bejasty
Members-
Posts
1204 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by bejasty
-
badanie kału w kier. robali,badanie tarczycy .
-
i słusznie stracisz duzo nerwow,bedzie to długo trwalo ale dowiedziesz ,że jaśnie Pani "hodofczyni" powinna poczuwać sie do odpowiedzialności za swoje produkty..Koleżanka ma sprawe z hodowca -szczeniak po zakupie zachorował na parwo.Trafiła na wspaniałego psiolubnego sędziego./sędzia negatywnie nastawiony do stowarzyszen/ .Jak narazie Sąd i biegły uznali winę hodowcy !!!!! jeszcze tylko opinia biegłego o utracie wartości psa /przeżył parwo ale ma klopoty jelitowe,opóźniona socjalizacji itp/. Głowa do góry życia to nie wróci Twojej suni ale moze uchroni innych przed takimi przeżyciami. Przy takiej jak piszesz postawie sprzedawcy uważam ,że powinnaś jak najbardziej nagłośnić problem z podaniem nazwy hodowli .
- 38 replies
-
- buldog francuski
- hodowla
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
zajrzyj na stronę fundacji Molosy tam jesst dużo wielkopsów z hotelikow lub DT
-
no zaraz szczeniak z hodowli chyba miał tatuaż albo czipa .To chyba nie problem potwierdzić "tożsamość". Do ZKwP nie ma co pisać. Już jakiś czas temu wydali oficjalne oświadczenie że oni nie wnikają w spory miedzy hodowcami a nabywcami szczeniąt. OT NASZ CUDOWNY ZWIAZEK.
- 17 replies
-
jezeli to rasa w której wymagane są badania np w kier dysplazji zawróć uwagę jakie HD mają przodkowie .
-
przy parwo fakt jest okropny smród. Po podaniu surowicy od ozdrowienca na drugi -trzeci dzień powinna być widoczna poprawa. Głowa do góry. Moj maly przechorowal parwo -żyje,ma sie dobrze. Ile dni maluszek jest u Ciebie ? czy w hodowli był szczepiony /ile razy ? kiedy ostatnie szczepienie ? aktualnie trwa sprawa w sądzie przeciwko takiemu "hodofcy" o zwrot kosztów leczenia. Jak chcesz więcej na priw.
-
bardzo potrzebny dla bezdomniaka. wysłałam e-maila
-
Bardzo stary wątek ale .... UWAGA BYDGOSZCZ PRZYCHODNIA WETERYNARYJNA UL GDAŃSKA 75 SŁAWOMIR SYPEK PROWADZI PRAKTYKĘ POMIMO TEGO ZE DECYZJA OKRĘGOWEJ IZBY LEK-WET ZOSTAŁ POZBAWIONY PRAWA WYKONYWANIA ZAWODU !!!!!!!!!!!!!!!!!!/oferuje wykonywanie sterylek ,odrobacza Vermoxem....oddaje zwierze nie wybudzone z narkozy -o ile ją stosuje nie mogąc legalnie nabyć leków ? Przygotowywane jest doniesienie do prokuratury.Jezeli jest tu ktoś -pacjent tego "weta" proszę o kontakt na PW zapewniam dyskrecje.
-
Ale większosć argumentow "za" w Twojej wypowiedzi to sorry ale wygodnictwo ,Dla mnie /powtarzam !!/ są tylko 2 argumenty uzasadniające zabieg /wskazania zdrowotne i zapobieganie bezdomności/ W innych sytuacjach to niestety panująca moda.
-
Skutki uboczne mogą ale nie muszą wystąpić.Pamiętajmy ,że sterylizacja -kastracja zmienia gospodarkę hormonalną a na to kazdy osobnik inaczej reaguje. Ja popieram te zabiegi ale TYLKO w określonych sytuacjach/problemy zdrowotne -np nietypowe cieczki,ciąże urojone ,przerost prostaty itp ,adopcje ,suki trzymane na łańcuchu przy budzie / w innych przypadkach to w/g mnie karys,moda,wygoda..... Dobry odpowiedzialny opiekun jest w stanie upilnować sunię,znieść jej humorki cieczkowe,zawuwazyć początki ropomacicza ..... Ja swoim życiu miałam wiele psów i tylko aktualny jest kastrowany -prostata.Wszystkie psiaki NIGDY nie były rozmnażane /dało sie / a odchodziły w slusznym dla rasy wieku /boksery dożywały 11-13 lat/ i to nie na choroby związane z narządami płciowymi. Możecie mnie linczować ale zdania nie zmienię.
-
Obawiam sie ,ze przy laparoskopie moze zdarzyc sie pozostawienie "odprysku" jajnika =pseudo cieczki..... Ja sterylizowaam 2 sunie /40 kg/. Zabiegi zaczynaly sie o 8 rano o 12 wybudzone biegaly po ogrodzie,kopaly doly....bez zadnych zabezpieczaczy .Nie bylo komplikacji .10 dni zdjecie szwow .Rana -ciecie ok 3 cm u tak duzych suk /Bernenczyki/ podobne bylo u Bernardynki.
-
Ja też mam obrożę od TAKS jestem super zadowolona !!!!! Uszyta w/g mojej prośby tzn półzacisk dodatkowo zapinany. /nie trzeba zakładac "przez glowe" a tak jak wszystkie inne.Wygodna,bezpieczna.
-
pomyśleć =zakupić odpowiednie spreje -niwelują ponętny zapaszek.
-
moja rada na jakiś czas rezygnuj z grzebienia.Wiem ,że to mniej skuteczne /też mam Bernusia/ ale spróbuj głaskać szczotką-rękawicą .Mój futrzak też nie lubi czesania grzebieniem ale szczotka -mamy taką gumową z zębami -jest ok.Dla niego czesanko=zabawa najlepiej w goninego. Mozesz też zawieśc ją do dobrego !!!!! znającego molosy gromera on sobie poradzi a psica może sie przekonać ,że to nic złego. Taka zmiana reakcji na czesanie może wynikać z tego ,że przypadkowo ją zabolało i teraz sie po prostu boi.Pomalu musi sie przekonać /smaczki,dobre słowo,przerwy na głaskanie,chwalenie/.
-
UWAGA !!! w Bydgoszczy a konkretnie w Nowym Fordonie na 100% potwierdzony przypadek dilofilariozy !!!! Pies nie wyjeżdzal poza granice mista. Radzę róbcie badanie -rozmaz z krwi /nie jest drogi a pozwala na wszczesne wykrycie "wroga".
-
Czy wykluczyliście Lamblie ? /silnie draznią watrobę -biegunki,wymioty itp itd/
-
Uważam ,że kuchnia to miejsce /dla psa/ bardzo niebezpieczne.Pies w kuchni tez może stwarzac zagrożenie ,poparzenie,potknięcie się o ogonek lub lapy.Ja staram sie nie pozwalac psom na wchodzenie do kuchni kiedy cos tam np gotuję,piekę.
-
Ja mam malutki ogródek -tylko 296 m2.Preferuję roślinki bezproblemowe /tzn nie podatne na choroby i szkodniki/. Mala powierzchnia skłoniła mnie do ograniczenia ilości gatunków roślin a skupiam sie na gromadzeniu odmian.Dlatego glownymi mieszkańcami ogródeczka są irysy /od cebulowych poprzez miniaturki [IMG][IMG]http://www.klub.senior.pl/galeria/images/19635/large/1_dzia_ka_wiosna_II_007.jpg[/IMG][/IMG],sredniaki do wysokich/ bródkowe i bezbródkowe /syberyjskie i im podobne/. Drugą grupą są liliowce.Wdzięczne,nie wymagające o całej gamie kolorow.Kwiaty są krótkotrwałe ale ilość pąków wydluza kwitnienie. Mam np takie [IMG][IMG]http://www.klub.senior.pl/galeria/images/19635/large/1_czerwiec2_004.jpg[/IMG][/IMG] olbrzymy wysokość ok 1 m średnica kwiatu do 25 cm Ten jest nizszy ok 60 cm i ma mniejsze ale urokliwe kwiaty [IMG][IMG]http://www.klub.senior.pl/galeria/images/19635/large/1_czerwiec3_003.jpg[/IMG][/IMG] Ten jest u mnie dopiero pierwszy sezon [IMG][IMG]http://www.klub.senior.pl/galeria/images/19635/large/1_czerwiec3_001.jpg[/IMG][/IMG] Mam też własnoręcznie wykonane oczko wodne /o pojemności 8 m3 wody.W oczku .... [IMG][IMG]http://www.klub.senior.pl/galeria/images/19635/large/1_czerwiec_008.jpg[/IMG][/IMG]
-
Czy miał robione USG prostaty ?
-
Jak bedziesz szła do weta weż próbke moczu.Wynik powinien wskazać jezeli jest jakaś nieprawidłowośc w ukladzie moczowo-płciowym. Domowe jedzonko to nie "wędlinki i zupki /z przyprawami/
-
Kochana może to wyda się bzurą ale koniecznie zrob badanie kału.U mojego psa /[B]systematycznie odrobaczany/[/B]w kale bylo zakłaczenie a po badaniu wyszła włosogłówka !!!! tez byly okresowe wymioty,nie chęc do jedzenia itp itd.Po wytłuczeniu robactwa i atybiotykoterapii wszystko ustąpilo. Odnośnie podawania tabletekmój wet zdecydowanie zaleca mocne pokruszenie i podawanie w malej ilości wody łyżeczką lub strzykawką/w tzw kieszeń tzn między wargę a zęby/
-
Nie panikujcie -nie straszcie.To nie jest w dniu sterylizacji żeby miała po podskoku mieć "flaki na wierzchu".Moje suki po przywiezieniu od weta kopały doły skakały do bramki ,wnocy były bez dozoru ,bez kołnierzy,faruszków itp .Po 10 dniach zdjete szwy .Mój wet zaleca smarowanie rany maścią Oxycort/działa przciwświadowo,z antybiotykiem i podobno gorzka zniecheca do wylizywania/
- 29 replies
-
- po sterylizacji
- sterylizacja
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
szczepienie:socjalizacja,Ważne,proszę o odpowiedź...
bejasty replied to molinezja's topic in Choroby zakaźne
co wet to inna opinia.Ku przestrodze -mój psiak w wieku 14 tyg zero szczepień. Po1 szczepieniu 2tyg kwarantanny ,po 2 szczepieniu tez zerowy kontakt z psami ,spacer na rękach na działke a tam swoboda i ....po 10 dniach parwowiroza !!!/przebieg ostry od zauwazenia objawów ok 4 godz i psiak leciał przez ręce/ na szczęście udało sie uratować !!!! Stąd wniosek ostroznosci nigdy za wiele . -
Czy poza domem tak samo reaguje na wszelkie hałasy ? Miałam podobny problem. Pomogło zabieranie psa do miasta,na imprezy plenerowe,w okolice toru żużlowego = oswajanie z głośnymi dzwiękami. Teraz poza mieszkaniem zero strachu /nawet burza nie straszna/ ale w domu nadal sie boi. W tej sytuacji troszke pomaga wyjście na balkon. W sytuacjach ekstremalnych /np sylwester ,silna burza/ pomaga zawiązana na szyji chustka spryskana Adaptilem.[url]http://www.sklep.petsmile.pl/produkt/192/produkty-dla-psow-adaptil-psie-feromony-uspokajajace-dyfuzor-wklad.html[/url] (ja kupiłam Adaptil w atomizerze)
-
może tutaj [url]http://www.zakopianskawet.com.pl/nasz-zespol[/url] zapytaj o dr Novaka .Ma b.dobra opinię ,a do tej przyjmował tylko w Bohuminie.