Jump to content
Dogomania

Klaudia M.

Members
  • Posts

    804
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Klaudia M.

  1. [quote name='masza44']Moje łapią ptaki, kuropatwy i to nie w lesie bo tam chodzimy na smyczach, ale u nas w ogrodzie, wykopują i przynoszą krety, myszy, żaby...........ale zająca albo sarny to by nie dogoniły, na polu czasem za nimi pogonią ale potem się męczą i wracają. Cóż zrobić ...instynkt..[/QUOTE] Moje już prawie doganiają sarny i wspaniale tropią bażanty. Co chwilę wbiegają w krzaki i słyszę tylko wrzaski i jak wylatują. Krety to już z 5 zabiły a myszkę jedną przy mnie, żab na razie nie mają na sumieniu. Małe seryjne morderczynie.
  2. [quote name='ronja']to okropne:( dlatego uważam, że w lesie należy psy wyprowadzać na smyczy!!! biedny zając, zagoniony, wystraszony, na koniec umierał w męczarniach.[/QUOTE] Też uważam że to delikatnie mówiąc okropne, ale zdaje sobie sprawę że taki mają instynkt. Jedyne czego jestem pewna, że zginął wręcz natychmiast. Próbowałam je złapać i zastawiłam Sabię drogę ale zając się mnie przestraszył i wbiegł prosto w paszcze małp. Więc ja też jestem winna.:/ Jakbym się nie wtrąciła, pewnie by przeżył. Mąż mówił, że był w 95% połamany, więc nawet nie było sensu go im wyrywać bo by konał na boku w męczarniach. Bo ja nie miałambym serca go dobić. Na spacery do lasu będę im zakładać kaganiec, bo są dla mnie zbyt szybkie i gdy złapią trop nie zwracają na mnie uwagi.
  3. [quote name='masza44']Wiesz, zawsze jest ryzyko przy każdym środku jak pies jest na coś uczulony itp. Moja Świnka o mało nie zeszła u weta bo jej podał penicylinę, ale czy go winię- nie bo tego, że pies jest uczulony się niestety nie wie zanim nie ma kontaktu z substancją. U mnie te preparaty działają super i długo i skutecznie.[/QUOTE] Masz na pewno w 100% racje, ale czytałam że fripexem podtruło się też kilka innych psów. tamten był 10 letni więc odporność też miał już troszkę inną niż młodsze psy. Ja mam fioła na punkcie zdrowia swoich psów, nie wybaczyłabym sobie gdyby któryś znowu stracił przezemnie życie. Zapomniałam pochwalić Wikę i jej siostrę Sabę. Upolowały zająca:) Pan był wniebowzięty, bo będzie pasztet. Pani troszkę mniej szczęśliwa jakto wegetarianka i obrończyni zwierząt. Ale zasłużony smakołyk dostały...:)
  4. [quote name='masza44']Ja stosuję obroże Sabunol i działają świetnie. Koszt to na średniego psa ok 15 zł. Raz na 2 miesiące dodatkowo zakraplam fiprexem i jest ok.[/QUOTE] Czytałam że od Sabunolu jakiś pies dostał wysypki a od fiprexa się zatruł i umarł:/
  5. Poprzednie obroże które zakupiłam kosztowały 12-14 zł., sądziłam że jak dam 17-18 zł. to zaszaleje. Bądźcie dla mnie wyrozumiałe, dopiero od niedawna uczę się jak powinna wyglądać podstawowa opieka nad zwierzakiem;) Pozdrawiam.
  6. W krakvecie ona kosztuje 56 zł., dla psów średnich...masakra. Troszkę się boję że ją zmoczą i będzie do kosza. Ostatnio mi się Sabka położyła w kałuży, było widac tylko jej łeb:D
  7. Ja miałam taką dla szczeniaków, przy swoim pierwszym piesku...ale nie pamiętam cy działała. Poszukam czegoś zapachowego/mocniejszego, w sumie muszę nabyć cztery sztuki:) Póki co mam spray ale nie sprawdza się pod tym względem że wszystkie psiaki i kot, boją się dźwięku który wydaje.:) Wczoraj po spryskaniu Wika, unikała mnie cały dzień.
  8. Nie wiem dlaczego nie ma poprzednich moich postów:/ Wikusia ma ogłoszenia w jakieś gazecie był pierwszy telefon czysto informacyjny... czekamy na jeszcze i dziękujemy dobrej duszyczce która nam te ogłoszenia załatwiła.:) Za kilka dni zakupię dla Wiki obrożę przeciwkleszczową, bo ostatnio wyciągłam jej z samej główki z 6 szt.:/ Myślę nad tą...[url]http://www.krakvet.pl/beaphar-zecken-folhband-junior-obroza-insektobojcza-psow-60cm-kolor-bialy-p-13137.html[/url]
  9. [quote name='Agula99']No przecież nie ma takiej opcji żeby zapomnieć o Wikuni :)[/QUOTE] Wika to takie nasze małe subtelne słoneczko, żebyście widziały jak ten aniołek wymusza delikatnie pieszczoty. Kładzie łapkę na naszej nodze lub ramieniu i czeka. Aż trudno uwierzyć że potrafiłaby kogoś skrzywdzić...póki nie zobaczy się z jakim zacięciem broni kości, miski lub wita się z kotem:D Wtedy to istny demon, ale i tak kochany.
  10. [quote name='elaja'] Miejmy nadzieję , ze Bartek nawiał nie z powodu Wiki , a jakiejś atrakcyjnej kotki z sąsiedztwa , on nie z tych co siedzą grzecznie w domu , to kot - zdobywca :lol:[/QUOTE] Niech tylko wróci do domu a jedziemy automatycznie do weterynarza uciąć mu orzeszki:] Nie wiem jak moja mama wytrzymała tyle lat z niewykastrowanym kotem, mnie nosi jak moja kotka nie wraca w ciągu dwóch/trzech godzin, a co dopiero kilka dni.
  11. [quote name='Agula99']Wika, aleś ty niedobra [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] Tyle ile ona rozrabia to mój cały zwierzyniec razem wzięty nie daje tak w dupkę:) Stara się po prostu żebyśmy o niej nie zapomnieli jak trafi do swojego nowego domku:)
  12. [quote name='elaja']No nie , ostrzegałam przecież . że to pitbull :diabloti: Mućka czy Bartek :-( ale zniknął może nie znaczy przypłacił to życiem :placz:[/QUOTE] Bartek, bo mućka jest wypuszczana na zewnątrz tylko jak dziewczynki są w domu:D Bartek wymknął się drzwiami balkonowymi, nie jest jeszcze wykastrowany więc mamy nadzieję że randkuje;) Ty tylko kotem się martwisz ... wstydź się;), a co z kurą szwagra?! Był z nią bardzo zżyty, trzymał ją w kuchni i mówił że za nim chodzi po podwórku. To prawie jak kot, nawet więcej niż kot:D
  13. Wika ma wykupione ogłoszenia na portalach i nadal cisza. Ale bądźmy cierpliwi...małpiszon jeden:P Wika w ostatnich dniach zabiła kurę szwagrowi, kreta na spacerze i jeden kot zniknął mi w dziwnych okolicznościach. Ale żadna się nie przyznaje... (21.03. kupiłam karmę, wszystko wpisałam do rozliczenia)
  14. W swojej karierze miałam już cztery psy i żaden nie sygnalizował piszcząc swoich potrzeb, czasami bardziej kręcą się przy drzwiach ale to tylko tyle. Zaznaczam że miałam zarówno psy od szczeniaka, jak i 2,5 letniego który takiej umiejętności tez nie posiada.
  15. no to będzą im marzły dupeczki na deskach:P
  16. [quote name='Gugus24']Legowisko dla amstafów ? Nie ma takich ;) Są same z gąbką w środku , albo skajowe ;)[/QUOTE] podobno najmocniejsze są z kodury:)
  17. Właśnie dostałam informację, że legowiska już nie ma. Normalnie telepatia:D
  18. Mam taką nadzieję, chociaż szczerze wątpię. Ewidentnie przeszkadzała im gąbka która była w środku, teraz zostało tylko pół. Może jest jakaś wzmocniona wersja dla amstafów czy innych rozrabiaków. Ciągle też żyję nadzieją, że z tego wyrosną:)
  19. W sumie nie pomyślałam, ale po zrobieniu ogrodzenia psiaki (mam nadzieje że jeszcze w tym roku) i tak będą siedzieć w ogrodzie większość doby. (tzn chciałabym żeby tak było) Wtedy skończyły by się problemy z niszczeniem mebli i z "zabijaniem" kotów;) Ps: przyznam szczerze, że ja też nie lubiłam tego legowiska:) Póki co jeszcze je zszywam, ale zamierzam dogadać się z małpami żeby zrobiły to raz i porządnie.:) Wtedy kupimy sobie jakieś wypasione:D
  20. Od momentu gdy dziewczynki zostały zamykane w swoim pokoju na czas naszej nieobecności...nic nie zniszczyły. Aż do dzisiaj...zabiły swoje legowisko, patrosząc je z wszelkiej gąbki. :D Jednak ewidentnie zostały sprowokowane...wczoraj umyśliłam sobie że zakleję im okna gazetami (do połowy) tak żeby nie widziały co dzieje się na zewnątrz. Bo szczekają nie miłosiernie na każdą sąsiadkę, psa czy bóg wie co, przy tym dostają takiego ataku agresji że całe szyby mam porysowane i brudne z błota. I dostałam za swoje, skutecznie wybiły mi z głowy głupie pomysły. Ps: może ktoś się zastanowi czemu nie zawiesiłam zasłony czy firanki, otóż zrobiłam tak w salonie. I nie mam ani firanki ani karnisza, mam tylko 5 cm dziurę w ścianie.:) Z roletami, też wolałam nie ryzykować.
  21. I sunia, znowu zaczęła chodzić na spacery bez strachu. Przez kilka tygodni, brałam ją na spacer tylko na smyczy. Nie zwracałam uwagi, gdy się czegoś bała...natomiast bardzo często głaskałam i chwaliłam głosem nawet za "nic":)
  22. Ja zalecam cierpliwość, moja pierwsza sunia od szczeniaka załatwiała się tylko na zewnątrz. (sama stwierdziła, że trawka jest lepsza niż drewniana podłoga) :) natomiast drugiej suni zdarzały się wypadki gdy miała nawet roczek. Nigdy nie robiłam z tego problemów, ale z każdej kupki/siku na dworze, cieszyłam się jak "głuptas". Potem już sama po załatwieniu swoich spraw patrzyła na mnie czekając na gratulacje:D:D, a teraz po każdym siku/kupce merda ogonkiem. Pocieszaj się tym, że masz na 100% mądrego psiaka i nauczy się załatwiania swoich spraw na zewnątrz, bo dlaczego by nie;)
  23. [quote name='ronja']czy dotarła moja deklaracja?[/QUOTE] Tak dotarła, już aktualizuje rozliczenia. Przepraszam za to że nie robię tego na bieżąco:) Pozdrawiam i bardzo dziękujemy,
  24. 6 marca Wika miała kolejne ogłoszenia i póki co cisza...:|
  25. Kot był bardzo wychodzący, a do tego niekastrowany. Także czasami nie było go kilka dni w domu, wracał dosłownie by coś zjeść...Zazdroszczę Ci wiedzy, bo już nie raz mi doradzałaś:) Pozdrawiam
×
×
  • Create New...