Jump to content
Dogomania

Natalia1990

Members
  • Posts

    98
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Natalia1990

  1. Dzięki wielkie. Sprawdzałam co do tego chodzenia w kagańcu i jeżeli pies jest na smyczy to nie ma konieczności kagańca chyba, że wykazuje objawy agresji. A Adi powiedzmy sobie szczerze za grosz nie ma w sobie agresji. Tabliczki nie ma, ale ten gość wynajmuje część domku od właścicielki i to jego psy... nie chce jej teraz robić problemów przez tego faceta... eh... A policja przyjedzie do takiego zgłoszenia czy to my powinniśmy wybrać się na komisariat podać dane idt?
  2. [quote name='sebek']standard niestety,nie raz nie dwa może was to jeszcze spotkać,mój do roku też raczej uległy był,ale w końcu gdy któryś raz z rzędu golden sąsiada chciał go ustawić to sie tylko blond kłaki posypały,kamień spadł mi z serca bo już myślałem że mi psa w końcu jamnik jakiś zje,umie sie bronić da sobie rade,w każdej takiej sytuacji kiedy wasz pies jest na smyczy i atakuje was jakiś pies trzeba dzwonić na policje,straż miejską.[/QUOTE] teraz już wiemy... ale mimo wszystko zaraz idziemy do gościa żeby pokazał aktualne szczepienia... jak nie będzie miał to zadzwonimy na straż miejską, mamy kilku świadków tego zdarzenia więc może gość wtedy nauczy się pilnować swojego pupila.
  3. Sorry za tą chaotyczną wypowiedź, ale dalej jestem cała w nerwach!!
  4. Co za ludzie nienormalni na tym świecie żyją!!!!!! Normalnie do tej pory cała się trzęsę!! Byliśmy z Adim na spacerze i przechodziliśmy koło podwórka gdzie są zawsze 3 psy akurat była otwarta brama wjazdowa i nagle patrzymy a te psy lecą na Nas i Adiego!!!! Taki owczarek niemiecki rzucił Adiego na glebę Adi wyrwał mi się ze smyczy a te dwa jak zawołał właściciel wróciły, Marcin zaczął ich rozdzielać ten właściciel też i jeszcze 2 innych facetów jakoś się udało . Ja na tego właściciela z mordą a on do mnie dlaczego ja nie mam kagańca !! No rozumiecie miałam psa na smyczy krótko trzymałam tamten się rzucił na Adiego pogryzł go a ten jeszcze na mnie wsiadł dlaczego nie mamy kagańca!! Wyzwałam go z nerwów. Poszliśmy do weterynarza od razu okazało się, że są jakieś powierzchowne rany przy pysku troszkę go podgolili żeby lepiej się goiło wet popsikała antybiotykiem i dała starzyk przeciwbólowy. Żałuje, że nie wezwaliśmy straży miejskiej, ale jakoś myśleliśmy tylko o tym czy Adiemu się nic nie stało... Najdziwniejsze jest to, że Adi wcale się nie bronił tak więc teraz już wiem, że on nie chyba nie jest zdolny pogryźć innego psa... Teraz leży zestresowany do tej pory nie może się biedaczek uspokoić:(:(
  5. Natalia1990

    Vigo :)

    [quote name='OlaS'] Uprzejmie donoszę że nasz Vigutek dziś na KWPR Olsztyn zgarnął [B]CWC, BOS i BOB [/B]:multi: :eviltong:[/QUOTE] Gratulacje!! ;-)
  6. Moja teściowa przygarnęła pieska w typie amstaffa, bo ciągle uciekał od swoich właścicieli właśnie do niej, a wcześniej w domu był już kot. Sunia wcześniej nienawidziła kotów, ale odkąd jest u mojej teściowej to jej kotkę akceptuje. Nie jest to jakaś ogromna miłość, ale nie ma też sprzeczek. Szybciej to kotka nastrzela po pysku Dżinę niż Dżina coś zrobi kotce:D Zresztą podobnie było jak byłam młodsza i miałam psa kundelka Norka jak widziała kota na dworze to myślałam, że wariacji dostanie, a jak kotek się pojawił u Nas w domu to zaczęła traktować jak swoje dziecko:D
  7. [quote name='ania90'][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/6953/dsc00346jakzmniejszycfo.jpg[/IMG] [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/8211/dsc00349jakzmniejszycfo.jpg[/IMG][/QUOTE] Ahh jaki słodki;-) Dziękujemy za zaproszenie;-)
  8. Arielko dokładnie tak jak mówisz!! Ja też byłam nastawiona, że dzieciakom w prezencie dajemy bardziej spokojne zwierzątko:D No u Nas z kotami to jest katastrofa:D Tylko, że te koty to są takie niby domowe, ale wolno łażące w koło bloku więc się czują jakby to ich teren był jak Adi próbuje gonić to taki rudzielec, staje i się jeży i syczy prycha i z pazurami skacze:D To Adi wtedy staje i patrzy zdziwiony i daje sobie spokój;-)
  9. Dzisiaj przeżyliśmy chwile grozy... Marcin jak zawsze wieczorem dawał jeść szynszyli i nie wiadomo jak , bo ciągle trzymał rękę tak żeby nie wyszła to to małe badziewiątko nagle hyc z klatki... Adi się rzucił jak oszalały a szynszyla w nogi Marcin na Adiego i go trzyma a Adi się trzepocze, a szynszyla lata w najlepsze... W końcu udało się Adiego ujarzmić i była akcja łapanie kitki:D skubana aż po ścianie się zaczęła wspinać... Jak włożyliśmy szynszylę do klatki to Adi zadowolony z siebie, że udało mu się z szynszylą "bliski" kontakt nawiązać:D Teraz chodzi w koło po drodze po której biegła kitka:D Dobrze, że Adi na tyle mądry, że z zębami się nie rzucił, bo by po szynszyli było...
  10. A z tymi obrożami ringówkami i żmijkami to już do reszty zwariowałam:D ale trudno, a może ktoś się orientuje gdzie jest we Wrocławiu sklep z takim sprzętem? to bym pojechała przymierzyła i może udało by się podjąć decyzję;D
  11. [quote name='arielka186']No to fakt, że skaczącą i rozbrykaną kitkę to tak jak złapać wiewiórkę :D Nie przejmuj się aż tak bardzo- moje są wypuszczane ok 2-óch razy w tygodniu- i jest OK :) Tylko daj kitce coś do zajęcia- szczególnie w nocy- bo one naprawdę jak są niewybiegane potrafią hałasować;)- np gałązki z drzewka owocowego (może być jabłoń, grusza, gen. z drzew owocowych) do obgryzania- to ją zajmie, chociaż ruchu nie zastąpi. Ale moje kiedyś siedziały ponad dwa tygodnie w klatce bez wypuszczania- i wszystko było OK. Niektórzy podobno wcale nie puszczają swoich kitek- uważają że jeżeli ma dużą klatkę to wystarczy... Mój znajomy swojej nie wypuszcza, bo jedna mu przegryzła przewód z prądem i nie chce żeby to się powtórzyło (została druga, sama). A tak w ogóle to jaką kitkę macie? Standardową? (Tzn szaro-srebrna).[/QUOTE] Tak szaro srebrną;-) Ona ma bardzo dużą klatkę i tam kilka półeczek po których skacze plus 4 gałęzie jabłoni, domek do schowania się tak więc atrakcji co nie miara;-) A powiedz mi czy można jej jakąś kolbę dać do gryzienia? Dla chomików to wiem, że są ale dla szynszyli się nie orientuje;-)
  12. [quote name='Alicja']Wypuść szylkę jak będziecie wychodzić na spacer z psiakiem , potem ty idź najpierw zamknij szylkę a Adi za chwilkę wejdzie do domu ;)[/QUOTE] Hehe... dzięki za radę, ale wole nie korzystać:D. Widziałaś kiedyś akcje łapanie szynszyli?:D:D Kitkę złapać to graniczy z cudem.;-) Moi rodzice jak ją wypuszczają to zamykają klatkę i pod wieczór otwierają wtedy jest głodna więc sama wchodzi żeby zjeść a w tym czasie oni ją zamykają w klatce:D Nie widzę innego rozwiązania jak kitka w klatce, rozmawiałam z rodzicami żeby została u kogoś innego, ale brak chętnych:D A że ja kocham zwierzątka to nie potrafiłam odmówić:D
  13. [quote name='arielka186']Dokładnie- lepiej niech siedzi w klatce- u Was jeszcze dodatkowo nie zna terenu... W łazience absolutnie jej nie puszczaj- one lubią skakać, biegać, włazić w jakieś zakamarki- i wbrew pozorom są szybkie. Może klatkę tak postaw żeby jej nie widział- gdzieś wyżej- bo jak one u mnie skakały i biegały to najbardziej się nakręcał. Jak spał- a miejsce do spania miał zaraz obok klatki, tylko nisko- nie interesowały go zapachy dochodzące z klatki.. Mnie się wydaje że on w ogóle nie miał kontaktu z kotami i innymi małymi zwierzakami- tzn po tym, jak zamieszkał u G... Albo przeciwnie- uczyli go żeby im koty "z posesji" przeganiał- bo są i tacy "mądrzy" ludzie... Za szczylka w ogóle nie zwracał uwagi na szynszyle czy inne gryzonie...[/QUOTE] Jest wysoko, ale Adi próbuje się po meblach wspinać skacze do niej generalnie świruje:D Ale tylko jak ona nie śpi właśnie a kitka nie pozostaje dłużna i fuka na niego jakoś przeżyjemy:D Adiemu mówimy, że nie wolno i sprawa załatwiona;-) Mam nadzieje tylko, że kitka nie zdechnie od siedzenia w klatce :D Dzieciaki by mnie zabił
  14. [quote name='wejherstaff']A to zależy komu ;) ja nie polecam, psiak się cofa na dławiku a jak zepniesz za dwa kółeczka to i zwiać potrafi :eviltong:[/QUOTE] To ja już zwariowałam:D Już sama nie wiem co kupować;-) Co człowiek to zupełnie inna opinia;-).
  15. [quote name='arielka186']Natalka, a to szylka przyjechała razem z siostrą? Jeżeli tak to współczuję obydwojgu...Może nie zamykajcie tak zupełnie futrzaka- po prostu zamknijcie ją w jednym pokoju czy kuchni niech sobie pobiega chociż przez godzinę. Piszę to dlatego, że u szylek które mają dużo ruchu, po zupełnym pozbawieniu szyszki tego przywileju mogą wystąpić problemy że tak powiem z wydalaniem- po prostu może mieć zatwardzenie. Tylko gdybyście ją puścili np w kuchni- koniecznie uprzedżcie o tym całą rodzinę. Albo- jeżeli szylka jest odważna- może znależć jej w sklepie zoo specjalne szeleczki- są dla fretek, świnek, królików- nawet dla szczurów widziałam. Wtedy siostra mogłaby "wyprowadzać" szylę żeby ta sobie pohasała, przy okazji miałaby świeżą trawę, mlecz, gałązki- ale to tylko wtedy, jeżeli nie stresują jej takie sytuacje- moje np nie wychodzą na zewnątrz- raz zrobiłam im u rodziców taką "wolierę" ogrodową- ale się bały- chociaż tutaj to pewnie byłaby kwestia przystosowania- ale wolierka była pożyczona.[/QUOTE] Tu jest mały problem, bo mamy aneks kuchenny a do tego w pokoju u Tosi nie ma szyby żeby ją słyszeć a żeby jej się Adi nie władował i jej nie budził, a wiadomo, że szynszyle wysoko skaczą. Siostra pojechał z rodzicami na wakacje więc ciężka sprawa z tym wyprowadzaniem, a wydaje mi się, że by się bała, bo ona jest bardzo płochliwa. W łazience planowałam ją wypuścić, ale boje się, że jak otworze drzwi to mi wyskoczy i Adi ją pożre:D Trudno jakoś to kitka przeżyje ;-)
  16. Cofam pytanie o rozmiar, bo załapałam o co chodzi <jupi> Ale ja jestem ciemna masa;D
  17. [quote name='Vectra']Plywanie , to zasadniczo jest rewelacja :) Natalio pytałaś o ringówkę na innym forum ;) to polecam [url]http://www.psiraj.pl/lancuszek-wystawowy-zmijka/[/url] doskonale się na tym psa pokazuje za kilka chwil przybędzie do mnie "moja" suczka , to cynkę fotkę w żmijce , ona jest ciemna - suczka znaczy ;)[/QUOTE] ooo w końcu coś konkretnego dzięki !! Bo już normalnie wariowałam przebijając się przez te wszystkie ringówki osprzęty itd. A dla staffika to jaki powinien być rozmiar?? a i jak to się zakłada??:D nie widzę tam obróżki żadnej;-)
  18. U moich rodziców zazwyczaj od godziny 15 do godziny 22 biegała po całym mieszkaniu i właśnie dlatego jest mały problem, bo teraz musi siedzieć uwięziona:D No, ale faktycznie mówię, że nie wolno i jest ok, ale biedna kitka czeka ją 2 tygodnie odsiadki za kratami:D Ale cóż duży może więcej:D
  19. A i co do mojej siostry to oboje się w sobie zakochali:D Ale niestety teraz pojechała, a i nie wiem co zrobić z jej szynszylą jeszcze przez 2 tygodnie, bo się do niej dobiera bardzo:D Arielka czy ty próbowałaś bliższego kontaktu, bo mówiłaś, że masz szynszylke. Myślisz, że pożarł by ją w całości??:D
  20. Adi je dokładnie tak jak polecała nam Arielka;-) Pati faktycznie jest troszkę chudy w okolicach brzucha. Też mnie to martwi, ale może dlatego, że ma więcej ruchu teraz... ale w sumie boje się, rozszerzać mu dietę żeby go nie spaść za bardzo... no już sama nie wiem. Zobaczymy co nam powiedzą w tym związku kynologicznym;-) Co do biegania to Marcin z nim biega codziennie rano 30 min a popołudniu około godzinkę biegu w sumie 30min ja 30 min Marcin;-) A do tego zazwyczaj się jeszcze przepłynie;D Teraz ciepło jest to niech chłopak korzysta jak lubi.
  21. Daliśmy mu jedną piłkę i się zadowolił :D On ogólnie jest taki, że jak powie mu się niewolno to nic nie zrobi;-) A szczególnie jak w pobliżu jest Tosia to jest niesamowicie ostrożny;-) Np. jak przechodzi koło Tosi to ostrożnie żeby jej nie nadepnąć:D
  22. Tylko mamy mały problem z kotami:D U Nas ich od zatrzęsienia :D Jak wychodzimy na spacer to pod każde auto Adi zagląda:D Stojąc na balkonie ciągle szczek, bo jakiś rudzielec się na niego uwziął i siada przed Naszym balkonem patrząc i prowokując Adiego:D
  23. [IMG]http://i53.tinypic.com/32znk3a.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/1zn5teg.jpg[/IMG]Z moją siostrą;-) Adi się w niej po prostu zakochał:D [IMG]http://i54.tinypic.com/w0rec5.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2sb2vbl.jpg[/IMG] U Nas Adi zadomowił się na dobre;-)
  24. Natalia1990

    Vigo :)

    Piękny!! Tak samo pręgowany jak mój Adi;-)
  25. Jak tylko dodzwonię się do związku kynologicznego we Wrocławiu (od wczoraj nikt nie odbiera) to umówię się aby obejrzeli Adiego;-) Niech go obejrzą i sami stwierdzą czy coś jest nie tak;-) W tym momencie Adi waży 20,5 kg, ale pani weterynarz która bierze udział w wystawach bulltowatych (tak to się pisze?) mówiła, że wygląda bardzo dobrze, że nie ma prawie w ogóle tłuszczu, ale by mimo to pilnować żeby miał jak najwięcej ruchu;-) Więc Adi codziennie biega minimum 2 godziny tyle, że w domu to dopóki nie zachęcę go do zabawy to psa nie ma:D Taki zmęczony biedak:D
×
×
  • Create New...