Jump to content
Dogomania

_Niva_

Members
  • Posts

    152
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _Niva_

  1. A, to mogę być niedoinformowana. Tak z zupełnie innej beczki: gdzie mogę znaleźć kogoś do przeprowadzenia wizyty PA w Lublinie? Znacie kogoś może?
  2. Tak, ja też byłam w szoku, że mimo wszystko nie 'pilnuje' miski i nie stresuje się, kiedy ktoś koło niej się kręci, gdy je. Nie wiem, czy macie możliwość podniesienia jej miski trochę wyżej do jedzenia (jakiś stolik? dwie cegły?) Bo ona jest na tyle wysoka, że jak ma jeść z ziemii to się kładzie przy misce i je na leżąco i widać że jej niezbyt wygodnie.
  3. Tak, u nas też szczekała, jak ktoś wczodził do mieszkania :) Jak się Młoda czuje ogólnie? Jak zmiana karmy, nie ma problemów?
  4. Widać, że Młoda trochę odżyła u Was na podwórku, ma więcej miejsca dla siebie niż u nas:)
  5. Jeśli Wam tak bardziej pasuje, to ja się upierać nie będę :)
  6. Apff...ciężko powiedzieć, na pewno odkąd jest u nas - mój chłop podchwycił jej imię gdzieś podczas interwencji, że 'chyba Diana, albo Dina, albo coś w ten deseń' więc u nas jest Dianą. Ona jest takim typem psa, że prawdopodobnie szybkość nauki reakcji na inne imię będzie wprost proporcjonalna do ilości smakołyków w nagrodę :]
  7. Diana pojedzie jutro do hoteliku u Anji (Tomaszów Maz.) - u nas niestety zostać nie może ze względu na mój stan zdrowia, alergię i coraz częstsze konflikty z naszym niereformowalnym zazdrośnikiem - rezydentem. Do Anji mamy 'po drodze' więc w razie potrzeby transport się zorganizuje :) @słodkokwaśna - normalnie jak siostra bliźniaczka, tylko Diana trochę większa :)
  8. No niestety nieaktualne, bo się pani rozmyśliła ._.
  9. Wścieklizna i chip załatwione, młoda czuje się dobrze.
  10. Dostaliśmy wyniki badań krwi i moczu - na szczęście wszystko ok i w normie, jedynie jakiś drobny stan zapalny pęcherza wyszedł, więc młoda dostała antybiotyk na parę dni. Z innej beczki: gdzie mogę znaleźć kogoś, kto podjąłby się wizyty przedadopcyjnej w Katowicach? :)
  11. Diana okazuje się być suczką o nie tylko nieprzeciętnej urodzie, ale też o nieprzeciętnej inteligencji. Oprócz tego, że uczymy się psiego savoir vivre'u na spacerze i przy misce, to opanowaliśmy już z grubsza komendy 'siad' i 'łapa' - nie żebym specjalnie męczyła wygłodzonego psa uczeniem go zbytecznych rzeczy, ona po prostu baaaaaardzo chętnie pracuje z człowiekiem jeśli poświęca się jej uwagę :)
  12. I kilka zdjęć z dzisiaj, zrobionych do ogłoszeń: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/153/diana1a.jpg/"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/2016/diana1a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/541/diana2b.jpg/"][IMG]http://img541.imageshack.us/img541/9064/diana2b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/546/diana3c.jpg/"][IMG]http://img546.imageshack.us/img546/6526/diana3c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/827/diana4r.jpg/"][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/7297/diana4r.jpg[/IMG][/URL]
  13. Zrobi się dużo piękniejsza jak ją wykąpiemy (póki co miała dość stresu i była zakrapiana przeciw pchłom) i jak domyjemy do białości pysk ze śladów po kagańcu. A jak nabierze 'kobiecych' kształtów i przytyje to już naprawdę będzie cudny pies i chodzący ideał :)
  14. Wydarzenie na FB: [url]www.facebook.com/events/466694653401450/[/url] Proszę o udostępnianie!
  15. No to psy są już dwa, zapraszam do drugiego wątku i proszę pięknie o udostępnianie! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243840-Diana-mix-labradora-z-interwencji-potrzebuje-DT-DS-Warszawa[/URL]
  16. Rezerwuję na później
  17. Wczoraj późnym wieczorem, na spacerze z naszym psem, mój chłop zauważył dużego psa w fatalnym stanie - bez obroży, wychudzonego, z za małym kagańcem raniącym pysk, słaniającego się na nogach. Próby zwabienia psa, żeby zabrać go do domu na oględziny niewiele dały, pies był mocno nieufny i nie dał się złapać - odbiegał co kawałek, aż w końcu zaprowadził nas do jednej z bardzo zapyziałych kamienic na warszawskiej Pradze. Poszliśmy za Dianą do środka, w nadziei że dowiemy się czy pies jest czyjś, czy nie i dlaczego jest tak zaniedbany. I faktycznie - zauważyli nas ludzie mieszkający w kamienicy, opowiedzieli jak to pies jest głodzony przez jedną z rodzin mieszkających w 'melinie', wypuszczany samopas w za małym kagańcu, i że ludzie psa na pewno nie oddadzą - interwencje policji już były wcześniej i efektu nie przyniosły. Oszczędzę Wam przydługiej historii tego, jak pies został przez 'właścicieli' wciągnięty ukradkiem do mieszkania, tego jak dzwoniłam po policję, bo z zagłodzonym psem mieszkał jeszcze drugi zagłodzony pies i dzieci (!) i jak policja interweniowała - o dziwo, skutecznie. Finał jest taki, że z pomocą policji udało nam się przekonać właścicieli, żeby zrzekli się Diany. Na miejscu został niestety jeszcze drugi pies, mniejszy, który był tam podobno od małego, czyli jakoś ponad 10 lat i podobno wcześniej nie było z nim źle, a ludzie nie radzili sobie po prostu z dwoma psami. Diana była tu tylko parę miesięcy, jest dużo większa, więc to ją zabraliśmy do siebie, zaznaczając że w sprawie kontroli warunków drugiego psa kontaktować będziemy się z TOZem. Zadziwiająca dla mnie była skuteczność interwencji policji, zwłaszcza że jestem osobą prywatną i nie reprezentuję nawet jakiejś fundacji - panowie z patrolu naprawdę ogarnęli sytuację i za to im wielkie dzięki. Zdjęcia, niestety telefonem i w kiepskim świetle: Z interwencji: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/829/20130527225218.jpg/"][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/4845/20130527225218.jpg[/IMG][/URL] I już od nas z mieszkania: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/96/20130528024629.jpg/"][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/2588/20130528024629.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/163/20130528024647.jpg/"][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/4132/20130528024647.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/850/20130528025428.jpg/"][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/3568/20130528025428.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/51/20130528031538.jpg/"][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/4766/20130528031538.jpg[/IMG][/URL] Po szybkich oględzinach na dyżurze weterynaryjnym wczoraj: - pies zaniedbany, pazury nie obcinane od dawna, zdążyły już trochę zdeformować chód, wilcze pazury zakręcone, na szczęście jeszcze nie wrastające, obcięliśmy na ile się dało - Diana waży teraz ok 30kg - jest psem, który miał kiedyś labradora w rodzinie, ale zdecydowanie miks z czymś dużo większym. Z czym? Ciężko stwierdzić bo narazie przypomina trochę borzoja przez te wystające kości i wychudzony pysk. - Została odpchlona, sprawdziliśmy uszy na obecność świerzba, kleszczy i pcheł raczej, o dziwo, nie widać, tabletki na odrobaczenie dostanie za chwilę - Uzębienie w porządku, ząbki białe - Wiek: prawdopodobnie niewiele ponad rok czasu, młoda suczka - No i cieczka, więc trzeba będzie ciąć za jakiś czas, jak się tylko trochę poprawi stan zdrowia Diana jest mentalnie typowym labradorem - spokojna, przyjazna, do wszystkich się cieszy, merda. Pokojowo nastawiona do innych psów, trzymana z dziećmi podobno, więc i tu nie powinno być problemów. Na smyczy chodzi spokojnie, chociaż smyczy od dawna nie zna. Na koty reaguje...energicznie. Sytuacja jest taka, że mamy w tym momencie dwa duże, nie do końca zgadzające się ze sobą psy w mieszkaniu w bloku, więc jeśli znalazłby się ktoś chętny do pomocy i mógł udzielić DT/DS, będziemy wdzięczni. Wydarzenie na FB zostanie zrobione dzisiaj w wolnej chwili.
  18. Poleciały w świat ogłoszenia: [URL]http://alegratka.pl/ogloszenie/ringo-amstaff-do-adopcji-22238377.html[/URL] Pomogła Ewes z pakiecikiem, ale bardzo prosimy o udostępnianie, na fb czy gdzie tam możecie - im więcej ludzi go zobaczy, tym lepiej dla Ringo.
  19. [FONT=verdana]Sorki, że dopiero teraz ale byliśmy poza granicami kraju znowu. Ringo podczas naszej nieobecności zostawał pod opieką kumpla, którego wcześniej widział może raz i chłopaki świetnie się dogadywali, więc zdecydowaliśmy że czas już szukać stałego domu. Jak tylko zrobię jakieś sensowne zdjęcia, to bierzemy się za pisanie ogłoszeń i wrzucanie gdzie się da - na poważnie. Póki co jesteśmy w kontakcie z Marcinem i on powoli czegoś tam szuka w okolicach Krakowa, żeby w razie czego mógł pomóc. Tak jak Marcinowi juz piasłam: Ringo jest teraz grzecznym i spokojnym jak baranek psem. I[/FONT][FONT=verdana]nne psy zupełnie ignoruje, z częścią tych większych egzemplarzy ma [/FONT][FONT=verdana]ochotę się bawić - a jak coś mniejszego czasem nagle wyskoczy to też [/FONT][FONT=verdana]nic nie zrobi. Czasem - wiadomo - jakiś york czy inny przerośnięty [/FONT][FONT=verdana]chomik bez smyczy podbiegnie, ale nauczony jest olewać takie rzeczy,[/FONT][FONT=verdana]najwyżej się go sadza przy nodze i siedzi spokojnie. W domu zostaje [/FONT][FONT=verdana]sam bez problemu, przez te pół roku niczego nawet nie zniszczył, nie [/FONT][FONT=verdana]pogryzł, nie nabrudził więc to jest naprawdę bezproblemowy pies teraz [/FONT][FONT=verdana]- trzeba z nim tylko jeszcze ciągle ćwiczyć jeśli będzie spuszczany ze [/FONT][FONT=verdana]smyczy, bo my tutaj mało kiedy mamy jak i gdzie. Chodzi na luźnej smyczy przy nodze, [/FONT][FONT=verdana]siada na komendę, aportuje, idzie na swoje miejsce bez problemu jak mu [/FONT][FONT=verdana]się każe, chętnie zostaje w kennelu, 'mówi' jak chce wyjść albo jak jest głodny - pokazuje albo [/FONT][FONT=verdana]na drzwi albo na wiadro z żarciem, w miskę z wodą też drapie jak pusto :) Trzeba tylko z nim być [/FONT][FONT=verdana]konsekwentnym, ale jeśli ktoś ma jakiekolwiek doświadczenie z psami,[/FONT][FONT=verdana]nie koniecznie z tą rasą, to myślę że sobie poradzi - to naprawdę [/FONT][FONT=verdana]teraz jest już super pies i nam przynajmniej żadnych problemów nie [/FONT][FONT=verdana]sprawia. W razie czego oczywiście przy adopcji dorzucimy zapas karmy[/FONT][FONT=verdana](jeszcze jeden pełny worek gdzieś mi stoi w szafie) i wszystkie jego [/FONT][FONT=verdana]rzeczy - miski, zabawki, legowisko, smycze itp. - więc cała wyprawka [/FONT][FONT=verdana]będzie i nie trzeba właściwie nic psu kupować, prawdopodobnie możemy go też [/FONT][FONT=verdana]przywieźć. Badania [/FONT][FONT=verdana]chłopak też ma porobione, zdrowy jest, szczepienia dopiero w okolicach [/FONT][FONT=verdana]lipca - nic tylko brać psa i biegać z nim do lasu :)[/FONT]
  20. Jeszcze czekamy. Chłopak nadal ma problemy z niektórymi ludźmi czasem i potrafi podskoczyć na podchodzącą osobę (w 99% przypadków skacze na kobietę drobnej budowy, z facetami problemu nie ma, nie wiem skąd mu się to bierze, może coś po tym jak na mnie w schronie skoczył). O Heksie rozmawiałam z Marcinem już ale nie wiem czy damy radę pomóc w tym miesiącu finansowo bo chcę w pierwszej kolejności zdziałać coś z zębami Ringo.
  21. Wróciliśmy z Chorwacji, pies był super grzeczny :) Chłopak się boi morza, więc go do kąpieli nie zmuszaliśmy, na granicy nas nawet nie sprawdzali. I parę zdjęć: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/820/zdjcieqy.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img820/6199/zdjcieqy.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/525/p9236633.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img525/4668/p9236633.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/832/p9236649.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img832/9670/p9236649.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/7/p9226619.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img7/5076/p9226619.th.jpg[/IMG][/URL]
  22. Póki co do końca miesiąca i tak nas nie będzie, po powrocie do kraju jakoś się podliczymy z kasą i zobaczymy na czym stoimy :)
  23. Wyniki wyszły dobre, nic niepokojącego nie widać. Większy problem będzie z zębami, które prędzej czy później trzeba będzie usunąć. I lepiej prędzej niż później :/ Dlatego nie wiem, czy nie będę potrzebowała Waszej pomocy z ogarnięciem jakiegoś bazarku bo koszt zabiegu to ok 400zł plus ewentualne badania kardio przed :/
  24. Udalo sie dzisiaj wyrobic paszport :) Za jednym zamachem pobralismy tez krew do badania (grzeczne psisko siedzialo spokojnie na tylku, a mysalam ze bedziemy sie silowac u weterynarza i bedzie marudzil). Wyniki powinny byc jutro wiec jeszcze napisze co tam wyszlo ciekawego z morfologii. W piatek wyjezdzamy do Chorwacji, wiec kontakt ze mna bedzie praktycznie zerowy - odezwiemy sie po powrocie :) Mamy maly problem z tymi polamanymi zebami - ostatnio przy przeciaganiu sie kocykiem coraz czesciej zostaja male plamki krwi, wiec pewnie trzeba bedzie w niedlugim czasie pomyslec o usunieciu co najmniej 2 zebow :/
  25. Trochę nas nie było - zapierdziel w pracy, trochę poza Warszawą, nie było kiedy napisać. Ringo ma się dobrze. Mieliśmy co prawda ostatnio sytuację awaryjną...bo chłopak dosłownie pochłonął worek po mięsie, zanim zdążyłam do niego dobiec i mu go z paszczy wyciągnąć :/ 2 dni faszerowałam go oliwą z oliwek i parafiną na zmianę i na szczęście worek wyszedł 'z drugiej strony psa' bez problemu. Śmialiśmy się później, że kupa od razu zapakowana do woreczka i sprzątać łatwiej, ale co się nastresowałam to moje ._.
×
×
  • Create New...