Jump to content
Dogomania

A&L

Members
  • Posts

    2331
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by A&L

  1. [quote name='rashelek']W sondzie już głosowałam :P Mika jest na gotowanym od małego, głównie dlatego, że zawsze w domu jest zupa gotowana na mięsku. A że mięska nie ma kto jeść, to dostaje pies. Do tego jakiś makaron i ryż i jest dobrze. Ostatnio zaczeła mnie martwić kwestia podawania jej do tego witamin, ale raczej nie wygląda, jakby jej czegoś brakowało :P Wręcz mi utyła, a tyle ruchu ma. Grubas taki :mad: Ale ja nie jestem ekspertem, mój pies je gotowane, bo dla mnie to jest wygodne. Jeżeli gdzieś jedziemy na dłużej, to zabieram jej Ariona i nic jej nie jest. Suchą karme dostaje tylko na smaki (najczęściej właśnie Ariona, chociaż teraz ma Butchersa i Friskisa). A jak dostaje za dużo, to dostaje biegunki :eviltong: Tak źle, tak niedobrze. Ja nie radze, ja się moge powymieniać doświadczeniami.[/QUOTE] Dzięki za głos w sondzie ;) Ja jednak jestem zdania, że z kundelkami jest troszkę inaczej, bo one są z żelaza :D Widzę to po Tośce i po podwórkowcu - Kajtku - dziadków. A może to, że utyła jest właśnie wynikiem jakiegoś niedoboru? Ja tam się nie znam, ale warto to sprawdzić :) Bo przy takich spacerach jak mają M&M's to trudno o otyłego psa :D [quote name='Błyskotka']Psy są karmione 2 razy dziennie ( czasem tylko raz np. gdy jest gorąco to nie chcą jeść rano). Rano dostają suchą karmę a wieczorem gotowane lub znowu suche np. z dodatkiem ( mięso, odrobina jogurtu itp ).[/QUOTE] Nie chcę się wymądrzać, bo ja znam teorie, a Ty masz hodowlę, więc masz praktyczną wiedzę, ale z tego co wiadomo, takie łączenie nie jest wskazane. Ja staram się unikać wszelkich "zakazanych" produktów i sposobów podawania, dlatego nie chcę łączyć. Tym bardziej, że westy są dość wrażliwe... [quote name='kaskaSz']ja czytałam, że mieszanie karmy mokrej i suchej to najgorszy błąd jaki popełniają właściciele psów. Sama podaje suchą, bo gotować nie mam jak kiedy, a gdybym mogła [B]to bym się bała, że pies nie dostaje wszystkiego co trzeba[/B]. teraz jemy royal canin hypoalergenic, bo jednak pomimo ceny (karma weterynaryjna), Foxi najlepiej się po tym czuje i nie ma dolegliwości skórnych. Czasami jak mamy na obiad rosół, pomidorową czy pulpety to mu daje z makaronem lub ryżem, ale to nie za czesto bo wiadomo, codziennie tego na obiad nie mamy ;) wiem z doświadczenia, że jednak pracownikom sklepow zoologicznych nie trzeba słuchać, ja wierzę swojemu wetowi. W sprawie karm sama mam problemy i wątpliwości. Zaczęłam kombinować i dawałam Foxiemu próbki josery, że niby dobra (fakt, że jadł ją), ale po dłuższym stosowaniu (ok. 2 tyg.) Foxi dostał uczulenia i zapłaciłam za weta więcej niż za miesiąc karmy ;) wet mowił, że josera wcale lepsza od rc nie jest.[/QUOTE] Tylko i wyłącznie dlatego boję się przejść na gotowane. Cały czas chcę wybrać mniejsze zło, ale z tego co wyczytałam, to i tak zdrowsze jest podawanie karmy suchej niż podawanie źle zbilansowanego jedzenia gotowanego. A przecież skąd będę wiedzieć, że źle je zbilansowałam? Nie wszystkie błędy pokarmowe są widoczne dla oka. Pies może wyglądać super, a może dziać się coś w środku - tego przecież nie dostrzeżemy... Dlatego mówienie, że pies jest zdrowy, bo dobrze wygląda jest dla mnie bez sensu. Bernardyn moich dziadków też wyglądał super dzień przed śmiercią (na raka). [quote name='cockermaister']u nas jest podobnie ;) tylko, że suche mieszam z puszką odradzam Josere ja miałam i nigdy więcej :( były w niej jakiś pióra czy coś a jak koki zrobiła kupę to taką jakby powiązaną czymś i wymiotowała :( a do tanich to ona nie należy bo ja za 2kg dałam 40zł :/[/QUOTE] Puszka to dla mnie największe świństwo i tego to już na pewno dawać nie będę. Na zdrowy rozum - wyobraź sobie jaki syf musi zawierać "mięso", które stoi w sklepie na półce często w wysokich temperaturach przez kilka dobrych miesięcy i się nie psuje? [quote name='motyleqq']co do BARFa byłyśmy jakiś czas, ale ze względu na nasze częste wyjazdy zrezygnowałam. po prostu łatwiej jest nasypać w reklamówkę suchą karmę i przewieźć, niż latać po mięsnych w małym mieście by kupić cokolwiek. poza tym Etna często zostawiała, trochę wybrzydzała, sporo mięsa wyrzucałam bo leżało dwa dni ;) teraz kończy pierwszy worek TOTW i generalnie jestem zadowolona, ona je(zdarzyło jej się może ze 2 razy zostawić i dokończyć znacznie później), kupa elegancka ;) a ja mam pewność, że pies ma wszystko, czego potrzebuje. niestety Etna totalnie gardzi warzywami w postaci papki, jaką podaje się na BARFie(całe warzywa i owoce zjada), to nie wróżyło jej raczej dobrze. ale generalnie polecam, Lenka jest małym psem, więc być może nie wszystkie rodzaje kości mogłaby pogryźć, dlatego mogłabyś korzystać z Primexu, gdzie masz gotowe, zmielone mieszanki surowizny :) wygodne niemal jak sucha, prawda? ja jednak najbardziej w tej diecie ceniłam sobie to, że Etna miała zajęcie podczas jedzenia. co do gotowania, to wiele psów tak je i też dobrze się mają :) musiałabyś poczytać o odpowiednim zbilansowaniu, ale tak samo musiałabyś przy BARFie. jednak jak już się połapiesz co i jak, to ani BARF, ani gotowanie nie będzie sprawiać Ci więcej trudności niż podanie suchej.[/QUOTE] BARF mnie nie przekonuje i raczej go nie biorę pod uwagę. U mnie jest podobnie jak u Ciebie - ciągle w rozjazdach (Od poniedzałku wieczór do czwartku wieczór - Częstochowa, w pozostałe dni Łodź. A Lena ze mną.) i to jest też ważny czynnik w sumie. Właśnie się zastanawiałam nad tą karmą, którą podajesz, gdybym została jednak przy suchym.
  2. [quote name='Asiaczek'] Są tacym, co zarzekaja się, że Chappi nie podadza, ale jak pies tylko tę karmę chce jeść, to co wtedy robić...? Więc, powtarzam, karma to sprawa indydiwualna:smile: Tak, byłam z Erką na USG i mamy widoczne 2 maluchy:smile: Pzdr.[/QUOTE] Wiadomo, że pies chętnie będzie jadł te świństwa - mają przecież tyle uzależniaczy, że pewnie i człowiek by chętnie jadł :P Aaaaaaaa! Będą małe baski, będą małe baski! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Gratuluję! A kto jest tatą?
  3. [url]http://img256.imageshack.us/img256/1107/mollyjesie2011031.jpg[/url] Aaaaaaaaa! Jaka cudowna księżniczka :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  4. Jakoś tak nie przekonuje mnie surowe mięso... A widziałaś może gdzieś na polskich stronach te gotowe kostki, które Ty podajesz psiakom?
  5. [quote name='Asiaczek']Purina, Husse, Josera, dobry jest tez [B]Pedigree Pal Junior...[/B] Generalnie to moje baski jedzą tez te karmy, które wygraja; na wystawach:) Tak jest:) pzdr.[/QUOTE] Pedigree? Nie spodziewałam się, że kiedyś to usłyszę :D Ja uważam to za najgorsze goownoo (4% kurczaka) i nigdy tego psu nie podam. No nic, już nie męczę pytaniami. Życzę miłego dnia... a raczej wieczoru ;) I głaski dla basków :) P.S. Było USG?
  6. [url]http://img525.imageshack.us/img525/139/sn853015.jpg[/url] Leń bez oczu :loveu::loveu::loveu:
  7. Super wdzianko, do twarzy Niuńkowi :D
  8. [quote name='deer_1987']Juz wzielam, tylko i wylacznie barf :D choc ja znalazlam po wielu miesiacach roznych karm jedna co "dziala" ale to bym tylko mogla miec w razie co jakby mieso w kostkach nie doszlo albo zeby rano sypnac jak latwiej suche sypnac niz odmierzyc wagowo mieso[/QUOTE] Twoje zdanie znałam już wcześniej :) Ale ja jakoś nie jestem przekonana do barfa... Z resztą mam taki mętlik w głowie, że już sama nic nie wiem ;/ Jeszcze kilka miesięcy temu byłam na 100% pewna co do gotowania, a teraz nie wiem nic... [quote name='Błyskotka']Jeśli chodzi o sondę to ja już dobre kilka lat karmię suchą karma i gotowanym jedzeniem :).[/QUOTE] A jak to łączysz? [quote name='Kasi i Lena']Ja jak już w sondzie napisałam karmię suchą karmą. Przerobiłyśmy już kilka rodzajów karm, najlepiej sprawdzała się acana. Teraz mają Totw i jak na razie jestem zadowolona. Wydaje się całkiem ok.[/QUOTE] Jak się zdecyduję na karmę, to też na pewno wypróbuję kilka i zobaczę, która wydaje się być najlepsza. Strasznie mnie męczy sprawa tego jedzenia... Jakiś wewnętrzny głos mówi mi, żebym gotowała, ale jak czytam wypowiedzi to sama już nie wiem. Argumenty zwolenników suchej karmy są równie przekonywujące co argumenty tych, którzy są za gotowanym jedzeniem. Ja nic nie wiem, a worek juniora się kończy i trzeba podjąć decyzje...
  9. A&L

    Eukanuba

    Stosuje/stosował ktoś może tę karmę? Proszę o jak najwięcej informacji :)
  10. Domyślam się hehe :D
  11. Matko, mam taki mętlik w głowie, że najchętniej bym losowała... No dobra, to skoro jesteś na suchym (tzn. baski są :D), to jaką firmę najbardziej polecasz?
  12. 1. American staffordshire terrier :loveu: 2. Airedale terrier 3. Staffordshire bull terrier 4. West highland white terrier 5. Cairn terrier 6. Foksterier 7. Bull terier 8. Terier irlandzki 9. Seter szkocki gordon 10. Nova scotia duck tolling retriever
  13. No a jakbyś miała czas i chęci? :D Dopytuję, bo ja chcę jak najlepiej dla Lenki i nie wiem co mam robić. Z jednej strony wiem, że suche jest dobrze zbilansowane i wygodne, z drugiej statystyki są dość wymowne - psy żywione (prawidłowo żywione) jedzeniem naturalnym żyją dłużej. Rozmawiałam z kilkoma wetami i powiedzieli mi, że są za suchym, bo patrz pkt 1... Ale nie wiem ile w ich słowach szczerości, a ile marketingu, bo przecież sami sprzedają karmę... Biorę pod uwagę tylko i wyłącznie dobro i zdrowie Leny. Czas poświęcony na gotowanie i inne czynniki są nieważne.
  14. Witamy się wieczornie :) Jakbyście miały/mieli czas, to zapraszam do udziału w [URL="http://www.dogomania.pl/poll.php?do=showresults&pollid=754"]sondzie[/URL]. To dla mnie dość ważne, bo ja nadal w rozterce...
  15. Czyli jednak... A co myślisz o gotowaniu?
  16. Dziewczyny, jak macie chwilkę to prosze - weźcie udział w [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217418-Ankieta-na-temat-%C5%BCywienia-psa."]sondzie[/URL] - zależy mi, bo ja cały czas w rozterce...
  17. Myślę, że nie ma sensu ciągnąć tematu, bo każda z nas ma inne zdanie i go nie zmieni ;) Zapraszam do udziału w [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217418-Ankieta-na-temat-%C5%BCywienia-psa."]sondzie [/URL]- zależy mi żeby poznać zdanie ogółu :)
  18. To ja czekam na wyniki USG :) Dla psiaka koleżanki [*] Trzymaj się! edit. zapraszam do udziału w sondzie [url]http://www.dogomania.pl/threads/217418-Ankieta-na-temat-%C5%BCywienia-psa[/url]. Ja cały czas w rozterce i nie wiem czy gotować czy dawac suche. Może mi coś podpowiesz jako doświadczony hodowca?
  19. [quote name='Asiaczek']Zobaczymy jutro/pojutrze. No i nie wiem, co z tą cieczką u Żelki, jakoś taka ona dziwna... pzdr.[/QUOTE] Dlaczego dziwna? To czyje dzieci są w planach? I od czego zależne jest czy dojdzie do krycia? Może głupie pytania, ale ja nie w temacie :P
  20. A to dziwne, bo zazwyczaj te trudne rasy zostawia się śmiałkom. Ja kotów nie lubię, zdania nie zmienię i nikt mnie nie przekona, że nie są wredne. A to jakie uczucia znają zwierzęta nikt tak naprawdę nie wie. Nie przepadam za zwierzętami, które są takie "nieobecne". Psa można wziąć na spacer, nauczyć go czegoś, pies z którym się dużo rozmawia rozumie co się do niego mówi. A taki kot... on tylko przyłazi żeby go pomiziać i żeby zjeść. No ewentualnie żeby się pobawić. Tak jak mówiłam - jak byłam mała zawsze miałam kota, bo je lubiłam i wiem, że to wredoty. Z racji tego, że mój ojciec nie lubi kotów z żadnym się nie bawił, nie głaskał - po prostu nie zwracał na nie uwagi, ale też nie robił im krzywdy. Kiedyś mieliśmy takiego kota, który ciągle załatwiał swoje potrzeby w buty ojca, targał jego ubrania itd. I jak to nazwać, jak nie wrednością?
  21. [url]http://img201.imageshack.us/img201/3711/mollyjesie2011015.jpg[/url] piękne :)
  22. A w ogóle to zapowiadają się jakieś dzieci Asiaczków? :)
  23. A to dziwne z tymi persami, przecież to jedna z popularniejszych ras.
  24. [quote name='olalolaa']Hehe ale historie straszne :D Mieszkam teraz z kotem który jeździ co jakis czas do Częstochowy i tam też się świetnie czuje, mojej babci kot np często u mnie zostaje i tez jest wyluzowany. To trochę taki stereotyp że koty się przywiązują do miejsc.. moja kotka mała jak teraz przyjeżdżam cały weekend za mną łazi i nie schodzi mi z kolan ;) Zgadzam się z Tobą że są wredne koty ale to już tak jak z ludźmi tez bywają okropni. Miała kiedyś perską kotkę i nigdy więcej, straszny przebiegły charakter, wredna małpa była strasznie. Ale może to dlatego że nie była u mnie od małego i tak już była rozpuszczona, a kota ciężko 'zresocjalizować'. [B]One są takie samodzielne i mają własne ścieżki i swoje zdanie, jak czegoś nie chcą to nie robią, trochę jak teriery[/B] hehe ;)[/QUOTE] Nie obrażaj terrierów! :mad::eviltong: Terriery są mądre, kochane i są najwspanialszymi i najmądrzejszymi psami na świecie :loveu::loveu::loveu: Z resztą myślę, że sama o tym wiesz ;) Ja jak byłam mała, to zawsze miałam w domu kota, więc je dobrze znam i ich nie lubię, co nie znaczy oczywiście, że bym nie pomogła bidze w potrzebie, bo nieraz to robiłam :) Aktualnie można powiedzieć, że mam 2 malce, bo moja ciotka ma, a w zasadzie mieszkamy na jednym podwórku i żadnego z nich zadowolenia jak dla mnie. Nawet moja ciocia, która całe życie była kociarą po przygarnięciu Tosi (psa) powiedziała, że nigdy w życiu żadnego kota - tylko psy :loveu: Mimo że Tośka to chyba najbardziej zwariowany pies jakiego znam.
  25. [quote name='olalolaa'] E tam, koty są super :loveu: Mam dwa i nikomu nie oddam :P[/QUOTE] Ja nie lubię, bo są wredne i głupie :D I przywiązują się do miejsca, nie do człowieka. Poza tym wstrząsnęła mną pewna sytuacja - moją daleką sąsiadką była starsza pani, która miała w domu chyba z 50 kotów. Nie miała rodziny, nit jej nie odwiedzał. Umarła pewnego dnia w domu, a koty ją zjadły... A mogły wychodzić z domu w poszukiwaniu jedzenia, bo miały zawsze okno w piwnicy otwarte, żeby mogły wychodzić. Kot moich dziadków wyprowadzał wszystkie nowe małe koty - które dziadkowie przygarniali - do lasu i jej tam zostawiał, a one nie potrafiły wrócić. Jak przywiozłam Lenkę, to to samo chciał z nią zrobić... Sierściuch jeden:angryy:
×
×
  • Create New...