Jump to content
Dogomania

scarlett37

Members
  • Posts

    102
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by scarlett37

  1. Nadal nikt nie jest zainteresowany adopcją Lunki :( Psinka już się przyzwyczaiła do obecnego domku tymczasowego i mieszkającego z nią pieska. Dobrze by było jak by znalazła wreszcie stały dom bo takie przerzucanie z miejsca na miejsce na pewno nie wyjdzie jej na dobre
  2. Dziękuję Wam dziewczyny. Raszuha czuje się troszkę lepiej, blizna po operacji zaczyna się ładnie goic, nie ma obrzeku ani zaczerwienienia. Najwazniejsze aby jelita doszły do siebie i zaczęły normalnie pracować
  3. Robię co mogę, zaangażowałam już tyle ludzi w poszukiwanie domku dla Lunki, ale niestety nikt szczeniora nie chce. Teraz nie mam na to głowy bo mam problem z moja biglą. W piątek rano poszłam z nią do wetki, ponieważ zaczęła mi strasznie wymiotować, miała 41 stopni gorączki i nie pozwoliła się dotknąć w okolice brzucha bo strasznie piszczała. Po badaniach okazało się, że ma potworne ropomacicze i zapalenie otrzewnej, musiała być szybko operowana. Po operacji Pani doktor powiedziała mi, że parwowiroza bardzo zniszczyła jej jelita i żołądek. Cały czas utrzymuje się tam poważny stan zapalny i niestety czeka ją długie leczenie i specjalna dieta
  4. Mam dwa jedno 200 drugie 300L. Żółwie siedzą w nich od jesieni do wiosny. Gdy jest juz ciepło na polu to siedzą w duzym basenie na balkonie. Na szczęście mieszkam na parterze to w ogródku prze balkonem mogłam zarobić letni wybieg dla żółwi lądowych.
  5. Swierszcze kupuję w sklepach terrarystycznych, a koniki łapie na łące. Czerwonolicki muszą dostawac jedzenie w wodzie, ponieważ mają krótkie, nieruchome języki i nie byly by wstanie połknąć pokarmu na lądzie.
  6. Tez podaję mięsko ale sporadycznie. Moje gadziory najchętniej zjadają krewetki, małże, kalmary, ślimaczki, świerszczami i konikami polnymi też nie pogardzą.
  7. Ja tez mam rybki w akwarium i pływają z żółwiami jako karmówka. Te wszystkie książki o żółwiach to są już dawno nie aktualne, ponieważ zawierają nieprawdziwe informacje. Często można w nich przeczytać np, że żółwie lądowe karmimy sałatą, owocami czy białym serem co jest nieprawdą bo taka dieta przyspiesza wzrost i gadziorom szybko wysiadają nerki i wątroba
  8. Zielony to legwan, a pomarańczowa to agama. Czerwonolicków nie trzeba hibernować w odróżnieniu od lądowych, które muszą spać w zimie obowiązkowo
  9. A to moje śliczności kochane :-) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1197/a5a4ebf7c16f3b19med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1180/dd5432f1e9d2bb1cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1173/dd84b29b1ba1ad36med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1206/f7e0b58beef78217med.jpg[/IMG][/URL]
  10. Córka nie ma żadnego psa, staruszka upatrzyła sobie, jako swoją panią moją 13- letnią córę śpi z nią i nie odstępuje jej na krok, a bigla jest syna. W zeszłym roku kochana ciocia chrzestna nie informując nikogo przyniosła biglę chrześniakowi na komunię. Starsza 16- letnia córa nie ma swojego psiaka, a bardzo by chciała. Moje pupilki to żółwie i jaszczury, które uwielbiam, to taka moja pasja już od wielu lat
  11. Nie, nie jest duża to taki nakolankowy, mały kundelek na wysokich nóżkach. Jest u nas od urodzenia. Dawno temu przygarnęliśmy ciężarną sunię. Ktoś ja wyrzucił i biedna błąkała się po osiedlu, zaniedbana i wychudzona. Urodziła 4 szczenięta, 3 pieski i jedna sunię. Pieski niestety urodziły się martwe, a sunia żyje i jest z nami do dziś
  12. Lunka jest szczuplutka, a nóżki ma jak modelka :-) Mojej córce od dawna marzy się duży kudłacz, ale niestety mieszkamy w bloku, a to nie najlepsze miejsce na dużego psa
  13. KTOZ nie szuka dla niej domu. Jest parę osób zaangażowanych i którzy starają się znaleźć dla niej dom, ale naprawdę jest z tym ciężko. Tak mi jej szkoda bo będzie musiała się tułać od domu do domu
  14. Nie mam pojęcia o co w tym wszystkim chodzi. Teraz już nawet nie odbiera ode nmnie telefonów
  15. Pani Jola jednak rozmyśliła się i Luniaczka nie zabierze do siebie. W domu tymczasowym może zostać jeszcze przez dwa tygodnie, jeśli w tym czasie mała nie znajdzie DS to znowu będzie się poniewierać po tymczasach. Strasznie mi jej szkoda, gdybym mogła zabrała bym ją do siebie ale niestety nie mogę z powodu mojej bigli. Wetka powiedziała, że Rashi nie może mieć kontaktu ze szczeniakami jeszcze przez około 3 miesiące
  16. Raszuha już troszkę lepiej, ale nadal nie ma smaku do jedzenia i większość czasu przesypia. Jutro idziemy do kontroli, myślę, że najgorsze już za nami :-)
  17. lunka prawdopodobnie pojedzie do Pani Joli, tej, ktora chciala ja adoptowac. Trzymajcie kciuki aby sie udalo
  18. Smutasek czuję się już troszkę lepiej, ale nadal jest bardzo słabiutka [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1322/133d60f8efbdc30emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1322/13e01499e6916caamed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1366/f3cc0ec0b1525368med.jpg[/IMG][/URL]
  19. Lunka dobrze czuje się na DT, nie tęskni i bawi się z akitą :) Wreszcie spokój i nie muszę się już denerwować
  20. Nie idzie, a juz poszla. gdyby moja bigla byla zdrowa to byla by u mnie. Jesli mala nie znajdzie domu to ja moge ja adoptoeac ale nie wczesniej jak za dwa miesiace
  21. Widziałam się dzisiaj z Lunką ale było radochy, sunia prawie cały czas przesiedziała mi na kolanach, witaniu się nie było końca. Tak jak pisałam wcześniej sunia jest pod opieką TOZ-u teraz jest na tymczasie. Pani, która ją zabrała podpisała umowę na DT i będzie zajmować się Lunką. Teraz musimy jak najszybciej znaleźć małej dom stały
  22. Raczej juz sie nie zgodzi, a mi psa na pewno nie oddadza :(
  23. Dzisiaj o godzinie 16.00 spotykamy sie pod lecznica, zobacze Lunke, dzisiaj tez pies od razu moze byc zabrany do domu stalego. Przepaszam, ze pisze bez polskich znakow ale pisze z telefonu bo jestem z dzieckiem u lekarza
  24. Niestety prawną, jeśli ktoś będzie chciał adoptować psinę to musi z tozem podpisać umowę. Żałuję, że ją oddałam mogłam za wszelką cenę ją jakoś przetrzymać wtedy sunia była by już w stałym domu.
×
×
  • Create New...