mam problem i to dosyć poważny. Pisałam Wam już o Maszy, ma ponad 9 miesięcy już prawie w sumie to 10 i ciągle sika w domu, była chwila spokoju jakiś miesiąc gdy nie sikała w domu ale znowu jej to wróciło :( a dzisiaj to przeszła już samą siebie i niestety.... mama kazała ją oddać bo po prostu nie ma już do niej siły :( zostawiła dziś na chwilę drzwi od swojego pokoju otwarte Masza tam weszła i obsikała jej całe łóżko wszędzie kupy, i tak robi nawet na moim czy mojej córki łóżku a wychodzi na dwór po 5 razy dziennie, nie sygnalizuje potrzeby wyjścia na dwór robi tak od szczeniaczka a mamy ją od 6 tygodnia jej życia i za każdym razem mówię jej że zrobiła źle itd ona jak już nasika to ucieka do mnie pod łóżko bo wie że tak być nie może. robiłam jej badania moczu i nic nie wykryły jest zdrowa. za każdym razem gdy mam gdzieś wyjść biorę ją na spacer taki do 30 minut żeby wszystko zrobiła a jak zostawię ją w domu i wrócę po np godzinie jest wszystko obsikane, już 3 dywan mamy w dużym pokoju bo pozostałe obsikała nawet jak ubieram jej obrożę to sika pod siebie, brałam ją czasem specjalnie na ręce gdy ubierałam jej obrożę ale potrafiła nawet mnie obsikać :( pomóżcie mi co ja mam zrobić bo już nie wiem a jeśli jej nie oddam w dobre ręce mama odda ją do schroniska :(