Jump to content
Dogomania

Natka72

Members
  • Posts

    305
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Natka72

  1. Czeszę go codziennie Furminatorem ale i tak dwa razy dziennie zamiatam pełną szufelkę sierści,że o kocach nie wspomnę ;) Ale liczyłam się z tym przygarniając Corisa.
  2. Rzeczywiście,jeśli będą oba razem :( Ale można profilaktycznie odstraszać delikwenta zanim podejdzie,raczej widać z daleka jeśli pies ma złe zamiary.
  3. Na Allegro są dostępne również tzw.odstraszacze na psy.Siostra kupiła na małe psiaki sąsiadów,które puszczane są luzem,ujadają i ciągną za nogawki przechodniów.Siostry młodszy synek bardzo się boi.Okazuje się,że ten odstraszacz działa rewelacyjnie,nawet ze sporej odległości.Naciska się guzik a pies z podkulonym ogonem ucieka.Ponoć urządzenie emituje jakieś bardzo nieprzyjemne dźwięki,które słyszą jedynie psy...
  4. Od samego początku nie pozwalam mu wchodzić na kanapę,ponieważ masakrycznie linieje,sierść wręcz sypie się z niego.Gdyby nie to,przypuszczam,że spałby ze mną w łóżku :)
  5. Piesek nadal nie pije,ale jedzenie daję mu już rzadkie,rozcieńczam zupą i odrobiną wody :) Mocz oddaje podczas każdego wyjścia z domu,czyli 5-6 razy dziennie,więc chyba wszystko jest w porządku.A miski ma plastikowe,obie,wodę zmieniam dwa razy dziennie...Spróbuję dolewać mu kapkę mleka,zobaczymy co będzie. ps.Coris to samiec,ale siku robi na kucaka więc u niego chochelka może by się nadawała :)
  6. Właśnie tego się boję,bo Coris nie dość,że jest wyjątkowo pięknym psiakiem,to jeszcze jest taką kochającą przylepą.Łazi za mną,łasi się,domaga głaskania i liże po rękach.Trudno mu się oprzeć,wiedząc co przeszedł.Strasznie go kocham i wiem,że muszę się pilnować z tą swoją miłością do niego ;) Dziękuję za rady,mam trochę tych psich przysmaków,więc spróbuję czegoś go nauczyć nagradzając osiągnięcia :)
  7. Dzięki za sugestie :) Na spacerach raczej po prostu łazimy,bawimy się trochę i "integrujemy z innymi pieskami" :) Coris to psiak schroniskowy i jest u mnie od niedawna,więc nie zna za bardzo terenu a innych psów się raczej boi.Więc staram się go powoli oswajać.Do biegania nie mam długiej smyczy,planuję zakup automatycznej lub linki treningowej,bo szkoda mi go,jest na razie skazany na "chodzenie przy nodze"...
  8. Ależ śliczny ten Ares (prawie jak mój Coris ;)) i przecudna ta obróżka :) Co do linki treningowej to może macie rację?A czy tutaj też są jakieś wagowe kryteria?Mój pies jest niewielki,taki do kolana,waga na razie 12 kg,ale na pewno nabierze ciałka:) Te sprzedawane na Allegro mogą być?
  9. Coris ma ok 3 lat,wychodzę z nim średnio 4 razy na krótko i raz na dłuższy,ponad godzinny spacer.Ruchu raczej za mało nie ma,prędzej będzie ta chęć zwracania uwagi.A może jest zazdrosny o mojego syna?Mam niepełnosprawne dziecko i rano poświęcam mu dużo czasu,karmienie,przebieranie,przytulanie i zabawa...Wtedy właśnie Coris wskakuje na łóżko. Co do gryzienia i rozszarpywania rzeczy to spróbuję polecanego przez Ciebie sposobu.Do tej pory kupowałam mu tylko tzw.psie przysmaki,które zjadał błyskawicznie,może jakbym kupiła mu coś co gryzłby trochę dłużej,to choć częściowo załatwiłoby sprawę?Zamykać go nie bardzo mam gdzie,bo zaraz piszczy i szczeka.Dziś po prostu złożyłam wcześniej pościel,ale lubię sobie poleżeć czasem nawet do 10-tej.Wyprowadzę go z rana,zajmę się synem a potem mogę jeszcze poleniuchować,więc nie w smak mi składanie wersalki już przed 7 rano...Zależy mi na tym,żeby nauczyć go,że "nie wolno znaczy nie wolno" i jak każę mu zejść z łóżka,to żeby słuchał a nie żebym musiała ściągać go na siłę :/
  10. Dzięki [B]evel[/B],wstrzymam się na razie z zakupem...
  11. Witam.Czy ktoś mógłby mi polecić jakąś niedrogą automatyczną smycz dla niewielkiego pieska?U nas w sklepach zoologicznych kosztują ponad 50zł,niestety nie stać mnie na taką...Mam bardzo króciutką,którą dostał w wyprawce ze schroniska a chciałabym,żeby choć raz dziennie sobie pobiegał.Myślałam o tej [url]http://allegro.pl/smycz-dla-psa-automatyczna-5m-profi-i1632949971.html[/url] ,czy ktoś z Was ma ją bądź miał?
  12. Naprawdę nigdy nie mieliście takich problemów?Już nie wiem jak z nim postępować... Właśnie przed chwilą poszarpał mi kolejną skarpetkę...
  13. Mój pies wskakuje mi do łóżka na pościel pod moją nieobecność w pokoju.Kiedy przyjdę zawsze go strofuję,ale i tak nie chce zejść,muszę ściągać go na siłę.Strasznie linieje i potem wszystko muszę dokładnie trzepać.Zresztą i tak pozwalam mu na wiele,ale tego tolerować nie zamierzam.Wie,że robi źle,gdy dostanie "ochrzan",z podkulonym ogonem idzie na swój materacyk i patrzy żałośnie.Udaję,że nie widzę i ignoruję go za karę jakiś czas,ale co dzień jest to samo.Na dodatek dziś pogryzł mi poszewkę z poduszki,musiałam ją wyrzucić.Wcześniej pogryzł i poszarpał moją skarpetkę:/Kupiłam mu zabawkę do gryzienia,ale nie jest zainteresowany.Jak z nim postępować,żeby oduczyć go takich zachowań?Mam go od 10 dni,wcześniej był w schronisku...Naprawdę jest cudowny i przekochany,ale nie mogę dać sobie wejść na głowę...
  14. Dziękuję za odpowiedź :) Jak pisałam,nie mam doświadczenia,więc Wasze rady są dla mnie na wagę złota;) Pytałam znajomych,którzy mają psy,i co niektórzy straszyli,że to "nienormalne,że na pewno coś mu jest".Coris zachowuje się zupełnie normalnie i dobrze wygląda,dziś już 3x siusiał,więc być może rzeczywiście taka jego uroda;) Masz rację [B]Pauli[/B],będę podawać mu po prostu rzadsze jedzenie :)
  15. Pies ma ok 3 lat.Wodę ma zmienianą w misce 2x dziennie a miska stoi w tym samym miejscu gdzie daję mu jedzenie,oczywiście w innej misce...a jakim cudem mam wziąć próbkę moczu od psa?
  16. Witam.Od tygodnia mam pieska ze schroniska.Karmiony był tam suchą karmą,którą podawałam mu też w domu.Po trzech dniach nie chciał już jej jeść.Ale wodę pił dwa razy dziennie.Zaczęłam mu podawać gotowane jedzenie i od razu przestał pić.Nawet do miski nie podchodzi,a kiedy umoczę rękę to raz poliże i odwraca głowę albo odchodzi.W internecie znalazłam sprzeczne informacje,jedni piszą że widocznie wystarcza mu to co dostaje w jedzeniu,inni,żeby poić psa strzykawką na siłę.Boję się co będzie kiedy zaczną się upały,już jutro ma być 27 stopni...Mocz oddaje regularnie 2-4 razy dziennie.W tym tygodniu miałam iść z nim do weterynarza obciąć pazurki,więc przy okazji zapytałabym,ale okazało się,że nie będę miała z kim zostawić dziecka.No i wizytę muszę przełożyć na następny tydzień...Co robić do tego czasu?Nie przejmować się czy poić na siłę?Pomóżcie proszę,jestem niedoświadczona w tych sprawach...
×
×
  • Create New...