Jump to content
Dogomania

omnia

Members
  • Posts

    395
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by omnia

  1. Dzień dobry. Dla mojej znajomej szukam naprawdę dobrej hodowli goldenów z okolic Łodzi (i samej Łodzi). Koniecznie z FCI. Takiej domowej, w której suka jest traktowana jak nalezy, a nie jak maszyna do rodzenia. w której szczeniaki są dobrze odchowane, odrobaczone, poszczepione i socjalizowane. nadmienię, że przyszły dom będzie rewelacyjny. psu nawet ptasiego mleka nie zabraknie ;). ewentualnie prosze o info na pw :)
  2. 14 marca odszedł mój Kajko...niegdyś Kajtuś ze schroniska na Marmurowej. Był ze mna tylko 7 miesięcy. Odszedł z powodu cieżkiej niewydolności nerek... Miałam nadzieję, ze będzie ze mną dłużej. Ładnie reagował na dietę i leki. jadł, przytył, podskakiwał... a jednak nerki się zatrzymały... Był takim spokojnym, pogodzonym psiakiem, który cieszył się chocby z chrupka i ufnie szedł za mną łapka w łapkę. Był ze mną 7 miesięcy... a miałam wrażenie, że mam go o szczeniaka. kocham cie Kajkulku. Bądź szczęsliwy za TM i czekaj na mnie.
  3. Sharka - dzięki :Rose:
  4. Sharka - dzięki za bazarek :). A wszystkim cioteczkom raz jeszcze dziękuję za wspieranie Striderka. Oby każdy staruszek miał takich przyjaciół - i oby każdy miał - tak, tak - mimo wszystko taką lekką, spokojną śmierć , kiedy zwołany zostanie za Tęczowy Most. :bluepaw:
  5. no cóż, wet specyficzny mocno ;). Ja tam go popędzać nie mam siły, a poza tym - jego pieniądze, jego problem...
  6. Na pewno wiem, że z faktur na weta uzbierało się 130 zł. A jeszcze będzie faktura za ostatnie wizyty - 90 na pewno. Bardzo prosimy o wsparcie - Striderek już wędruje - ale długi na ziemi pozostały :(
  7. sharka - dług u weta zna luka. wet wysyła faktury bezpośrednio do niej. wczoraj nawet nie zapytałyśmy :shake:.
  8. Dzięki cioteczki za wszystko :Rose::bluepaw: - a to taka dziadeczkołapka na pożegnanie - bo pewnie truchta już gdzieś po wielkich niebieskich drogach.
  9. Strasznie mi smutno :(. mowię sobie: zła pogoda dla starszych piesków. Mowię sobie: miał ponad 15 lat, mówię sobie: przezył u nas dobre chwile a teraz może już biegać ze wszystkimi psiakami za TM. Biegac, nie tuptac tylko. Ale tyle było w nim woli życia, tyle uśmiechu na tym wilczopysiu... :-(. staram się go takim pamiętać - jak z uśmiechem na pysku podrywa Brombę. Mam nadzieję, że kiedys go spotkam - w innym futerku...
  10. Miał zobaczyć jeszcze wiosnę, jeszcze lato... Niestety, chyba skusił się wizja wędrowania bez bólu i wizją naszej pierwszej nowofunlandzicy, prawdziwej femme fatale, która tam na niego czekała. Striderek dziś, tuz przed wizytą weta, ruszył w najdalsza podróż. :-(. Usnął sam. Ale nie samotny - w kochającym domu i otoczony opieką. Ale już odszedł. :-(:placz: Zostanie z nami - w brzózkach nad rowem, z widokiem na wielkie kieleckie lasy.
  11. Byłoby super - zwłaszcza, że Strider do obiezyswiata pasuje ;)). a na leki pieniądz się przyda. Staruszek młodszy nie będzie :-(. i tak nie wiem - kto moze zmienić tytuł wątku? bo czy ja wiem, czy Striderek szuka DS? Chyba, że cud jakiś by sie stał, ale ze swej strony zastanawiam się czy taki mały introwertyk dobrze by zniósł przeprowadzkę. Teraz raczej potrzebuje wsparcia na weta i leki.:shake:
  12. Trzeba sie chwalić :)). A kto wie ;)). Co do Striderka - to niestety pojawiły sie szmery w płucach. I osłabło serduszko. Obecnie piesek jest na antybiotykach - czekamy na efekt. Prawdopodobnie zostanie tez ustawiony na lekach nasercowych, ale decyzja zapadnie po ustąpieniu (czy w ogóle jakieś reakcji) infekcji. Ponieważ piesek musi brać też leki na stawy, bardzo prosimy o wspracie dla Fundacji Nero, która finansuje jego leczenie. Nasz mały Wędrowniczek niech dotupta do jeszcze jednej wiosny, lata, jesieni... :). To bardzo dzielny. mądry i twardy piesek. Wet powiedział, że dawno takiego nie widział. Po latach "chudych" - spędzonych pewnie na łańcuchu, na starość może sobie pożyć dobrze. Tak bym chciała by cieszył sie ciepełkiem, slońcem, spacerkami po podwórku jak najdłużej. Trzymajmy za niego kciuki!!:dog:
  13. Batony sa :)). dziadeczkowe oko super zdrowieje. Apetyt Staruszek ma jak marzenie. Oby tak dalej:multi:
  14. Ale Dyzio choć trochę zdążył być szczęśliwym psiakiem... Za to Reksio - super :)). a co z Czarusiem?
  15. Dziadeczek bardzo serdecznie pozdrawia i bardzo uśmiecha się o puszki lub batoniki, bo za dwa tygodnie już nam nic nie ostanie :))
  16. ojej - fiński laphund! powiem mu - pewnie się ucieszy :)). To bardzo miłe, że taki staruszek łapie za oko :)). na razie chyba w końcu wychodzimy na prostą z oczkiem po zmianie antybiotyku. To jest naprawdę piękny psiak bardzo mądry. Teraz przede wszystkim chciałabym, żeby odzyskał jak najwiecej sił :fadein:
  17. smaki czekaja na niego od Mikołaja -nie ma wyjścia - musi się trzymać :))
  18. jedzonko tak w połowie stycznia potrzebne już będzie - batony lub puszki - po uważaniu. Może byc troszkę tego, troszkę tego. Wet jest specyficzny ;)). w końcu pewnie fakturę wystawi, ale cóż - jego kasa. Popędzac go nie będę ;)). Ponieważ ostatnio Dziadulek niedomagał, a nie każdy ma FB dopisuję, że u Striderka serce, płuca, brzuch - jak na staruszeczka takiego w porządku, a to kręgosłup w opłakanym stanie. Silne zwyrodnienie, spowodowane zapewne latami życia na łacuchu :shake:. Tak silne, że bole nim spowodowane moga wywoływać nawet takie nocne ataki jak ostatnio. dziaduś dostał leki - wiec niestety bedzie kolejna faktura :((. Musimy też kupić tabletki - które w razie powtórzenia ataków pomogą. Poza tym Dziaduś musi dostawać Artrophyl lub podobny preparat. Jesli ktos miałby na zbyciu - Dziaduś wielce sie uśmiecha. Na razie mamy ostatnie opakowanie. Zasadniczo Staruszek ma szansę dotrwac do kolejnego lata - a ciepło i słonko znów moga wywołać usmiech jak na zdjeciu powyżej. Zima to jednak dla niego ciezki czas. Ale damy radę. Co mamy nie dać :evil_lol:
  19. Witamy również :)) i pozdrawiamy. Dziadeczek trochę chorował na oko, ale już jest w porządku. Oczko nie ropieje, nie jest zaczerwienione. Strider własnie marudzi o obiad :cool3:. Ponieważ kiepsko tu wstawiam zdjecia - postaram się wstawić jeszcze letnie. ale obecnie Dziadeczek gorzej nie wygląda ;)) [IMG]http://i39.tinypic.com/e120pd.jpg[/IMG]
  20. luka1 - wet się zbiera z wystawieniem faktury jak sójka za morze... Jak tylko ją wystawi wysyłam oczywiście. W sumie - za szczepienie i Karsivan (bo to zostało zalecone) wyszło ok. 100 :(. :sad:. Dziadus musi brać (oprócz witamin) Karsivan na przemian z Arthrophylem, bo inaczej widać znaczne pogorszenie jego komfortu życia (gorzej chodzi, "marudzi" - wet stwierdził, że sygnalizuje tak dolegliwości bólowe stawów). Na szczęście - oprócz zaćmy i stawów i ogolnej starości - z Dziadeczkiem jest nieźle jak na jego wiek i przejścia . Jedzenie na razie jest - suchego jeszcze cały wór, batonów też jeszcze do grudnia starczy. Tak czy inaczej bardzo prosimy WSZYSTKIE DOBRE DUSZE o wspomożenie naszego wędrowniczka - puszką, złotówką, dobrą energią. a co do kurek... hmm... rosołek dostaje, więc zastanawiam sie czy czasem by sobie kurki nie poganiał :diabloti: Pozdrawiam wszystkich dziadeczkolubów ;))
  21. Dziadeczek jest już u mnie ponad rok :). Nie wiem czy cieszyć się że jest ze mną w nienajgorszym zdrowiu, czy smucić, ze wciąż nie ma - ha, co tu ukrywać i pewnie miał nie bedzie- swojego własnego jedynego domu. Grunt, że jest. że żyje, ma ciepło, pełno w brzuchu i może "wąchać" kury za płotem - to jego ostatnio ulubiona rozrywka.
  22. :multi::multi::multi: - jej jak się cieszę :)))). "bajkowy" psiak ma dom!!! super :). a to zdjecie "psi-tulone" jest wspaniale!
  23. Brzuszka jeszcze nie było. ale bez ucieczki mogę wymasować zadek i kolana. więc - brzuszek blisko :)).
  24. Witam witam pamiętających o Striderku :). Dziadeczek teraz śpi przy kaloryferze, najedzony i zadowolony. Miał zrobiony masaż z użyciem maści z czarcim pazurem - polecony przez fizjoterapeutów. W najbliższym czasie czekaja nas szczepienie i odrobaczenie:diabloti: - ciekawa jestem jak Dziadeczek zareaguje na domowa wizytę (wet musi jeszcze przyjechac do kóz, więc nie będzie marudził). Strider dostaje znowu Artrophyl - jesień, stawy troszke dokuczają:sad:. Dlatego zawsze i wszedzie będę sie o niego uśmiechać ;). Ot, i tak sobie żyjemy na końcu świata. A ja sie bardzo cieszę, ze niedługo rok minie od przyjazdu Staruszka. :loveu:
  25. Bardzo bardzo dziękuję w imieniu Striderka za każdą złotówkę :)). Teraz sobie śpi przy drzwiach tarasu (bo chłodno), ale przedtem musiałam go smyrać za uszami przez 15 minut, bo jak przestawałam do szczekał :p
×
×
  • Create New...