-
Posts
3031 -
Joined
Everything posted by BORYSboxer
-
[quote name='tamb']To co dopiero wyprawiają z nim w domu. Zgłosisz gdzieś?[/QUOTE] Tak od razu zadzwoniłam po sm i poprosilam zeby porozmawiali z rodzicami.To dziwci byly w wieku 5-6lat a rodzina bardzo porzadna, myslw zw te dzieci poprostu nie mialy swiadomosci, ze moga zrobic krzywde. To tak gwoli wyjaśnienia i podniesienia wątku...:p
-
wasnie nie mozna odpuszczac bo zaraz o wszystkim zapomna...Ja tez bylam dzisiaj zmuszona wezwac SM.Dzieciaki wieszaly szczeniaczka na smyczy, ale zanim sie ruszyli a mieli na miejsce 2 min pieszo to moja corka krzyknela z okna i uslyszala to ich matka i kazala psa przyniesc do domu.Masakra...
-
I jak się sprawy mają?
-
[quote name='sunia2000']Viki dom omija szerokim łukiem - może dlatego że jest tam suka z którą wiecznie się nienawidzą, chociaż viki należy do tych co nie uciekają ale atakują:) Nawet w mrozy jak opiekunka ją chciala wziąć do domu to jedynie miejsce gdzie udało się zaciągnąć Viki to była ganek.Nieraz z zaciekawieniem zajrzy przez okno do kuchni, ale do niej nie wejdzie mimo że obok są drzwi. Widać że była całe życie psem wolnym, na smyczy też nie lubi chodzić, do szczotkowania dopiero po jakiś 2 latach się przyzwyczaiła ale znosi to z udręką w oczach. Jej żywioł to bieganie po ogrodzie z Elisiem (samiec ONka), obszczekiwanie obcych chodzących koło płotu i sledzenie opiekunki:) Raz pani Irena poszła do sąsiadki obok, po kilku minutach patrzy a za płotem Viki ją obserwuje i merda ogonem - cholera znalazła dziure w płocie i bokiem, brzegiem rzeki poszła do sąsiadki pilnować pańci:) Wystarczy jej ciepła buda i dobrych ludzi ktorzy tą budę dobrze ocieplą, nie zamkną jej w kojcu ani na łańcuchu i będę jejpoświęcać trochę czasu. A jak by miała jakiegoś fajnego muskularnego samca u boku to byłby już dla niej raj:)[/QUOTE] Aaa rozumiem...teoretycznie powinno być łatwiej,ale jak widać wcale nie jest znalezć taki dom.
-
Napisałam do dziewczyny z Ustki i fizycznie nie może pomóc,ale twierdzi,że należałoby się skontaktować Tozem tel. 598430158,strażą miejską lub schroniskiem... [URL]https://www.facebook.com/pages/Towarzystwo-Opieki-nad-Zwierzętami-w-Polsce-oddział-Słupsk/174698739243790?sk=info[/URL] [URL="http://www.sozslupsk.pl/"]http://www.sozslupsk.pl/ [/URL][URL]http://www.schroniskoslupsk.pl/[/URL] I jeszcze tu możnaby napisać,to lokalna gazeta,która czasem też się takimi sprawami zajmuje. [url]http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/section?Category=ALARM[/url]
-
[quote name='sunia2000']Moje wyróżnienie skończyło się 11.06, też na tablicy. A może"Viki - mało wymagający pies...coś tam" bo tak na prawde to ona potrzebuje tylko [U]budy[/U], jedzenia i jednego człeka do kochania:)[/QUOTE] A to ona nie do domku??
-
Eeee,faktycznie...nie zajarzyłam,że to na tym wątku. Co do tytułu to może VIKI-DAJ JEJ DOM NA ZAWSZE...nie jest jakis górnolotny,ale spróbować można.
-
[quote name='sunia2000']Jak zwykle cisza....:( Dziekuje za pamięc o Vikunii - dotarły wpłaty od cioteczki Kocurek, sharka i BORYSboxer:loveu:[/QUOTE] Ech...szkoda,a może trzeba jej wyróżnić tablice chociaż...
-
Zaglądam do Viki...jest jakiś odzew z ogłoszeń??
-
Karo ma dom. Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie.
BORYSboxer replied to Poziomka's topic in Już w nowym domu
Ja tez nr konta poprosze podesle obiecanego grosza... -
fajne wieści...
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
BORYSboxer replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140611/KOSZALIN/140619975[/URL] wlasnie znalazlam coś takiego...masakra jakie ludzie, ktorzy uwazaja sie za zwierzolubow maja pomysly... -
Znalazłam, chodzi chyba o post 741...tam jest krótko opisane.
-
[quote name='sunia2000']Cioteczka ciągle ma skrzynkę zapchaną:([/QUOTE] Eee no trzeba bylo tak odrazu... a ja sie zastanawialam czemu nr konta nie dostaje...:evil_lol:
-
Zaglądam zatem i do Suzi...tyle jest tych bid, o ktorych sie nie ma pojecia:shake:
-
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
BORYSboxer replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']o tym dziurawieniu słyszałam od lekarza i tylko powtarzam; być może chodzi również o to, aby mocz nie był zanieczyszczony jakimiś bakteriami z cewki moczowej; co do tych plasterków u dzieci, to według mojej wiedzy (koleżanka z córką mi opowiadała) to nie jest plasterek na który dziecko sika, tylko plasterkiem przykleja się specjalną torebeczkę i w ten sposób zbiera się mocz;[/QUOTE] No być może, nie dopytałam... -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
BORYSboxer replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy to się sprawdza u psów, ale w aptekach są takie plasterki, ktore sie przykleja niemowlętom żeby zrobic badanie moczu tzn dziecko siusia na yen plasterek.Sama o tym nie wiedziałam, ale koleżanka mnie uświadomiła. -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
BORYSboxer replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Właśnie dołączyłam do wydarzenia...coś mało nas tam... -
[quote name='barb']Wiem tylko tyle co tu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230114-sponiewierana-Trufla-i-szczęśliwa-Szczęściara?p=22075836#post22075836[/URL] Nie wiem czy wiecie ale to jest też wątek Szczęściary - suni adoptowanej przez Martę.[/QUOTE] Tak tak wiemy...wlasnie dlatego wspomnialam o Trufli.
-
[quote name='barb']Link do wątku Dosi [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/182555-Dosia-w-hotelu-ale-GROZI-JEJ-SCHRONISKO-bo-nie-mamy-kasy!-POMOCY-BRAKUJE-210-zl-!/page224[/URL] Wiemy tyle ile zostalo napisane na wątku Trufli... Zaglądalaś tam ?[/QUOTE] No właśnie w pewnym momencie przestałam dlatego nie wiem jak się skończyło...pamiętam jak Małgośka ciągle kleciła bazarki dla Trufelki, ale jak widać nie zostalo to docenione...
-
A swoja drogą barb, jak się zakonczyla sprawa Trufli??
-
[quote name='dominikabankert']czy wciaz dosia jest w mokrym nosku........[/QUOTE] Dawno nie zaglądałam, ale z pewnością nic się nie zmieniło..
-
[quote name='Marta72']żeby nie było..mówię o konkretnej sytuacji jaka miała miejsce a nie oceniam całej prac czyjejś[/QUOTE] Chyba nawet kiedys czytałam, chodziło o Dosię prawda?? Chciałaś ją adoptować, ale nie byłaś godna...teraz pies ledwo żyje bo choruje i ma dożywocie w hotelu.