-
Posts
333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dusiek
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
dusiek replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
[quote name='doris66']A z kim to piesia Pesia sie rozprawia? Z misiem czy z małym pluszowym piesiem? Słodka sunia. Ona ma błękitne oczy czy mi sie wydaje?[/QUOTE] Z podkradzionym piesiem :evil_lol:,miała swoją zabawkę ale cudza lepsza:lol: Mam kontakt z pestką i mogę obserwować zmiany.Troszkę przybrała na wadze,kosteczki mniej widoczne,sierść zaczyna błyszczeć.Jest bardzo zaradna ,no ale życie ją nie rozpieszczało. Ma w sobie coś takiego ,że wszyscy ją od razu polubiliśmy,a ona chyba to czuje bo jest bardzo kontaktowa i ogonek cały czas robi "śmigiełko":loveu: -
A ja lubię poczekalnie,a szczególnie rozmowy właścicieli. Najciekawsza była jak para ok 50 lat tłumaczyła wszystkim, że ich york jest tak wrażliwy ,że do łóżka zimnego nie wejdzie spać.:hmmmm:Spytałam co robią żeby wszedł.Pańcia poważnie odpowiedziała że najpierw mąż wchodzi pod kołdrę i ogrzewa.Dodam że mówili na siebie mamusia i tatuś:no-no-no:
-
Siedząc w poczekalni wet obserwowałam labradorkę usypianą do zabiegu.Leżała przysypiając,nie dała rady się podnieść, ale na każdy przejaw zainteresowania sobą energicznie machała ogonem.Trwało do dosyć długo bo każde machnięcie wywoływało u nas śmiech. Wetka stwierdziła że u labradora ogon zasypia ostatni :lol::lol::lol:
-
Moja mama w dzieciństwie i młodości wyrastała w podobnym środowisku opisywanym przez Martens.Dała jeść,w budzie schronienie ale traktowała je przedmiotowo.Pies w domu to było tabu. Przez pierwsze pół roku nie pozwoliła podejść mojemu szczeniakowi do siebie,nie pogłaskała. Po 5 latach życia z psem publicznie na forum rodziny/za co ją cenię/wyznała że nie przypuszczała że psy mogą mieć swoją osobowość,emocje,z każdym członkiem rodziny nawiązać porozumienie, rozumieć i posłusznie wykonywać polecenia,chorować itp. Aktualnie to ona zwraca mi uwagę że za ostro wychowuję psa ,bo za dużo wymagam:evil_lol:
-
Mam parę pytań. A jak wygląda samo czesanie?Jest spokojny czy też gryzie? Jaką ma sierść -szorstką czy miękką z tendencją do filcowania? Czy używacie preparatów do rozplątywania?
-
Mój pies był bohaterem sytuacji kiedy na pustym,słabo oświetlonym placu treningowym owczarek(agresor z indywidualna tresurą) ciągnąc za sobą leżącą właścicielkę chciał kilnąć mojego sceniacka .Treserka próbowała odstraszyć głosem,kluczami rzucanymi jak łańcuszek,szarpiąc za sierść na szyi itp.Nic to nie dało.Piesek wyskakiwał w górę żeby wyjąć mojego psa schowanego pod kurtką.Chęć zagryzienia była tak duża że ani ciągnąca się właścicielka,ani lekka awersja nie zatrzymała go.Dopiero jak treserka złapała za obróżkę parcianą i zacisnęła ją tak że prawie się udusił odpuścił ,a może raczej prawie zemdlał.Ale takie przypadki to rzadkość.
-
Poprawność polityczna według Wikipedii „…sposób używania języka w dyskursie publicznym, którego głównym celem jest zachowanie szacunku oraz tolerancji wobec przeciwnika w dyskusji. Poprawność polityczna ma z zamierzenia polegać na unikaniu stosowania obraźliwych słów i zwrotów oraz zastępowaniu ich wyrażeniami bardziej neutralnymi. Jej celem jest obniżenie poziomu antyspołecznych uprzedzeń i dyskryminacji danych grup społecznych. Używanie zwrotów bardziej neutralnych może być także motywowane chęcią uniknięcia protekcjonalności i respektowania godności osób, do których odnoszą się pejoratywne określenia….” Poprawność polityczną to ja stosuję do Ciebie, a nie do psa :cool3:
-
Zaraz,zaraz :hmmmm: jeżeli dobrze pamiętam proponowałeś kavali rzut łańcuszkiem w celu odzwyczajenia szczeniaka!zbierania skarbów na spacerach. Może efekt byłby szybki,a może nie.Może szczeniak przestraszyłby się śmiertelnie i za każdym razem widząc żarełko pamiętał.A może jeden rzut nie zadziałałby.Co byś zaproponował,kolejny,kolejny a na koniec... z bezradności oe. Jak w tym czasie stworzyć więź z psem,zasłużyć na jego zaufanie? PS.Z ciekawości czytałeś "Sygnały uspokajające"? Wiesz w jakim stanie emocjonalnym są twoje psy pracując z tobą?
-
[quote name='Pies Pustyni']Ciezka sprawa z kobietami sie dogadac... "Warkniesz" FE (bo chyba nie mowisz tego takim samym tonem jak "dobry pies") , pies slyszy nieprzyjemny dzwiek. Rzucisz obok niego lancuszek - pies slyszy nieprzyjemny dzwiek. Nie wiem co on na to, ale jak nie zapomne to w Wigilie go spytam.[/QUOTE] Ja już pytałam i mój powiedział że fe rozumie i akceptuje.:smile: Równasz dźwięk fe gdzie pies słyszy po głosie pańci niezadowolenie z hałasem jaki wytwarza metalowy łańcuszek spadający nagle z kosmosu? sorry ale w następnym wcieleniu powinieneś być psem i na sobie wypróbować dwie metody. Mam wrażenie że dla ciebie liczy się szybki efekt a nie stan psychiczny psa.:shake:
-
[quote name='Pies Pustyni']Dobra to konczymy. P.S. Jeszcze tylko jedna sprawa - fe jest po to, zeby cos przerwac (zapobiec) i rzut czy szarpniecie stosuje sie w tym samym celu. Korekta slowna i fizyczna powiedzmy. pzdr[/QUOTE] PS A co na to Twój pies, bo mój woli samo fe :eviltong:
-
Psie pustyni zrozummy się jeszcze lepiej ;)ja fe uważam za komendę ,a szarpanie smyczą,rzucanie łańcuszkiem,obróżki zaciskowe itp za korektę. W odpowiednich rękach,krótkotrwale użyte ratują pewnej grupie psów życie,ale najczęściej używane są przez nieodpowiedzialnych/niedouczonych ludzi w myśl zasadzie: "Dla człowieka z młotkiem cały świat wydaje się gwoździem":-(
-
[quote name='Pies Pustyni']Komenda "fe" ( czy "ee", "tss" etc.) to wlasnie korekta. A zachowanie nieporzadane? Zgaduje, ze uzywalas "komendy fe" czyli korygowalas?[/QUOTE] Nie jestem ortodoksyjnym wyznawcą szkolenia pozytywnego i korekty słowne stosuję ,ale zauważ między nami różnicę ja po fe i pożądanym zachowaniu nagradzam ,a ty proponujesz "wzmocnienie" łańcuszkiem i zadawalasz się "przerwij natychmiast" Jak ma się niesfornego psa i stosuje się tylko korekty fe,ee,ts trzeba uważać żeby pies nie zapomniał swojego imienia i reagował tylko na nowe imię fe,ee,ts :p
-
Ciekawa jestem szybkości reakcji mojego psa przy dwóch pukaczach bo pojedynczo mają 3 sek na zejście. Chociaż krew się nie leje to miny właścicieli bezcenne :smhair2:i komentarz on się tylko chciał pobawić...:jumpie:
-
[quote name='gerta']To jest doskonałe rozwiązanie :D :lol: Można jeszcze jeśli jest się posiadaczem rozkopywanego przez psa ogrodu, wyznaczyć psu "kopalnię" - czyli miejsce, gdzie kopać wolno, ba nawet pańcia pochwali za kopanie w tym miejscu, chociaż w innych miejscach zabrania. [/QUOTE] Nie pisałam tego bo wydawało mi się to trochę za bardzo ekstrawaganckie nawet jak na dogo ;) ale ja bym tak zrobiła.
-
33/33/33 % to idealny układ miedzy właścicielem,psem i treserem ;)
-
Ostatnio czytałam że ilość psów nadających się do IPO jest podobna do tych co pracują w dogoterapii czy w policji.Nie każdy pies i nie każdy treser ma do tego predyspozycje.
-
Gdy pies zostaje w sam dewastuje mi mieszkanie.
dusiek replied to ArturŚląsk's topic in Lęk seperacyjny
Może zacznij od tego że naucz zostawania samej w pokoju przy zamkniętych drzwiach.Stopniowo wydłużaj czas kiedy ją odseparowujesz. -
Moja koleżanka chciała szkolić owczarka na obronę,przyszła na plac,pozorant sprawdził reakcję psa na siebie i nie mogąc go sprowokować do jakiejkolwiek agresji stwierdził że się nie nadaje bo za spokojny.Mąż koleżanki poradził żeby spróbował zamachnąć się na córkę.Dwa razy nie musiał powtarzać zamachnięcia-nadawał się.:evil_lol:
-
To może ja się wypowiem bo mam psa nakręconego na kopanie jak staffik na piłeczkę.:evil_lol: karrin,litterka nie trzeba zabraniać kopania ale panować nad tym. Po pierwsze mój pies kopie na komendę i kończy na komendę. Po drugie stwarzam mu warunki do kopania. W skrócie wygląda to tak że na osiedlu ,w miejskim parku itp nie może, a u córki przy domu,ośrodku wypoczynkowym itp tam gdzie mu pozwolę. Są miejsca gdzie jeździmy regularnie na kopanie i tam nie ma ograniczeń. Jak na razie układ działa.:lol:
-
Odkryłam waszą galerię i widzę że Frodo zgromadził liczny fanclub :loveu: Jest takim słodziakiem że trudno się oprzeć jego urokowi. A do tego jaki inteligentny-wykombinować jak wyłudzić ukochany deser nie jest tak prosto.:PROXY5:
-
Opierniczajcie to może się nauczą :mad: Mam małego psa ale też nie cierpię rozwydrzonych małych szczekaczy. Mnie spotkała w sumie śmieszna historia.Pikuje na nas zjeżony sznaucer miniaturka. Wołam do właścicielki żeby odwołała psa ,a ona do mnie szczebiocze że on zaraz sam ucieknie jak mój się na niego rzuci.:crazyeye:Dodam że pierwszy raz ją widziałam i nasze psy się nie znały.Po co wychowywac swojego psa jak można zastosowac metodę-zostaniesz pogryziony nie podejdziesz.
-
Grin ciesze się:lol: Ja obecnie stosuję w życiu z psem zasadę, że jeżeli czegoś nie umiem lub nie rozumiem nie obwiniam i nie obarczam konsekwencjami psa,a on mi się odwdzięcza coraz większym zaufaniem.:multi:
-
Grin u nas nigdy nie było tak źle jak u tych owczarków. Poszłam po rozum do głowy .Też jestem ukochaną pańcią i mój pies też leci do mnie z wywalonym jęzorem :smile:,a córki pies uczy się przy moim przywołania.Ale "pamięć" o korektach niestety widzę do dziś.
-
No właśnie nie dres.Ładnie ubrany,dobrze wysławiający się.Ochrzaniając go wbiłam mu szpilę żeby zamienił swojego uległego goldena na dorosłego samca rottwailera i spróbował.Nie chcę nawet myśleć co on mu robi w domu:-(
-
Ja ostatnio zareagowałam na chamstwo ale skierowane przez właściciela do swojego psa.W poczekalni lecznicy facet w wyrafinowany sposób dręczył swojego goldena. A to pociągnął za ucho,a to zatkał dłonią nos,zakrył oczy,podniósł łapę i pies długo musiał stać na trzech,zabijał komary tylko te które siadały na psie uderzając mocno ręką,korygował próby wąchania podłogi tak że pies ślizgał się i prawie padał itp.Mniej więcej co 5-10 minut wymyślał coś nowego.Nie wytrzymałam i zwróciłam mu uwagę.Nie odpyskował ale mina faceta bezcenna,chyba rzadko jest ochrzaniany.Na pół godziny odpuścił , a potem ograniczył się tylko do przydeptania smyczy tak że głowa psa była nisko,ok. 10 cm nad podłoga.:placz: