Kosmos
Members-
Posts
99 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kosmos
-
Shunshine błagam działaj, bo takich ludzi jak Ty to na lekarstwo. Września jest bez organizacji i w tej chwili w fazie dezorganizacji. Byli tacy, co obiecywali, że się Wrześnią zajmą, ale sądzę, że już zapomnieli i może trzeba im przypomnieć? Spowodowali tylko, że inni zrezygnowali. Trzeba dużo edukacji i przypomnienia, że Wrześnię także stać na empatię i szacunek do zwierząt. Obecnie jest o wiele lepiej w schronisku, ale problemem pozostaje społeczeństwo. To jest problem, a szczególnie na wsiach. Ciekawa jestem, czy ościenne gminy w ogóle mają podpisane umowy z jakimkolwiek schroniskiem? Kto to sprawdzi? Jedna z organizacji podjęła ten temat, ale inna Fundacja zrobiła zawirowanie dla poklasku i temat upadł. Może trzeba jak w PZPN zrobić czystkę i takich co obiecują i dezorganizują zwyczajnie wykluczyć, bo tylko psują innych zaczętą robotę? Tobie ty grysku także podziękowania za zdjęcia i zainteresowanie maluchami.Dziewczyny działajcie i dawajcie dobry przykład innym.
-
Są już u nas, dzisiaj przyjechały. Jeden z szaruszków trochę chudy, ale wykurujemy go. Dostały pełno słomy, budę i pomieszczenie. Na razie je obserwujemy w izolatce, bo mamy inne dwa szczeniaczki i jesteśmy ostrożni. Wesołe rozrabiaki. Jedno z dobrych naszych SERC pokryje szczepienia, bo jako organizacja ratująca pieski, dopiero zaczynamy. Jest teraz okres grzewczy i aby zwierzęta miały ciepło, musimy kupować węgiel i drewno, a to kosztuje i brakuje nam funduszy. Nie mamy 1 % a zbiórkę dopiero zaczynamy. Poza tym jest teraz bardzo ciężko dla piesków, a szczególnie dla szczeniaków, bo jest zimno.Mamy już dwie takie bidy z pod Wronek, które trzeba było zabrać natychmiast. Wczoraj z Piotrowa przyjechała malutka suczka szczeniaczek, podrzucona komuś na podwórze.Nieszczęścia nie brakuje. Wszyscy dzwonią tylko, a my pomagamy jak możemy.W każdym razie szczeniaczki są bezpieczne. Dobrze, że mamy Farmę, bo ciekawa jestem, gdzie byśmy te maluchy umieściły ? Łatwo powiedzieć ratujcie, tylko gdzie to umieścić i za co ? To nie takie proste. Ja już mam 5 psów i 16 kotów w domu. Ale jest dobrze, mamy takie miejsce na szczęście.Ogłaszajcie dziewczyny maluchy i ty tygrysiak jak możesz.Przyślę ci aktualne zdjęcia smarkaczy, ale dzisiaj dałam im spokój. Może za parę dni, kiedy trochę nabiorą sił i sobie podjedzą.Na razie są bardzo chude i łapczywe na jedzenie, pewnie nadrabiają pobyt w tej skrzynce. Ale BYDLE je wyrzuciło. Mogli chociaż zadzwonić do schroniska.
-
Sunshine rób swoje i pomagaj, bo to najważniejsze.To co zaczęłaś jest bardzo potrzebne i daje nadzieję zwierzętom, że ktoś o nich pamięta. A teraz o tym Pumo, że nie rozumiesz moich tekstów. To od początku. Nigdy nikomu nic nie ukradłam, zabrałam, okłamałam i takie tam inne.Akcja odnośnie Wrześni i poprawy bytowania psów, była priorytetowa. Założono wątek, proszono o pomoc i zainteresowanie tematem.Potem podpięło się Mrunio.Na końcu, można przeczytać na stronie Mrunio, że wszystko zrobiło Mrunio. Nie dziewczyny, które od zawsze pomagały we Wrześni, tylko Mrunio.Jednoosobowa Fundacja, która nie ma zaplecza, zrobiła wszystko za wszystkich. To nie są indywidualne wycieczki, ale upomnienie się innych ludzi i organizacji o przysłowiowy kawałek podłogi w tym temacie. Z resztą na temat Mrunio i rozliczeń to aż huczy na Facebooku, wystarczy poczytać. Dla mnie to jest lans i jakieś dziwne posunięcia, które chyba nijak się mają z dobrem dla zwierząt. Ja także pomagam zwierzętom ale nie robię tego kosztem innych ludzi i organizacji.Poza tym, jak ktoś ma jakiś pomysł i pragnie zrobić coś dobrego dla schroniska, to się go nie krytykuje i nie zniechęca, a mobilizuje do pracy. A jak komuś nie podoba się to czy tamto, to po prostu pisze pismo do lekarza powiatowego czy wojewódzkiego, burmistrza czy innych i wtyka błędy. Dziewczyna, która ma pomysły, wspaniałe z resztą, nie jest od zwracania jej uwagi, ona może nawet o tym nie wie.
-
I dlatego robić należy swoje i koniec, tak jak Ty. Wszystko poszło w dobrym kierunku, bo jednak pieski nie wyjechały a schronisko jest odnowione. Kogo to zasługa, nie wiadomo, ale poprawiło się a to już sukces. Kto zaczął, widać po Apelu i wątku, a że potem paru się podpięło, trudno. Mam nadzieję, że ci co walkę zaczynali pamiętają co było i to jest najważniejsze. Dziewczyny z pauerem róbcie swoje, mało czytajcie wątek, jedynie wtedy kiedy coś potrzebujecie lub ktoś pisze coś sensownego. Mądrzy ludzie się znajdą i pomogą. Szkoda tylko tych Fundacji i ludzi, którzy tyle zrobili ale docenieni nie zostali. Szkoda ludzi którzy latami pomagali w schronisku a na końcu był zakaz aby wspomóc ich nawet pokarmem. To dopiero jest polityka. Jak mieli i pomagali to dobrze, jak stopa życiowa podupadła, to do kosza.Łaska na pstrym koniu jeździ lub entliczek pentliczek, dziś na ciebie bęc. Piszę o tym, bo te gierki nie są twórcze i źle wpływają na kondycję pomagających. Bo niby i za co ?Wczoraj dobrze pomagał a dzisiaj, bo nie ma na taxi to już nie ? I jeszcze w tym wszystkim najgorsze, że wszystko to jest sterowane zza miedzy a tam po prostu nikt nie zna realiów polskich.
-
Bo jak jakaś organizacja zacznie, to drugie zamiast pomóc, kręcą nosem, że to nie tak. Potem się okazuje, że ci co zaczęli, to nawet nie byli poproszeni na rozmowy, bo zrobiła to inna organizacja. Dopóki, to polskie piekiełko będzie funkcjonować, to mamy to co mamy a właściwie mają psy.Ja proponuję Fundację Mrunio do sprawy Gniezna, w końcu tyle zrobiło dla Wrześni a właściwie zrobiło wszystko, że dla niej czyli dla Fundacji to pikuś takie tam Gniezno.Czy sprawę Obornik, także nie prowadziło Mrunio ? A może mi się coś poplątało? Gdzie nie otworzysz lodówkę wszędzie Mrunio ?A może właśnie takie działanie powoduje, że innym organizacjom się to wszystko nie podoba ? Tylko kto cierpi na takim działaniu ? No właśnie, jedni się lansują a drudzy cierpią.
-
Super, wreszcie osoba z pauerem. Dziewczyno, działaj, ja trzymam kciuki. Powodzenia
-
Super pomysł, ludzie przed świętami lubią otwierać serca. Poza tym zaczęłabym już od 1 grudnia. Małe pogadanki, ludzie musza się dowiedzieć, że mają schronisko. Poproś harcerzy, pomimo, ze odmówili w akcji zerwijmy łańcuchy. Odlepić można kartony na dary pieskiem np twoim, taki śliczny i dorobić mu czapeczkę św Mikołaja.Moze gazeta wrzesińska pomoze tym razem ? akcja super, pomysł wspaniały. Moze więcej ludzi, zaraź tym pomysłem ?
-
Sorki, ale muszę wskoczyć na chwilę do Was, bo inaczej cała ta zadymka z xxx będzie na mnie. A ja, Bogu ducha winna, nawet nie wiem w czym rzecz. No nic, ponoć poszło o słomę, czy może o boksy czy o inne rzeczy ? Nic mnie to nie obchodzi i raczej nigdy nie będzie.W ogóle, jak co nieco się poczyta, to faktycznie odechciewa się żyć lub nawet działać na rzecz tych biednych zwierząt. Dobrze, że miłość do zwierząt jest jak choroba, jak raz zapadniesz, to do końca życia, nie ma odtrutki. Ostatnio popadłam w niełaskę, bo śmiałam podważyć kompetencje jednej z osób działających, po prostu nie lubię złodziejstwa i kombinatorstwa. Tak więc pani xxx, to nie ja opisywałam pani niekompetencje, mnie to nie obchodzi i pani również mnie nie obchodzi. Ja przepraszam, już wypadam i więcej nie wracam.Mnie tu nie było.
-
Bardzo się cieszę z wieści o Białogardzie. Czyli pisma, nieprzespane noce wszystkich oraz pikiety i różne zażalenia dały radę. Maariamc, Ty najwięcej zrobiłaś. Dlatego, jak czytam takie komentarze jak ten wyżej, to dostaję po prostu gorączki. A może, tak ruszy tyłek i jak przyjedzie do Polski to sama sprawdzi ? Gniezno nie leży na końcu świata, a kontrolnie ? To zaprzyjaźnionych fundacji nie brakuje, to poprosi , niech pomogą zrobić porządek.Najgorzej, jak człowiek się wda w takie dziwne znajomości, to potem czuje się jak debilek.Cholera, nie dajmy się , nawet za cenę adopcji.Może nie będzie taka zła ta zima ? Może pieski przetrzymają ? Byle do wiosny, nie ATA ?
-
A ja dalej swoje. Nie, żebym była ostatnia ze sprawiedliwych, ale lubię porządek i jak nie dołożę, to nie zarobię a już na pewno nie ukradnę.Jeżeli chcemy działać i pomagać, to nie róbmy sobie z pomocy dla zwierząt dodatkowego dochodu. To, że były nieprawidłowości i prywata w Swarzędzu, wiele osób wiedziało.Wiemy również, ze i takie nieprawidłowości funkcjonują dalej nie tylko w Swarzędzu.Dotyczy to innych schronisk w Polsce i niektórych Fundacji.TOZ i jego schroniska pozostawiają wiele do życzenia a może są najgorsze ?Może, pani Kozłowska dzisiaj cierpi, bo pokusiła los i tak Jej się odwdzięczył? Może los nie jest rychliwy ale sprawiedliwy ?Ja, tej pani nie żałuję ale i nie cieszę się i z tego.Za każde przewinienie i oszustwo, należy się kara.Tak, ja myślę, że i kara spotka tych udawaczy, którzy udają pomoc dla zwierząt, ale przy okazji dorabiają się na tym temacie.Niestety i moje doświadczenia obfitują w spotkania z ludźmi obłudnikami. Niby pomaga ale z zyskiem dla siebie.Niby minka cierpiętna ale za plecami zaciera rączęta, znów się udało zarobić parę groszy i omamić ludzi.I to oszukać ludzi, którzy są w temacie a co dopiero ludzi, którzy tematu nie znają ?Ci to dopiero są łupieni.Dlaczego o tym piszę, bo czasami mam już dość widząc to wszystko i zastanawiam się , czy nasz kraj to chory kraj ? Kraj korupcji i naciągaczy ? Skoro znamy temat, eliminujmy takich zwyrodnialców. Piszmy o nich, jak mamy dowody, to piszmy.Nie bójmy się pisać i przestrzegać. Może wtedy, zostaną ci, którzy naprawdę pomagają ?Ludzie raz oszukani, nie pomogą więcej. Czy znajdą się drudzy tacy Ficnerowie ? Chyba nie a nawet na pewno nie.Bo właśnie dzięki takim posunięciom, jakie obecnie są preferowane w Swarzędzu, tracimy innych sponsorów. A jest coraz więcej zwierząt, które pomocy potrzebują.I tego właśnie TOZ nie rozumie, że poprzez swoje beznadziejne działanie, psuje robotę innym Fundacjom.Poprzez utrzymywanie i kamuflowanie roli pani Kozłowskiej, która już poprzez swoją osobę ośmieszyła TOZ i Swarzędz, traci na wiarygodności. Jeżeli zatrujemy się w restauracji, już wiecej tam nie pójdziemy. A właściciel, co z tego, że wypchnął stary kawałek mięsa i dzisiaj zyskał, skoro stracił klienta stałego ?Jeżeli tego nie zrozumiemy, że wzajemnie psujemy sobie rynek, poprzez osoby niekompetentne, to będzie bardzo źle. To działanie nie pomoże ratować zwierząt, bo nie będzie za co.Sponsorzy to jak woda, bez której ratowanie nie ma sensnu, wie o tym cały świat, tylko do Polski to jeszcze nie dotarło. Czemu? Bo mamy ciemnogród i pazerność.
-
Tak sobie czytam i czytam te wszystkie wpisy i zastanawiam się, dlaczego wcześniej, ktoś nie zareagował, na matactwa, niekompetencje i prywatę w Swarzędzu i nie tylko ? Może, zaczęło się od prostych spraw, niekoniecznie o dużym wymiarze. Moze, na początku, był to tylko worek z karmą, potem oszustwo na kombinacjach z lekarzem, że niby pies wysterylizowany, ale niekoniecznie do końca ? Może były to pieniądze, które miały trafić do kogoś, ale nie trafiły, były przekazane na jakiś cel, ale nie dotarły, bo ktoś niby zapomniał. Te drobne przewinienia, były tłumaczone dość enigmatycznie, ale poparte zniewalającym uśmiechem i zapewnieniem, że jest tak mało pieniędzy, że zapomniałam, że oczywiście....plus do tego twarz niewinnego dziecka, powodowały , że nasza czujność została uśpiona ?Ale, przecież, ta osoba była postrzegana, że pomaga, że jest taka dobra...? A to, ze na ten sam problem, na tego samego psa, brała wielokrotnie i od wielu osób ? Potem błagania o pomoc, o to, że nie ma ?Przecież, wydawało się nam, że nam nie wypada krytykować, że może tylko my, mamy omamy, ze inni nas zakrzyczą ? Taka wspaniała osoba, która pomaga psiakom ? I tak, wychowywaliśmy cwaniaka. Potem, to już było za późno. Może i wcześniej, ktoś nam mówił nieśmiało, że tak nie powinno być, że pieniądze przekazane na pieski, powinny trafić do piesków, że pokarm, to pożywienie dla psów ze schroniska, nie rozdawnictwo po znajomych i rodzinie, bo oni zarabiają i niech sobie kupią dla swoich psów. Te ze schroniska były głodne, a kolegów, przyjaciół syte, kosztem tych biednych. Druga sprawa, to sprzedawanie, czyli oszustwo i kradzież. I tak właśnie, pozwalaliśmy, dzień po dniu, kradzież po kradzieży, na obłudę, bo mówiono nam, to co chcieliśmy usłyszeć. Dobro psów....poszło do lasu. Tak właśnie, doszło do większych matactw, bo nie zareagowaliśmy na mniejsze. Na tzw miła twarz, dawaliśmy się oszukiwać latami. Tylko, że najbardziej cierpiały psy, koty i ci, którzy naprawdę chcieli działać i być uczciwi. Może dlatego, wypisali się, z tego kółka wzajemniej adoracji ? Dzisiaj, otworzyły nam się oczy na oszustwa, matactwa, malwersaje w Swarzędzu, ale czy musiało do tego dojść ? Wcale nie, gdybyśmy wiele lat temu, zwrócili uwagę na cwaniactwo, nieuczciwość i obłudę. Dzisiaj, nazbierało się tego, że ho, ho.. Tylko, dzie byliśmy, kiedy to się zaczęło ? Kiedy nie zostały oddane pierwsze pieniądze ? Kiedy mieliśmy pierwsze podejrzenia , że ktoś kradnie i z pomocy dla zwierząt, zrobił sobie źródło dochodu ? Pozwoliliśmy, więc także ciąży na\nas wina, za te zwierzęta, które zostały oszukane.Niektórzy nam mówili, ale byliśmy głusi. Za Swarzędz i nie tylko, rozliczajmy się także. Pozwoliliśmy. A czy na pewno, nie ma teraz wokół nas podobnych osób ?
-
No, to Wiadomosci Wrzesińskie się popisały ? A Agnieszka, to nie ta Myszka-Miki, która była w takim wspaniałym kontakcie , że wiedziała o wywózce psów i nic nie zrobiła ? A kogo to jest wina, że schroniskiem, nikt się nie interesuje ? Skoro latami zamiatano wszystko pod dywan, psy umierały, a szczeniaki zamarzały w odkrytych kojcach ?Władzy tylko władzy, bo to taki wstydliwy temat. Lepiej pojechać rowerem na wycieczkę i udawać, że psów wcale nie ma. A jak coś przebiegnie przez drogę, co ma 4 nogi, to fatamorgana. We Wrzesni, wcale nie ma psów i problemu bezdomności. Żałosne to wszystko. I te obłudne media ? A do tego, Technikum Weterynaryjne? Oj, ale muszą być wspaniali ci weterynarze, którzy są karmieni taką empatią ? I potem idź do takiego po poradę ? Jak nie jest wstyd Wrześni , aby takie bogate miasto, żebrało o karmę i smyczki dla piesków ? Zamiast załatwić zbiórkę publiczną po bogatszych firmach i marketach, dziubią jak kornik. Najwięcej i tak zrobiła dla schroniska Ata, tyle adopcji.To jej należy się medal, nie tej dziwnej , obłudnej dziewczynie. Do czego to podobne, aby trzymać tak długo pieska na hotelu ? Ja tego nie rozumiem ? Jaka ta Września dziwna ?
-
Nie wiem jak to jest, może to kompleksy małych miasteczek i wsi, ale samorządowcy wstydzą się tematów o zwierzętach. Mówią o tym z pogardą i wstydem. Traktują ludzi, którzy zajmują się tym problemem, z przymrużeniem oka a nawet drwią. Uważają, że jest to domena zidjociałych pań, które nie mają co robić. Może dlatego, że zabijali kiedyś zwierzęta na mięso, może bo tak kiedyś tak było i ma być ? Oni, to pojmują inaczej. Mamy pomagać biednym dzieciom, a zwierzęta ? Po co im ? Oni nie chcą wiedzieć więcej, oni ograniczają się do podstawowych wiadomości lub nic nie wiedzą i nie chcą.I czy to się nam podoba czy nie, tak jest i będzie bez edukacji.Jest to straszne ale prawdziwe. A kiedy to się zmieni tego nie wiem. Może kiedyś ?
-
Dla mnie. obecni ludzie z TOZ zupełnie stracili szacunek. Pani Mokrzycka i pani Czajka dążą do unicestwienia Swarzędza. I nie wiadomo dlaczego, tak się zawzięły. Przeciez tak niedawno, twierdziły, że walczyły o lepsze warunki dla schroniska w Obornikach. Jeżeli tak wyglądąła ta walka, to raczej w nia nie wierzę. Jeżeli ktoś bardzo kocha zwierzęta, to broni ich z całych sił. Dlatego, warto przypatrzyć się tej całej sprawie. Drogie panie, straciłyście twarz, przynajmniej dla mnie.Jesteście tyle warte ile warta jest p.Kozłowska, która zaczęła to schronisko niszczyć a wy dokańczacie tylko jej pracę. Naprawdę , tak wam te pieski przeszkadzają ? Dlaczego, przenosicie je do innego schroniska na stare lata ? Dlaczego nie pozwolicie, aby były wyadoptowane, tylko skazujecie je na poniewierkę ? Tak robią ludzie, którzy mają bronić zwierząt? Niedobrze mi się robi, kiedy to wszystko słyszę. Udławcie się wszyscy tym Swarzędzem, tym budynkiem, tymi pieniędzmi. Na krzywdzie nigdy nie buduje się dobrego nowego. Jeszcze bokiem wyjdzie wam ten interes, kosztem życia zwierząt. Ale po was, drogie panie, tego się nie spodziewałam. A może władza uderzyła wam do głowy ?
-
Panie Jurku, bardzo dziękuję, że i mnie wreszcie pan odpowiedział, bo myślałam, że pan mnie ignoruje. Ale musi do pana dotrzeć fakt, niezaprzeczalny, że wszystko w Swarzędzu było nie tak i jest do dziś. To złe zarządzanie spowodowało, że było schronisko i go nie ma.Tylko zaangażowanie sponsorów spowodowało, że schronisko funkcjonowało jak funkcjonowało. Sponsorzy odnowili dach, ogrzewanie, boksy, budy i dostarczali karmę. Ta ostatnia do dzisiaj, jest podkradana przez kosmitów i ufoludków.Ja bardzo przepraszam, ale co robili sponsorzy, to wiedzą i oni i inni.I gdyby była współpraca i uczciwość pomiędzy bronioną przez pana p.Kozłowską, schronisko nie byłoby zlikwidowane. Jest to jedyne schronisko w okolicy Poznania i bardzo potrzebne. Tylu ludzi poświęciło swój czas i pieniądze, ale pani Kozłowska i reszta załogi, po prostu ma amnezję. Jeżeli, pani Kozłowska nie dawała rady, powinna podać się do dymisji. Ale pewne rzeczy ją przerosły i mamy to co mamy. Rozpasana załogę, likwidację schroniska , likwidację biednych psiaków i rozpacz tych, którzy włożyli tam swoje serca, bo zwierzęta kochają i chcieli pomagać. Jak można było, pieniądze przeznaczone na schronisko, zwyczajnie przehulać ? I TOZ, zamiast przeprosić za swoją pracownicę, likwiduje dalej, nie bacząc na dobro psów. Dla mnie jest to przykład totalnej prywaty i kolesiostwa. Ludzie z TOZu powinni przeprosić, naprawić szkody i zwyczajnie swoją koleżankę wywalić i jeszcze pogonić, a nie bronić. Dlatego, tak nie mogę znieść pana komentarzy w obronie pani Kozłowskiej, bo zawiniła , przehulała pieniądze przeznaczone na ratowanie psiaków a pan jakby tego nie widział i nie widzi.Nie ma usprawiedliwienia dla osób, które pod płaszczykiem ratowania zwierząt, załatwiają swoje interesiki.Może kiedyś, kiedy tych działających było mniej, każdy to tolerował, bo nie rozumiał wszystkiego ale dziś , jest to nie do przyjęcia. I naprawdę, nie ważnie jak ktoś zaczyna, ale jak kończy. Schronisko w Swarzędzu idzie w kierunku likwidacji, psy zostają wywalane na bruk, a pan broni pani Kozłowskiej, bo nie chciała. Niech pan porówna działalność pani Kozłowskiej i pani Jerzyk ? Pani Wanda zaczynała od niczego i stworzyła coś, pani Kozłowska zaczęła od czegoś i to zniszczyła.Przy takim zaangażowaniu i sponsorów i wolontariuszy, Swarzędz mógłby kwitnąć i być przykładem dla innych schronisk, ale nie jest i nie będzie. Pechem Swarzędza jest to, że kierowała nim "psuja", która to wszystko zrównała z ziemią, bo interes prywatny był ważniejszy od psów. Psy straciły dom, "psuja" straciła twarz, a właściciele marzenia, że przekazali swój dorobek życia na schronisko.
-
Wiadomości Wrzesińskie jednak się przestraszyły i nic nie napisały o Zerwijmy łańcuchy we Wrześni. Jest demokracja panowie redaktorzy i proszę się nie bać, władza przemija, wrażenia zostają. Media powinny być niezależne, a ja mam wrażenie, że we Wrześni jednak nie są, a szkoda. Nie o taką Polskę walczyliśmy.
-
Panie Jurku, widzę, że o budach nic pan nie odpowie, a szkoda. Milczenie, jest popieraniem zła.To takie ciche przyzwolenie.Denerwuje się pan o słowa a czyny ? A okrajanie budżetu piesków pana nie boli ? Skoro nie, to z innej beczki.TOZ to naprawdę przeżytek i pozostałość po komunie.W/G ta instytucja, powinna być zlikwidowana, bo czyni zło. Brak wiedzy i podstawowych informacji, które jednak można znaleźć, choćby w internecie.Oto wypowiedź pani z Wronek z TOZ do gazety...Bezpańskie koty, których we Wronkach jest naprawdę dużo, w zasadzie nie powinny ujrzeć światła dziennego.One powinny być, przykro o tym mówić, zaraz humanitarnie usypiane, gdyż rodzą się już chore, totalna robaczyca i częste przypadki toksoplazmozy, bardzo groźnej choroby dla ludzi. A czy ta pani z TOZ Wronki słyszała o kotach wolnobytujących ? Czy zna ten temat ? Czy wie o tym, że należy je wyłapać, pomóc i wysterylizować oraz wypuścić na wolność ? Dlaczego straszy ludzi chorobami ?Kto tej pani dał inspektora ? A mój kot, który uciekł 2 dni temu i jest uznany jako bezdomny, także jest do uśpienia ? A może tą panią uśpić za brak wiedzy ? Jeżeli TOZ ma takie poglądy, to pogratulować.Może dlatego tak wspaniale prowadzi swoje schroniska, bo wszystko co bezdomne , to do uśpienia ?Zostawić tylko 1 % i Zarząd, w końcu z czegoś trzeba utrzymać urzędników, psy i koty to tylko niepotrzebny dodatek. No i koniecznie inwestować w hotele, jeden już niedługo będzie w Swarzędzu, potem może następne. Czy jest to organizacja do ratowania zwierząt czy ratowania urzędników ?
-
Pan Jurek, pisze wtedy, kiedy tematy wygodne.Jak coś trzeba wytłumaczyć, to milczy. A ja ponawiam prośbę, o pana interpretację kradzieży bud. No i to zadłużenie pani Kozłowskiej, też do końca proszę wyjaśnić. W końcu uregulowała czy nie ? Jak ktoś ukradnie rower, to idzie siedzieć, jak okrada psy latami, to jeszcze tłumaczy się w gazetach, że nieprawda.Czy prawo jest wybiórcze ? Panie Jurku, wszyscy znali prawdę od lat i tylko milczeli. Dlatego, takie żałosne jest pana tłumaczenie, że to nieprawda. Jest pan jak ten żałosny biały żagiel, który został na horyzoncie. Coraz więcej osób pragnie zeznawać, aby skończyć raz na zawsze tą przykrą sprawę z okrajaniem budżetu schroniska. Nie wierzę również w to, że inni, ci co zostali, mają czyste ręce. Tylko psów szkoda i tyle. Ile umarło, bo nie było na lekarza, bo nie było na karmę czy inne potrzeby. Ale na wróżkę było ? A ten Marcin, co teraz budy sprzedaje to czyste ręce ma ? Z resztą i te nowe władze do kitu, skoro stale maja pod górę. One broniły kiedyś schroniska w Obornikach ? Śmiem wątpić, skoro dzisiaj nie potrafią obronić psów w Swarzędzu, tylko hotelik sobie szykują.Jakie to jest żałosne. A pan Marcin, to jakaś rodzina p. Czajki czy też syn kumpeli ? To dopiero ośmiornica. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na zwierzęta ?
-
Na razie nie, znaczy prasa albo bojaźliwa albo nierzetelna. Zobaczymy. Napisałam do Wiadomości wrzesińskich, na razie bez odzewu. Tylko ciekawe, gdzie te walczące osoby o schronisko się podziały ? O Wrześni na razie cicho, ale my swój monitoring mamy. A gdzie Myszka Miki ? Ona ponoć zbiera na wirtualnego opiekuna i co dalej z tymi pieniędzmi ? A można prosić o rozliczenia gdzie, komu i za co ?
-
Tak, zawiedli i to bardzo. Przyjechali ludzie specjalnie z Poznania, tracili swój cenny czas i pieniądze( benzyna, opłata autostrady, transparenty, itp i itd) a ludzie z okolic, nie mieli czasu po prostu przyjść na gotowe. Ale wiecie, kogo mi najbardziej zal ? Piesków w schronisku, nie was. Bo jeżeli mają takich troskliwych opiekunów z okolic, to wyrazy współczucia. My w sumie nie żałujemy, że byliśmy, bo pokazaliśmy, jak należy działać, aby obudzić Wrześnię. A poza tym, pojawiła się cudowna młodzież, która może godniej, będzie reprezentowała wolontariat we Wrześni. Tylko szkoda, ze nie miała pozytywnego przykładu, jak należy walczyć o prawa zwierząt. Wstyd.
-
Panie Jurku, ja ponownie w sprawie bud. Skoro pan twierdzi, że wychowanie przez kulturę, to jak to się ma do tych bud ? Skoro to budy sponsorów, to ktoś, kto tego nie rozumie i je sprzedaje, jest niewychowany ? A kto miał go wychować ? A może ktoś dawał zły przykłd, bo sam brał, to teraz inni także mogą ? Dlaczego pan tylko o wernisażach a nic o złodziejstwie ? Bardzo proszę zrobić teraz wykład, na temat kradzieży bud ? Jak to się ma, do miłości do zwierząt oraz wychowania w kulturze ? Co z tego, że były wzniosłe cele, jak skończyło się w błocku ? Czy to jest kultura, okradać zwierzęta ? A można przeznaczyć te pieniądze na sterylizacje ? Na karmę dla innych schronisk i głodujących zwierząt ? Budy zafundowali sponsorzy i oni decydują o ich dalszym przeznaczeniu. Nie udawajmy , nie bujajmy w obłokach, tylko zareagujmy na zwyczajne złodziejstwo pracownika schroniska. Co pan na to ? Poproszę o wykładnię.
-
Przepraszam, ale sprawa bud, to zwyczajne złodziejstwo. Jakim prawem pracownik schroniska sprzedaje to, co nie jest jego ? Czyżby był zepsuty od tej głowy, co już się zepsuła ? Skoro dotąd dzwoniono do wróżki za "psie pieniądze", to co tam budy ? Co na to władze TOZ ? Czyżby przyzwalały ? To jest granda i rozbój w biały dzień. Czy nie należy zgłosić tego na Policję ? Ja nie dam złotówki na TOZ i moi znajomi także. Ta organizacja to totalna korupcja, skoro pozwala na pokątną sprzedaż tego, co należy do sponsorów ? Granda, granda i tyle.
-
Mam nadzieję, że ludzie z Wrześni i okolic nie zawiodą, bo nie wypada. Pokażmy, że los bezdomnych zwierząt, nie jest nam obojętny.Do zobaczenia
-
Panie Jurku, jak zwał tak zwał, ale kupowanie alkoholu czy wróżka na telefon, kiedy cierpią psy, bo nie ma na leczenie ? Kiedy nie ma co dać psom do jedzenia, tylko odpady lub wcale ? Pan wybaczy, nie ma wytłumaczenia na takie postępowanie. Nie może tak być, ze tracimy kontrolę, nad tym co robimy, bo raz się udało ? Bo psy nie powiedzą nikomu, nie napiszą do prasy ? Tak nie może być, bo jest to niepoprawne, jest to świństwo wobec tych bezbronnych zwierząt, którym mieliśmy pomagać. Może i kiedyś pomagano, takie były założenia, ale się spaczyły przez lata, czy przez pogorszenie sytuacji materialnej lub przez pazerność. I proszę naprawdę nie tłumaczyć takiego złego postępowania, bo jest to nietyczne.Trudno czasami przyznać, ze człowiek którego postrzegaliśmy jako dobrodzieja, tak naprawdę nim nie był. Dlatego ocenę dlaczego padło schronisko w Swarzędzu, proszę zostawić ludziom z zewnątrz, bo panu jest ciężko oceniać koleżankę.Gdyby było dobrze zarzadzane, gdyby psy miały dobrze, nikt schroniska dla własnego widzimisię nigdy by nie zamknął. A na pewno nie człowiek, któremu zależy, aby zwierzętom pomagać. Ludzie z organizacji pro-zwierzęcych już dawno o tym szeptali i byli zgorszeni.Teraz tylko wyszło szydło z worka. Ale o tym, może pan nie wiedział, choć wiedzieli wszyscy.
-
Nie wierzę, p.Mokrzycka tak myśli? A przecież tak walczyła o schronisko w Obornikach ? Pani Olu, co się stało ? Czyżby źli ludzie koło pani ?Gdzie dobro psów ?Nadal nie wierzę ?Proszę jeszcze raz przemyśleć ten temat, bo będzie pani miała dużo wrogów? Psy stare na poniewierkę ? A co do pani Kozłowskiej, to panie Jurku, trochę więcej realnego spojrzenia na rzeczywistość. To znaczy, że można dzwonić do wróżki kosztem życia piesków ? No chyba pan żartuje ?Po prostu, kiedy ktoś czuje, że nie moze podołać wyzwaniu, odchodzi. Czy tego wróżka nie powiedziała ? Czy nie powiedziała, że nie nalezy kupować wódki a lepiej leczyć psa ? Tam był bałagan i nieodpowiedni ludzie.Gdyby nie sponsorzy i ludzie z zewnątrz, psy wymarłyby na choroby, a jak nie, to zabiłyby je te pomyje dawane do jedzenia. Skoro ma pan przygotowanie weterynaryjne, to powinien pan wiedzieć o tych prostych sprawach. No chyba, że kiedyś były inne standardy?Czyli co, mamy pozwolenie na dzwonienie do wróżek i kupowanie alkoholu, bo mamy doła ?Pan wybaczy ale to co pan pisze, to bzdura i myślę, że tych bzur pan nie powiela, podczas rozmów w Sejmie. Nie takich przedstawicieli organizacje pro-zwierzece oczekują. Niech pan nie zawstydza nas i siebie ? Może dlatego, dużo ludzi traktuje nas niepoważnie ?