Jump to content
Dogomania

Fiera

Members
  • Posts

    909
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fiera

  1. Nie mam kasy na budę dla Azulki, więc ani nie kupiona, ani nie zrobiona:( . Mam tylko serce...
  2. Ok, poczytam jutro opakowanie i dostosuję dawkę:)
  3. Łapka rudej suni chyba ok, nie zauważyłam dziś nic niepokojącego. Apetycik dopisuje, ale postępów w oswajaniu niestety nie widzę - rudzielec wystraszona, a Wampirek kłapie zębami. Z misek wszystko znika, ale dopiero w nocy:( Qpki ok, więc brzuszki myślę, że zdrowe. Oczywiście dziewczyny mogą wpaść w niedzielę, dam jeszcze znać czy i jak pracuję. Zastrzyki mogę zrobić, jeśli są podskórne, dożylnych nie umiem.
  4. Grafit zjadł już ponad połowę karmy, i sama nie wiem, czy to dlatego ,że przestałam mu dawać gotowane jedzonko? A może powinnam mu wydzielać jakieś porcje? Bo ja mu daję miseczkę ( pojemności ok.3/4litra) 3 razy dziennie, czasami 4, jak pochłonie pierwszą porcję w tempie błyskawicy, to mu daję drugą michę, bo wydaje mi się, ze on nadal jest trochę za szczupły.... Chociaż Abra mówiła dziś, że on wcale nie jest za chudy i że super wygląda. Już sama nie wiem - może mi ktoś coś doradzi mądrego?
  5. W czwartek podobno można by maluchy szczepić ( Abra mówiła ). Czekam na dokładne informację i ewentualnie przelew, w promieniu 6 km mam 2 wet. i mogę z maluchami podjechać.
  6. Witam po dłuższej przerwie:) Nie było mnie od piątku, a tu aż trzy strony na wątku przybyły, faktycznie dużo się dzieje tutaj. Ciekawa jestem, który szczeniak ciapnął T., bo ja po Wampirku mam krwiak pod skórą na torebce stawowej i obrzęk, muszę smarować maścią z arniki, fuj:( A dwa maluszki już z powrotem u mnie, wlazły od razu do budy, dzikusy małe. Fajnie, że Kluska ma DT w W-wie, prędzej się oswoi i znajdzie domek. Ruda sunia też chyba da się oswoić w miarę szybko, z wampirkiem może być tylko problem, bo to świrek:(
  7. Puk puk, przypominam się, bo sprawa jakoś chyba utknęła w martwym punkcie:(
  8. A łobuz uparł się, żeby włazić do ogrodu ( wcale się nie przejmuje ogrodzeniem :)) i wykopuje mi warzywka:mad:
  9. no to my im tą sielankę niebawem zakłócimy ;) będziemy u Ciebie prawdopodobnie po 19 Baaaardzo dobrze, tego im trzeba:)
  10. Cisza u Azuni.......:( Jak tam sprawa z nowym domkiem, pan się namyślił ???????????????
  11. Tak, Wampirek też - oczywiście szczerzył zęby:mad: jak go z budy wyciągałam i próbował zwiać ze smyczy, ale byłam twarda:diabloti: i trochę go pociągałam na smyczy, bo spacerowaniem to jednak trudno nazwać:) Apetycik dopisuje, karma i woda znikają w nocy, w dzień kluski drzemią w budzie.
  12. Tzn. MARCHEWA zamawia karmę, to chyba i kasę zbiera....
  13. Konto to chyba nie moje raczej, bo ja nie przyjmuję żadnych wpłat na Grafita, któraś ciotka zamawia karmę i płaci za nią, ja tylko odbieram od kuriera i serwuję "maleństwu".
  14. Hej ciotki, ustaliłyście kto i kiedy po maluchy podjedzie? Maluchy były na "ciąganym" spacerku, teraz siedzą w budzie znowu, jedzonko nie ruszone - pewnie znowu po zmroku zniknie:)
  15. Tak, wychodzą przynajmniej na chwilkę, bo są kupki;)
  16. Te 100 zł, które wpłynęło na moje konto poszło właśnie na zakup siatki. Wieczorkiem wyciągnęłam 2 sunie z budki, pogłaskałam i postawiłam przy miskach - powąchały i nie zwiały wprost do budy, tylko potuptały trochę po kojcu:) Wampira nie wyciągnęłam, bo kłapał zębami, aja już i tak mam obrzęk na jednym ugryzieniu, więc dałam mu spokój. W nocy maluchy zjadły całą karmę i wypiły wodę, rano dostały dokładkę. Jadę na 2 godz. do miasta, a potem spacerki, czyli ciąganie bąbli na smyczy:) Grafit jest chwilami trochę zaciekawiony maluchami i zagląda do nich przez siatkę, ale nie zamierza jej forsować, teraz np.śpi sobie na tarasie:) Moja sunia lekceważy je zupełnie, nawet nie zagląda do kojca - super, skoro możliwe, że w przyszłości będą u mnie inne psiaki.
  17. Wreszcie mam chwilkę, żeby coś napisać. Wczoraj naprawdę była masakra, Wampir zwiał dwa razy i ciapał zębami nawet przez grube rękawice, czego mam paskudne ślady na obu dłoniach. Kluski spod szafki w kuchni nie dałybyśmy rady same wyciągnąć, bo się zaklinowała a szafka waży ok. 300 kg! Sąsiedzi nie odbierali tel., koledzy w pracy, a nam był pilnie potrzebny HOP. Z pomocą przyszedł mój dzielny sąsiad, mało trupem nie padł, a szafkę podniósł ( w końcu 4 laski patrzyły, to się postarał, hi hi ) i Kluska była uratowana:) Stwierdziłyśmy, że do mojej kuchni iść nie mogą, bo cyrk z szafką się powtórzy, więc stąd spontan na kojec. Miałyśmy 100 zł, p.B. dołożyła jeszcze 10-15 zł i wspólnymi siłami zrobiłyśmy ten mini kojec. Żeby się szczylki nie podkopały, obłożyłyśmy to dechami dookoła - pięknie to nie wygląda, ale maluchy są bezpieczne.
  18. Dziś wpadną dziewczyny z dogo, to przy okazji pomogą mi zmierzyć Grafitka, bo sama nie dam rady, bo on się wierci i przymila. Dam znać, jak będę wiedziała dokładnie ile ma tych cm.
  19. Sunia, która jest w kuchni wlazła pod szafkę i wydaje mi się, że z pod niej wcale nie wychodziła, bo jedzonko i woda są nieruszone:( Szczeniaki w norce maja się lepiej, zjadły mokrą karmę i wypiły wodę, widziałam jak ruda sunia wychodziła na siusiu, pewnie misiek też się wychylał. Czekam na dziewczyny, o 11.30 miały wyjechać z W-wy.
  20. Pamiętam i zaglądam, mam nadzieję, że u Nero wszystko ok? (poza tym, że domku nie ma, ani swojego człowieka...:( )
  21. Ta karma jednak mu nie smakuje, zjada jej sporo mniej niż tej poprzedniej:( Boję się, żeby nie schudł, a miał przecież jeszcze nabierać ciałka. Nie wiem, czy czekać nadal, aż mu posmakuje, czy może kombinować coś, np. żeby tę karmę oddać jakiemuś psiakowi, któremu smakuje, a dla Grafita zamówić jednak to co poprzednio? Macie jakiś mądry pomysł ?????? Nie mam miarki, żeby go zmierzyć, ale tak na moje oko, to on ma ok.80 cm.
  22. Próbowałam złapać rudą sunie jak wyszła na siusiu z kryjówki, ale zwiała w takim tempie, że nie miałam szans :diabloti: Dostałam przelew od p.Beaty 100 zł na obróżki, które na pchły i kleszcze działają ok.3 m-ce, ale widzę ,że jest sporo pomysłów czym maluchy potraktować, więc jutro coś wspólnie ustalimy i napiszę na wątku na co poszła kasa. A czarna kluska siedzi pod szafką kuchenną, nie wiem jak tam wlazła bo wejście jest strasznie wąskie, na szczęście głębiej jest sporo m-ca, więc przynajmniej sobie wygodnie leży. podstawiłam jej jedzonko i wodę, ale na razie nie ruszyła. C.d.n.:cool3:
  23. Jak je "upolujemy", to na pewno będą w domu - zasikają podłogę pewnie, ale jakoś to przeżyję ;). Do wyciągania maluchów będą potrzebne rękawice takie "budowlane" po ok. 2 zł. Super, że będzie kasa na weta na jutro:)
  24. Mam plastikowe miseczki, ale jeśli nie będzie bardzo drogo, to ewentualnie możecie im kupić. Z mokrej karmy ( szczyle w zasadzie wcale chrupków nie jedzą) zostało pół małej puszki, jedna duża i jeden "pasztecik" więc mokra karma b.b.b.b.b się przyda. Czekam na Was od rana, może być nawet wcześniej niż na 11.
  25. Trzymam kciuki za Azulkę w takim razie:) Mój BDT też może dziś znajdzie domek w Łodzi, więc będzie m-ce dla kolejnej "bidulki"
×
×
  • Create New...