Jump to content
Dogomania

_Niva_

Members
  • Posts

    152
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _Niva_

  1. [quote name='Avaloth']Tak czy siak wizyta będzie musiała się odbyć. Całkiem niedawno pies w typie pitt bulla był adoptowany przez Państwa z Warszawy- po ustaleniu z kierownikiem wizytę przeprowadziła fundacja Rottka. Więc i w miejscu zamieszkania ludzi chętnych na Śmiałego kogoś na wizytę trzeba by znaleźć. Trzymam kciuki za telefon[/QUOTE] Fundacja AST ;) Wiadomo że Krakowski TOZ nie wszędzie może dojechać osobiście, ale bez problemu zgadzają się na wizyty PA przeprowadzone przez ludzi z innych fundacji. Super, że ktoś po Śmiałego przyjedzie. Oby się w nowym domu okazał taką przylepą jak Ringo :)
  2. [quote name='Noelle']tym lepiej! :D ta Praga naprawdę taka straszna jak o niej mówią? [/QUOTE] Mnie tam jeszcze nic przykrego nie spotkało, w naszej okolicy w miarę spokój, ale dopiero jakieś 2 miesiące tu mieszkam ;) Tylko że ja się uodporniłam trochę, we Wrocławiu na Trójkącie dość długo mieszkałam ;)
  3. Ale ja właśnie nawet nie muszę :D Wszyscy nas omijają szerokim łukiem :D A Ringuś już tak lubi wąchać nowych ludzi i mu nie dadzą. Mam nadzieję, że dla Śmiałego znajdzie się równie śmiały DS lub chociaż DT. Próbowałyście wrzucać coś na portale z ogłoszeniami? Allegro? Coś?
  4. Ja wiem, i niestety psy 'bojowe' mają dodatkowo utrudnione życie, bo ludzie się ich boją z powodu samego wyglądu. Ale ja tam nie narzekam, Ringo też wygląda jak morderca, ale to ma swoje plusy - jak po zmroku idziemy na spacer po Pradze w Wawie to nawet drechy schodzą z drogi i absolutnie nikt nie ma ochoty mnie zaczepiać :D
  5. Nie znam psa, ale z opisu wynika że w DT by 'znormalniał' tak jak Ringo, który miał iść do uśpienia przed nim. Ile jest u nas, trzy tygodnie? I fakt, czasem do obcych jeszcze nieufny ale postępy w kontaktach z ludźmi ogromne, a do nas to już w ogóle przylepa i pieszczoch, a przecież zostałam poobijana kagańcem w pierwszych 5 min naszej znajomości :D Te psy się zupełnie inaczej zachowują w normalnym domu, z człowiekiem, niż w schronie.
  6. A widzisz, to musi się udać, Ringusiowi pomogło ;)
  7. Może załóż chłopakowi osobny wątek też - większa szansa że ktoś się znajdzie :/
  8. Dalej to samo ._. spróbuję jeszcze później albo jutro rano. Co za pies i ile ma czasu?
  9. Nope. Nadal mnie wyrzuca do mojej listy eventów :/ Edit: Ringo właśnie leży obok i goni kota przez sen chyba bo powarkuje i macha łapami :D
  10. Coś mi Twój link nie działa za bardzo...
  11. [URL]http://youtu.be/nAm0By4rKkE[/URL] - ulubiony kocyk z Ikei wyprany, więc trzeba oślinić i ułożyć po swojemu :p i dywanik przy okazji też I śpimy :p [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/32/20120815232150.jpg/"][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/4228/20120815232150.jpg[/IMG][/URL]
  12. Ringo jest do wtorku na wywczasie w Dogilandzie - tam przynajmniej ma ogród i zieleń :) Odbiorę go w środę rano ale podobno nie sprawia większych problemów poza wyczuwalną niechęcią do niektórych rezydentów. Ale za to innych znowu totalnie olewa, więc chłopak ma wybiórczy gust. Napiszę coś więcej jak wrócę do Warszawy i trzaśniemy jakieś zdjęcia :)
  13. Trochę cierpliwości trzeba do niego mieć, jak chyba do każdego upartego teriera. Czasem jest w 100% posłuszny, czasem muszę go na spacerze co 30s zawracać bo wyrywa do przodu, kazać usiąść na parę minut aż się uspokoi - ma chłopak swoje humory ale to przecież pies jest, nie nakręcany robocik, ma prawo focha strzelić czasem, byle bez przesady ;) No i różnie w życiu bywa, co poradzić. Tak naprawdę nigdy się pewnie nie dowiemy jaka jest jego przedschroniskowa historia, więc nie nam oceniać poprzednich właścicieli - mogło być różnie, a gdybanie nigdy większego sensu nie ma.
  14. Ciężko znaleźć coś z wolnymi miejscami w sezonie, dzwoniłam do Dogilandu, na początku przyszłego tygodnia skoczymy z psem zobaczyć warunki i reakcję psa na hotelowych opiekunów.
  15. Chłopak już coraz ładniej chodzi przy nodze - to znaczy chodzić przy nodze to on umie, ale ćwiczymy jeszcze sytuacje, w których coś go rozprasza (zapach/kot/ludzie itp.) bo wtedy jeszcze potrafi magicznie 'ogłuchnąć' na komendy. Generalnie ćwiczę z nim konsekwentne zwracanie uwagi na moją skromną osobę kiedy coś od niego chcę, bo czasem potrafi mnie po prostu olać i próbuje postawić na swoim udając że mnie w ogóle nie widzi :> Wczoraj zaliczyliśmy kąpiel pod prysznicem, po schronisku jednak było co myć :) Spiął się trochę, ale nie sprawiał żadnych problemów, przywarł grzecznie tyłkiem do podłogi i nie ruszył się aż nie skończyłam go płukać z szamponu. Bezproblemowy pies, serio. Zamówiłam jeszcze linkę treningową 10m i będziemy ćwiczyć jeszcze na niej, chcę z nim poćwiczyć reagowanie na komendy na większej odległości bo ostatnio jak się rozbrykał po spuszczeniu ze smyczy, to też przygłuchego udawał ;) Tak poza tym to jest naprawdę super pies, w domu nie brudzi, nie bałagani, nie niszczy nic, nie drapie, nie wybrzydza z jedzeniem - wręcz przeciwnie, wciągnie wszystko co mu się da - suche, surowe, gotowane. To naprawdę nie jest problematyczny pies.
  16. Oj przy Ringo niestety wyklucza ;) Od nocnych spacerów, kiedy na ulice wychodzą koty, już mam niezłe bicepsy :p A tak offtopując - macie może namiary na jakieś sprawdzone, fajne hotele w Warszawie lub okolicach? 11 sierpnia muszę wylecieć na 3 dni, niestety mój chłop też wybywa w tym czasie i musimy jakąś opiekę psu zorganizować. We wrześniu będziemy na urlop wyjeżdżać, ale to najwyżej się psu paszport wyrobi i pozwiedza chłopak Chorwację :p Tylko teraz na parę dni muszę go komuś pod opiekę zostawić :/
  17. Pod uwagę biorę, i nie mówię, że nie. Zobaczymy jak będzie, bo nie chcę takiej decyzji podejmować teraz i jakoś pochopnie. W piątek wpadli znajomi na weekend - zapoznanie z psem bezproblemowe, Ringo nie robił problemów i goście wyjechali z wszystkimi kończynami :> Wczoraj wyskoczyliśmy z nim za miasto, żeby chłopak trochę pobiegał po zielonym bez smyczy - no i tutaj kolejna rzecz do potrenowania - Ringo jak się rozbryka za bardzo, to nie reaguje na wołanie. Także to też będziemy ćwiczyć.
  18. No chłopak faktycznie nie da się dotknąć ani zbliżyć do siebie nieznajomym, jeśli do tego dołożymy siedzenie w niezbyt dużym boksie, masę podekscytowanych psów naokoło w schronisku, masę rzeczy które psa nakręcają i rozpraszają i brak możliwości wyciszenia się - to jego reakcja na ludzi wchodzących do boksu i próbujących naruszyć jego 'bezpieczną strefę' faktycznie mogła zostać źle odebrana. Ale jeśli pies nie był konsekwentnie uczony opanowania w takich sytuacjach, to i psu się nie można dziwić. I tak w kółko. Niektóre psy po prostu źle znoszą warunki schroniskowe i tyle. Dociekanie dlaczego, czyja wina itp. jest bez sensu, bo ten pies w ogóle nie powinien był się znaleźć w schronisku, więc w mojej głowie odpowiedzialność za jego stan w schronisku ponosi tylko i wyłącznie jego poprzedni właściciel, czy ktokolwiek kto dopuścił do tego, że pies się w schronie w ogóle znalazł.
  19. Chłopak na spacerach super grzeczny, czasem tylko jak coś go mocno zaniepokoi (jakiś kot ze skłonnościami samobójczymi, inne psy) to trzeba go pouspokajać. Na smyczy jeszcze potrafi tylko trochę pociągnąć przy przechodzeniu przez bardziej ruchliwą ulicę - po prostu jak najszybciej chce być już na drugiej stronie. Oczywiście korygujemy. W domu już mu się humor też poprawił, widać że pewniej się czuje i czasem próbuje postawić na swoim albo coś zbroić - ale niegroźnie (np. wyciąga jakieś śmieci z kosza ;)) Chłopak ma lekkie lęki przed dużymi 'sprzętami' - podniesiona rura od odkurzacza, deska do prasowania - ale też nie reaguje jakoś źle, po prostu zerka spode łba i wycofuje się do innego pokoju. Także żadnych większych problemów tak naprawdę. Dzisiaj wieczorem wpadają znajomi z Katowic i mają u nas nocować, więc będziemy ich z Ringo wcześniej zapoznawać na spacerze - i tutaj teoretycznie jakieś problemy mogą się pojawić - ale musimy nad tym popracować i tak bo chłopak nie musiał jeszcze u nas nikogo nowego akceptować, a powinien się nauczyć że to my decydujemy kto jest w domu ok a kto nie, i że nowi ludzie wcale nie chcą mu krzywdy zrobić.
  20. Jasne, odezwiemy się, dzięki :) A teraz śmigamy na spacerek :)
  21. Chwilowo pozdejmować, bo ja osobiście nie wezmę jeszcze odpowiedzialności za jego zachowanie w domu z ludźmi których nie znał, zresztą takie zmienianie miejsca co chwilę też nie będzie dla niego dobre. Najpierw chciałabym go 'wyprostować' i poprawić reakcję na obcych ludzi, bo potencjalny DS zachowaniem takim jak w stosunku do mnie na początku może się zrazić, a tego byśmy nie chcieli. Chciałabym go wyadoptować jako psa bez problemów behawioralnych a na to będziemy potrzebować trochę czasu - o ile w ogóle go oddamy :]
  22. Tak naprawdę to podziękowania należą się Marcinowi i Paulinie za udowodnienie, że ten pies żadnym mordercą nie jest ;) My tylko postaramy się go naprawić, chociaż aż tak dużo do naprawiania w jego zachowaniu nie ma. Dzisiaj na spacerze obszczekały go dwa owczarki collie, ale chłopak nawet nie próbował się stawiać i odszczekiwać, a co dopiero reagować agresywnie. Kuba posadził go tyłem, tak jak nam Marcin pokazywał, i zero problemów, trochę się spiął tylko. W domu jeszcze jest trochę smętny, snuje się z kąta w kąt jak się na niego uwagi nie zwraca, ale też nie dopomina się kontaktu jakoś nachalnie. Lubi leżeć gdzieś obok nas. Jako, że ja ciągle jeszcze siedzę w łóżku większość dnia, to Ringo kładzie się na dywaniku przy mnie i czasem tylko wpycha ten swój wielki łeb na moją rękę, żeby go pogłaskać. Kurier wpadł dzisiaj z legowiskiem, myślałam że będzie problem jak wejdzie do mieszkania, ale Ringo popatrzył na niego i poszedł w swoją stronę. Ja serio nie wiem co ludziom do głowy strzeliło żeby go usypiać ._.
  23. W razie gdyby wam kocyków nie starczyło i trzeba było dokupić, to najtaniej chyba pojechać do Ikei po duże, niebieskie polarowe kocyki za 5zł/szt :)
  24. Przepraszam, że nie napisałam nic wczoraj ale zanim wróciliśmy z Krakowa do Warszawy to zdążyłam się rozłożyć po drodze i przyjechałam z 39'C gorączki i nie ogarniałam rzeczywistości za bardzo :/ Tak jak Rumi pisała - początki trochę trudne (chłopak faktycznie mocno nieufny jest), ale po jakimś czasie Ringo dał się nam normalnie wziąć na smycz, na której faktycznie całkiem nieźle chodzi przy nodze. Spędziliśmy z nim w schronisku 4h - na spacerach, załatwianiu formalności i ogólnym 'zapoznaniu się'. Do samochodu władował się sam bardzo chętnie, chwilę pogapił się przez okno i poszedł grzecznie spać na tylnym siedzeniu. Bez żadnych kagańców, bez żadnego siłowania się. Po drodze do Warszawy zrobiliśmy jeden postój na rozprostowanie łap i szybki spacer i znowu - zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej, trochę na uboczu, ale Ringo grzecznie szedł na smyczy nie zwracając za bardzo uwagi na innych ludzi. To absolutnie nie jest żaden amstaff - morderca, to jest naprawdę przekochane psisko, tyle że trochę niewychowane i nieufne. No ale nie można mu się przecież dziwić. Powalczyliśmy wczoraj w nocy tylko trochę o sofę w salonie, bo próbował się parę razy władować - ale po kilku razach załapał, że jego miejsce póki co jest w klatce, którą zresztą zostawiliśmy otwartą na całą noc. Grzecznie do rana całą noc przespał na swoim miejscu. Z tym psem serio nie ma jakichś większych problemów - w stosunku do nas zero agresji czy chęci dominacji, chodzi za nami krok w krok po mieszkaniu i widać że jeszcze nie bardzo chłopak wie co on ma ze sobą zrobić :D Póki co ja umieram w łóżku z gorączką, a Ringo leży obok. Taki z niego morderca straszny: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/521/20120723115311.jpg/"][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/9641/20120723115311.jpg[/IMG][/URL] (jakość kijowa bo telefonem i z łóżka bo nie mam siły się ruszyć :p) A tu rano ze spaceru: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/62/48214245124830822920861.jpg/"][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/3483/48214245124830822920861.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...