-
Posts
42 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgaWisienka
-
Byłam z Bahią akurat na spacerze (a ona rzadko wychodzi w ciągu dnia). Rąbnęło tak, że czuć było, jak ziemia zadrżała, a alarmy w samochodach zaczęły wyć. Mały krzyknął, a Bahia co? Zupełnie nic... Totalny brak reakcji... To czego ona tak się ciągle boi jak to jej nie ruszyło?
-
Mnie w przyszłym tygodniu nie będzie, więc podrzuciłby Ci Ją mój Mąż, jeśli Jego wyjazd dojdzie do skutku. Ja nie będę miała dostępu do komputera, więc jak mogłabym się z Tobą inaczej skontaktować, żeby potwierdzić potrzebę "przechowania" Bahii? Bahia ma jeden "problem"... Jak gdzieś jest (było też tak u Sabiny i przy pierwszych wizytach u moich Rodziców), to od razu traktuje teren jako swój wraz ze wszystkimi osobami i zwierzakami, które w momencie jej przybycia tam są. Ale każdy, kto przychodzi potem (do pokoju, domu, ogrodu) traktowany jest jak obcy i w Bahii budzi się obrońca... To przechodzi, ale zjeżona i warcząca nie wygląda tak sympatycznie...
-
Jesteś pewna, co do Bahii? To tak, jakbyś miała co najmniej kilku Arni na raz... To znaczy, ja byłabym spokojna i szczęśliwa, gdyby to u Ciebie mogła pobyć ten jeden-dwa dni, ale co na to Twoi Rodzice?
-
Hej:) Znowu, w przyszłym tygodniu będę musiała znaleźć kogoś, kto mógłby zaopiekować się Bahią na max 2 dni, tzn.: wieczór-noc-dzień-późny wieczór lub wieczór-noc-dzień-noc-rano... Nie wiem jeszcze dokładnie, w który to będzie dzień tygodnia, bo ja z Małym wyjeżdżam na cały tydzień, a Mąż najprawdopodobniej będzie musiał wyjechać służbowo. Czy któraś mogłaby mnie poratować? Albo zna kogoś, kto mógłby mi pomóc?
-
U nas odkurzysz mieszkanie i w zasadzie musisz odkurzać od nowa... ;)
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/122732-AgaWisienka"][B]AgaWisienka[/B][/URL] jak tam Bahia ? :)[/QUOTE] Fajnie, dziękujemy:) Chyba się udało, Sabina się nie skarżyła, a z tego, co opowiadała, to i Bahia jakoś specjalnie nie zatęskniła. Wymęczyła tylko trochę ONkę, bo Bahia to takie ADHD trochę... No i powarczała na tatę i siostrę, ale ponoć tylko raz, potem już akceptowała. W każdym bądź razie wszyscy przeżyli:) I wniosek gdzieś się taki pojawił, że Bahii by się kumpel w domu przydał... Niestety, brak warunków:(
-
Super fotki:) Jak już siądę z powrotem do bloga, to jakąś pożyczę:)
-
Niewzruszony... ;)
-
Też z niepokojem patrzę na pogodę... W najgorszym wypadku będę musiała poczekać do następnego weekendu, żeby poznać tę Twoją Bestię :lol:
-
A tak w ogóle to mniej więcej w którym miejscu, bo lasek duży:lol:
-
Super, może być:) Gdybym miała nie dotrzeć, to jeszcze napiszę:)
-
Bahia też ciężko znosi upały, a ja na jutro planów zbytnio nie mam, więc wieczorkiem chętnie się z towarzystwem (Bahia + mój Syn lat 6) wybiorę :) A swoją drogą, byłam tam w zeszłą niedzielę. Może się minęłyśmy gdzieś... Chociaż Jetsana ta ja bym nie przegapiła :p Wieczorkiem, czyli tak o której?
-
Który to lasek makoszowski? Bo chyba nie wiem:razz: I czy jutro (niedziela) tam będziecie? I w jakich godzinach można by było Was tam spotkać?
-
No to powiedz, proszę, gdzież tą Twoją bestię można spotkać na jakimś spacerku w weekend? Bahia pewnie chętnie pozna nowych kolegów... A ja bym tak baaardzo, baaardzo chciała zobaczyć Go "na żywo"... Bo pies musi być duży, a im większy, tym... więcej do kochania? :loveu:
-
Super filmiki:) Zdjęcia też:) Jak tak patrzę, to Arni to tak, jakby Bahia... Z szaleństwa, oczywiście:) Czasem odnoszę wrażenie, że nigdy się nie męczy... I muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem Jetsana. Na swojej drodze nie spotkałam jeszcze takiego psa. Jak dla mnie - jest boski:)
-
[quote name='agumka']Rozmawiałam z Sabiną nie ma problemu, może Ci ją przetrzymać. Ona ma u siebie dwie dziewczyny - ON i Spanielke, w razie gdyby się nie dogadały między sobą to Bahia będzie w pokoju z Sabiną. Powołaj się na mnie ;) Już z Sabiną rozmawiałam. Będziemy w kontakcie. Jeszcze raz dziękuję:)
-
[quote name='Mysia_']no i jeszcze na koniec Mikołaj ;) Mikołaj poz.7952 to nieduży, młody piesek, który trafił do nas 9 maja 2012 roku z Osiedla Kopernik gdzie już od dłuższego czasu biegał samopas i nikt się do niego nie przyznawał. Mikołaj jest sympatycznym psiakiem, bez problemu dogaduje się też z innymi pieskami. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-YfR1U0y-8gU/T7-fMlDcbwI/AAAAAAAAtO8/dy-RVtfQrM4/s500/7952%3BMiko%C5%82aj.jpg[/IMG][/QUOTE] Widziałam go kilka razy, czasem podchodził do Bahii i nawet się bawili. Przyjazny, sympatyczny, spokojny. Raz pomyślałam, że jest głodny i rzuciłam mu trochę smakołyków, ale nie zajął się jakoś nimi specjalnie. Przeszło mi przez myśl, że może być bezpański, ale widziałam go raz, jak szedł przy jakiejś kobiecie chodnikiem przy działkach. Poza tym od dłuższego czasu pojawiał się i znikał, więc wydawało mi się, że jednak jakiś dom ma. Fajny psiak:)
-
Hej, zaglądam tu często, choć wolałabym zaglądać do Psitula realnie i móc czasem jakoś pomóc... Niestety, cierpię na totalny brak czasu wolnego. Jestem jednak zmotoryzowana i większość tygodnia spędzam w samochodzie. Zabrze, Gliwice i wszystko wokół. Jeśli jest potrzeba, żeby coś przewieźć, kogoś przewieźć, zwierza przewieźć, a będę akurat miała chwilkę wolną lub będę to mogła "wrzucić w trasę", to chętnie pomogę. Dajcie tylko znać:)
-
Dlaczego jest tak, że te dobre wieści przeplatają się z tymi smutnymi? Bardzo się cieszę, i mocno trzymam kciuki żeby tak zostało, że Hadarek ma nowy domek:) Ściągam więc plakat z szyby samochodu i wierzę, że język nie okaże się przeszkodą:) <[I]Piłsudski, bądź szczęśliwy za TM...[/I]>
-
I co? Wiadomo coś???
-
Oj, aż mi łezki w oczach stanęły... Trzymam kciuki mocniutko, mocniutko... I czekam na te najważniejsze i najlepsze wieści...