-
Posts
1342 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kofeina
-
gosia poki co zero kosztow... stosujemy leki n recepte to wyszlo z 12 zl spoko my o siebie zaplcimy i tak tkie koszty wygenerowala dzioucha ze szok musimy zaczekc znowu chyb ostie antybiotyk a 7 ni zeby poprwic oko wszystko generuje stan zapalny zeby ucho oko troszke tego jest:( magez sie ustabilizowal wit b pomga ie kiwamy sie;) troszke czasem glea jest ale krok pewny postawny chec i wola zabwy z luka wola walki to chyba postep?;) a i namolne wkurzace wrecz piszczenie no wez mnie na kolanka wez... po dluzszym ignorowaniu danka idzie zochowana do siebie;) powiem ci ze z niej nie do konc taka sierotka;) dobrze wymusza, wie czego chce i umie to sygnalizowac postepy widoczne jestesmy z niej dumni a jak gyrosa wcina ojej:D zlodziej dwa z niej rosnie;) smieci przegrzebane swojski pies jabym widzila luke tylko luka to szatan a t zrobi mine numer dwa i wybczone
-
Kaja...Hotelowała się u Lilu - i... do DS trafiła! :)
Kofeina replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Nie zagladalm tu wieki az wstyd;) ciesze sie ze ja znalazla domek... co do uciskowej oborzy czy ja dbrze rozumiem ze chozi o dlawik?? Ja mialm podobny problem z luka... dlawik pomogl choc jesli ie w rejony gdzie podejrzewam obcych zakladam kganiec... kaganiec tez w jakis sposob hamuje psa pozniej oczywiscie sciagam... co o kantara lilou ma racje.. ale la kazdego cos innego;) pozrawiamy -
mam nadzieje ze cos wymyslicie raazem;) wybaczcie kobiety ale ja ide spac moj marcin juz sie drze ze zablokuje mi dogo bo ja musze odpoczac... zyczymy spokojnej nocy jutro sie oezwiemy
-
obiecalam filmy i spalilam:( za malo czasu jutro wkleje
-
dodam jeszcze ze jakby robil w jednym miejscu to ok ale on z tym lazi rozeptuje klaazie sie w tym... rozciera ( nieswiadomie) ale to nie moze tak byc w mieszkaniu...
-
pieluchy sa ale on i tak popuszcza przez nie.. smierdzi to niesmowicie w windzie tez... i co ja mam robic? jaaby nie bylo problemow z kupa i caglymi kapielami to ok ale naprwde jest ciezko.. j sma nie mge go podnosic. kapac zmieniac pieluch...
-
tu nie o to chodzi co trzeba zrobic.. bo wszyscy zrobili wszystko ja nie moge trzymc psa w omu tory robi pod siebie ja nie naaazam ze sprzataniem.... nie jestem w stanie klocic sie z sasiadami, sprzatac po nim, pilnowac lekow, i scierac siuskow. to jest nie wykonaane. mam swoje dwa psy (kube, lucyne) plus tymczasowiczke dysie no i retro... nie mozna psa kpac w kolko non sop jest zimno on sie w koncu zaziebi a brudnego nie moge go po klatce ciagac bo sasiedzi sapia i tak w kolko....
-
my mamy trosze graniczone ruchy zrobilismy usg ekg krew, mocz karma gotowanie on dostaje tyle lekow ze to masakra... byl odrobaczany w podejrzeniu o robale ciagle chunie nie mamy rtg by zrobic kontrst a to koszty... brudzenie jestesmy w kropce... on duzo je i wsio przez niego przelatuje... ile karmy tyle kupy a on glodny
-
bakterie w pecherzu - badanie moczu nic nie wykzalo posiewu nie robilismy nie chcemy generowac kosztow dostwl ntybiotyki pislm wczesniej ie pomoglo
-
nie wiem czy zaplacona ja dawke mam w domu l niego.... przekzan o budrysek nastepna dawka 22 o ile dobrze pamietam
-
dziewczyny.... dostwal royala gastro cos tm veterinary otoz to nie tyle co sa biegunki a brudzenie straszne po siebie... malo tego on dostaje atrogeramine oslonowo.... badanie kalu zrobie w poniedzialek... tu ie problem lezy w karmie . mam wrazenie ze to jego jelita bdz starcze zmiany doswal ntybiotyk n siki smierdzace acetonem... u mnie n spacery wychodzi regularnie...
-
Jestem po rozmowie z budrysek retro bedzie jechal do cioci lilou:) teraz tak zanim pies wyjedzie ode mnie zrobimy mu jeszcze badanie kalu. aga prosila tez o rozpiske kosztowo lekow co i jak kosztuje. co bierze retro: enarenal 10mg - 1 tabl na noc (nie wiem ale sie dowiem ile zl) Vetmedin - 2x1 tabl rano i wieczor (koszt mc okolo 90zl) NIE MOZNA PRZERWAC LECZENIA digoxina- 1,5 tab popoludniu (okolo 2 zl na recepte) furosemid - o,5 tabl 3xdziennie (8zl opakowanie) trocoxil - 1 dawka (koszt 93zl ) dodatowo przygotuje rozpiske dla lilou co gdzie kiedy jak.... jesli o czyms zapomnilam dopisze
-
Moim zdaniem to poki co najlepsza opcja... w miedzy czasie mozna myslec o innej
-
Ja poki co mysle ze to najrozsadejsza opcja... ehhh...
-
wybacz ale ciaza to nie choroba to raz. dwa wzielam retro bo nie bylo la niego miejsca... pozatym nikt nie zdawal sobie sprwy ze retro jest tak klopotliwym chloptasiem wiec mi nie wyjezdzaj tutaj co jest opowiedzialne a co nie. Ja sie nim zajmuje jak moge... sprzatam karmie chodze na spacery ciotki okladaja wszeslich staran by chlop zyl. kajka kupila pieluchy moj marcin leczy i wszyscy chcemy jak najlepiej.. Nie powiodlo nam sie z tymczasem ok znajdziemy inny.... Na mnie zycie sie nie konczy...
-
racja meczymy sie oboje... wczoraj znowu wieczorem kapiel malo tego po kapieli szybki spcer zakonczyl sie nabruzeniem przy winzie i aera z sasiadami. Chcialam sprwdzic jak dziala karma i lm wczoraj mojemu kubie tej karmy dzisij kupa sucha n wior.... wiec to nie wina karmy a staruszka. Bo kuba jest alergikiem i zaraz by byla biegunka... czekam az budrysekda mi znac co dalej..
-
i mielismy male spiecie;) ale sytuacja opanowana... Dysia rzucila sie na luske.... w sensie zaczelaa ja obwarkiwac a pozniej pokazala zeby dobrze ze luka w kagancu byla wiec rozeszlo sie to szybciutko w droge powrotna ze spaceru juz szly spokojnie. poszlo o kube... obydwie zazdrosne o niego a on w piorka obrosl:) w domu juz normalnie choc z dystansem.. omijaja sie a dysia obecnie spi na lozku w inym pokoju Moja tesciowa nie mowi na nia dyska a danka:D jej sie to chyba podoba bo merda ogonkiem:)
-
[quote name='Uru']tak samo jak niegdys Tasman(ken) i Barbie siedzialy najdluzej tak z obecnej psiej ekipy był Rodi,Tygrys i zostal jeszcze jeden... Tosiek! w miedzy czasie wszystkie sie powymienialy a te trzy pamietaja jeszcze czasy Barbie i Tasmana...[/QUOTE] Oj tak racja... My z Kuba wlasnie wcinamy sniadanko a barbette widzialysmy wczoraj na spacerku z demonem miejmy nadzieje ze rezydenci wreszcie znajda domek..
-
dzieki uprzejmosci sasiadki wykapany... bojciu zeby sie nie przeziebil tylko:( o suszarki sie boi... nawet nie mam go jak wysuszyc...
-
zajrzalam teraz do dziadka o 7 byl na dworze jest 10.40 znowu dziadek jest obsraany za przeproszeniem znowu czeka go kapiel, a chlodno jest jak mam go wykapac i wziasc go na spacer? Mam go nie myc? a taakiego brudnego nie moge go wziasc do windy bo mnie sasiedzi zlinczuja... i tak w kolko... ;(:(:( ide to sprzatc i kapac dziadkaa jak sie przeziebi jeszcze to nie wiem bo dzisiaj pogodaa nie jest najlepsza.... co tu kurde robic?? niestety ale ze spacerem czekamy o wieczora... nie jestem w stanie go wykapac sama a mrcin jest w pracy sasiadki nie ma by mi pomogla wiec dziadek nigde nie idzie w taki stanie... :( kurde no....
-
Poczytaj posty wyzej..... karma bylaa zmieniana gotowanie tez.... Ania shirley pisala i cytowala czarodziejke ze pies robil wczesniej gdzie popadnie. Decyzja nie nalezy do latwych bo sie podjelam obowiazku ale ja juz niestety nie dam luzej rady codziennie sprzatam o dziadeczku, codziennie poswiecam sduzo czasu by doprowadzic swoj dom i jego do ladu... brak mi sil,
-
dziewczyny.. My z marcinem sugerujemy tez ze z powou jego stanu zdrowia mianowicie stawow powinien miec miekko. Natomiast jesli chodzi o cieple miejsca niekoniecznie. ja pomimo tego ze przyszly pierwsze chlody mam okna pootwierane. retro z powodu choroby serca w cieplych miejscach dyszy i ma problemy z oddychaniem plus tupta w miejscu gdy robi sie chlodniej uklada sie i idie spac.... W domu to nie najlepszy pomysl... brudzenie jest problemem plus to ze on sie niekonieczie dogaduje z psami z moimi kompletnie nie... w zaden mozliwy sposob nawet nie prowokowany atakuje pierwszy...