Jump to content
Dogomania

Dorin91

Members
  • Posts

    610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dorin91

  1. [quote name='zozolina']Czesc ciotki mozecie napisac mi pare słów badz uwa o tej pieknocie?bardzo l prosimy[URL="http://www.schronisko.sosnowiec.pl/bigPicture.php?id=192"][IMG]http://www.schronisko.sosnowiec.pl/gallery/thumbs/eb274a71aefa6af2047475bfa16be9e0[/IMG][/URL][/QUOTE] Holly jest małą, sympatyczną suczką. Bardzo przyjacielska w stosunku do ludzi, nastawiona na człowieka. Ma mnóstwo energii, jest ruchliwym psiakiem. Tylko trzeba uważać, bo ona jest trochę nerwowa - w sensie takim, że jest cały czas tak jakby pod napięciem, zdarza jej się skakać na ludzi itp. Ale jak jest się cierpliwym i spokojnym to ona też się uspokaja, więc przy odrobinie cierpliwości nie ma z tym problemu :) Potrafi wtedy pięknie wykonać komendę "siad" [quote name='malawaszka']a ja szukam kogoś kto by pomógł z wizytą w Będzinie na Syberce dla Tomiego - jest ktoś stamtąd?[/QUOTE] Malawaszko, ja mam blisko, Będzin jest obok mnie, więc jeśli byłaby potrzeba to mogłabym ew. jechać. Tylko mogę być w rezerwie jak co, bo mówię szczerze, że ja nie mam jakiegoś super doświadczenia jeśli o to chodzi ;)
  2. Event na FB: [url]https://www.facebook.com/events/276478405737504/[/url] rozsyłajcie ;)
  3. [quote name='Zizolka'] A to my razem tulimy się nad jeziorkiem :) Ja jak zwykle cała brudna :) [IMG]http://images41.fotosik.pl/1200/f73bdce644bf02c2gen.jpg[/IMG][/QUOTE] Ooo, moje ulubione zdjęcie, cudne jest :) Hihi, my to zawsze jak menele wyglądamy po tych psach :P Nie kumam czemu nikt nie chce Pauzy, jest śliczna i fajna... Ech, ale wierzę, że i jej się w końcu uda, trzymam za nią kciuki cały czas :)
  4. No to wieści z domu by się przydały ;) Bohun oczywiście na wstępie musiał coś zrobić, bo nie byłby sobą, więc uciekł mokry z wanny i zachlapał całe mieszkanie :lol: W domu jest bardzo grzeczny, spokojny, za wszystkimi chodzi i przez cały czas macha ogonkiem :) Pani jest nim zachwycona. Od samego początku przyzwyczajała go też do zostawania samemu w domu, więc nie ma z tym najmniejszych problemów. No ale to w domu, na spacerze niestety inna bajka... Po kilku dniach otrzymałam wiadomość, że Bohun zaatakował na spacerze ludzi... Na szczęście trafił do odpowiedzialnej osoby, więc Pani od razu skontaktowała się z trenerką w tej sprawie :) Jednak może to było też wynikiem stresu, nowe miejsce itd., bo teraz jest już znaczna poprawa. Został tylko szał na psy i czasem rowery. No i będzie też kilka zdjęć ;) Teraz jak już jest czysty to mu bardzo widać te blizny na nosie... Ojj się chłopak załatwił [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-slGshmRHdNI/Tt0BG5Wu6II/AAAAAAAADVM/WU8EqBv9yjo/s640/018.JPG[/IMG] Betonowy boks zamienił na miękką kanapę :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Mx7H09Oy1VY/Tt0DJ-Z3lII/AAAAAAAADVY/5xBBAcQvrkw/s640/011.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-mDUcIUWrBB4/Tt0DVq3QQFI/AAAAAAAADWA/B2eEEfCkMyM/s640/025.JPG[/IMG] I aż sam się dziwi, że go takie szczęście spotkało :lol: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-MaKUpTox1Us/Tt0DOX30roI/AAAAAAAADVo/JQfNxb1lXIc/s640/018.JPG[/IMG] Jakby ktoś był zainteresowany to więcej zdjęć można zobaczyć na fejsie: [URL]http://pl-pl.facebook.com/media/set/?set=a.174884682566234.54614.174832399238129&type=3[/URL] :) P.S.: Normalnie nawet nie śniłam o takim domu dla niego! Żeby tylko wszystkie historie miały takie zakończenia...
  5. [quote name='Jenny19']Lepiej uważaj:diabloti: Wg Was zaprzęgowce wciągają, a wg mnie TTB też potrafią zauroczyć i wciągnąć człowieka;)[/QUOTE] A które nie wciągają? ;) Ja też oczywiście zaglądam na ten wątek. I chciałam tylko przypomnieć, że Tyson "siad" potrafi :lol:
  6. Nola jest już w domu. Ja też rozmawiałam z facetem, zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Nola będzie mieszkała w mieszkaniu na parterze, z osobnym wyjściem na podwórko. Pan jest świadomy na co się zdecydował, że wziął starszego psa, który może zachorować, co będzie się wiązało z dużymi kosztami i jest na to przygotowany. Zdaje sobie sprawę także z tego, że sunia jest wycofana i będzie potrzebowała więcej czasu na oswojenie się. W jego rodzinie ktoś niedawno przygarnął znalezionego 15-letniego yorka, który z początku w ogóle nie dawał się nawet dotknąć, więc wie co to znaczy. Widać, że Pan kocha zwierzęta i ma dobre intencje. W schronisku spotkała się z nim Karolina i koleżanka, która pomaga w gabinecie weterynaryjnym. Na niej też facet zrobił dobre wrażenie, mówiła, że sympatyczny itd. Przyjechał z dziećmi, żeby zobaczyć jak się w ogóle pies zachowa. Było ok, więc zabrał ją ze sobą. Dzwonił już do Karoliny, że Nola jest w domu i jest wszystko w porządku. Są w kontakcie, za kilka dni pokaże nam zdjęcia, żebyśmy mogli zobaczyć jak sunia się miewa. Na wizytę poadopcyjną zaprasza, nie ma żadnego problemu. Karolina ma do Pana adres. Myślę, ze wizyta odbędzie się za tydzień-2, niech się sunia trochę oswoi.
  7. O, super, że będzie w kalendarzu :) A ja właśnie na stronie Fundacji czytam, ze Tequila jest adoptowana? :) Tak? Dokąd pojechała, można prosić o jakieś szczegóły? ;)
  8. Tak, dokładnie, są umówieni na jutro, Karolina mówiła, że facet jest w porządku, na wszelkie wizyty się zgadza itd. Miłośnik rasy - właśnie na kogoś takiego liczyłam ;) Także musimy trzymać mocno kciuki, żeby wszystko się udało :)
  9. O rany super, ale się cieszę! :D Dzięki Mysza za wydarzenie na FB :) Zobaczymy co wyjdzie z rozmowy z Karoliną. Siemianowice blisko, ew. może by się udało jeszcze na szybko zorganizować wcześniej wizytę przedadopcyjną.
  10. Zapraszam na wątek Noli: [url]http://www.dogomania.pl/threads/218888-Nola-10-letnia-ONka-poddaje-si%C4%99-w-schronisku...-PILNIE-potrzebny-DS-lub-DT[/url]! suki mocno w typie ON, która się poddaje... :( Potrzebny ratunek dla niej!
  11. Zapraszam na wątek Noli: [url]http://www.dogomania.pl/threads/218888-Nola-10-letnia-ONka-poddaje-si%C4%99-w-schronisku...-PILNIE-potrzebny-DS-lub-DT[/url]! Rety, jak mi żal Mortisa ;(
  12. Dzięki, że jesteście i zapraszacie innych :) Sunia jest naprawdę potrzebująca, siedzi ciągle wciśnięta w kąt, zrezygnowana, smutna... :( Niestety ona jest już starszym psem, nie ma co się oszukiwać, ale jest mocno w typie rasy, więc mam nadzieję, że może jakiś miłośnik rasy się jeszcze nad nią zlituje... Była wczoraj na spacerze i tak jak napisałam, na początku trochę się boi, kuli się przed ręką człowieka, nie wiadomo co ją spotkało... Jak na razie intensywnie staramy się szukać jej domu, choćby tymczasowego - jej opiekunka, która ją wyprowadza robi jej ogłoszenia, ja wątki. Martika jakbyś mogła poprosić o jakiś fajny banerek byłoby super. Ja nie umiem niestety robić takich rzeczy, zrobiłam na razie roboczy, dopóki nie będzie innego można korzystać. Oto dzieło mistrza Painta ;p : [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/7205/banerao.jpg[/IMG]
  13. Do 3 razy sztuka - w końcu się udało! :) Zgłosiła się z ogłoszenia bardzo miła, fajna Pani z Tych. Szukała małego pieska do mieszkania. W kwietniu odszedł ich piesek, również adoptowany ze schroniska, który przeżył z nimi 11 lat. Teraz zdecydowali się adoptować kolejnego pieska. W domu praktycznie jest ktoś cały czas, także towarzystwa Maji nie będzie brakowało :) Pierwszy piesek na początku potrzebował trochę czasu, żeby się oswoić, także doświadczenie z psami po przejściach Pani ma ;) Aczkolwiek Maja jest bezproblemowa, więc nie powinna sprawiać żadnych kłopotów :) Trochę mi się łezka w oku zakręciła, bo już się zdążyłyśmy z Mają do siebie przyzwyczaić i ona bardzo się cieszyła jak tylko mnie widziała, a jak miała wsiadać to auta to chciała iść ze mną :( No ale teraz będzie miała szczęśliwe życie, na jakie zasługuje, niezmiernie mnie to cieszy, że jej się udało :) A na pamiątkę po niej mam pogryzione palce :P taka jest na chwilę obecną wygłodniała, że jak bierze jedzenie to z całą ręką... Tutaj z nową rodziną :) : [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/1782/s5004539.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/4591/s5004540.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/6674/s5004541x.jpg[/IMG]
  14. Tak właśnie siedzi bądź leży wbita w kąt, zrezygnowana, ze smutkiem w oczach... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-G0SDHl6A4ew/TtUr-g6iEfI/AAAAAAAAYAI/HbSN8R51sps/s650/100_2996.jpg[/IMG] Jeszcze kilka zdjęć: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-pROaxfW1A5w/TrPTCcuxvDI/AAAAAAAAUt0/jRft8mfzLHo/s640/4504.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-VT1-xe4hhv8/TtqlkClOHaI/AAAAAAAAYmk/vYjLW7KsmOw/s640/S5004513.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-qXDJTt9zD-M/TtqlnS6LWzI/AAAAAAAAYm0/sua3cph0xVk/s512/S5004521.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-3kn8aNvyn9w/Ttqlo7PwyAI/AAAAAAAAYm8/-Dle4ll6Iuc/s512/S5004525.JPG[/IMG]
  15. Nola to ok. 10-letnia suczka mocno w typie ONka. Trafiła do schroniska 21.10.2011 - została przywiązana do płotu pod schroniskiem w okolicach Katowic. Niestety Nola kompletnie się poddała... Straciła wiarę w człowieka, nadzieję na lepszy los. Zamknęła się w sobie, jest wycofana, nieufna, mało je... Bardzo schudła. Leży tylko w kącie na betonie, zupełnie zrezygnowana. [B]Suczka nie radzi sobie w schronisku, nie potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji. Dlatego PILNIE potrzebny jest jej dom![/B] W przeciwnym razie jej los jest mocno niepewny... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-m5us_dmIRCM/TtqlqJkuAfI/AAAAAAAAYnE/RteacZxJyXM/s640/S5004527.JPG[/IMG] Nola jest bardzo spokojna, na spacerze ładnie chodzi na smyczy. Z początku jest nieśmiała i nieufna do człowieka, w końcu spotkała ją z jego strony tylko krzywda... Boi się gwałtownych ruchów, kuli się przed ręką człowieka. Jednak jest bardzo łagodna i nie wykazuje agresji ani w stosunku do ludzi, ani względem innych psów. Nola jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona. Potrzebuje kogoś, kto uwolni ją od schroniska i pomoże odbudować zaufanie do człowieka, da nowe ŻYCIE Kontakt do opiekunki: Karolina - 663-547-415, [EMAIL="kofeina1@op.pl"]kofeina1@op.pl[/EMAIL] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-fe2EZMYKaNs/Ttqln-6U6DI/AAAAAAAAYm4/0dtdh66UAFM/s640/S5004523.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ROg0fiE1PTU/TtqlrmmPEGI/AAAAAAAAYnM/SDh_wsESz3Y/s512/S5004536.JPG[/IMG] Nola po trafieniu do schroniska: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ahv9NW3YeIE/TrPTB_6inpI/AAAAAAAAUtw/hyDW7Vu1C4A/s640/4501.JPG[/IMG] Teraz: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-gIkUMZ_YCJc/TtqllOmd2OI/AAAAAAAAYmo/JgpvqLHjs98/s640/S5004514.JPG[/IMG]
  16. Hola, hola, dziewczyny nie tak ostro. Można nie zgadzać się z czyimś zdaniem, ale to nie znaczy, że trzeba od razu obrażać osobę, która to zdanie wypowiada. Spokojnie. Ale trzeba zrozumieć czemu dziewczyny się zirytowały - to niezwykle frustrujące kiedy nikt nie interesuje się psem, gdy rozpaczliwie wołamy o pomoc, a największe zainteresowanie wzbudza, kiedy jest już po wszystkim, za późno żeby cokolwiek zmienić... Kokos był w schronisku od sierpnia bodajże i masz rację, jego agresja wynikała ze strachu. Nie pozwalał nikomu do siebie podejść, niejednokrotnie gryzł pracowników. Dlatego Gosia zwróciła się z prośbą o pomoc do zoopsychologa - ta początkowo miała go tylko ocenić, poradzić co z nim robić, ale w końcu zabrała go do siebie. Od początku mówiła, że pies może zostać u niej bardzo krótko, dlatego przez cały czas szukaliśmy mu domu tymczasowego, w którym mógłby się zatrzymać, a zoopsycholog kontynuowałaby rozpoczętą z nim pracę. Niestety NIKT nie interesował się losem psa... Nie było gdzie go podziać. To że pies był małym kundelkiem i bardzo się bał nie znaczy, że nie miał zębów i nie potrafił ugryźć. Jest nam bardzo przykro z powodu eutanazji Kokosa, bo widzieliśmy tego psa, chcieliśmy go uratować, dać mu szansę na powrót do normalnego życia, ale cóż z tego skoro nie było jak kontynuować jego resocjalizacji? Skoro nie było nikogo, kto dałby mu DT? A pies niestety atakował ludzi...
  17. Były 2 szanse i żadna nie wypaliła :( Najpierw zadzwonił bardzo fajny, sensowny Pan, ale z Warszawy. No i jednak się nie zdecydował na Maję, adoptował pieska z warszawskiego schroniska. Potem odezwała się Pani z okolic Wodzisławia, ale tu nie miałam większych nadziei, bo Maja miała być tak jakby "w rezerwie", kobieta chciała w pierwszej kolejności Kruczkę też z naszego schroniska, a Maję jakby się to nie udało. Ale w końcu nie zdecydowała się na żadną z suczek. Dzisiaj Maja pojechała na sterylizację :) A tak w ogóle to już chyba pisałam, ale Majeczka jest bardzo mądra i szybko się uczy - nauczyła się już targetować i robić slalom :) Teraz uczymy się zostań.
  18. [quote name='Vilena']Wiem, wiem, ale pogoda taka brzydka u nas teraz, szaro i mgliście... I dzień taki krótki... Mia właśnie z kąpieli wyszła bo już była szara, nie biała :lol: Rudiś nam się rozchorował :( Siedzi sobie u mojej siostry no i szwagier poczęstował go krewetką :mad: Od dwóch dni tylko wymiotuje i ma biegunkę... dzisiaj dostał 4 zastrzyki i kroplówkę bo przecież musi coś "jeść". Jutro dostanie drugą i leki do domu i zobaczymy co dalej :/[/QUOTE] O rany, biedny Rudiś, dużo zdrowia dla niego! :( A Lostek ładnie Cię tam czaruje, świetny jest :P
  19. Dotarłam na wątek Iny ;) Powtórzę się, ale bardzo się cieszę, że opuściła schron :) Od siebie mogę dodać to czego się dowiedziałam nt jej zachowania w domu. Rozmawiałam z właścicielem jak przyszedł się zorientować przed oddaniem suczki jak wygląda sytuacja itd. Państwo oddali ją, bo nie mieli warunków, aby ją trzymać - są po 60tce, kobieta ma problemy z kręgosłupem i biodrami, przeszła operację, po której nie była w stanie się psem opiekować, a faceta ciągle nie ma. Oprócz tego facet mówił o niej, że jest fajna, grzeczna (cytuję) "nikogo nie ugryzła". W stosunku do dzieci bardzo łagodna. Tylko kotów absolutnie nie toleruje. No i mówił, że jego się słuchała, ale żona bardzo jej pobłażała i ją rozpuściła, a psica to wykorzystywała i wchodziła jej na głowę. Więc bardzo dobrze, że zew wyznacza jej zasady, konsekwencja przede wszystkim ;) Co do tabletek na odrobaczanie, ostatnio to przerabiałam :lol: Nie martw się malawaszko, mój mały kundliszon jeśli o to chodzi jest cwany, chociaż nie używa zębów :eviltong: Ukrywanie w jakiś smakowitościach jest dla niego żenujące, on się na to nie da nabrać :lol: Więc trzeba mu wpychać do pyska, ale tu też trzeba uważać i dość długo mu trzymać pysk, bo on trzyma do oporu i jak się za szybko puści to od razu pluje i do widzenia :eviltong:
  20. Wow, to super! Cieszę się, że jej się udało :) Oby to był już dom na zawsze ;)
  21. Już powoli traciłam nadzieję, że kiedykolwiek będę mogła to powiedzieć, ale... po pół roku wreszcie mogę oficjalnie ogłosić, że Bohun został adoptowany! :multi: W sobotę dostałam telefon o niego i umówiłam się na poniedziałek na wizytę przedadopcyjną. I tak wczoraj dotarłam do Będzina (oczywiście jak to ja, zawsze coś musi być bo by się nie obyło - dojeżdżam, a tam droga zablokowana, bo podobno ktoś podłożył bombę w Sądzie i nie można przejść :P) Okazało się, że osobą chętną na Bohuna jest młoda, bardzo sympatyczna Pani - widać, że kocha psiaki i ich los nie jest jej obojętny. Mieszka w kamienicy. Do tej pory miała 2 jamniki, ostatniego z nich musiała pożegnać 2 tygodnie temu. Ale jamnikowi nie chciało się za bardzo chodzić na spacer, więc teraz Pani chciała bardziej energicznego psa, który będzie lubił ruch, długie spacery i wypady nad wodę. Zobaczyła go na allegro (dziękuję Jenny po raz kolejny! :Rose:) i od razu jej się spodobał. Długo się zastanawiała, ale w końcu się zdecydowała, żeby zadzwonić. Mówiłam jej o problemach z innymi psami, rowerami itd. i mimo to nadal go chciała :) Będzie się starała nad tym pracować. No i widziała, że Bohun brał udział w szkoleniu "Lira" i chce je kontynuować, dlatego prawdopodobnie zapisze się z Bohunkiem na kurs :lol: Miałam same pozytywne wrażenia po wizycie i w związku z tym dzisiaj Pani przyjechała odebrać Bohuna i zabrać go stąd wreszcie do domu :) Także bardzo dobrze trafił, nawet nie myślałam, że mu się tak uda. Żeby tylko był grzeczny :evil_lol: A tutaj Bohunek z nową Panią: [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/6783/s5004397.jpg[/IMG] [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/2290/s5004396.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/2812/s5004398.jpg[/IMG] Rety, nawet nie wiecie jak się cieszę, że wreszcie mu się udało :) Tym bardziej, że to mój pierwszy pies, którego miałam pod opieką i właściwie "trafiliśmy" do schroniska w tym samym czasie ;) I był jedyny w swoim rodzaju, trochę trudny, specyficzny, czasem już nie miałam do niego siły, ale i tak wspaniały i cudowny :) Udało mi się powstrzymać, żeby nie ryczeć ;) Wczoraj jeszcze sobie przeczytałam jego wątek od nowa i muszę przyznać, że bardzo się zmienił odkąd trafił do schroniska - jakby mi ktoś kilka miesięcy temu powiedział, że on będzie robił "siad" i nie będzie reagował na rowery to bym w życiu nie uwierzyła :lol: A teraz ma wspaniały dom... :) Ech... aż się łezka w oku kręci ;) Dziękuję wszystkim za odwiedzanie, pamięć, wsparcie :)
  22. Wow, to świetne wieści, bardzo się cieszę, że tak jej się udało! :) Ale dziwne, że Was nie poznała...
  23. Ostatnio Bohunek był bardzo grzeczny na spacerze :) i nawet się kilka razy położył :lol: A jutro wielki dzień... Trzymajcie kciuki, jutro napiszę o co dokładnie chodzi :lol:
  24. :multi: bardzo się cieszę, że Ina już opuściła schron :)
  25. O rany, smutna historia, biedaki :( Niestety nie mogę wesprzeć finansowo, nie mam czym... :oops: Ale trzymam kciuki za psiaki, mam nadzieję, ze Kinia szybko wróci do formy... Ech, to straszne jak usypiają te szczeniaki w schronisku... Za głupotę ludzi zawsze muszą płacić niestety te biedne zwierzaki :(
×
×
  • Create New...