widzisz? dwa w jednym: dość, że pozbyłaś się dwunożnego złamasa , to jeszcze rachunki za prąd mniejsze....! :eviltong:[quote name='gameta']tylko nam potem powiedz co wyszło :)
Ech prasowanie... Ja prasowałam co niedziela 10 koszul, żeby jeden złamas miał w czym do pracy chodzić i na swoje spotkania po pracy. Odkąd żyję bez niego (a będzie już lat parę) żelazko dotknęłam dwa razy - żeby koszulę na chrzest młodemu uprasować i sobie bluzkę. Mam prasowstręt ;)[/QUOTE]