340209-ciuszki-od-m-do-xl-serdecznie-zapraszam-do-201017/
-
-
Rozmawiałam z anecik i przekazuję wiadomości bo jej komp jest w naprawie.Czesterek jest jak najbardziej pieskiem domowym i to kanapowcem.Jest kochany i uwielbia pieszczoty.Wychodzi na dwór ale też sam wraca pod drzwi i domaga się wpuszczenia do domu.Nie gwałci inne psiaki, a i kot jest mu obojętny.Jedynie powarkuje i nie toleruje niewykastrowanych samców.Być może jego inne zachowanie u jaguski spowodowane było tym,ze siedział w kojcu i na wolności dał upust wszystkim skumulowanym uczuciom. Problemem jest nadal to,że nie chce jeść żadnej suchej i puszkowej karmy.Jeżeli już go chyba głód porządnie przyciśnie to zje ale bardzo mało.Dzisiaj Anetka miała ugotować mu kurczaka z ryżem i warzywami i jeżeli i na to się nie skusi to naprawdę nie wiemy co z tym zrobić...Z kupami jest tak jak to było napisane,że one samoistnie z niego wychodzą więc muszą być pampersy.Czester popuszcza mocz i to nie wtedy gdy się czymś podekscytuje ale też raczej bezwiednie.Nie są to duże ilości ale kropelki o bardzo intensywnym i nieprzyjemnym zapachu.Uzgodniłyśmy pobranie krwi i rozszerzone badanie i zobaczymy jakie jeszcze dodatkowe badania by zalecił.Jutro o 8 kastracja,wiec kciuki na pokład! Anetka o Czesterku bardzo ciepło się wyrażała i powiedziała na koniec,że jest cudownym z charakteru i urody psiakiem :)
-
Basiu, klatka będzie i tak jak piszesz na pewno przyda się i teraz i w razie potrzeby w późniejszym czasie do łapania innych zwierzaczków w obrębie terenu. Tak myślę o tym wymoszczonym dołku...Może spróbować położyć w pobliżu jakiegoś żwacza dla psów?Czy była by taka możliwość? Nie piszę celowo o jakimś gotowanym kurczaku bo to mogą równie dobrze rozdziobać ptaki, ale o czymś właśnie twardym.
-
Rozmawiałam z p.Wiolettą i podróż minęła bez problemów.Zapoznanie z kotkiem nie wypadło rewelacyjnie ale też bez rozlewu krwi.Rokuś wypił sporo wody,zjadł i na spacerku zrobił wszystko co trzeba.Teraz właśnie był sprawiedliwy podział czyli Rokuś na kolankach u Pańcia a kotecek u Pańci :) Wysłałam maila i będa zdjęcia.Jutro wieczorkiem dzwonię po kolejna ture wiadomości po przebytej nocy i drugim dniu pobytu Rokusia w swoim domku