Jump to content
Dogomania

omnia

Members
  • Posts

    395
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by omnia

  1. Bardzo dziękuję za życzenia, a wszystkim przyjaciołom dziadeczka cudownych, najwspanialszych świąt życzę :)) i bardzo, bardzo dziękuję za każdą pomoc. Luka1 - wielkie dzięki za wszystko :)), w końcu gdyby nie Wy dziadeczek by nie trafił do mnie ;))
  2. Mieleckim staruszkom zyczę ciepłych domków pełnych ludzkiej miłosci. :fadein:. po prostu. Powodzenia :)
  3. wczoraj siedzieli razem na kanapie i komentowali wiadomosci :P. każdy po swojemu. :). narazie Striderek czuje sie dobrze (tfutfu), problemy z jelitowe też zażegnane. Uff. :multi:
  4. Tez mam nadzieję, że atak był jednorazowy :eek3:. teraz Dziadeczek podrywa mojego tatę, ktory przyjechał na świeta. Chodzi za nim krok w krok i podstawia się do głaskania. Trafił starszy pan na starszego pana :))
  5. Rozumiem niechęć do zimy doskonale... Mnie też serce ściska kiedy myślę o tysiącach niekochanych zwierzaków. Więc przynajmniej tym u mnie staram sie zapewnić dobre warunki :). Z wieści od Striderka - wczoraj nawet pogonił kota :)). dziś czuje się dobrze :)). mam nadzieję, że ataki się nie powtórzą :)) Dziadeczkowi to chyba w zadku się przewraca :)). dzis ze śniadania wybrał mięsko, a chrupki porozkładał obok świniąc jak nowofundland :P
  6. przydadzą się bardzo :). ale na pocieszenie - Strider zjadł kolację z apetytem, wyszedł na krótko na siku, teraz lezy obok mnie na kanapie. i niech tak zostanie
  7. psiak zjadł, był na dworze zrobić siku. teraz podsypia. widać, że jest trochę "wypluty", ale to znowu Dziadeczek. :)) Bo podczas ataku - ufff... pierwszy raz widziałam atak u psa i naprawdę biedne zwierzątko... Mam nadziję, że to pierwszy i OSTATNI raz :))
  8. Oj tak... Dziadeczek miał atak padaczki. nic go nie zapowiadało - obudził się zdrowy, zadowolony... Teraz zasnął mocno. Wet powiedział, że jeśli atak się nie powtórzy to bedzie dobrze, jeśli atak sie powtórzy będziemy ustawiać leki. Teraz czekamy na rozwój sytuacji. Prosimy o trzymanie kciuków i dobre myśli dla Dziadeczka!!!!:calus: wieści: psiak otworzył oczka. Patrzy kontaktowo, ustapiła sztywność karku... uf... Leciutko zamachał ogonkiem, ale na razie leży. czytałam, że atak padaczki to duży wysiłek dla organizmu, więc niech sobie odpoczywa... Moje malutkie psiątko:loveu:
  9. Dziadeczek się rozwija :)). Super zaaklimatyzował się w domu - informuje, kiedy musi wyjść, dopomina się o jedzonko, nie ma problemow z progami - własciwie z trudności zostały schody - no ale są zbyt niebezpieczne dla niewidzącego pieska. Coraz bardziej tez otwiera się na nas - ludzi i pozostałe psy. z Merrym powoli sie zaprzyjaźniaja, Bromba jest adorowana, no..z Pipinnem bywa różnie, bo Pippin jest bardzo zazdrosny, ale spoko, tolerancja zachowana ;). Coraz częściej Strider przebywa ze wszystkimi - czy w kuchni, czy kiedy cos robimy na dworze. Skończyły się bezsensowne truchtania do bramy ubarwione wyciem. Teraz Strider raczej idzie do koziarni albo schodzi do piwnicy, żeby być blisko "stada". Kochane psiątko :loveu:
  10. Szukam dobrej duszy która pomoże mi przetłumaczyć dwa króciuteńkie teksty na niemiecki. TZN. ja pisze teksty i prosze o tłumaczenie. Musze przywieźć kozła z zagranicy a ogłoszenia tej rasy sa głównie z Niemiec. Kontakt na PW :)) z mojej strony chętnie zbilansuję dawkę dla dowolnego stwora oraz wspomogę wiedzą dotyczacą hodowli koni :))
  11. dzis zostałam sfurczana bo osmieliłam się zabrać staruszka do domu, bo rozbieralismy stary kurnik. wiadomo - psiak stary, slepy a ciagle w dziury różne zagląda jeszcze by się nieszczęście stało, gdyby wszedł gdzieś podczas kładzenia ścian. Ale Strider - wielki Strażnik Podwórka - był bardzo zdegustowany, że nie może asystować przy tak fascynującej czynności. teraz lezy i mruczy przez sen ;)
  12. no własnie. Dlatego zapytałam, bo piesek ma apetyt, biega, nie kaszle, nie ma problemów "nerkowych". Ładnie porasta sierścią. jak zoabczyłam te wyniki, to sie przestraszyłam. ale to wyniki bardzo chorego psa. a teraz czy ja wiem, czy warto, truć Striderka antybiotykiem? Za to dicortineff i karsivan na pewno się przydadzą. o, a propos - teraz Dziadek zjadl pół michy chrupek z wywarem miesnym plus trzy żołądeczki i śpi ;) Wesoła wieść od dziadeczka - wczoraj "tańczył tupanego" z moją siostrą :))). . Pozdrawiamy baardzo :)
  13. Ja tak tylko z ciekawości - na co konkretnie jest antybiotyk dla Dziadeczka. widziałam wyniki, dosć duze zmiany w morfologii, ale czy chodzi o jakieś ogólne zakażenie? Bo teraz Dziadunio czuje się świetnie, niemniej czasem kiedy wiadomo co pieskowi dolega, można jeszcze bardziej mu pomóc. Pozdrawiam Magda
  14. źle się wyraziłam. Stać mnie tylko w ten sposob własnie... Nie dałabym rady utrzymac czwartego psiaka SAMA, a tak rozumiem DS. Natomiast jako DT mogę spokojnie funkcjonowac do końca życia Striderka ;)). mam nadzieję, ze i Striderowi u mnie jest wystarczajaco dobrze. I dzisiejsze wieści: Strider znowu urządzał galopki, tym razem po podwórku. Niedługo ciezko go będzie złapać. ;). nie ten pies :loveu:. Przyszła paczka z Fundacji z lekami dla Dziadeczka !!!! wielkie dzięki:multi: :multi:
  15. Ok :). wielkie dzięki:)). na pewno dziadeczkowi się przyda. Jak narazie odzyskuje radość życia w "zastraszajacym" tempie - biega po podwórku - tak, galopkiem i kłusikiem biega, probuje podskakiwac do zabawy (kiepsko mu wychozi, ale licza sie chęci), przytył (stwierdzam po nosząc go po schodach ;)), sierść mu sie troszkę poprawia (błysku dostaje, co mam nadzieję widać na zdjeciach na FB). i w oczkach, choć niewidzacych, ożywienie się pojawia. W sobotę sam z siebie położył mi łeb na kolanach... Boże, czemu nie stac mnie na czwartego psa na stałe?
  16. [URL]http://www.facebook.com/magdalena.bogacka.7?ref=tn_tnmn#!/events/479060398781204/[/URL] podaję linka ze swojej strony. mam nadzieję, że działa ;))
  17. są nowe zdjecia na FB :). zapraszam :))
  18. Narazie mamy mnóstwo jedzenia - batony i puszki, i suche. Powinno starczyć do połowy grudnia. Mamy też artrophyl. Gdyby jakiś znajomy wet lub lekarz mógł podrzucić oksykort A do oczka, byłoby miło, bo w mojej karcie chorobowej to już wygląda jakbym miała wyciekajace oko ;)) (tzn. ten caly oksykort nie poszedł na Striderka, Broń Boże, tylko już mi trudno naciagnąć "swoich" lekarzy). Ale nie ma pospiechu, ot tak, gdyby sie trafił :)). Poza tym narazie tfutfu wszystko jest i niczego psiakowi nie brakuje :).
  19. oj tak, bo widać, ze psiak łatwego zycia nie miał i nikt go nie rozpieszczał. To taki mały introwertyk. Zjeść, wyjść, pospać. Ale powolutku powolutku zaczyna sie mardanie ogonem, kiedy podchodzę. Wczoraj wieczorem nawet polożył mi się przy kolanach, łebek oparł sobie. ale brzuchem do góry nigdy nie widziałam, zeby spał. czasem jeszcze szczeka -skiełczy kiedy się go pogłaszcze - nie wiem, może dlatego, ze kiepsko widzi i nie wie kto a moze boi sie jeszcze trochę dotykania. Ale to mądry psiak, bardzo mądry. I mam nadzieję, że kiedys powolutku ten brzuszek w górze zobaczę :)
  20. Na razie u nas tak pochmurno, ze nie wychodza mi zdjecia Striderka :(. denna komóra... Moge tylko napisać, ze staruszek ma sie super. apetyt mu dopisuje, dreptanie po podwórku daje dużo frajdy :)). Dziadeczek to to taka stara szkola - twardy psiak :))
  21. Wieści od siostry o Dziadeczku: wczoraj dziadeczek pomykał po podwórku GALOPEM ze zmiana nogi co jedno foule ;)). Jeszcze jedna seria artrophylu i na groble będę z nim biegać ;)). Poza tym narobił stracha bo w czasie codziennego swego "pomykania" zalazł do paszarni. wszedł między worki z owsem i nie bardzo wiedział jak się odnaleźć. A siostra latała po wsi ze strachem, że ktoś durny mu furtkę otworzył. Strider całkowicie zasługuje na swoje imię ;))
  22. :loveu::multi: Jojkum!!! super!!! to teraz czas na Reksia z bajki :))))
  23. :multi: czyli Dyzio ma domek? :)). Hip hip hurra. co do "odżywania" - sama ostatnio wzięłam pierwszego dziadunia na DT - miał przyjechać "na dni swoje ostatnie", ot, psiaczek jedna łapka za TM, u mnie wylądował, żeby nie odchodził w schronie i niczyj. wystarczyły dwa tygodnie, a psiak pomyka po podworku, że musze podbiec, żeby go złapac i zabrać na górę (ma kłopoty ze stawami i jest slepy, wiec nie wejdzie po schodach), szczeka jak chce wyjść, szczeka jak chce wejść, podrywa moją niufkę, je z trzech... i po piesku prawie za TM nie został nawet ślad. Wiec pewnie i Dyzio odżyje :))). czego mu z całego serca życzę.
  24. Ok. postaram się. Ale dopiero w weekend, bo teraz nie mam możliwości :(. No i nie wiem jak jakoś wyjdzie, bo mam tylka tę komórkę do robienia zdjeć... :(. ale postaram się zrobić jak najlepsze. Pysia i psiaka przy nodze. Mam nadzieję, ze ktos go pokocha :)))
  25. W imieniu Dziadeczka bardzo wszystkim dziękujemy. co u niego? ma się na tyle dobrze, że zaczepia Brombę, czyli naszą nowofundalndkę i próbuje polizac ją po pysku. Smiejemy sie, że z Dziadeczka jeszcze nam Casanova wyrośnie. To już przestaje być psiak patrzacy na TM. Wiadmo, ma bielmo i zesztywniałe stawy, ale apetyt mu dopisuje, z dworu nie chce wracać, poszczekuje, zaczepia pozostałe psiaki, podstawia łebek do głaskania - acz trzeba przyznac nie jest wylewny. Brzuszka do głaskania jeszcze nie dostałam. Super psiaczek, naprawdę. Wciąż czeka na swój DS.
×
×
  • Create New...