-
Posts
1342 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kofeina
-
niemozliwe..telefon mam caly czas przy sobie..:( zaraz zadzwonie do budrysek
-
On przed wczoraj cala noc piszczal co godzine mnie przywolywal poszczekujc pojekujac... szukal pomocy... :( on chyba juz wtedy odchodzil...
-
:( ze jak:( matko boska:(
-
[quote name='zuzlikowa']Kofeina... BUDRYSEK pilnie potrzebuje kontaktu z Tobą! Od wczoraj wieczora próbuje się z Tobą skontaktować... Podaj proszę aktualny nr telefonu, na który może zadzwonić(do mnie na pw lub na jej nr)- lekarze pilnie potrzebują informacji odnośnie Retro! Za chwilę Retro jedzie do lecznicy. Wszystko już ustalone, tylko nie na wszystkie pytania wetów BUDRYSEK umiała odpowiedzieć. Stan Retro bardzo zły... numer tel nie jest do mnie tajemica 793554448 a tera sie wyjasnlo ze budrysek pisala do mojego taty bo wcoraj dzwonilam i do lilou i do budrysek dzwonilam od ojca... a moj ojciec obecnie w niemczech i dzwoni ze ktos mu pisze smsa a ja cos zablokowlam w teleonie i nie moge ani dzwonic ani pisac.. nawet mi sie numery nie wyswietlaja kto do mnie dzwoni:x
-
Biały bokser Degel/Chester Fundacja Boksery w Potrzebie
Kofeina replied to Wega123's topic in Już w nowym domu
widzialam dzisiaj boksia.. niesmowity pies do zabwy chetny do glaskania cudo:) -
nie wiem co mm npisac... ja po prostu staruszk dalej nie moglam trzymac z powdow afery z sasiadami o ie jest w najlepszym stnie nigdy nie byl, aleego stan ewidentnie sie pgarsza... moje mrcina dzisiaj nie bylo nie mila za wiele popisow i manwrow by cokolwiek zdzialac... mam nadzieje ze retro to przetrzyma ale ja tez sie obwim ze za dobrze nie jest... wskazuje to jego stan... pisalam ze z nim cos jest nie tak.. :(:(:( nie wiem co za bardzo mam jeszcze napisac sensownego ale nie jest dorze...
-
tak dobrze pisalam i o 5 tej rano i o poranku... musilm go wykapc byl caly obsikany i zakoopiony... nie moglam go nie wykapac... tak a dzisiaj powloczyl noga lewa tylnia
-
no wlasnie tego sie obawialam... mowilam ze cos z nim jest nie tak rozmwialysmy dzisiaj lilou na temat jego stanu pogorszyl sie...:(
-
generalnie w pierwszych postach jest opisane przez mrcina wiem ze to nie wiarygodne lub mniej wirygodne bo jestesmy para ale pies strasznie stary i strasznie wyniszczony brak tolerancji n wysilek takie bylo stwierdzenie marcina jako weterynarza jak ja przyprowdzilam retro on sie zlapal za glowe i mowi masz babo placek:( przy daysy sie oboje poplakalismy ale przy retro nam rece opadly Marcin jest mlodym wetem ale patrzy tez jako czlowiek i mowi damy raade a jak nie to nie wiem.. ostatnio powiedzial brak mi sil nie wiem co n to zaradzic nie jest sztuk w ps wladowac grsc tabletek rano popoludniem i wieczorem gdy to nie skutkuje stad nasza bezsilnosc....
-
tak ale my mamy wrzenie ze to starosc i zaniedbanie sprzed lat lilou zostawilam wyniki wszystkiego.. we krwi nie ma niczego w moczu tez... generalnie nie mamy nic zeby sie czepic w s ercu porwa skurczowa wczesniej serce mniej sie kurczylo teraz bardziej... poprawa widoczn ale chlopak chudnie... a jadl za moje 3 spslaki
-
wydaje mi sie ze na ta akurat sytuacje nie ma wlasciwego rozwiazania.. retro u mnie wychudl jadl po 60 dag krmy dziennie ja mu nie zalowlam le te 60 krmy dziennie pozniej sprztlam wyglda jk cien leki dostawal.. skrupulatnie pilnuje wszystkich lekow gdyz mm tymczsowiczke dysie ktora musi regularnie miec kropione oczy uszy wsio plus moj kuba alergik encorton... Moj mrcin powiedzial jedno tyle lat zaniedbnia nie da sie nprwic w miesiac...
-
dziekuje choc mnie to jakos nie raduje... przepraszam ale ja sie przywiazuje niesmowicie kzdemu psu poswiecam mnostwo czasu kazdego kocham a on niczym sobie nie zasluzyl na cierpienie do ktorego j sie tez przyczyniilm cgle kpiele stres.. ehhh
-
serce to nie wszystko.. niestety obwiniam sie bo nie podolalam...
-
dziekujemy za pozdrowienia.... retro da mi w kosc choc j nprawde robilm wszystko... on jest w zlym stnie ten stan sie moze pogorszyc... widze psa wiec wiem co sie dzieje.. ja niestety z rzyczyn opisywanych wyzej nie moglam go dale tymczasowac... pomoge jak tylko moge
-
Dzisiaj odwiozlam retro dzieki uprzejmosci mojego taty do lilou Niestety chlopak byl mokry bo po myciu troszke sie podsuszyl w aucie... Coz jak juz pisalam wyzej pies dostawam royal intestinal na jelita eekt byl taki sam.. zapomnialam do lilou spakowac poslanka atrogeraminy plus resztki karmy w tym tyg dowioze reszte bo dzisiaj to bylo na warickich papierch wszystko.. Dzisiaj retro nie byl w najlepszym stanie.. calaa noc popiskiwal o czym juz pisalaam mala wszka ma tutaj racje choc ja dalej nie moge zrozumiec jaak on sie dogadywal z psami u czrodziejki u mnie zadnego psa nie byl w stanie zaakceptowacna spacerach tez nawet do szczeniaka sasiadow sie rzucal Jesli chodzi o mnie ja dolozylam wszelkich strn by chlopak mial u mnie dobrze, spacery karmienie leczenie niestety to brudzenie to sytuaacja juz dluzsza.. po kolei opisywana u mnie w postach badanie kalu nie zostalo zrobione poniewaz nie ma dzisiaaj marcina. wezwanie do porodu plus cesarka...
-
retro kuleje na tylnia lewa lape.. powloczy noga.... nie wiem czym to jest spowodowane a nie ma marcina dziadek zostal wykapany... suszy sie teraz w wannie wlasnie dostal leki... czekamy na jakies ino co z nim dzisij dalej..
-
Dobrze a kto odbierze retro ode mnie? Ja nic nie wiem, a musze go wczesniej wykapac i zaopatrzyc w leki i rozpiski
-
jest 5 rano a ja na nogach.. retrusowi obilo i co godzine szczeka... poziom cukru mial robiony i bylo ok... jeju sorry ale ide spac nieprzytomna jestem a cale stado sie obudzilo...
-
Dlatego mnie to przeroslo... stad decyzja o tym ze retro nie mozze u mnie dalej byc... jestem zmeczona jak widze znowu zapaskudzony pokoj chce mi sie plakac.. sciany uwalone, wszystko.... pozatym retro schudl je za trzech a wszystko wychodzi mu dolem... i tak w kolko... u lilou bedzie mial lepiej wybieg dla niego do momentu kiedy bedzie wiadomo co dokladnie mu sie dzieje to najlepsza opcja
-
jest prawie 23 a ja sprztam kolejna kupe... wybaczcie dziewczyny ale j dlej tego nie pociagne u mnie w domu nie paachnie a wrecz smierdzi smierdzi moczem i kalem tak sie nie da zyc.... a zapch rzchodzi sie na cale mieszkanie... jedno wiem ze czeka nas malowanie i pozadna dezynecja calego mieszkania.. Jutro zrobie badanie kalu i pozniej serio kapie go i czekam na jakas cioteczke ktora jakims cudem bedzie mogla owiezc chlopaka do lilou.. dzisiaj sprztalam cala klatke 2 godziny plus cale mieszkanie teraz nie moge zasnac bo niestety ale zapach az ociera mi do sypialni. A niestety jest za zimno bym go kapala bo nie wyschnie do rana na bank sie cos wydarzy.. Sorry za moja zlosc ale to co sie dzieje z retro przechodzi moje pojecie Jest mi go strasznie szkoda bo z nim tez sie cos dzieje pierwszej mloosci juz nie jest a jeszcze teraz to brudzenie posiwkiwanie i robienie pod siebie...
-
Nie ja niestety nie mam jak go przewiezc. Biore leki po ktorych nie moge prowadzic moze znajdzie sie jakas pomocna osoba w transpocie bo ja niestety nie dam rady
-
http://s1105.photobucket.com/albums/h342/Kofeina224/?action=view¤t=P131111_1241.jpg to jest zdjecie zrobione dzisiaj... retro byl na spacerze rano a to jest klatka w ktorej zostaje na noc. jest ona w pokoju i tak mam codzien.. nie jest to biegunka... to jest kupa plus pelno siuskow... ja to mam dziewczyny w domu!!!! nie jestem w stanie co dzien tego sprzatac dzien w dzien zajmuje mi to dwie godziny dziennie on jest znowu cay osikany i okupkany czyli kapiel? znowu jest chlodno... karme wysypuje a teraz zlapalam go na tym ze chcial zjesc swojaa kupe o co tutaj chodzi?? jestem tak zla ze ciezko to opisac...
-
chwileczke dziewczyny, bo jak ja rozmawialam z budrysek to mowila ze lilou zabierze retraa w poniedziaalek... wiec o co konkretnie chodzi?? ja nie dam rady dalej sie zajowac dziadkiem z powodu jego brudzenia pisze to w kazym poscie. wiec co planujecie dalej?