Mapet
Members-
Posts
210 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mapet
-
Sznaucerek stary Dżordż, Mrówka ma DS a Dżordż ma Cushinga i DOM
Mapet replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
zaglądam regularnie i kibicuję. Strasznie się cieszę, że jestes Malawaszka :) -
krótsza wersja ogłoszenia: Danuś to piesek wielkości pekińczyka. Przez 10 lat był najwierniejszym przyjacielem a po śmierci swojego Pana trafił do schroniska. Tak bardzo na niego czekał. Nie pozwól mu spędzic drugiej połowy zycia w schronisku. Zabierz Danusia do domu. Piesek przebywa w W-wie. Wolontariuszka Małgosia 600 420 440
-
Imię otrzymał zapewne od jednego z wolontariuszy, na tle pozostałych psów na geriatrii - wierzcie mi on wygląda jak pekińczyk + kavalierek. Ale ja sie nie upieram przy tym imieniu, jeżeli wprowadza w błąd to trzeba zmienic i już. Może niech będzie Donuś (tak bardziej przytulaśnie niż Don, czy Donek)
-
zdjęcia 1 ,2 i ostatnie są jak najbardziej aktualne, zrobione zeszłą sobotę - 19.11, szczepienia - wścieklizna. Pisząc, że jego pan odszedł - miałam na myśli umarł a nie zapomniał- może wykasowac 6 linijkę, a po ' i swoje miejsce na Ziemi' dodac - które stracił po śmierci Pana, i teraz nie ma nic...
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Mapet replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Na 99% nie dam rady byc w ten weekend, BARDZO prosze o zajrzenie do 11b - czy ten ślepy staruszek ma suchą szmatę (Burek, slepy i z duzymi problemami z chodzeniem). Rozmawiałam z opiekunką, żeby go przeniosła albo Dzikusa - bo Dzikus zaczepia przez siatkę Burka do tego stopnia, że ten boi się własnej klatki. Wyciąga mu posłanie i wywala miskę #placz a to nasz Kavalierek [url]http://www.dogomania.pl/threads/218315-mix-peki%C5%84czyka-za-kratami-%28?p=18069631[/url] -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Mapet replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Dziuniek, Dziuniek - gdyby więcej takich ludzi jak Ty to schroniska nie byłyby potrzebne. Pozdrawiam ciepło. -
byłam dzisiaj u Prezesa/Colina - spotkałam wolontariuszkę, która wychodzi z nim w każdą sobotę. potwierdziła, że był i wrócił do schroniska - podobno ugryzł. Jakoś przeoczyłam i nie wzięłam kontaktu do tej wolontariuszki bo mogłaby zapewne coś więcej o Prezesie powiedziec. Info z biura: pies, lat 12, zwrot, zajmuje sie nim behawiorysta. Nie wiem w jakich okolicznościach i kogo ugryzł. Na spacerze ze mną i w klatce był bardzo spokojny, normalny i kompletnie nie zdradzał żadnych odchyleń. Postaram się skontaktowac z behawiorystka i dostac kontakt do wolontariuszki.
-
Sznaucerek stary Dżordż, Mrówka ma DS a Dżordż ma Cushinga i DOM
Mapet replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja. wczoraj nie zaglądałam na dogo. dzisiaj poleciałam do biura i jak usłyszałam, że POJECHAŁ :) :) :) Kurczę a dzwoniłam i prosiłam, żeby go schowała opiekunka chociaz na noc.........szkoda gadac. Ja na spacerze dawałam mu kanapki z pasztetem i wciągał aż miło. Dobrze, ze ma chociaż apetyt. Nie zauważyłam na spacerze, żeby go coś bolało - biegał w podskokach i prosił o jedzenie stając na tylnych łapkach. Ten przykurcz to może z ogólnego osłabienia i zaniedbania. tak bardzo się cieszę :) -
zdecydowanie niezbędny kaftanik przy takiej słabej masie ciała. konieczny.
-
Tak się cieszę, że się udało. Sugerowaną w schronisku długością życia bym się zupełnie nie przejmowała - moja Mucha oceniona na 16lat, bezzębna, z wenflonem w łapce, waga 1,8kg, miała życ max 2 m-ce - żyje już 16m-cy i zdecydowanie zanosi się na więcej. Pozdrawiam i ściskam wszystkich zaangażowanych w życie tak kruchej istotki.
-
ok. w takim razie sprawdzę inf. o Prezesie/Colinie w biurze i zrobię lepsze zdjęcia. Ale pewnie dopiero w sobotę. O tej rasie - pojęcia nie mam, jedyny colli jakiego znam to szkocka Lessie :) i ...... Prezes/Colin, ale jak zobaczyłam go w tej klatce to aż mnie zatkało, że taki pies w takim miejscu. Po przejrzeniu stron Fundacji okazuje się, że schronisko nie wybiera w/g braku rasy, braku urody ale w/g bezwzględności ludzkiej.
-
Nie wiem kiedy dokładnie przybył Colin do schroniska, numer mówi, że przed wakacjami bo teraz numery dochodzą już do 2800. Możliwe, że był adoptowany i wrócił....ale nie po 2 godzinach.
-
Numer Colin'a - 759/11
-
Mam u siebie dwie babcie z Palucha i nikt nie chciał ode mnie pieniędzy/nikt mi nic nie sugerował. (zresztą biuro adopcji nie przyjmuje pieniędzy - jeśli już ktoś chce wpłacic to podaje numer konta) OBY SIĘ UDAŁO...
-
wydaje mi się że Colin i Prezes to ten sam pies. Opis się zgadza (ten z fundacji i ten mój - wiek i zachowanie) Poza tym umaszczenie, prawie bez białego na pysku z prawej i sporo białego z lewej. Na grzywie Colin białego nie ma. Colin jest na Paluchu w pojedynczej klatce tuż przy wejściu do geriatrium a Prezes gdzie?
-
zaglądałam do Fundacji, rzeczywiście Colin podobny jest bardzo do Prezesa - tylko daty mi się nie zgadzają bo Colin trafił na Paluch w tym roku, a u Prezesa jest data 2010r. A może był adoptowany i zwrócony? Najwcześniej jestem w stanie ustalic to w sobotę 19.11.
-
hop hop hop
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
Mapet replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Szara Toyka nie wygląda na chorą ale jest bardzo chuda i przestraszona. Przy mnie dostała to suche jedzenie bo puszkowego mokrego nie jadła a to suche tak. Nie sądzę, żeby miała aż 13 lat. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Mapet replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
odszedł Sergiuszek i mały łaciatek z 11 :( ; Kavalierek chudnie w oczach. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Mapet replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
jak bardzo się cieszę, że MR Hyde ma dom!!! po tylu latach (chyba 6?) suuuuper. Nie byłam niestety w sobotę i w najbliższa tez nie będę :( , nie mam z kim zostawic potomstwa. APSA wysyłam Ci na pw Bambi. Ma się już znacznie lepiej, rzeczywiście uwielbia parówki, jajecznicę też, żebrze przy stole jak żaden inny mój psiak. Nadal załatwia potrzeby tam gdzie stoi nawet po powrocie z trawki :(. Troszkę przytyła (jak patrzę na to zdjęcie z wybiegu to nie mogę uwierzyc jaka była marniutka) - jeszcze z tydzień i może dentysta nas odwiedzi bo zęby ma w skandalicznym stanie, ruszają się aż zgrzyta przy jedzeniu.